IP: 83.1.81.* 03.04.14, 15:39
witam wybieramy się rodzinnie do Słonecznego Brzegu, jedziemy przez Serbię
czy ktoś może napisać ile trzeba czasu przeznaczyć na oczekiwanie na odprawę na granicy węgiersko-serbskiej i serbsko-bułgarskiej.
Za wszystkie informacje dziękuję.
Obserwuj wątek
    • ma.ci.ej Re: granice 03.04.14, 15:49
      Na wjazd do Serbii w Horgosz (autostrada)- od 30 minut do kilku godzin, na mniejszych przejściach zazwyczaj od 30 minut do 1 godz, powrót - na autostradzie od godziny do kilku godz., na mniejszych około 1 godz.
      To co piszę dotyczy sezonu wakacyjnego, poza sezonem jest dużo mniejszy ruch. Najwięjksze kolejki powodują niemieccy Turcy, więc najgorzej jest w te dni, gdy jadą do domu (patrz początek wakacji w Niemczech i początek sierpnia, analogicznie z powrotem).
      To co radzę, to ominąć przejście autostradowe, bo jak juz staniesz w korku, to nie ma wyjścia.
      W miarę aktualne dane masz tu:
      www.podlupom.com/stanje_na_putevima.php
      • bulgarskiewakacje Re: granice 04.04.14, 17:01
        Pozwolę sobie nie do końca zgodzić się z treścią poprzedniego wpisu. Wpływ na kolejki na granicach z serbią w drodze do Bg ma bardziej dzień tygodnia, niż rodzaj sezonu. Wystarczy zaplanowac podróz do Bg tak, by na granicę nie dojechac w weekend(sobota/niedziela) i wtedy przejeżdzamy w kilkanaście minut. Jeżdzimy tak co roku i nigdy nie staliśmy dłużej niż kwadrans. Natomiast sobota/niedziela to horror , bo turcy jezdzą praktycznie ciagle i nie ma to aż takiego znaczenia czy jest sezon czy nie.



        ma.ci.ej napisał(a):

        > Na wjazd do Serbii w Horgosz (autostrada)- od 30 minut do kilku godzin, na mnie
        > jszych przejściach zazwyczaj od 30 minut do 1 godz, powrót - na autostradzie od
        > godziny do kilku godz., na mniejszych około 1 godz.
        > To co piszę dotyczy sezonu wakacyjnego, poza sezonem jest dużo mniejszy ruch. N
        > ajwięjksze kolejki powodują niemieccy Turcy, więc najgorzej jest w te dni, gdy
        > jadą do domu (patrz początek wakacji w Niemczech i początek sierpnia, analogicz
        > nie z powrotem).
        > To co radzę, to ominąć przejście autostradowe, bo jak juz staniesz w korku, to
        > nie ma wyjścia.
        > W miarę aktualne dane masz tu:
        > www.podlupom.com/stanje_na_putevima.php
        • wtopek Re: granice 07.04.14, 11:58
          w niedzielę po południ granicę serbsko-wegierską na głównym przejściu w Horgos można już przekroczyć niemal z marszu, w sezonie letnim unikać należy okresu od piątku po południu do soboty wieczorem

          jadąc z powrotem najlepiej przekraczać granicę tym przejściem w dni powszednie od poniedziałku popołudniu do piątku popołudniu, chociaż tu trzeba się przygotować na pół godziny-godzinę kolejki ze względu na wjazd do Schengen

          w wakacje w weekendy kolejka to masakra, przejście może zająć 4-5 godzin

          boczne/lokalne przejścia jak dla mnie to średnie rozwiązanie, bo traci się czas na odbicie z głównej trasy, a tych co mają taki pomysł z roku na rok jest coraz więcej

          ponoć niezłym rozwiązaniem jest jazda przez Chorwację - od Budapesztu autostradą M6 na Mohacs a potem w Chorwacji za Osijekiem wskoczenie na autostradę Zagrzeb-Belgrad, w zeszłym roku podobno nie było tam zupełnie korków, nie wiem jak będzie w tym sezonie biorąc pod uwagę, że Chorwacja stopniowo uszczelnia granice po wejściu do UE
          • ma.ci.ej Re: granice 07.04.14, 12:20
            > boczne/lokalne przejścia jak dla mnie to średnie rozwiązanie, bo traci się czas
            > na odbicie z głównej trasy, a tych co mają taki pomysł z roku na rok jest cora
            > z więcej

            Backi Vinograd - tracisz naprawdę niewiele (max. 30 minut), Tompa trochę więcej, ale wg mnie i tak warto, bo tak jak pisałem, jak na autostradzie się zorientujesz, to już jest za późno.
            Odkąd w Horgosz straciłem 2 godz. (sobota, pierwszy weekend września - od 21:00 do 23:00) wśród chamsko przepychających się Turków, stwierdziłem, że nigdy więcej
            • wtopek Re: granice 07.04.14, 13:31
              dlatego też nie przekraczam granicy w weekendy, a co do Backi Vinogradi znajomi w zeszłym roku przy powrocie stali....40 minut, 20 minut więcej niż my w Horgos
    • Gość: marcin Re: granice IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.04.14, 15:12
      W zeszłym roku latem, autostrada HU-SRB:
      TAM - 31.07. -środa, w południe - ok 1 godz
      Z POWROTEM - 12.08. -poniedziałek, w południe - ok półtorej godziny
      Ok 60% ruchu generowane przez niemieckich Turków.
      • des4 Re: granice 11.04.14, 20:48
        te same przejścia rok temu w sierpniu:

        tam - bez kolejki, niedziela w południe

        z powrotem - jakieś 15 minut, wtorek rano
        • aruskowa Re: granice 17.04.14, 21:38
          Zadam być może tendencyjne pytanie, ale jestem kompletnie zielona w temacie, moja pierwsza przeprawa bułgarska odbędzie się w lipcu b.r ;) Naczytałam się na forum mnóstwo o problemach na granicy węgiersko-serbskiej - ok. odnotowane w grafiku wypada nam w południe w sobotę więc wiem jak ominąć. A co z przejściem serbsko-bułgarskim? Tam już jest spokój? Tzn. turki sobie zjeżdżają w zupełnie innym kierunku czy też walą w str. Bułgarii? Istnieje jakaś alternatywa dla przejścia w Dimitrovgradzie?
          • aruskowa Re: granice 24.04.14, 13:33
            Podpowie mi ktoś zorientowany w temacie? Nie chcę zaśmiecać i specjalnie zakładać nowy wątek, żeby spytać czy Turcy w Serbii jadą przez Bułgarię czy "dołem"?
          • Gość: uboot Re: granice IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.14, 12:49
            Wakacje 2012 i 2013 spędziłem w Bułgarii i Rumunii. Naprawdę zjeździliśmy tysiące km po tych krajach i szczerze mogę polecić przejazd przez Rumunię. Jadącym do BLG proponuję przekroczyć granicę w Oradei (on-line) i jazdę w stronę granicy bułgarskiej. Rumunia jest na tyle pięknym krajem, że warto poświęcić na przejazd przez nią 1-2 dni. Wiem, że polscy kierwocy mają ułańską fantazję i jak wsiądą pod domem to pierwsze siku robią dopiero na miejscu, nieważne czy to 150 czy 1500 km ;), ale polecam nocleg w Rumuni. Tym bardziej, że z noclegiem zero problemów, moteli nie brakuje a ceny od 30 lei/os. Drogi są ok. oczywiście trafiają się "perełki" z dziurami ale i u nas jest podobnie. Serbię omijałbym szerokim łukiem, szkoda czasu na podwójne stanie w korkach na granicy... W razie pytań służę pomocą: uboot@poczta.onet.pl
            • Gość: mareczek07 Re: granice IP: *.AM.osi.pl 17.05.14, 17:46
              W pełni popieram
              • Gość: gtw Re: granice IP: *.static.sl-net.pl 17.05.14, 19:15
                a ja nie popieram

                od zeszłego roku autostrada z Sofii do Burgas jest przejezdna na całej długości

                korki na granicy srbskiej owszem, ale w weekendy, poza tym przejazd na luzie, na trasie tak samo bez problemu można znaleźć motele i knajpy, wystarczy zjechać z autostrady do byle miasteczka

                Rumunie piękna, ale drogi niemiłosiernie zatłoczone, duzo terenów zabudowanych, o prezkroczeniu setki nie ma co mysleć, chyba tylko na autostradzie za Pitesti, jeśli ktoś jedzie tylko tranzytem, Rumunia to kiepski wybór
    • Gość: FanBG Re: granice IP: *.centertel.pl 24.04.14, 16:09
      Rzeczywiście od poniedziałku do czwartku jest lżej ale trzeba stracić 2 h na jedno przejście i tak.

      (piątek czy to rano czy po południu i tak jest tłok)

      Jak nastawiasz się na prucie autostradą w Bułgarii to za Sofią są dziury i zakręty więc, 130 to maks, przed samym wybrzeżem wieje tak, że niejedną dużą limuzynę będziesz zdmuchnięta na poboczu oglądać.

      Jedź przez Rumunię. Tańsze hotele i droga wcale nie taka zła jak wszyscy piszą.

      Zjeździłem obydwie trasy i Rumunia jest zdecydowanie lepsza, pomimo braku autostrad. (jakieś krótkie odcinki Ci się trafią)

      Jeśli jednak Serbia to jedź w nocy. Mniejszy tłok na autostradzie w Serbii. Można spokojnie 150-170 km/h pruć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka