Gość: mjs
IP: 192.168.1.*
07.03.02, 09:52
Sluchaliscie moze wczoraj reportazu w Trojce
o czlowieku nazwiskiem Wojcik bodajze?
Calkiem ciekawa historia:
Czoliwek kiedys tam zalozyl w JG prywatne schronisko
dla zwierzat, potem jak w powstalo miejskie, to czesc
zwierzakow zostala przejeta, ale nie wszystkie.
I tu sie zaczyna historyjka, otoz dwie sasaidki tego
pana pisza wciaz donosy, ze psychiczny, ze zneca sie
nad zwierzetami etc...
Fajne byly wypowiedzi roznych kompententych ludzi:
Pracownik schroniska - wszystko jest ok.
Facet z TOZu - wszystko jest ok, o bohaterze reportazu
wypowiadal sie w samych superlatywach.
Facet ze strazy miejskiej - wszystko jest ok.
Kobieta z MZBM - wszystko jest ok, nawet podatki za
zwierzaki zaplacone, co sie ostatnio nieczesto zdarza.
Tylko owe sasiadki, wciaz maja jakies problemy...
A moze wiecie cos wiecej na temat tego czlowieka?