Dodaj do ulubionych

Hotel Irys !!!

18.06.08, 21:12
był ktoś w hotelu Irys ??? Jak to ogólnie wygląda ? I czy daleko z
tej miejscowości do Słonecznego Brzegu ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ave Re: Hotel Irys !!! IP: *.greennet.org.pl 30.06.08, 15:24
      Zaletą tego hoteliku jest bliskość plaży i kameralna atmosfera.
      Pokoje są dość dobrze wyposażone. Do Słonecznego brzegu jest jakieś
      6-7 km. Do Centrum św wlaz jakieś 600-700 metrów pod górkę.
      Wybierającym się do Irysa polecam wzięcie własnego czajnika. Woda
      podawana w jadłodajni jest często niedogotowana. Potrafią „zaparzyć”
      letnią kawę i herbatę a to pierwszy krok do perturbacji żołądkowych.
      Byliśmy tam dwa lata temu i bardzo sobie chwaliliśmy pobyt. Bez
      fajerwerków ale na nocleg i wypoczynek nad basenem w zupełności
      wystarczy.
      • Gość: Ifa Re: Hotel Irys !!! IP: 83.142.125.* 20.07.08, 20:10
        Jeśli to możliwe radzę zmienić hotel na inny w tej samej
        miejscowości...Albo po prostu nic nie jeść w tym hotelu...
        Ja właśnie wróciłam i jeszcze nie mogę dojśc do siebie...Takiego
        syfu, jaki tam serwują do jedzienia to jeszcze nigdzie nie
        widziałam. Mielą to co ludzie nie zjedzą i podają jako klopsy,
        gulasz itp. Parówki codziennie na śnadanie i kolacje, a codziennie
        bardziej oślizgłe...Pewnego dnia były już z białym nalotem, ale
        nadal serwowali...Obsługa nie zna angielskiego, a szef chodzi cały
        czas z obrażoną miną.
        • Gość: Renata Re: Hotel Irys !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 16:18
          Wrócilismy z Bulgarii 22,08,08. Z calego turnusu 90 procent osob
          mialo klopoty zolodkowe.Moj syn (10 lat) zatrul sie ich nieswiezym
          jedzeniem. Mial biegunke , wymioty , wysoka temperatura. Otrzymal
          kroplowke ( 3 h lezal w ich " Poliklinice" ) pozniej jezdzil tam
          jeszcze na kontrole. Oprocz tego przez kilka dni zazywal lekarstwa.
          Mimo oferty all inclusive, musielismy jesc codziennie na miescie. To
          co ludzie nie zjedli bylo mielone i podawane w formie klopsow,
          gulaszu itp. Parówki codziennie na sniadanie i kolacje, a codziennie
          bardziej obslizgle. Woda byla niedogotowana do przygotowania kawy i
          herbaty. Ogolnie jedzenie bylo niedobre, stare.Wlasciciel i obsluga
          jadlodajni pomimo licznych skarg, nic nie zrobili by to poprawic (
          interwencja ichniejszego Sanepidu ). Po prostu nabijaja sobie
          kieszenie naszymi pieniedzmi, a turystow maja gdzies, bo i tak za
          kilka dni wyjada, a skoro juz zaplacili z gory, to po co sie starac.
          Jedyny plus to lokalizacja hotelu blisko plaza. Pokoje sprzatane i
          swieza posciel co drugi dzien i czyste reczniki.
    • Gość: roBEERt Re: Hotel Irys !!! IP: 80.51.132.* 18.07.08, 22:19
      Wróciłem dzisiaj.
      Ogólnie dobrze. Z całego turnusu 90 procent osób miało kłopoty żołądkowe.
      Jedzenie monotonne (parówki gotowane, smażone, pieczone , całe, pocięte, z serem
      i bez. Jajka gotowane, sadzone, jajecznica z serem białym i bez, z bekonem,
      itd)i mimo All Inclusive trzeba liczyć się z jadaniem na mieście. Basen dzisiaj
      rano został zamknięty z powodu przekroczenia norm higienicznych. Jak oczyszczą
      to otworzą. W godzinach 11 do 23 piwo i wino z kija bez limitów, wódeczka i gin też.
      A rozmiar basenu to mniej więcej 3x8 metrów czyli mały, brodzik dla dzieci
      okrągły około 1,5 metra średnicy.
      Hotel na samej plaży i to jego największa zaleta.
      W sumie polecam tylko ostrożnie z jedzeniem i piciem. I naprawdę lepiej zabrać
      coś na przeczyszczenie.
      • Gość: roBEERt Re: Hotel Irys !!! IP: 80.51.132.* 19.07.08, 15:03
        Zapomniałem napisać, żeby na plaży kłaść się jak najdalej od kamieni. Pod
        kamieniami są rury którymi gościnni Bułgarzy wylewają czasami ścieki
        bezpośrednio do morza. Ostatnie dwa dni pobytu musieliśmy kluczyć w morzu
        pomiędzy reklamówkami, papierem toaletowym a podpaskami.
          • Gość: roBEERt Re: Hotel Irys !!! IP: 80.51.132.* 20.07.08, 18:16
            W pokojach jest TV Sat. Z polskich kanałów jest TV Polonia, Puls, ITV, TVP
            Kultura i VIVA Polska. Pokoje raczej czyste. Łazienka i taras sprzątane chyba
            codziennie, pościel mieliśmy wymienioną 1 raz a ręczniki 2 razy przez dwa
            tygodnie. Większość zastrzeżeń mam raczej do Bułgarów a nie bezpośrednio do
            hotelu Irys chociaż znajomi z innego hotelu nic nie wiedzieli o zatruciach wśród
            wczasowiczów, więc to w Irysie szczególnie trzeba uważać.
            Pozdrawiam
              • Gość: Ewel Re: Hotel Irys !!! IP: 83.142.125.* 20.07.08, 20:02
                Witam,
                odnośnie animacji nie ma żadnych.
                Ja własnie wróciłam i zdecydowanie nie polecam tego hotelu!!!
                Spędziłam tam dwa tygodnie z małym dzieckiem.
                Lokalizacja rewelacyjna, hotel i pokoje też ok (sprzątene bardzo
                pobieżnie łazienki, raz na 4 dni wymiana ręczników, raz na tydzień
                pościeli i odkurzanie), natomiast jedzienie-katastrofa!!!zimne,
                stare, codziennie to samo.
                Większość osób się po prostu zatruła, wymioty, biegunki itd.
                Po skargach wstawili do jadalni mikrofalówkę i toster, a jedzienie
                zostało nadal stare...Kolega dostał parówkę oblepioną
                musztardą...Skandal!!!
                W ofercie all inclusive są soki, tzn proszek z wodą z kranu, suche
                rogale i zimna niby pizza.
                Basen został zamkniety w dniu naszego wyjazdu, ze względu na jakieś
                bakterie.
                Zdecydowanie nie polecam tego hotelu! Szkoda pieniędzy...
                  • Gość: ewel Re: Hotel Irys !!! IP: 83.142.125.* 23.07.08, 07:44
                    Plaża jest bardzo bliziutko hotelu, na poczatku lipca była bardzo
                    czysta, a po 2 tyg zaczęło się tam roić od niedopałków papierosów.
                    Ale nie jest źle. Morze ciepłe i jako tako czyste, chyba, że do
                    niego wypuszczą ścieki, albo prąd nawieje cos ze Słonecznego Brzegu.
                    Na początku lipca było super czyste, a ostatnie 2 tyg czyms je
                    zanieczyścili, nie wiem jak będzie taraz.
                            • Gość: GUTI Re: Hotel Irys !!! IP: 83.238.165.* 24.07.08, 06:45
                              CZYTAM WSZYSTKIE OPINIE I TROCHĘ SIĘ OBAWIAM PONIEWAŻ JA LECĘ Z ŻONĄ
                              I MAŁYM DZIECKIEM (1,5 ROKU). CZY KTOŚ BYŁ W TYM HOTELU Z MAŁYM
                              DZIECKIEM. JEŚLI TAK TO PROSZĘ NAPISAĆ CO NALEŻAŁO BY WZIĄŚĆ, LUB
                              CZEGO SIĘ WYSTRZEGAĆ ABY BRZDĄC NIE ZACHOROWAŁ. LECIMY 08.08.08 -
                              CZY KTOŚ WTEDY LECI? MY LECIMY Z WARSZAWY 0 6:00
                              • Gość: moni Re: Hotel Irys !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 10:15
                                a musisz byc taka złosliwa?
                                Grzecznie zapytałam.

                                Z tego co wnioskuje problemem jest jedynie jedzenie (i basen, ale stan
                                zanieczyszczenia chyba wiecznie trwac nie bedzie)
                                Osobiscie bardziej zalezy mi na czystych pokojach niz parkowach- bo skoro
                                jedzenie takie wstretne to mozna jadac w knajpach, a pokoju i hotelu raczej
                                sobie nie zmienie.
                                • Gość: ave Re: Hotel Irys !!! IP: *.greennet.org.pl 24.07.08, 13:30
                                  Byliśmy w hotelu w 7 osób. Tylko jedna podczas tygodniowego pobytu
                                  nie miała biegunki. Problemem nie jest tu tylko kuchnia hotelu Irys
                                  a jakośc surowej wody w Bułgarii. Niestety w Irysie kawa i herbata
                                  powstają z niedogotowanej wody co przyczynia się do stanu żołądka.
                                  Moja rada - jadąc do Bułgarii najważniejsze to posiadanie swojego
                                  czajnika. Chociażby po to by rano zrobić sobie smaczną kawę.
                                  All inclusive w tym hotelu to strata pieniędzy. Jedzenie jest
                                  monotonne i do tego niedobre. O wiele lepszą opcją jest stołowanie
                                  się w knajpkach w mieście bądź przy plaży.
                                  Jest to mały hotelik bez dodatkowych atrakcji. Moim zdaniem pokoje
                                  są w porządku, czyste, nowe, zadbane i przestronne. Basen choć mały
                                  to całkiem przyjemnie się przy nim spędza czas. Wygląd plaży zalezy
                                  od dnia. Bywa, że morze jest czyte, bywa, że glony atakują ze
                                  zdwojoną siłą. Sporadycznie pojawiają się meduzy.
                                  Jeżeli nie zamierzacie się stołować w Irysie to będziecie
                                  zadowoleni. Atutem jest bliskośc palaży.
                                • Gość: Ewel Re: Hotel Irys !!! IP: 83.142.125.* 24.07.08, 21:03
                                  Głównym preblemem było to, że zapłaciliśmy nie małą kwotę za
                                  wyżywienie w tym hotelu i to za wersję all inclusive, a musieliśmy
                                  jeść codziennie na mieście. Ceny tam nie są niskie, jak się chce
                                  zjeść coś, co nie wygląda strasznie...
                                  Właściciel i obsługa pomimo bardzo licznych skarg, że jedzienie jest
                                  niedobre, stare, oprócz wstawienia mikrofali i tostera nie zrobili
                                  nic.
                                  To jest najgorsze. Do końca mielili to co zostawało po obiedzie i
                                  wieczorem albo na drugi dzień podawali w postaci gulaszu, klopsów...
                                  Po prostu nabijają sobie kieszenie naszymi pieniędzmi a turystów
                                  mają gdzieś, bo i tak za kilka dni wyjadą, a skoro juz zapłacili, to
                                  po co sie starać...
      • madziulka-live Re: Hotel Irys !!! 24.07.08, 09:37
        Przeraża mnie to co tutaj czytam... małe pytanko: czy przeciwko
        biegunce wystarczą polskie środki czy też tak jak np.w Egipcie czy
        Tunezji trzeba zakupić miejscowe lekarstwa?
        Lecimy 01.08.2008 do Bułgarii i mam nadzieję, że basen będzie już
        wyczyszczony i otwarty... czy ktoś ma może aktualne wiadomości w tej
        sprawie??
        • Gość: tomekmy Re: Hotel Irys !!! IP: *.ceti.pl 30.07.08, 14:37
          Lecę z żoną i córcią 08.08.08 z lotniska z Katowic.
          Po przeczytaniu powyższych doniesień oraz dostępnych na forum "bulgaricus",
          podobnie jak GUTI, zadzwoniłem (choć to niełatwe) do biura ITAKA do Opola gdzie
          po ponad godzinie prób dodzwonienia się wreszcie trafiłem na Kierownika BOK.

          Przytoczyłem opinie tyczące jedzenia, basenu oraz braku angielskojęzycznego
          personelu. Uprzejmy Kierownik próbował (i chwała mu za to) łagodzić ww
          wypowiedzi na temat zatruć wskazując na, jakby nie było, inne warunki
          klimatyczne i regionalne; podobne do tych spotykanych w Egipcie czy Tunezji.
          Innym argumentem miał być brak negatywnych opinii i reklamacji tyczących tego
          hotelu a skierowanych przez klientów do ITAKI czy pośrednich partnerów (inna
          sprawa, że nikt nie przyzna się do występowania takowych ;-) ).

          Kończąc rozmowę poprosiłem o zbadanie czy ww zdarzenia miały miejsce oraz o
          przekazanie stronie bułgarskiej opinii panujących wśród polskiej klienteli.
          Zastrzegłem również, że jeżeli pomimo dzisiejszej rozmowy, jednak zastanę tam
          opisane warunki to w dwójnasób będę domagał się zwrotu kasy zgodnie z tabelą
          frankfurcką oraz materiałem zdjęciowym, który na pewno wykonam.


          Bez dwóch zdań: picie nieprzegotowanej wody kończy się w kiblu !!!! Jeżeli taka
          jest serwowana to jest to podstawą do zgłoszenia w ichniejszym Sanepidzie.
          ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

          O powyższych wypowiedziach poinformowałem również pośrednika, u którego
          realizowałem zakup "imprezy".

          Po około 30 minutach od zakończenia rozmowy wystąpiło u mnie pełne zaskoczenie.
          Mój rozmówca postarał się i zanotował numer telefonu, z którego dzwoniłem i
          oddzwonił z następującymi informacjami, które uzyskał od bułgarskiego partnera
          ITAKI:

          1. w recepcji została zatrudniona osoba władająca językiem angielskim i rosyjskim

          2. basen działa; był nieczynny przez 2 dni po kąpieli niefrasobliwych
          wczasowiczów w pełnym ubraniu wraz z butami - jeżeli tak było to nie zdziwiłbym
          się gdyby w basenie pozostały również resztki jedzenia, picia czy ... odchodów

          3. bułgarski partner został uczulony na normy żywnościowe obowiązujące dla
          hoteli tej klasy wraz z zaleceniem większej dbałości o wystawiane potrawy
          (mniejsze porcje a wystawiane częściej)

          GUTI - cieszę się, że takich dożartych jak ja będzie więcej. W razie scysji z
          obsługą będzie można liczyć na wsparcie. Może jak "szef" będzie musiał zjeść to
          co serwuje wczasowiczom to nabierze szacunku dla polskich pieniędzy.

          Inna sprawa, że należy brać poprawkę na wypowiedzi zamieszczane na mniej lub
          bardziej anonimowym forum. Każdy posiada własną ocenę jakości i to samo dla
          jednego będzie wspaniałe a dla innego "do d... bani"

          Pozdrawiam
          tomekmy
          • Gość: Ewel Re: Hotel Irys !!! IP: 83.142.125.* 31.07.08, 07:45
            Bardzo dobrze Pan zrobił! Ja bardzo żałuję, że przed naszym wylotem
            nie było praktycznie żadnych opinii na temat tego hotelu, wyżywienia
            jakiego w nim serwują. Życzę powodzenia i mam nadzieję, że coś się
            tam zmieni-szkoda by było tak dobrej lokalizacji hotelu...Proszę dać
            znać po powrocie.
          • Gość: magda Re: Hotel Irys !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 10:01
            Wróciłam z BUŁGARII 01.08. i to na moim turnusie kąpali sie w
            ubraniach w basenie. Bas en byl czynny i po i przed tym incydentem.
            Był za to zamknięty przez dwa dnii po naszym przyjeździe do HOTELU.
            Mimo interwencji ichniejszego sanepidu i rozmów z naszą rezydentka
            nic sie nie zmienilo jedzenie . Ciagle było to samo.Jeżeli chodzi o
            komunikację w j. ang. to była dziewczyna która odpowiadała, że
            potrafi mówić po angielsku ale niestety to pomyłka.Nie potrafiła i
            niczego nie rozumiała.
            • Gość: AdamR Re: Hotel Irys !!! IP: 87.121.50.* 07.08.08, 14:06
              Jak juz nizej wspominałem jestem właśnie w Irysie i bede jeszcze do 15'stego.
              Rewiduje swoją opinie o jedzeniu i zatruciach - faktycznie praktycznie cały
              ośrodek choruje lżej lub ciężej. My chyba tylko dzięki tym tabletkom o których
              wspominałem wcześniej lekko to znosimy (ale też nie bezobjawowo). Rezydentka na
              wszelkie uwagi wzrusza tylko ramionami - twierdzi że to jakaś wirusówka.
              Dodatkowo narzeka że ciągle musi chodzić z wczasowiczami do lekarza.
    • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 31.07.08, 12:41
      O! I o to biega :-). Jeżeli jest więcej wymagających osób świadomych należnego
      im zakresu usług to łatwiej jest wymóc na obsłudze wywiązywanie się z zobowiązań.

      Inna sprawa, że jeżeli organizator (w tym wypadku ITAKA + jego pośrednicy) nie
      będą znali opinii powracających to na pewno niczego nie zrobią w kierunku
      polepszenia warunków.

      No to jeszcze 2 słowa w powyższej sprawie.
      Z innego źródła z ITAKA uzyskałem potwierdzenie, że faktycznie były skargi na
      zimne jedzenie, i że zakrapiana (a jednak) impreza w basenie była pomysłem
      "klientów ITAKI" - przypuszczam, że naszych rodaków.
      Podjęto starania o polepszenie obsługi w tym zakresie.

      Nie mniej, opierając się na doniesieniach naszych poprzedników warto jest, na
      wszelki wypadek, wzbogacić swoją apteczkę o środki łagodzące objawy
      gastryczne(?) ... noo, chodzi mi o zatrucia pokarmowe :-)

      Przed podróżą warto jest również zapoznać się z warunkami naszego przewoźnika
      z/na lotnisko k/Katowic:
      www.airitalypolska.com.pl/obsluga/bagaz.html
      Pozdrawiam.
      tomekmy
      • Gość: urszula Re: Hotel Irys !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 16:13
        Ja właśnie wróciłam z hotelu IRIS i wbrew tym wszystkim opiniom,
        jestem bardzo zadowolona. Z naszego turnusu 18.07.-01.08 nikt nie
        miał kłopotów zołądkowych. Niezadowolony był jeden Pan, który
        skrócił sobie pobyt o tydzień, ale jemu nawet lód w drinku za szybko
        się ropuszczał. Była też Pani, która uważała że nic się nie nadaje
        do jedzenia, ale dużo czasu spędzała w stołówce - co tam robiła...?
        Fakt że jedzenie mogłoby być cieplejsze - ale za te pieniądze (2300
        od osoby a nie np. 4500) nie można narzekać, że nie smażą każdemu z
        osobna kotleta. Na mieście nie trzeba było dojadać. Plaża byłaby
        ładniejsza, gdyby plażowicze nie wtykali tam petów i nie zostawiali
        śmieci, ale za to nie można winić obsługi w hotelu IRIS ani Itaki.
        Natomiast woda w morzu wspaniała - ciepła i czysta i raczej
        niemożliwe byłoby żeby Bułgarzy robili sobie kuku wypuszczjąc ścieki
        do morza, poza tym to Europa. Wszystkim, którzy się tam wybierają
        życzę udanego urlopu, myślę że wiele zależy od nastawienia - jeden
        jedzie wypocząć inny marudzić i się denerwować.
        • Gość: KrzysztofKat Re: Hotel Irys !!! IP: 83.142.125.* 02.08.08, 19:40
          Witam wszystkich, po przeczytaniu wszystkich opinii ja również
          chciałem podzielić się swoimi wspomnieniami.
          W hotelu Irys spędziliśmy z żoną na szczęśćie tylko tydzień.
          Stołówka serwuje tam zimne i faktycznie nie za świeże jedzienie.
          Ścieki widziałem jak płynęły raz, w godzinach porannych tuż przy
          hotelu, a wypływają rurą zamaskowaną kamieniami na plaży-prosto do
          morza.
          Pomimo tego morze czyste i ciepłe, a plaża, jak to plaża-zaśmiecona
          przez turystów, głównie Rosjan.
          Hotelu nie polecam nikomu ze wzglęcu na wyżywienie, u nas akurat
          zatruliśmy się ja z żoną i jeszcze kilka osób.
          Drugi raz z pewnością bym tam nie pojechał i nie wydał 5460, bo tyle
          nas ten wyjazd kosztował na 2 osoby.
          • Gość: AdamR Re: Hotel Irys !!! IP: 87.121.50.* 03.08.08, 07:52
            Jesteśmy właśnie w Irysie wraz z narzeczoną i jeśli macie jeszcze jakies pytania
            to chętnie odpowiem.
            Z relacji powyższych:
            - nie mamy żadnych rewelacji żołądkowych - ale to może dlatego że dostaliśmy od
            miłej pani aptekarki jakiś lek pomagający złagodzić objawy zmiany kuchni.
            - jedzenie: faktycznie takie sobie, nie ma rewelacji ale też nie ma co dramatyzować
            - niewątpliwą zaletą Irysa jest lokalizacja - zrozumiecie gdy tu przyjedziecie -
            do centrum miasta jest 15 min pod górkę
            - obsługa "kuma" po polsku i czasami po ang. potwierdzam że została zatrudniona
            w recepcji osoba władająca językiem angielskim.
            - nieprawdą jest jakoby nie było animacji. Możliwości wyjazdów, zwiedzania jest
            całkiem sporo. (koło 6 wycieczek w różne miejsca).
            - internet - dla sprytnych - za darmo :D

            Pozdrowienia z Irysa !
            • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 03.08.08, 10:21
              Zastanawiam się o co tu chodzi?
              <urszula> napisała, że było "ok", że był jeden malkontent, że koszt to 2300 / 1 os.
              <KrzysztofKat> potwierdził "marność" i toksyczność potraw oraz "zasunął" ceną
              2730 / 1 os .
              <AdamR> będąc w trakcie nie narzeka. Przy okazji: gratulacje za spryt -
              zakładam, że jakieś niezablokowane WiFi znalazłeś - i bardzo dobrze ;-). Drobna
              rada: uważaj co robisz przez takie łącze - to może być pułapka np. na konta
              bankowe. Duże dziękuję za bycie "on-line".

              Mnie nasuwa się tylko jedno: co człowiek to opinia :-)

              Mam pytania do Wszystkich, którzy byli:
              1. Jak wygląda organizacja posiłków? Jakieś godziny? Termin "w formie bufetu"
              nie jest dla mnie oczywisty :-).
              2. Ile trwał "transfer" z lotniska do hotelu?
              3. Czy "klima" w pokoju działa?

              pozdrawiam,
              tomkmy
              • Gość: urszula Re: Hotel Irys !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 11:55
                1.Posiłki (powinny być cieplejsze):
                a)Śniadania 7.30-10.00 - szwedzki sół: jajka na rózne sposoby
                (gotowane, jajecznica, sadzone, omleciki), smazone kawałki
                bekonu/wędlin, sery, wędliny, płatki śniadaniowe,ogórki i pomidory,
                chleb
                b)obiady 12.00-14.00 - szwedzki stół: zawsze dwa dania mięsne do
                wyboru,jako dodatki ziemniaki, ryż, frytki, warzywa gotowane, czasem
                placuszki ziemniacznao serowe lub zasmażany ser, surówki (ogórki,
                pomidory, tarta marchewka, kapusta)
                c) kolacja 18.00-20.00 - dwa dania mięsne do wyboru, czasem
                spagetti, dodatki i surówki jak przy obiedzie.
                d) bar (w restauracji bliżej morza) od 11.00 do 23.00 - alkohole
                miejscowe wysokoprocentowe, wino białe i czerwone, woda z
                dystrybutora typu Dar Natury, "soki" - woda z kolorowym dodatkiem.
                Przy każdym posiłku można korzystać z ekspresu do kawy i zrobić
                herbatę (i jakieś inne ziółka) zalewając wodą z dystrybutora, przez
                co te wszystkie uwagi, że woda jest niedogotowana. Pomiędzy
                śniadaniem i obiadem jako przekąska pizza i rogaliki, po obiedzie
                ciasteczka i lody.

                2. Z uwagi na to, że hotel Iris jest ostatnim przystankiem
                (wcześniej wysiadają Ci, którzy zostają zakwaterowani w trzech
                hotelach w Słonecznym Brzegu), droga z lotniska do hotelu trwała ok.
                1,5 h.

                3. Klima działa, lodówka też.

                Pozdrawiam,
                Urszula
                • Gość: Basia Re: Hotel Irys !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.08, 00:58
                  Witam,
                  wróciłam w piątek z hotelu Irys.
                  Na początek transfer z lotniska. Jeżeli ktoś leci do Burgas to do hotelu Irys
                  podróż autokarem trwa ok. 40 minut (zależy od korków). Natomiast 1,5 godziny
                  jechali do hotelu goście lądujący w Varnie. Z tego co mówili współtowarzysze to
                  Katowice i Warszawa lecą do Burgas, a do Varny tylko Gdańsk.

                  Wycieczek jest dużo. Ja byłam w Sozopolu. Nic nadzwyczajnego, ale można kupić
                  różane kosmetyki, czy dżem figowy. Rejs po rzece Ropotamo był dość nudny i bez
                  atrakcji. Ale polecam na jakąś wycieczkę jednak jechać.

                  Rezydentka jest bardzo miła i udziela wszelkich wyjaśnień. Czeka też na lotniku
                  osoby przylatujące i pomaga przy wylocie. Sklepy wolnocłowe na lotnisku w Burgas
                  są beznadziejne.

                  Bułgarzy nie mówią prawie po angielsku.

                  Warto ze sobgą zabrać suszarkę do włosów - bo w pokojach nie ma. Są tam
                  ręczniki, ale polecam zabrać też swoje. Każdy pokój jest z balkonem, na którym
                  są dwa plastykowe krzesła i stolik oraz suszarka na pranie.

                  Pokoje są czyste i zadbane.
                  • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 05.08.08, 11:08
                    Rysuje się coraz bardziej precyzyjny obraz usługi / hotelu. Bardzo dziękuję.

                    :-) z informacją o suszarce to nadzwyczaj cenna rada, a co z żelazkiem do
                    prasowania?

                    Odchodząc ciut od tematu:
                    Swoją drogą w 3-gwiazdkowym hotelu w Bratysławie (Słowacja :-) ) była i suszarka
                    i po 3 różnej wielkości, grube ręczniki (czyli w sumie 6 :-) ), 2 spore i pełne
                    zasobniki z rewelacyjnym mydło-szamponem (1. przy umywalce, 2. w kabinie
                    prysznicowej), TV Sat (średniej wielkości LCD), telefon i ... internet
                    oficjalnie, sejf w pokoju, oczywiście lodówka i klimatyzacja.
                    W cenę 1 noclegu (230 PLN za 2 dorosłe osoby) było wliczone śniadanie: szwedzki
                    stół - menu bardzo podobne do oferowanego w Irysie.
                    A pokój i łazienka piękne: duże, czyste, wygodne.


                    Pozdrawiam.
                    tomekmy
                  • Gość: Marek Re: Hotel Irys !!! IP: *.aster.pl 10.08.08, 22:18
                    Witam
                    Wróciłem z Irysa 01-08-2008. Jedzenie bardzo dobre picie też ale
                    trzeba jeść i pić z umiarem. Obsługa bardzo miła my często skwaszeni.
                    Uwaga
                    Od recepcji w odległośći 50m żyje samotnie pies ma na imie Kery.
                    Jest spragniony miłośći proszę pogłasz go i daj kawałek kiełbasy
                    dziękuję.
                    Jak wrócisz napisz jak żyje Kery dziękuję
                    Marek
                    • Gość: GUTI Re: Hotel Irys !!! IP: 83.238.165.* 18.08.08, 07:31
                      Wróciłem właśnie z hotelu Irys. Byłem z żoną i 1,5 roczną córeczką.
                      Jednym słowem jesteśmy bardzo zadowoleni. Nie mieliśmy problemów
                      żołądkowych, jedzenie dobre (ale czasami mogłobybyć cieplejsze),
                      piwo trochę wodnite. Jadąc do Irysa dostaliśmy kilka wskazówek od
                      znajomego który tam był i to chyba one nas uchroniły od jakiś
                      perypetii żołądkowych (bo wsród gości zdarzały się jakieś ekscesy).
                      Zasada nr. 1 to nie pić wody z basenu, nie jeść jajek (pod każdą
                      postacią) bo zazwyczaj są zimne (jeżeli traficie na potrawę która
                      nie jest za ciepła to proponuję podgrzać ją w mikrofali). Starać
                      się nie jadać surówek (pomidory i ogórki są ok.)oraz żółtego sera.
                      Zabrać ze sobą jakiś czajnik żeby pić przegotowaną wodę i myć nią
                      zeby. A wieczorkiem iść do baru i poprosić 50 mil wódki, wypić aby
                      odkazić żołądek a powinno wszystko być ok.
                      POZDRAWIAM
                    • Gość: Marek Re: Hotel Irys !!! IP: *.aster.pl 22.08.08, 07:43
                      Pozdrawiam Marek
                      Pisałem i prosiłem o wiadomości o psie o imieniu Kery.
                      Żyje samotnie na łańcuchu w budzie w odległości 50m od recepcji
                      hotelu Irys.
                      Proszę jesteś dobrym człowiekiem pogłaszcz go daj smakołyk i
                      napisz do mnie jak
                      on żyje.
                      Dziękuję
                      Marek
    • Gość: tm Re: Hotel Irys !!! IP: *.eranet.pl 05.08.08, 12:20
      Poniewaz ja mieszkalam w Sunny Beach ogranicze sie do ogolnych
      komentarzy na temat tego, co przeczytalam w tym watku:

      Raz bylismy z mezem w Swietym Wlazie (lazilismy po pobliskich
      gorkach i zeszlismy wlasnie tam) i co nas uderzylo, to to ze
      produkty spozywcze sa wyzsze niz u nas (czyli w samym kurorcie,
      gdzie generalnie powinno byc wg mnie najdrozej, a jednak) i ze woda
      przy brzegu jest zielona (co dowodzi, ze jednak wylewaja te scieki
      do wody, o czym slyszelismy rowniez). Plaza nie do porownania, mala,
      brudna, pelno duzych kamieni. Generalnie prowincja na maksa, mimo ze
      miejscowosc przylejona do Słonecznego. Jeżeli komus zalezy na cichej
      miejscowosci to juz polecam polozona z drugiej strony Rawde - o
      wiele taniej w sklepach i sympatyczniej.

      Jeżeli chodzi o sam hotel to widzialam go tylko podczas transferu
      lotnisko-hotel, byl pierwszym z hoteli, do ktorych zajechal autokar
      i szczerze mowiac już wtedy ani hotel ani miejscowosc nie przypadla
      nam do gustu. Wybieranie All Inclusive w Bulgarii nie ma sensu. Ta
      forma wyzywienia oznacza glownie alkohole w cenie, a one sa BARDZO
      TANIE! My mielismy HB i to wystarczylo w zupelnosci. W ciagu dnia
      temperatura sprawia, ze raczej sie nie chce jesc, tylko duzo pije.
      Nam wystarczaly jakies tam bardzo male przekaski, przewaznie owoce.
      Jedynie na jakis wycieczkach czy w aquaparkach lazilismy na jakis
      posilek w ciagu dnia, ale byla to przewaznie pizza lub cos w tym
      stylu. Musze tu zaznaczyc, ze my mielismy w hotelu bardzo smaczne
      jedzenie, z pewnoscia swieze, i nikt sie nie pochorowal przez te 2
      tygodnie, w ciagu ktorych tam bylismy. Dzieki temu poznalismy
      rowniez rozne bulgarskie potrawy. Jestem troche w szoku czytajac ww.
      wypowiedzi o jedzeniu. Bulgaria to nie kraje arabskie i tam nie ma
      jakies szczegolnej flory bakteryjnej, ktora by nam jakos szczegolnie
      szkodzila. Jedyna profilaktyka jaka stosowalismy na wszelki wypadek
      to jedzenie codziennie ich bulgarskiego jogurtu.

      W sklepach czy knajach i restauracjach nie mielismy problemow z
      dogadaniem sie po angielsku, Bulgarzy rowniez swobodnie poslugiwali
      sie niemieckim. Czesto rowniez mowili do nas w lamanym polskim.
      Natomiast jezeli chodzi o jakies male stoiska to zrozumiale bylo dla
      nas, ze nie musza byc jakimis poliglotami, ale zawsze udawalo nam
      sie dogadac. Na migi. Bardzo sympatycznie.

      Chcialabym podkreslic, ze Bulgarzy sa bardzo milymi i sympatycznymi
      ludzmi, dobrze nastawionymi do zycia, cieszacymi sie zyciem i co
      wazne LUBIA POLAKOW. Mam nadzieje, ze naszych naburmuzonych,
      zarozumialych i wymagajacych niewiadomo czego rodakow nie ma tam
      jednak za duzo i ze nie zepsuja tego. Zeby bylo jasne, nie mam tu na
      mysli Polakow jako ogol, tylko chamow.

      Co do rejsu po Ropotamo. Tak sie sklada, że jest to skladnik
      wycieczki do urokliwego i bardzo starego miasta Sozopol, ktore
      koniecznie polecam jako punkt obowiazkowy do obejrzenia. Nie zgadzam
      sie z przedmowczynia, ktora sie starsznie wynudzila. Owszem, walory
      przyrodnicze nie sa dla kazdego. Mi sie bardzo podobalo, a
      przepiekne kolory zieleni daly odpoczac moim oczom. No i pierwszy
      raz widzialam żółwie w ich naturalnych srodowisku.

      Podsumowujac - nawet nasza itakowa rezydentka nie polecala Sw.
      Vlazu, wiec tym bardziej ja (bardzo zadowolona z pobytu w Słonecznym
      Brzegu, jak i ogolnie w Bułgarii). Zwlaszcza młodzi ludzie chcacy
      sie zabawic powinni jechac w inne bulgarskie miejsce. A biorac pod
      uwage, ze przy przygotowywaniu jedzenia nie przestrzegaja
      podstawowych warunków higieny, nie umieja przechowywac pozywienia i
      stosuja nieswieze produkty - calkowicie odpuscilabym sobie z malym
      dzieckiem.
      • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 05.08.08, 17:21
        O! Cóż za treściwa i cenna wypowiedź osoby posiadającej dystans do "naszej"
        lokalizacji :-)

        Gość portalu: tm napisał(a):

        (...)
        > gdzie generalnie powinno byc wg mnie najdrozej, a jednak)

        może większa konkurencja "robi swoje"?

        > i ze woda
        > przy brzegu jest zielona (co dowodzi, ze jednak wylewaja te scieki
        > do wody, o czym slyszelismy rowniez).

        ... to daje do myślenia. Może to jest argument utrzymywania przyhotelowego
        basenu przy tak niewielkiej odległości od plaży / morza?


        > Plaza nie do porownania, mala, (...)
        > Jeżeli komus zalezy na cichej (...)

        No właśnie. W innych wypowiedziach na temat SB - SV czytałem porównania ale od
        drugiej strony. Wskazywano tam na zatłoczony i hałaśliwy SB, wskazując SV jako
        znacznie spokojniejszy. Jeżeli ktoś chce odpocząć od "życia w ciekawych czasach"
        na co dzień to będzie optował za spokojniejszą okolicą. Nic nie stoi na
        przeszkodzie zaszaleć w SB i wrócić do SV spokojnie wyspać się :-).

        (...)
        > wypowiedzi o jedzeniu. Bulgaria to nie kraje arabskie i tam nie ma
        > jakies szczegolnej flory bakteryjnej, ktora by nam jakos

        I tu zgadzam się, z Tobą. Jednym z argumentów wskazywanych w obronie jakości
        jedzenia było.... obżarstwo osób płacących za AllInclusive. Coś w rodzaju
        "napchać się na maxa, bo zapłaciłem/am". Inna sprawa, że jeżeli faktycznie woda
        morska bywa zanieczyszczana to należy unikać nawet przypadkowego brania jej do
        ust, np w czasie pływania oraz myć ręce po wyjściu z morza....

        (...)
        > Podsumowujac - nawet nasza itakowa rezydentka nie polecala Sw.
        > Vlazu, wiec tym bardziej ja (...)

        A nie sądzisz, że to element marketingu: należy klienta utwierdzać w słuszności
        wyboru. Co Ci miała powiedzieć? Że w SV byłoby Ci lepiej niż w bieżącej
        lokalizacji? :-). Nie staram się kłócić z Tobą lecz wskazać na inną, możliwą,
        przyczynę jej wypowiedzi :-)

        Gratuluję udanego urlopu, a my ... pożyjemy, zobaczymy.

        Pozdrawiam.
        tomekmy
        • aisog Re: Wróciłam ze SB - hotel Majestic - rewelacja! 06.08.08, 00:13
          Powiem tak - co czy przezyjemy udany urlop zalezy od nas samych. Od
          tego jakie mamy oczekiwania, czy sa realne i zdroworozsadkowe i od
          tego jak odbieramy otaczajaca ja rzeczywostosc. Polacy na wakacjach
          maja zdolnosc do marudzenia, nic im sie nie podoba, sami utrudniaja
          sobie zycie i zamiast cieszyc sie wciaz narzekaja.
          Z calego serca zycze Ci, abys wrocil zadowolony.

          Jezeli szukasz ciszy i spokoju to tam na pewno znajdziesz. Nie
          zwiedzalam calej plazy Sv Wlazu, byc moze dalej na polnoc byla ona
          wolna od glonow. Najprawdopodobniej, bo tak wygladalo i w SB (z tym
          ze trzeba bylo kierowac sie na poludnie) i w Rawdzie.
          Ja mieszlam na samym koncu SB, rzut beretem od Wlazu i mimo ze przy
          ulicy, to jednak hotel byl tak zbudowany, ze nie bylo to w ogole
          odczuwalne, bylo spokojnie i idealnie do wypoczynku. Blisko rowniez
          do plazy. Ale to chyba wyjatek, bo generalnie hotele przy promeadzie
          czy deptaku na pewno mialy glosno, a te polozone za ulica, daleko do
          plazy. Spokojnie mozna tak jak mowisz bawic sie w SB a wysypiac we
          Wlazie (chociaz ja wybralabym SB), dosc dlugo kursuja autobusy, a
          nawet gdyby juz nie bylo to mozna i przejsc piechota. Z tym ze
          piechota zawsze szybciej idzie sie plaza - krotsza trasa.

          Co do ceny to chyba nie jest to do konca kwestia konkurencji, a
          raczej miejsca. W Nessebarze bylo mnostwo stoisk i sklepikow, a
          jednak wszystko duzo drozsze niz w SB. A natomiast w Rawdzie -
          rowniez na prowincji, tyle ze z drugiej strony SB - bylo duzo taniej
          niz w kurorcie. Ale chce podkreslic, ze w Sv. Wlazie bylam tylko w
          jednym sklepie, wiec sa moze i tansze. Natomiast gdyby naprawde
          okazalo sie, ze macie drogo, to polecam Wam supermarket Bali,
          znajduje sie on kolo przystanku zaraz na poczatku SB liczac od
          Waszej strony i na pierwszym przystanku, ktory nazywa sie Helena (w
          SB nie ma ulic, przynajmniej na mapach, i orientujemy sie wzgledem
          hoteli czy wiekszych restauracji). Za bilet zaplacicie 1 lv.

          Co do basenow hotelowych - po prostu spedza sie tam czas o wiele
          przyjemniej niz na plazy. Po pierwsze z powodu temperatury, my z
          mezem wytrzymywalismy max 2,5 godziny. Po drugie przy basenie lezy
          sie wygodniej. No chyba ze chce sie wydac 18-27 lv na lezak i
          parasol na plazy, dla nas to byla glupota. Na plazy nigdy nie bylo
          jakis wielkich tlokow, co dowodzilo, ze faktycznie ludzie wola
          spedzac czas w ciagu dnia przy hotelu. Sami na wlasnej skorze to
          zrozumielismy. W ciagu 2 tygodni moze ze 3 czy 4 razy sie
          plazowalismy, a tak to szlismy na plaze z samymi recznikami i w
          samych strojach kapielowych po prostu sie wykapac.

          W sprawie jedzenia - panujaca temperatura naprawde sprawia ze
          czlowiekowi nie chce sie za bardzo jesc (tak naprawde to glodnym
          jest jedynie rano i wieczorem), wiec dziwie sie troche tym
          obzerajacym sie AI. Przede wszystkim, naprawde zachecam do jedzenia
          ich naturalnego jogurtu, jezeli Wam dadza w hotelu. Moze i nie
          wszyscy lubia (ja akurat bardzo lubie, moj maz nie za bardzo, ale
          zalewal nim sobie kulki czekoladowe ala nesquik i bylo dla niego
          zjadalne), bo pomaga on ukladowi pokarmowemu przetrwac zmiane.
          Pomaga takze w walce ze szkodliwa flora bakteryjna, jezeli taka Wam
          sie trafi. Poza tym, jak sie go regularnie spozywa podobno zapewnia
          dlugowiecznosc :)
          Nie jedzcie niczego co sie Wam wyda podejrzane jezeli chodzi o
          waznosc, naprawde nie ma co ryzykowac. No i czesto pijcie alkohol, a
          dzieciom jezeli macie dzieci dawajcie pepsi czy cole - one zabijaja
          wszystkie bakterie :)
          Co do wody w morzu to jak to podczas kapieli w morzu zdarzalo sie ze
          sie napilam tejze wody i nie mialam z tego powodu zadnych
          niespodzianek. Plywalam zawsze w miejscu wolnym od glonow. Tak czy
          owak jezeli pojawiaja sie glosy o zachorowaniu w miejscu Waszego
          urlopu, to nalezaloby zadbac o jakas profilaktyke i starac sie byc
          ostroznym.

          Ciesze sie ze mimo tych roznych postow zachowales hart ducha :)
          Pamietaj ze trzeba wziac poprawke na wypowiedzi internetowe
          turystow, chociaz pod uwage wziac nalezy.

          A na rezydentke trzeba rowniez wziac poprawke, bo ogolnie jakas
          niekumata byla.

          Aha, i musisz tez pamietac, ze Bulgaria ma to do siebie, ze hotel i
          teren przyhotelowy to Europa (jakis tam standart znaczy sie, wiekszy
          czy mniejsczy) a poza hotelem brud ubostwo i nedza. I duzo smieci,
          ktorymi nikt sie nie martwi, o ile nie leza na ich terenie. I
          budowy, ktore mozesz wszedzie zobaczyc, gdyz Bulgaria sie mocno
          rozwija teraz. Nie nalezy sie tym przejmowac, tylko pogodzic z
          faktem ze tak jest! A sami Bulgarzy bardzo mili, widoki przepiekne,
          naprawde mozna odpoczac tam od swojego zycia :)

          Aha, i koniecznie odwiedzcie aquaparki: w nowym Nessebarze i w SB.
          Mozna do nich dojechac bezplatnymi busami. Nie wiem czy z az SV czy
          dopiero spod Bali.
            • aisog - 06.08.08, 01:11
              Bylam w lipcu. Z dwa razy zdarzylo mi sie ubrac cienki dluzszy
              rekaw, w tym jeden 3/4. Dlugich spodni nie zalozylam ani razu. Byl
              dzien, gdy padalo, byly i takie, gdzie niebo bylo zachmurzone. Tak
              czy owak polecam zabrac ze dwie rzeczy na górę i jedne dlugie
              spodnie, ale wszystko cienkie, bawełniane. I ew. jedna pare
              skarpetek. Ja skarpetki zalozylam dopiero w samolocie w drodze
              powrotnej. Zadnych kurtek, tylko niepotrzebnie zajma miejsce w
              walizce.
              Dodam ze jestem zmarzlakiem.
              Najdluzej bylam na zewnatrz do pierwszej w nocy.

              Przez pierwsze kilka dni opalalam sie z filtrem 45, jako ze mam
              bardzo blada karnacje. Potem zeszlam do 30, a w drugim tygodniu
              uzywalam juz 20. Maz, ktory ma lepsza karnacje, w pierwszym i drugim
              dniu uzywal 45 (zeby nie bylo szoku dla skory), potem dzien 30,
              nastepnie 20, a w drugim tygodniu 10.
              Smarowalismy sie rowniez przy kazdym dluzszym wychozeniu z hotelu w
              ciagu dnia, nizszymi filtrami niz przy opalaniu na lezaco.
              Ladnie sie opalilismy (ladny kolor), bez zadnych oparzen, skora do
              dzis nie zeszla:)
              Dodam ze to byl nasz pierwszy dluzszy kontakt ze sloncem. Ci, ktorzy
              juz sie opalali w tym sezonie moga korzystac z nizszych filtrow. Tak
              czy owak polecam stopniowe obnizanie. Zawsze tez nawilzalismy skore,
              maz po opalaniu, a ja jeszcze dodatkowo przed polozeniem sie spac.
              Wiadomo, slonce i woda wysusza.

              Co do sklepow, to moge jedynie polecic te w SB - na pewno
              supermarket Zora (vi a vis hotelu Helena na poczatku SB patrzac od
              Waszej strony) oraz supermarket Balli obok bazaru. Bazar znajduje
              sie vis a vis hotelu Condor po przejsciu przez ulice. Tam
              znajdziecie w dobrej cenie rozne drobiazgi oraz ubrania, torebki,
              buty. W dobrej cenie porownujac reszte okolicy. Na promenadzie
              wszystko o wiele drozsze, jedynie bez przebicia znalazlam kosmetyki
              na bazie olejku rozanego. Jak sie wejdzie w uliczki w głąb przy
              promenadzie, jest juz taniej. Natomiast kartki pocztowe najtansze
              okazaly sie w hotelu.

              Polecam dzwonic do Polski, jezeli komus sie zachce, z budek tel,
              jakie mozna znalezc, cena na stacjonarne 0,40 lv netto, 0,59 brutto.
              Mozna nawet z promenady. Gdzies w jakiejs uliczce nalazlam odrobine
              tansze, ale juz nie pamietam.

              Internet najtaniej w centrum handlowym w hotelu Royal Beach (latwo
              znalezc, bo w wielu miejcach znajduja sie bilboardy reklamowe
              centrum). 5lv za godz o ile pamietam.

              Poniewaz mielismy wyzywienie sniadania i oiadokolacje, ktore raczej
              wystarczalo, rzadko jedlismy na "miescie". Jak juz to raczej jakies
              przekaski. Ale na pewno z czystym sercem moge polecic restauracje
              przy bazarze, niestety nie pamietam nazwy, ale jest na koncu jednej
              z uliczek, a bazarowych uliczk jest ze trzy, wiec latwo znalezc.
              Tanio i bardzo smacznie. Zreszta my zawsze mielismy jedna zasade.
              Tam gdzie bylo duzo ludzi oznaczalo dla nas, ze musi byc tam dobre
              jedzenie. I nigdy sie nie mylilismy.

              A Elene to chyba w innej czesci Bulgarii. Generalnie kierowcy jezdza
              autokarami jak wariaci, wiec ja raczej nie bylam sklonna do za
              duzego jezdzenia. Bylismy jedynie na wycieczce
              Sozopol/Ropotamo/Burgas. Z biurem OK, ktore bylo o wiele tansze niz
              Itaka, jezeli chodzi o wycieczki fakultatywne. Zalpacilismy 18 euro
              plus 5 lv za rejs stateczkiem. Zalatwiali nam to
              nasi znajomi, ktorzy znalezli to biuro w Rawdzie. Sozopol to jedna z
              bułgarskich perelek, moim zdaniem obowiazkowo trzeba zobaczyc.
              Bylismy tez w Nessebarze, co rowniez uwazam za obowiazkowe, tym
              bardziej ze jest blisko i rowniez jest bezposredni autobus ze Sv
              Wlazu. Jeden dzien bylismy tez w jednym aquaparku, w innym dniu w
              drugim, jeden dzien spedzilismy tez chodzac po pobliskich gorkach,
              jeden dzien u naszych znajomych w Rawdzie i to nam w zupelnosci
              wystarczylo. W pozostale dni spedzalismy czas w SB.
          • aisog sprostowanie 06.08.08, 00:30
            po pierwsze to ja bylam autorka wpisu z loginem tm, teraz po prostu
            bylam zalogowana.

            po drugie cos sie pochrzanilo, tak to jest jak sie czyta naraz kilka
            watkow, wiec temat mojego drugiego wpisu wszedl przez przypadek

            po trzecie, napisalam powyzszy wpis, poniewaz stwierdzilam, ze w
            poprzednim wyrazilam sie zbyt ostro, byc moze niepotrzebnie.

            widzialam tylko czesc miejscowosci i na tym bazowalam, zwlaszcza
            piszac o plazy

            tak naprawde jedynym waznym argumentem w tej calej dyskusji jest
            jakosc jedzenia w hotelu

            jezeli jest szkodliwe dla zdrowia trzeba to jakos udokumentowac i
            napisac po powrocie reklamacje. powinno byc to jakos
            zrekompensowane. moze to nie jest 5gwiazdkowy hotel ale All
            Inclusive to All Inclusive. jakies tam standarty powinien spelniac.
            i tak jak ktos juz zauwazyl, jezeli nikt tego nie zglosi do Itaki,
            sytuacja sie nie zmieni. najlepiej zaprosic na posilek rezydentke.

            co do reszty to jest to kwestia subiektywnego podejcia i odczucia.

            i jeszcze jedna uwaga do pewnych osob narzekajacych na monotonie w
            jedzeniu - jedzenie typu bufet z reguly sklada sie z tego samego
            zestawu potraw (ew,tego samego typu potraw, w ktorych konkretne
            danie zmienia sie w zaleznosci od dnia, np. zupy czy dania glowne,
            owoce; ale jezeli chodzi o sniadanie to jest to generalnie ten sam
            zestaw), natomiast mozna sobie z tego wybrac kazdego dnia co innego.
            Przeciez nikt Wam nie kaze jesc wszystkiego naraz! Poza tym zaloze
            sie ze na sniadanie jecie w domu wciaz to samo (lub bardzo
            podobnie), a obiady co pare dni tez sie powtarzaja, wiec u siebie to
            dopiero macie monotonnie (wg Waszego rozumowania). Ja na sniadanie w
            hotelu jadlam generalnie to co lubie najbardziej i zestaw sie
            przewaznie powtarzal co dnia, zmieniany byl co najwyzej jeden
            skladnik. Na obiad zupy i dania glowne kazdego dnia byly inne, ale
            np salatki/surowki powtarzaly sie, wiec tez mialam swoje ulubione.
            Ze juz o owocach nie wspomne. Na wakacjach je sie to co sie lubi
            najbardziej! Przy uwadze, ze poznaje sie tez lokalna kuchnie. Wiec
            nie rozumiem tego narzekania na monotonne jedzenie.

            No to sie rozpisalam. Nielubiacych czytac dlugich postow
            przepraszam. Czas spac. Dobranoc.
          • aisog supermarket 06.08.08, 01:15
            > Natomiast gdyby naprawde okazalo sie, ze macie drogo, to polecam
            Wam supermarket Bali, znajduje sie on kolo przystanku zaraz na
            poczatku SB liczac od Waszej strony i na pierwszym przystanku, ktory
            nazywa sie Helena (...)

            Szkoda, ze nie mozna edytowac wlasnych postow :(
            Supermarket, ktory opisalam nazywa sie Zora. Balli znajduje sie obok
            bazaru, gdyby ktos nie zauwazyl to na przystanku przez bazarem
            rozdawane sa ulotki z mapka.
            W Balli bylam raz, a tak to zakupy robilam z Zorze.
            • voda222 Re: supermarket 09.08.08, 00:12
              Witam wszystkich wczasowiczów hotelu Irys!! Ja wróciłam z Irysa
              08.08.08. Szczerze mówiąc te wszystkie negatywne opinie, to chyba
              przesada. Ja spędziłam w tym hotelu tydzień i mogłabym śmiało
              przyznac, że ludzie na tym forum mają za duże wymagania. Bo
              powiedzcie otwarcie: jak często zmieniacie w domu pościel i
              ręczniki?
              Co do jedzenia, to może nie było rewelacji, ale uważam, że za te
              pieniądze nie można się spodziewac niewiadomo jakich dań. Było
              tradycyjne, bułgarskie jedzenie i pijąc kawę i herbatę z ekspresu
              nie miałam żadnych kłopotów żołądkowych. Faktycznie, na naszym
              turnusie ludzie chorowali, ale to mogłobyc od wszystkiego, np. woda,
              fast-foody jedzone gdzieś na mieście, czy też nadmiar alkocholu. Bo
              przecież niektórzy uważają, że skoro mają All Inclusive, to muszą
              pić alkochol litrami.
              Na plaży głównym powodem zanieczyszczeń są pety z papierosów, ale
              to już wina urlopowiczów (jak to ktoś wcześniej napisał). Basen jest
              czysty, sam hotel także. Nie mam zastrzeżeń. Nie polecam osobom,
              które lubią nocne życie, bo Św. Vlas to spokojne miejsce i prawie
              nie ma tam dyskotek.
              Obsługa jest miła i spokojnie można się porozumiewać na migi, bo
              faktycznie ciężko u nich z angielskim. A jeśli chodzi o ceny w
              marketach, to jest porównywalnie do Polski, więc nie ma co mówić, że
              jest drogo. Pozdrawiam jadacych do tego hotelu i życzę udanego
              urlopu! Mój taki był:)
        • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 22.08.08, 13:54
          Wróciliśmy... przed chwilą. Na początek superlatywy Bułgarii:
          - słońce
          - plaża
          - ciepłe morze

          Zalety hotelu IRYS:
          - blisko plaży
          - czysto w pokojach (zmiany pościeli i ręczników)

          Wady hotelu:
          - żarcie, bo jedzeniem tego nie nazwę

          Od 12.08 - 21.08 (a więc jedyne 9 dni) 14 rodzin (nie pojedynczych osób!)
          zgłosiło zatrucia pokarmowe. Na nasze żądanie (klientów ITAKI) otrzymaliśmy
          oświadczenia rezydentki o zgłoszonych zatruciach w ww ilości.
          Resztę opiszę później - idę rozpakować się :-)

          Pozdrawiam.
          TomekMy
            • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 23.08.08, 14:49
              Gość portalu: Ewel napisał(a):

              > (...) lub jak ktoś baaardzo
              > kulturalny napisał obżarstwo tych co wykupili all.

              eeee, to ja napisałem jako cytat wypowiedzi pracowników ITAKI wskazujących inne
              możliwe przyczyny występowania zatruć pokarmowych niż jedzenie serwowane na ich
              "imprezie".
              Przekonałem się, że rozmijali się z rzeczywistością.

              Pozdrawiam.
              TomekMy
    • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 23.08.08, 13:43
      Teraz trochę więcej napiszę, bardziej dla przyszłych wczasowiczów wybierających
      Sv. Vlas jako "bazę".

      Z tym hotelem (z pominięciem "żarcia") jest jak z campingiem czy namiotem: tak
      długo jak jest pogoda nikt nie zwraca uwagi na hotel:
      - obsługa reaguje na zgłoszenia, acz czasem trzeba upomnieć się nieco bardziej.
      osobiście widziałem jak do jakiegoś pokoju kupili nową lodówkę.
      - klimatyzacja działa
    • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 23.08.08, 14:38
      Teraz trochę więcej napiszę, bardziej dla przyszłych wczasowiczów o ile natkną
      się na ofertę tego hotelu z wyżywieniem.

      Z tym hotelem (z pominięciem "żarcia") jest jak z campingiem czy namiotem: tak
      długo jak jest pogoda nikt nie zwraca uwagi na drobne uchybienia:
      - obsługa reaguje na zgłoszenia, acz czasem trzeba upomnieć się nieco bardziej.
      Widziałem jak do któregoś pokoju kupili nową lodówkę.
      - łazienka jak z przed 15-20 lat a nie 2 (bo podobno hotel z 2006r). Brak
      kabiny prysznicowej i brodzika. W naszej był tylko murek na podłodze
      ograniczający wylewanie się wody i po interwencji pojawiła się zasłonka (ładna i
      nowa). Wiem, że w niektórych pokojach nawet murka nie było! Często
      śmierdzi(pierwszy budynek, ze stołówką na dole) zapachami z kanalizacji lub
      wentylacji.
      Mnie to "capiło" jak przepalony tłuszcz z kuchni.
      - dosyć wygodne materace na łóżkach (dla mnie trochę zbyt miękkie)
      - całkiem przyzwoita pościel
      - nieco gorzej wypadała wykładzina na podłodze i stan zasłon (urwany karnisz)
      ale nie przeszkadzało
      - papier toaletowy uzupełniany codziennie
      - reszta opisana we wcześniejszych postach

      W pokoju brakowało (jak na 3 ***):
      - suszarki do włosów (mieliśmy swoją dzięki temu forum :-))
      - naczyń i sztućców

      O "żarciu" napisano już wiele i w 95% prawdziwie, niestety :-(

      Przyznam, że nieco przez palce patrzyłem na wcześniejsze doniesienia
      stwierdzając, że uwierzę jeżeli mnie spotka jakieś zatrucie. Dopadło moją córcię
      w 8 dobie pobytu a mnie w 13. Gdybyśmy byli 7 dni to zapewne wróciłbym z
      twierdzeniem, że te zatrucia to jakieś brednie a tak ITAKA podpadła mi podwójnie:
      1. uprzedzałem i prosiłem o zapewnienie dobrej jakości jedzenia 10 dni przed
      przyjazdem - kilka postów wyżej pisałem o moim kontakcie z ITAKĄ przed wyjazdem
      2. zatrucie dopadło i nas pomimo pkt 1 oraz przestrzegania wszelkich możliwych
      zaleceń poprzedników. No może z wyjątkiem stołowania się poza hotelem ale w
      końcu zapłaciłem za całość.

      Reszta, czyli, menu, napoje, alkohole, przekąski zgodnie z tym co zostało już
      napisane wcześniej.

      Samo powstanie oficjalnej i potwierdzonej przez rezydentkę listy rodzin, które
      zgłaszały zatrucia nastąpiło pod sam koniec naszego turnusu po zawiązaniu się
      koalicji "zatrutych". W czasie dyżuru poprosiliśmy o sporządzenie po jednym na
      rodzinę oświadczeniu o występowaniu zatruć zgłaszanych w czasie pobytu. Chodziło
      nam o wykazanie, że w czasie turnusu nie pochorowała się jedna (1) osoba lecz
      ok. 30-40. Chcieliśmy tym samym obalić ciągłe twierdzenia, że ITAKA nic nie wie
      o zatruciach bo nikt nie zgłaszał a rezydent(ka) pierwsze słyszy o problemach z
      jedzeniem ewentualnie, że, cyt: "na każdym turnusie jakaś jedna (1) osobazatruje
      się". Teraz mamy to na papierze.

      Pozdrawiam.
      TomekMy
      • Gość: Ewel Re: Hotel Irys !!! IP: 83.142.125.* 23.08.08, 20:43
        Mi raczej chodziło o wypowiedż aisog-
        W sprawie jedzenia - panujaca temperatura naprawde sprawia ze
        czlowiekowi nie chce sie za bardzo jesc (tak naprawde to glodnym
        jest jedynie rano i wieczorem), wiec dziwie sie troche tym
        obzerajacym sie AI.-
        ale faktycznie, dopóki ktoś nie zachoruje, to na wszytsko patrzy w
        różowych okularach, natomiast po kilku dniach spędzonych klęcząc w
        tolalecie już nie jest tak pięknie i wesoło...
      • Gość: Marek Re: Hotel Irys !!! IP: *.aster.pl 28.08.08, 22:05
        Pozdrawiam Marek
        Zwracam się szczególnie do Kasi która wyjeżdża teraz do hotelu Irys
        we wrześniu.
        Byłem w sierpniu w Irysie bardzo mi się podobało ale trzeba pić i
        jeść z umiarem.
        Zaprzyjaźniłem się z psem o imieniu Kery który żyje 50m od recepcji
        hotelu Irys samotnie na łańcuchu. Proszę Kasię i inne osoby
        pozdrówcie go. Czekam na wiadomości od Was jak Kery
        żyje.
        Dziękuję Marek.
        • Gość: Ifa Re: Hotel Irys !!! IP: 83.142.125.* 29.08.08, 07:13
          niektórym jedzienie i picie z umiarem nie wystarczyło by nie
          zachorować, wystarczy jedna stara parówka lub ich mielony klops i
          rewolucje żołądkowe gotowe...wiem po sobie, od poczatku prawie nic
          nie jadłam i i tak nie pomogło, skusiłam sie pewnego dnia na obiad i
          potem żałowałam przez następne dni...
        • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 02.09.08, 09:06
          :-). Taaaa, "lekkie przerażenie" jest często spotykane u osób, które czytają wcześniejsze doniesienia.
          Możesz zadzwonić do ITAKI i zapytać czy coś zrobili po turnusie 08.08-22.08 i oficjalnie potwierdzonych zgłoszeniach zatruć od 14 rodzin (par :-)).
          Teraz siedzę nad reklamacją i nie zostawiam suchej nitki za zignorowanie doniesień o zatruciach pokarmowych.
          Jest szansa, że nie zatrujesz się lub zatrucie nie będzie łączyć się ze skrajnymi objawami - tak "przetrwała" moja żona.
          Jeżeli, czego zdecydowanie NIE życzę, dopadnie i Ciebie to wyślij SMS'a do rezydentki i poproś o potwierdzenie zgłoszenia na piśmie od niej lub cokolwiek, ale na piśmie. Później pozostaje tylko droga reklamacyjna z załączoną kopią "pisma".
          Na pewno zabierz środki łagodzące objawy zatrucia !!!

          Z naszymi potwierdzeniami możemy śmiało udać się do Superekspresu czy Faktu czy nawet telewizji i podpisać się pod tytułami "Trucie z ITAKĄ" albo "Toksyczna oferta ITAKI", "ITAKA: z kiblem do pary", "Odchudzanie z ITAKĄ".

          Życzę udanych wakacji. Korzystaj z innych uroków Bułgarii i nie przejmuj się jedzeniem bo zatruje Ci umysł.

          Pozdrawiam.
          TomekMy
          • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 02.09.08, 15:45
            Gość portalu: Kasia napisał(a):

            > Aga no to sprawdzimy razem czy to faktycznie prawda,(...)
            Niestety prawda: służę oświadczeniem podpisanym przez rezydentkę, co wcale nie
            oznacza, że i Was dopadnie. Statystyka wskazuje, że 60-75% populacji
            wczasowiczów zaliczyło chorobę. Należy brać pod uwagę również długość pobytu i
            osobnicze cechy organizmu. Przykładowo, mnie dopadło dopiero w 13 dniu a do tego
            momentu nie odmawiałem sobie jedzenia. Niektórych zmogło na 2-3 dzień po
            przylocie a byli i tacy, którzy wracali bez sensacji ale po 7-mio dniowym pobycie.

            Będzie dobrze :-).
            Pozdrawiam.
            TomekMy
            • Gość: JanMario Re: Hotel Irys !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 11:28
              Hej,

              Wlasnie wrocilem z hotelu - szanowni - syf, syf i jeszcze raz syf!!!

              1. Obsługa fatalana - all inclusive prosze wlozyc miedzy bajki, jesc tam sie nic
              nie da. Z calej osemki tylko ja nie jezdzilem na "skuterze" bo tam nie jadlem

              2. Bar w all inclusive czynny do 23 ale zamykany o 22:30, lub odpowiedz nie "ne
              ma" - wrazenie ogolne jakby pracowali w hotelu za kare

              3. Alkohole podawane w kubkach plastikowych - dopiero po interwencji
              otrzymalismy szklane naczynia, ale o 23 przychodzi brudas zabiera szklanke i
              przelewa do kubka plastikowego - zero slowa po angielsku!

              4. Basen nieczynny - woda zielona...no comments

              5. Jedyny plus - lokalizacja, nic wiecej ale plaza pelna petow i innych
              "gadzetow", lezaki i parasole platne 6 leva od sztuki...

              Szczerze - nie polecam nikomu, chyba ze opcja bez sniadan, obiadow i kolacji,
              ale jesc trzeba ale w miescie drogo!!! Za te pieniadze lepszy Egipyt wogole
              cokolwiek innego niz Bulgaria
              • Gość: eldoctore Re: Hotel Irys !!! IP: *.chello.pl 07.09.08, 16:12
                Witam,

                Udało mi się wrócić dlatego postanowiłem się podzielić moją opinią o
                Hotelu i Bułgarii dla przyszłych wczasowiczów :) ( mam nadzieje że
                będzie ich niewielu)

                Należy sobie zadać pytanie czy naprawdę chcemy jechać do Bułgarii,
                która poza ładnym, czystym morzem nie oferuje nam NIC.
                - plaże piaszczyste pełne petów
                - jedzenie w restauracjach niedobre i zimne - wszystko wygląda jakby
                leżało dwa dni - zostało podgrzane i podane. O ciepłej zupie możecie
                zapomnieć ( opinia na podstawie wizyty w ponad 5 restauracjach,
                barach przy plaży, budach z pizza na mieście ). McDonald 2 razy
                droższy niż w Polsce ( no cóż świeże jedzenie kosztuje )
                - zwiedzać nie ma co
                - ceny dużo wyższe niż w Polsce - to nie jest tani kraj, może był
                ale już nie jest!!!
                - standard obsługi w knajpach, restauracjach dramatyczny. Ci
                kelnerzy kelnerki wyglądają tak jakby nam laskę robili swoją obsługą
                i są wielce oburzeni jeżeli zwróci im się uwagę - nie powinno się
                tak pisać o całym narodzie Bułgarskim jednak moje wrażenie po 14
                dniach jest takie: Bułgarzy to pastuchy bez jakiejkolwiek kultury,
                którym udało się urodzić nad pięknym morzem i chyba z przymusu
                zarabiają pieniądze. ( mam nadzieje że już niedługo - bo wszystko
                wskazuje że Ruscy wykupią im całe wybrzeże a ci nawet nie zorientują
                się kiedy to się stanie )

                Jeżeli po przeczytaniu tego co napisałem - dalej masz ochotę jechać
                do tego kraju i chodzi ci po głowie Hotel Irys ( IRIS ) to proszę
                przeczytaj moją opinie o tym Hotelu i nie daj zarobić tym ludziom :
                ALL INCLUSIV
                - śniadania - jedyne co da się jeść to Tosty z Miodem - bo dżem
                wygląda już podejrzanie. Parówki z dnia poprzedniego, jajka sadzone
                to samo. Wszystko wygląda nie świeżo i tak też smakuje.
                - obiad - nie che mi się pisać bo zaczyna mnie mdlić - ci ludzie
                powinni dostać nagrodę za umiejętność przerabiania tego samego
                jedzenia na inne potrawy - przynajmniej wizualnie im to wychodzi
                - kolacja - to samo co było 2 dni wcześniej na obiad bleeee
                - owoce - na targu kupowałem arbuza i melona słodkiego i smacznego -
                niestety nasi bułgarscy koledzy z hotelu Iris nie wiedzieli chyba
                gdzie znajduję się ten targ!!! KWAS!!
                - wszystko to jesteś w stanie przetrwać pijąc napoje wyskokowe -
                jeżeli wybierasz się z dzieckiem to ono nie ma szans ( wizyta u
                lekarza pewna na 100% - kroplówka kosztuje 20euro - wiem bo takie
                przypadki miały miejsce )
                - lokalne alkohole serwowane w ALLINCLUSIV możliwe tylko do wypicia
                po zmieszaniu z jakimiś sokami lub napojami koncernu Coca-Coli. Soki
                DERBY i napoje DERBY serwowane w barze to jakiś koszmar - jestem
                pewien że mój pies by nawet tego nie wypił.
                - piwo - można pić zamiast wody - bo gasi pragnienie i chyba jest
                pozbawione %
                - wino - kwas!! i często się kończy
                - obsługa w barze dramat - jak poprosisz o lód to Barman robi taką
                minę jakbyś mu zabrał ukochaną zabawkę
                - o 23 światła gasną i siedzisz sobie w ciemnościach przy stoliku -
                zaraz po tym jak barman przelał twoje napoje ze szklanki do
                plastikowego kubka
                - basen - woda wytrzymała tydzień - w drugim tygodniu został
                zamknięty i nie wiem czy do tej pory działa ( ponowne zagrożenie dla
                dzieciaków)
                Położenie Hotelu przy samej plaży to chyba jedyny plus – innych nie
                widziałem.
                Kończę – mam nadzieję że zniechęciłem was do wyjazdu do Bułgarii ,a
                już na pewno do Hotelu Iris. Wybierzcie Chorwacje ( ceny takie
                same ) , Włochy, Grecje, cokolwiek tylko nie jedzcie do tych chamów –
                niech zgniją w tym swoim kraju razem z Ruskimi i Angolami.
                Boże gdyby nie dobre towarzystwo na tym wyjeździe i piękne morze to
                chyba zaliczyłbym najgorsze wakacje życia









                • Gość: bartosz Do Pana: eldoctore!! IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.08, 10:22
                  Witam, naprawdę pięknie się Pan rozpisał i pewnie jakbym nie był w
                  tym hotelu to bym łykną, ale dzieki temu teraz mogę się pośmiać z
                  takich opini jaką Pan napisał... Szczerze powiedziawszy to mój pobyt
                  się w ogole nie pokrywał z tym co Pan napisał, a dużo tego było:)
                  Zacznijmy od tego ze przez 2 tygodnie nie było żadnego zatrucia!! Aż
                  pusty śmiech bierze jak się czyta że wszyscy sie truli i umierali-
                  cóż z takim żołądkami to należy siedziec w domku i ewentulanie
                  poidpiąc sie pod kroplówke bo w Polsce nie bedzie kosztowac 20 euro
                  bo jeszcze mamy złotóweczki:) Ale chce nawiazać do Pana wypowiedzi:
                  -plaże piaszczyste i jak sama nazwa mówi czyste, pety owszem czasem
                  sie zdarzały ale wątpie ze rzucała je obsługa hotelowa czy np.
                  meduzy z morza - pewnie byli to tacy wczasowicze jak Pan
                  - na jedzenie naprawde nie mozna narzekac-faktem jest, ze czasem
                  trafiało sie cos zimnego (sporadyczne dania) ale to należy chodzic
                  troszke wczesniej a nie na osoatnia chwile a jesli Pan wymaga full
                  standardu to polecam hotele ***** tam może Pan wymagac:)
                  -opinia o McDonaldzie juz w ogole mnie rozbroila-faktycznie jade do
                  Bułgarii na wczasy aby stołować się w tej reasuracji bo u siebie
                  tego nie mam (a jesli zachce mi sie jakiejs kanapki to raz moge
                  wydac troszke wiecej niz 2 lewy-wkoncu wczasy:)
                  -zwiedzac nie ma co-na wycieczki krajoznawcze polecam Polskie góry:)
                  (nalezy przed wyjazdem się zastanowic czy jedzie sie wypoczywac nad
                  cieple morze czy organizowac sobie wycieczki)
                  -ceny porównywalne jak w Polsce-nie wiem dlaczego Pan napisał, że
                  duzo wyzsze-może zle Pan przelicał:)
                  -jeśli chodzi o obsługe to ja nie moge sie do niczego przyczepić,
                  zawsze obsługa z usmiechem na twarzy i zawsze się dostało to co
                  czego sie oczekiwało-trzeba poprostu umiec podejsc do człowieka-
                  jesli podchodze z załozeniem ze bedzie zle i mam dziwna mine to
                  raczej tez nie mozna wymgac od obslugi promienistego usmiechu-cos za
                  cos-proste!
                  -opcja ALL INCLUSIV: faktem jest ze posiłki sie powtarzały ale przez
                  2 tygodnie trudno zeby bylo inaczej (przypominma to jest hotel ***
                  za rozsadna cene a nie *****), ale raczej nie zwracalemuwagi i nie
                  obliczalem ze to co bylo na kolacje bedzie na obiad za 2 dni-
                  poprostu smiechu warte (rzuca sie w oczy ze ten czlowiek tylko
                  wyszukiwal sie i byl z siebie dumny i zadowolony jak cos nie bylo po
                  jego mysli-tacy ludzie sa zalośni), takze w sprawie jedzenia moge
                  tyle powiedziec ze bylo go dużo, smaczne, cieple i nikt sie nie
                  zatruł!! owoce ludzie jedli i soebie chwalili wiec tez nie wiem skad
                  uwaga o ich braku swiezosci!!
                  -napoje chlodzace oraz % w porzadku-nigdy niczego nie brakowalo a
                  jak sie wino konczylo to bylo nastepne:)
                  -gasna swiatla o 23 i bar sie zamyka-jest to jasne napisane i trzeba
                  sie do tego zastosowac, nie oczekujmy cudow aby ktos siedzial z Nami
                  cala noc bo my mamy na to ochote, chce sie balowac cala noc to
                  zapraszam do Słonecznego Brzegu-ktos kto siedzi do 23 musi rano
                  wstac i znow cały dzien za barem wiec może podarujmy mu odrobine
                  snu:)zreszta na moim turnusie jak sie ktos chciał bawic to sie bawil
                  i wcale mu to nie przeszkadzalo:)
                  -basen fajny-fakt ze w morzu woda cieplejsza niz w basenie no ale
                  nikt Nam nie zapewniał termalnego basenu z ciepla woda ale dalo sie
                  poplywac i byl otwarty i do dyspozycji przez cale 2 tygodnie:)
                  Reasumując Panu "wszystko na NIE" dziekujemy:) ogolnie czytajac to
                  forum zastanwiam sie w duzym stopniu czy konkurencyjne biuro podróży
                  nie zrobiło ANTY reklamy-ale szczerze powiedziawszy Wam nie wyszlo:)
                  pozdrawiam
                  • tesstess Re: Do Pana: eldoctore!! 21.09.08, 15:36
                    Witam Panie Bartoszu ,to co Pan napisał jest prawdą . Byłam w Irysie na początku
                    września i jestem bardzo zadowolona ,żadnych zatruć nie było,jedzenie dobre
                    ,obsługa miła ,pokoje czyste .To,że plaża brudna to zasługa turystów i nocnych
                    plażowiczów.Bar czynny do 23 ale w ostatnim dniu naszego pobytu obsługa bawiła
                    się razem z nami i było to dobrze po 23 .Jeżeli ktoś przyjeżdża i szuka dziury w
                    całym to zawsze coś znajdzie. Na wczasy trzeba jechać nastawionym pozytywnie i
                    wtedy jest dobry odpoczynek. Z hotelu Irys oraz z Biura Itaka jestem bardzo
                    zadowolona i moge polecić innym .Pozdrawiam
                    • Gość: igor Re: Do Pana: eldoctore!! IP: 83.142.125.* 22.09.08, 08:26
                      wszystko zależy od tego, czy ktoś zachorował czy nie.
                      ja byłem we wrzesniu na 2 tyg i byłem bardzo zadowolony, aż kilka
                      dni przed wylotem dopadło mnie i zmieniłem zdanie...
                      wokoło prawie wszyscy chorowali, ale myślałem że mają słebe żołądki
                      itp.
                      gdybym nie zachorował, pewnie byłbym zadowolony z wyjazdu, ale dwa
                      dni spędzone nad klozetem wszystko zmienia....
                  • Gość: m Re: Do Pana: eldoctore!! IP: *.0-24.192.121.192.host.songnetworks.se 08.10.08, 13:18
                    Zgadzam się z "Bartoszem" - wróciłem 29.09.2008 i to co on napisał
                    jest faktem/prawdą. Sugerję wszystkim przyszłym wycieczkowiczom aby
                    patrzyli na to co ludzie piszą na formu z delikatnym przymróżeniem
                    oka. Osobiście sam się wystraszyłem jak przeczytałem o problemach
                    żołądkowych w Irysie. Kontaktowałem się nawet mailowo z szefem ds
                    marketingu w biurze ITAKA - z pytaniem czy oni o tym wiedzą i
                    działają w tej sprawie - facet był na urlopie (dostałem automatyczną
                    odpowiedź) gdy wrócił ja byłem już w Bułgari. Nie wiem czy coś
                    działał w tym temacie bo do mnie nie odpisał.
                    Nie ważne - potwierdzam opis Bartosza wszystko się w nim zgadza.
                    • tomekmy Re: Do Pana: eldoctore!! 13.10.08, 16:07
                      Jednocześnie do wyrażających opinię: "bartosz", "tesstess", "m".
                      Brzmicie jak pracownicy ITAKI starający się aby w jednym wątku pojawiły się
                      również pochlebne informacje. Ciekawe, że Wasza aktywność przypada pod koniec
                      sezonu.... Być może po awanturach i stworzeniu potwierdzonej przez rezydentkę
                      listy 17 zatrutych ichniejszym jedzeniem rodzin wreszcie coś poprawiono i tym
                      samym dzięki naszej awanturze udało się Wam spędzić cały urlop bez choroby.

                      Pozdrawiam.
                      TomekMy
    • tomekmy Re: Hotel Irys !!! 07.09.08, 19:41
      ===========================
      Drodzy Państwo !!!
      ===========================

      P i s z c i e R E K L A M A C J E ! ! !

      Swoją już wysłałem - żale zajęły mi 3 strony.
      Niech ITAKĘ zaleje morze papieru z roszczeniami za AllInclusive. W czasie
      naszego pobytu chodził już ponury żart, że w tym AllCokolwiek zabrakło
      abonamentu u lekarza i zestawu na zatrucia wydawanego razem z gustowna opaską.

      Pozdrawiam.
      TomekMy
      • paniwaz Re: Hotel Irys !!! - na szczeście w nim nie byłam 09.09.08, 15:47
        Dla porównania dodam, iż wróciłam właśnie z mężem i 15-sto miesięcznym synkiem
        14-sto dniowego pobytu w hotelu Condor w SB i pomimo korzystania z hotelowych
        śniadań oraz żywienia się na mieście żadne zatrucie nas nie spotkało. Synek co
        prawda w knajpach jadał tylko gotowaną kukurydzę i frytki, my natomiast
        eksperymentowaliśmy niemalże ze wszystkimi lokalnymi specjałami, jako że
        uwielbiamy bułgarską kuchnię. Skonsumowaliśmy z pół kutra owoców morza - głównie
        kalmarów i ośmiornic oraz ćwiartkę jagniątka i poza uczuciem "specyficznej
        ciężkości" w żołądku wywołanej dodawaniem sody do dań w jednej z knajp
        jakiekolwiek sensacje żołądkowe były nam oszczędzone.
        Zatem nasze subiektywne kulinarne doświadczenia wskazują, że stołując się w
        przypadkowych restauracjach w całym SB, Neseberze czy nawet Sw. Wlasie (byliśmy
        raz w Rusinie i raz w knajpie obok Rusiny chyba Varnie) ryzyko zatrucia jest
        niskie w przeciwieństwie do stołowania się w hotelu Irys, gdzie spora grupa
        gości tego hotelu negatywnie ocenia jakość wyżywienia w a co za tym idzie
        dostrzega negatywny wpływ tegoż wyżywienia na zdrowie i udany wypoczynek.
        Jestem przekonana, że sprawy nie można bagatelizować, ale podżegać Państwa do
        buntu nie zamierzam.
        Wspomnę jeszcze, iż Condorowe śniadania choć dawały sporą możliwość wyboru,
        jednak jakość produktów oraz przygotowanych potraw do najwyższych nie należała.
        Najbardziej raziła mnie zielona jajecznica - kiedy to białko wchodziło w reakcje
        z nadmiernie rozgrzaną metalową płytą bemaru. Wystarczyło, żeby raz na jakoś
        czas przemieszać tę nieszczęsna jajówkę, ale dla Bułgarów ten zabieg okazał się
        zbyteczny. Pomidory i ogórki bywały nie umyte, chleb świeży pojawiał sie co 3-4
        dni, a czasami z ekspresu zamiast kawy leciała zabarwiona na brązowo woda, na co
        kelner zapytany o taki stan rzeczy odpowiedział: "A co mnie to obchodzi!".
        Mega-zaplamione obrusy i lepiące się od brudu solniczki to już inna historia.
        Ale to po prostu należy do specyfiki tego narodu i albo to tolerujemy ciesząc
        się jednocześnie wodą i słońcem albo wybieramy inną destynację wakacyjną. Pani Wąż
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka