Dodaj do ulubionych

Jakuby 2005

25.12.04, 17:46
Analizujac,a raczej porownujac Jakuby 2004 z niemieckum Altstadtfestem
proponuje zeby calkowicie zakazac organizacji tego typu imprezy po stronie
polskiej poniewaz niemiecka calkowicie ja zdystansowala zeby nie powiedziec
skompromitowala - lepiej bedzie jak nic nie bedzie jezeli mialoby wygladac
podobnie.Poczata pantoflawa slyszalem jednak,ze w tym roku maja wziasc sie za
to ludzie z wyobraznia,pomyslalem zebysmy tu sprubowali przeanalizowac co
powinno sie znalezc na takiej imprezie.

Ja na poczatek proponuje wylaczyc z imprezy wszystkie staragany z damska
bielizna,podrabiana konfekcja made in china,oraz wszystkie tego typu podobne
rzeczy.
macie jakies propozycje ?
Obserwuj wątek
    • pieregierulka Re: Jakuby 2005 26.12.04, 10:10
      Macie. Szmaty mogą być, ale z epoki. Niech się ludzie przebiorą i niech wróci
      nad Nysę klimat średniowiecza na te parę dni. Powinno być także więcej
      elementów rzemieślniczych, warsztatów, rękodzielnictwa. Powinna być także w
      jakiś sposób obecna postać Jakuba Boehme, od którego przecież nazwa festynu. I
      jeszcze jedna rzecz. Impreza musi być przygotowana i prowadzona wg wcześniej
      opracowanego scenariusza, przez osoby kompetentne i doświadczone, niekoniecznie
      gwiazdy estradowe. Jakuby to jeden z elementów kształtowania wizerunku miasta i
      nie powinni się za nie brać panowie Dobrzyńscy. Niestety.
      Wtedy nie będziemu się wsydzić, że jesteśmy gorsi od Niemców.
      • pieregierulka Re: Jakuby 2005 26.12.04, 10:14
        Czy Polak już przestał potrafić?
        • exprorer Re: Jakuby 2005 26.12.04, 16:00
          Nie wiemczy Wy wiecie ale ja jestem pewien,ze np:
          -duze czesc zemieslnikow pokazujacych swoje mozliwosci i umiejetnosci na
          jakubach po staronie niemieckiej byla zaproszona przez biuro altstadtfestu
          z .... no z Polski wlasnie!!!
          Tak - wlascicielami tych staraganow z chlebem z pieca opalanego
          drewnem,kamieniarzy ,kowali byli ludzie z Bielawy gornej lub dolnej juz nie
          pamietam.
          Ja moge stwierdzic napewno ,ze jeden polak ze zgorzelca napewno nie potrafi i
          nie powinien sie barac za cokolwiek !!!
      • neandertalski Re: Jakuby 2005 27.12.04, 08:29
        Chłopie coś Ty się czepił tego Jacoba Boehme? To nie jest postać do
        patronowania jarmarku, no chyba, że byłby to jarmark teologiczny, co chciałbyś
        jego dzieła czytać? Sztuki wystawiać na podstawie jego dzieł? Nie da się, to
        jest teologiczno mistyczny bełkot z którego wnioski dziś po latach są mocno
        naciągane, jego myśl dziś nie tchnie nikogo świeżością ani blyskotliwą
        konkluzją konieczną dla imprezy masowej. Podobnie jak nie da się zagrać w
        amfiteatrze kwartetu na koniec świata który Olivier Messian komponował siedząc
        w tutejszym stalagu.
        Klimat średniowiecza? W tym miejscu? W tej scenerii? Chyba po jakimś
        historycznym pożarze miasta. Polski brzeg nie ma w sobie nic z charakteru
        epoki, mógłby tylko jak Lubsko udawać Drezno albo Hiroszimę po bombardowaniu
        ale to już pomysł byłby wtórny. Zresztą tak swoją drogą niby kto miałby się
        przebrać? Chłopaki ja rozumiem, że fantazja Was rozbiera ale miejcie też
        odrobinę poczucia realizmu i świadomość miejsca w którym żyjecie oraz tego co
        można tu zrobić.
        Impreza masowa to impreza masowa, niemiecka oferta po drugiej stronie to też w
        dużej części eksplozja tandety, ja osobiście mam dosyć tej kultury ekologicznej
        paranoi, gdzie sprzedaż czegokolwiek, chleba czy smalcu, podnosi się do rangi
        wydarzenia kulturalno społecznego. Póki co smalec można zrobić czy kupić u nas
        całkiem niezły, chleb też mamy w sklepach chyba najlepszy na świecie, ogórki
        kiszone też nie wymyślili niemcy na ich straganach, miód, masło czy świeże jaja
        też można kupić bez problemu. Ja mam raczej wrażenie, ze na takim jak ten
        niemiecki festyn mam do czynienia, z masową produkcją dla wieśniaków chcących
        wydać kasę na ekologiczne frykasy bo taki jest obecnie tręd i dla mnie to jest
        taki sam owczy pęd jak zakupy w realu czy inne zbiorowe obłędy, wsciekłe krowy
        makdonaldy czy cholesterole, ja przynajmniej w tłumie czuję się kiepsko.
        A Wy tylko w kółko tłumy byście chcieli widzieć, tłumy to moga być na
        jarmarkach takich jak te Jakuby, czy innych festiwalach amfiteatralnych,
        zainteresowanie kogoś czymś co wymaga czegoś więcej, to nie tą drogą.
        Od niemców się gorszy wcale nie czuję dlatego, że mają jakieś wypasione
        jarmarki, zazdroszczę im wielu rzeczy, najbardziej chyba tego, że są tu u
        siebie, ja cały czas zaledwie obwąchuję ich historię. Jak mówiłem, dla mnie
        dzis ich ładniejsza część i tak jest martwa, w odróżnieniu od naszej, która
        mimo wszystko jest dzielnicą żywą.
        • exprorer Re: Jakuby 2005 27.12.04, 11:55
          w taki razie proponuje aby rada miejsa pieniadze przeznaczone na imprezy masowe
          w miescie przeznaczyla na doplate do abonamentu telewizyjnego dla
          mieszkancow.:))
          • neandertalski Re: Jakuby 2005 28.12.04, 09:35
            posłuchaj imprezy masowe to imprezy masowe, czyli dla tłumu. Na ile szacujesz
            tlum ludzi interesujących się historią naszego miasta? Nawet wsród tzw
            inteligencji której nasze miasto się specjalnie nie dochowało zainteresowanie
            czymś takim jak historia miasta jest znikome a co dopiero wśród ludzi mających
            inne sprawy na głowie, wg mnie na całe nasze miasto takich ciekawych świata
            znalazłoby się może 100 - 150 osób, zakładając, że nasze miasto ma jakieś 40
            tys mieszkańców przeliczmy to na procenty, ile wyjdzie? To nawet nie jest pół
            procenta. Jeżeli mieszkalibyśmy w dużym mieście odsetek pewnie byłby ten sam
            ale jeżeli miasto liczyłoby 400 tys takich zainteresowanych byłoby ok 1500
            osób, gdyby miasto nasze miało 4 mln ludzi, takich zainteresowanych byłoby 15
            tys. To prosta arytmetyka. Mieszkamy w małej wsi ktora mało kogo obchodzi, w
            związku z tym imprezy masowe są dla tych których jest więcej jak wszędzie, jak
            wyobrażasz sobie urządzenie masowej imprezy dla nawet 200 osób z których pewnie
            i tak część nawet nie będzie nią zainteresowana? Takie są realia, tu masowo
            ludzi jedynie mogą zainteresować przeceny w realu albo na Berlińskiej, więc o
            czym my mówimy? Jakieś przebieranki średniowieczne zasuwacie tu i wierzycie w
            to, ze to ściągnie tlumy mieszkańców? Ile osób jest w stanie ściągnąć do siebie
            domek euroopery?
            Jeżeli ktoś sam nie odczuwa potrzeby poszukiwań, nikt go do nich nie namówi na
            żadnym wiecu, za chiny ludowe...
            • exprorer Re: Jakuby 2005 29.12.04, 00:56
              Czesc
              Wydaje mi sie, ze mieszanie tu Chinczykow nic nam a tymbardziej im nie pomoze.
              Nie moge sie zgodzic z woim stanowiskiem, ja uwazam, ze zadnej imprezy, a
              tymbardziej masowej nic nie zwalnia z obowiazku zapewnienia masom dostepu do
              kultury, sztuki i nauki poprzez wlasnie zapewnienie bardzo wysokiego poziomu
              rozrywki.Poprzez to rozumiem wlasnie takie zorganizowanie swiat miejskich jak
              to ma miejsce w Goerlitz.Poprzez takie imprezy wychowuje sie mlodych ludzi,
              pokazuje dzieciom w szkole jak to bylo itp.
              Jakuby pana D. :( sa bardzo dalekie od tego i ja jestem daleki od udzielenia
              aprobaty na taki cos co mialo miejsce.
              Domek Jakuba jest tylko kawaleczkiem historii, ktorego niekoniecznie trzeba
              lubic i poszukiwac ale jest !- chwala mu za to.Nie wszystkich historia
              interesuje - to prawda ale zapewniam Cie,ze nie ma mieszkanca Zgorzelca ,ktory
              nie poszedlby na impreze na ktorej moglby zobaczyc cos podobnego lub
              wspolgrajacego z altstadtfestem.
              Prosze nie mow mi ze mieszkancy Zgorzelca to "bydlo" ,ktoremu mozna zafundowac
              dobrzynki i beda sie cieszyc jak murzyn blaszka.spoleczenstwo jest jak wielki
              brat czuje ,widzi i wyciagnie kiedys wnioski, mowie Ci.
              • neandertalski Re: Jakuby 2005 29.12.04, 09:20
                to ustalmy może co wg Ciebie jest kulturalną rozrywką dla mas?
                Ja jak mówię niecierpię imprez masowych. Tłum jest tylko masą, niczym więcej,
                nie mówię, ze to jest bydło ale na tyle na ile znam odczucia w naszym mieście
                to wiem, ze nikt tu nigdy nie myślał o niemcach jak o partnerach i tak jest do
                dziś, dziś to są tylko nasi bogaci sąsiedzi, dlatego tym bardziej nikogo nie
                interesuje historia niemiecka.
                No dobra zakładając, że masz rację i takie altstadt fest jest potrzebne to
                przeciez nikt nikomu do Goerlitz iść nie broni, mają to lepiej zorganizowane,
                mają gdzie to zorganizować, organizacja takiego cyrku po Polskiej stronie to
                przecież absurd, tam pomijając, ze nie ma klimatu to w dodatku nie ma miejsca.
                Co kulturalnych rozrywek to widziałem ile osób było np OSATJĄ zainteresowane,
                widzę czasami ile osób przychodzi do kina Mańka, więc proszę nie wciskaj mi tu
                kitu o jakichś ukrytych pragnieniach.
                Społeczeństwo jest w dużej mierze bydłem które od zawsze chce chleba i igrzysk
                ale nie żadnej kultury czy wolności. Nawet nasze polskie obalanie komuny to nie
                była mityczna walka z czerwoną zarazą. Prawie wszystkie zbiorowe wystąpienia
                tłumu miały zarzewie w planowanych podwyżkach cen żywności, tylko w tym, krach
                epoki Gierka zaś dopiero spowodował sierpień 80 i też żadania nie polityczne
                ale socjalne, ludzie jak barany szli obalać komunę bo wierzyli w jk\akieś
                drugie japonie a nie wiedzieli że są trzecim światem i ze wolny rynek oznacza
                dla nich po prostu bezrobocie, wszyscy domagali się po prostu wieprzowiny a nie
                wolnych wyborów, tę całą otoczkę dorobiono przy okazji. Najśmieszniejsze tylko
                jest to, ze opozycja po prostu zrobiła w latach 90tych to czego komuchy nie
                odważyły się zrobić nigdy a próbowali choćby za Gierka w 1976 roku ale musieli
                się wycofać i brnąć w swoją gospodarkę wirtualną. Stąd smak wolnosci dla tłumu
                jest rozczarowaniem to nie pieczoen prosiaki za darmochę a tylko wolne wybory
                do parlament i nic więcej, jak nine ma donra ktore mozna demokratycznie
                rozdzielać to demokratycznie rozdaje sie biedę tak jak to ma miejsce u nas.
                • exprorer Re: Jakuby 2005 29.12.04, 12:53
                  no dobrze, skoro taka jest twoja wizja co zapytam co Ty proponujesz,jak to
                  widzisz,organizowac czy nie ?
                  podarzajac za twoimi myslami trzeba rozawzyc taki problem: wyprowadzamy sie
                  jako Polacy ze Zgorzelca czy nie.Dlaczego tak drastycznie, wiec skoro
                  mowisz ,ze wszystko tu jest tylko niemieckie, historia,tereny ,imprezy to
                  pozostaje nam juz tylko jedno...
                  • bombas3 Re: Jakuby 2005 31.12.04, 14:56
                    Przepraszam, że się wtrącę, ale wizje p. Neandertalskiego, w właściwie ich
                    brak, kompletnie mnie nie przekonują. Tak sobie myślę, na 10 godzin przed
                    końcem kolejnego roku, ile kto dla tego miasta zrobił, czy chce zrobić, a ilu
                    jest takich, którzy się przyglądają i krytukują wszystko totalnie. Kibiców,
                    którzy potem, gdy się coś komuś uda, mówią: o, własnie tak należało robić, ja
                    to już dawno mówiłem.
                    To taka staroroczna refleksja, żeby nie przynudzać w tej końcówce.
                    Pomimo wszystkiego życzę forumowiczom Szczęśliwego Nowego Roku zaczętego na
                    nowym Moście Staromiejskim (wybieran się tam) a nie przed halą sportową.
                    • exprorer Re: Jakuby 2005 02.01.05, 15:05
                      No dobra,skoro duze liczba mieszkancow chcialaby cos bardziej "dla ciala" niz
                      dla ducha to proponuje turniej STROG-MANÓW !
                      co wy na takie rozwiazanie ?
                    • neandertalski Re: Jakuby 2005 04.01.05, 08:17
                      nie krytykuję wszystkiego, nie potępiam euroopery, nie potępiam mdku, nawet
                      burmistrza nie potępiam albo czytasz wszystko co piszę albo łapiesz mnie za
                      słówka. Ale moze Ty się podzielisz swoimi wizjami i czynami skoro jak rozumiem
                      nie jesteś tylko od gadania?
                      A że dla mnie wiara w popularne imprezy masowe jest niezrozumiała nic nie
                      poradzę.
                  • neandertalski Re: Jakuby 2005 04.01.05, 08:38
                    no dobra to zbudujny grodzisko serbołużyckie na środku rzeki albo pomnik
                    Chrobrego i jego żony wielkości ratusza albo może lądowisko dla promów
                    kosmicznych? Czemu nie? macie pojęcie jakby to pobudziło gospodarkę w okolicy?
                    Każdy szuka jakiegoś pomysłu na swoje miasteczko, jak np Lubomierz, u nas
                    paradoksalnie najbardziej związaną z powojennym miejscem grupą etniczną są
                    Grecy, no i może żołnierze na cmentarzu II Armii, którzy chyba nawet za bardzo
                    nie wiedzieli gdzie zginęli.
                    Co robić? Ja za cholerę nie wiem co robić. Jestesmy tu skazani na niemiecką
                    przeszłosć i tego nie zmienimy, odczuwam np potężny kompleks gdy jestem w
                    takich miastach jak np Warszawa i widzę polskie napisy w starych kościołach, na
                    cmentarzach. Ziemie zachodnie nie dorobiły się przez lata własnego charateru,
                    Wrocław jest chyba najbardziej karykaturalnym tego przykładem. Wymyślanie
                    nowych świeckich tradycji jest przecież żałosne, zresztą jakie niby tradycje?
                    Wy naprawdę nie widzicie tego jak ludzie stąd uciekają? I to wcale nie z powodu
                    braku tradycji, tylko zwyczajnie, za chlebem. Ilu tu ludzi wraca po studiach?
                    Zresztą po co mieliby tu racać. Dziś słowo budżet rządzi światem i już. Tylko,
                    ze my jako Polacy oczywiście olewamy realia ekonomiczne.
                    OK macie piękne wizje tylko śmiech mnie pusty ogarenia gdy pomyślę o tym ile
                    one kosztowałyby i skąd niby Waszym zdaniem miałaby ta kasa się pojawić? Raz na
                    realizację a dwa na późniejsze utrzymanie przy życiu. Dla mne tak długoo jak
                    długo nie będzie kasy na podstawowe remonty kamienic gadanie o jakichś
                    deptakach na Dzierżyńskiego i trmwajach czy może jeszcze operach na środku
                    rzeki jest jedynie budowaniem zamków z piasku.
                    • pieregierulka Re: Jakuby 2005 17.08.05, 13:57
                      Minął rok, wszystkie głosy krytyki pod adresem organizacji ubiegłorocznych
                      Jkubów przydały się tyle, co groch rzucony o ścianę. Niech ktoś zgadnie, kto
                      organizuje tegoroczne Jakuby? Miejski Dom Kultury. A z kim zawarł umowę na
                      obsługę festynu?
                      Ciekawe, czy ktoś trafi? :-)))
                      • tomaszek145 Re: Jakuby 2005 17.08.05, 15:30
                        No z kim? Bo pęknę z ciekawośći?
                        • tomaszek145 Re: Jakuby 2005 17.08.05, 16:33
                          Jakoś jak pomyślę o panu Baranowskim,jego ślimaczym zapale do roboty i
                          pozostałej ekipie z domu kultury to jakoś nie widzę świetlanej przyszłości dla
                          tej imprezy.:)
                          • pieregierulka Re: Jakuby 2005 18.08.05, 12:01
                            Jak informuje MDK, umowa została zawarta z niejakim M.D. (ochrona danych
                            osobowych :-))). Na jakich zasadach? dlaczego bez przetargu lub konkursu? może
                            ktoś wie i powie?
                            Najpewniej wielu wie, ale nikt nie powie. Nie spotkałem nikogo, kto by wierzył
                            w to, że tegoroczny "tradycyjny" już organizator festynu potrafi nadać mu inną
                            niż majtkowo-piwną formułę. A impreza sierpniowa kształtuje m. in. wizerunek
                            naszego miasta na zawnątrz. Złodziejsko-pijacko-prowincjonalny obraz
                            nadgranicznego grajdoła.
                            • tomaszek145 Re: Jakuby 2005 18.08.05, 12:33
                              O nie!!!Nie chodzi chyba o Macieja Dobrzyńs.....?
                              • pieregierulka Re: Jakuby 2005 21.08.05, 11:06
                                tak, tak, tego samego, który w ub. latach ściągał haracz od stoisk na zasadzie:
                                ile się da wyciągnąć, i latał po przedmieściu brudny, pijany i w samych
                                skarpetkach.
    • neandertalski Re: Jakuby 2005 29.08.05, 09:28
      nie ukrywam, ze nie jestem zwolennikiem tego typu imprez ale zdarzylo mi się
      być w ten weekend wieczorem nad Nysą i wg mnie widać było sporo zadowolonych
      ludzi. Tak więc pomimo wróżenia imprezie klęski bo wziąl się za nią Dobrzyński,
      o dziwo chyba wszystko sie udało?
      Jak mówiłem kiedyś, nie bawia mnie takie spędy jarmarkowe ale skoro ludziom się
      podobało chyba nikomu krzywdy nie czynia. Szkoda, ze to jedyna forma tzw
      kultury dostepna w naszym mieście na tę skalę, ale cóż jaki kraj tacy
      terroryści :-)))
      • pkropka Re: Jakuby 2005 29.08.05, 13:23
        nędza, bieda, brak pomysły, prywata jedengo człowieka...a e ludzie
        zadowoleni...jak sie nic nie dzieje to biorą jak leci i się cieszą
        • neandertalski Re: Jakuby 2005 30.08.05, 08:12
          ponieważ się nie znam na takich odpustach nie potrafię ocenić co tu było nie
          tak. Jakimś punktem odniesienia jest dla mnie tylko mój kolega z którym
          wybraliśmy sie w sobotę na piwo do Staromiejskiej, mój kolega na codzień
          mieszka we Wrocławiu i stwierdził tylko tyle, ze Zgorzelec dorównał już w tym
          jarmarcznym wieśniactwie Wrocławowi. Tam tego typu imprezy wyglądają
          identycznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka