Dodaj do ulubionych

co wy na to??? długie

05.02.07, 11:33
Sorki, że tutaj wklejam, ale ta bajka w takim dużym kawałku już jest
niedostępna w necie i dlatego nie linkuję (sorki ). Chciałam, żebyście to
przeczytały i wypowiedziały się. Bajkę napisał koleś, który dawno temu
mieszkał w bloku obok mnie. Teraz został rzecznikiem prezydenta Kołobrzegu-
może już słyszałyście o tym- media podawały. Bajka jak tłumaczą przyjaciele
rzecznika nie jest dla dzieci, dla mnie niezależnie do kogo skierowana jest
obrzydliwa i o zapędach pedofilskich. Fachowcy wzięli ją pod lupę i wydadzą
ocenę. A ja chcę, żebyście wy się wypowiedziały, bo może jestem jakoś źle
nastawiona..?
Bajka o dwóch kroplach.

Czasami małe dziewczynki o smutnych i mądrych oczach budzą się rankiem i
nagle, nie wiedząc dlaczego, czują że coś się zmieniło. Tak samo było z
Marcjanną. Siedziała długo w nocy, oparta o ścianę, z podkurczonymi nogami.
Jej małe, zimne pięty w grubych, zielonych skarpetkach smyrały się w
zamyśleniu o stare, błękitne bokserki, które wkładała na noc. Marcjanna
oparła swoją śliczną, ostrą bródkę na gładkich i ciepłych kolanach. Myślała o
cieniach z księżyca. Lubiła ich srebrny zapach i szary szept na ścianach, gdy
zaczynały się ścigać. Marcjanna słyszała coś jeszcze. Słyszała jak rosną jej
włosy. Te włosy dla dorosłych. Na nogach i przedramionach. Nie była na nie
zła. To mogło być nawet ciekawe i chyba trochę przyjemne. Jeszcze ich nie
widziała, ale już czuła, że są i że zmieniają jej świat. Na przykład coraz
dłużej patrzyła w okno i dotykała ust. Tato Marcjanny powiedział, że kiedyś,
gdy będzie już duża, to złapie na te włoski spojrzenie Jednorożca. Ten
dziwny, baśniowy stwór przybiegnie pewnej nocy, zwabiony ich cichym szumem,
zapragnie ich dotykać i skubać miękkimi wargami. - A jak mi burknie w brzuchu
i Jednorożec się spłoszy? - Dlatego musisz pić mleko i jeść kaszę mannę z
malinowym sokiem. Wtedy ci nie zaburczy - tak tato kładł ją do łóżka, drapał
czasami w plecki, całował w czółko i mówił - a teraz czas na sen. Tak było i
tym razem. Ponieważ księżyc był dzisiaj cały i świecił jak nakręcony,
Marcjanna nie mogła zasnąć. Marcjanna lubiła księżyc. Dlatego siedziała
cichutko, słuchając, jak rosną jej włoski. Cierpliwie czekała na to, aż
zdarzy się Coś Co Czuła, Gdy Księżyc Się Cieszył. Marcjanna spojrzała do
góry, na sufit. Z sufitu zwisały dwie krople. Jedna biała jak mleko, druga
złota jak miód. Chichocząc rozmawiały: - Hej ho, chyba już czas. - Tak
myślisz ? Jak dla mnie za wcześnie. - Może masz rację ? Ale jak już tu
jesteśmy, to można by było już. - Właściwie nie wiem. Ale wiesz, coś czuję,
że spadamy. I krople spadły. - Plum ! - prosto w źrenice Marcjanny. Zrobiło
się jakoś dziwnie. W głowie zawirowało, a w sercu coś się ruszyło. Marcjanna
zrobiła się nowa. Poczuła ciepło w żebrach, jak wtedy, gdy brała prysznic,
ale tym razem inaczej, bo w środku. I w środku coś pęczniało. Ciepło i
słodko. Z malutkich dwóch piegów na piersiach, zaczęły rozkwitać kwiaty. Z
lewej pachniała bzem a z prawej chryzantemami. Tak jak jesienią i wiosną, gdy
obie pory roku leżą przytulone pod jabłonią. Marcjanna spojrzała w dół.
Siedziała na łóżku i w nocy. Tato już ją podrapał. Miała zielone skarpetki i
błękitne bokserki. Lubiła być kolorowa. Zaś dzisiaj do morskości dodały się
jeszcze wonności i kwiatowości. Dwie miękkie kiście płatków. Były dość
ciężkie lecz miłe. - Chyba są moje - pomyślała Marcjanna. - Sprawiają mi
przyjemność tym swoim kołysaniem. W dodatku ładnie pachną. - Ciekawe, czy
Jednorożce lubią te kwiaty na mnie ? - Mhm - zamruczał jeden i dalej słuchał,
jak włoski Marcjanny rosły. - Och, Jednorożcu ? Już jesteś ? - Marcjanna
zdziwiona rozglądała się po pokoju, ale wszędzie widziała tylko rozbrykane
cienie księżyca. - Ja jeszcze nie dorosłam. - A może to już ? - pomyślała i
zapytała się w noc - Chciałbyś je troszkę poskubać ? - Mhm - zamruczał znów
Jednorożec i dotknął chrapami łydki. Oddechem ciepłym jak słońce rozgarniał
rosnące włoski, niczym letni wiatr czeszący złote zboże. A potem podniósł
głowę. Spojrzał na zachwyconą Marcjannę pięknymi, niebieskimi jak woda
oczami. I wtedy go zobaczyła. - To dziwne - pomyślała - nie mogę się przestać
uśmiechać. Jednorożec powoli, bardzo powoli, zaczął skubać Marcjannę w
płatki. Uważnie kręcił głową, żeby nie zranić jej swoim rogiem, koloru bitej
śmietany i ostrym, jak czarna papryka. Marcjanna patrzyła jak urzeczona na
esy floresy, wycinane przez długi róg na buzi srebrnego księżyca, który się
rozkosznie uśmiechał. Czuła jak Jednorożec skubie raz bez, a drugi raz
chryzantemę. Było to bardzo przyjemne. W całym pokoju pachniało i miękko od
tego szumiało Marcjannie w głowie. Gdy Jednorożec zjadł wszystko, to z
kwiatów zostały dwa małe wzgórki, pachnące miodem i mlekiem, białe, ze złotym
poblaskiem i różowymi plamkami malinek, bo nie burknęło nic w brzuszku i
Jednorożec nie uciekł. Po kwiatkopłatkowym posiłku Jednorożec mlasnął,
uśmiechnął się i liznął Marcjannę w policzek, dając jej na całe życie
najgładszą skórę na świecie. I znikł z cichutkim : - Mhm . Rano Marcjanna
wstała i zobaczyła się w lustrze. - Oho - powiedziała - coś się zmieniło, coś
ze mnie nowego wyrosło. Marcjanna się uśmiechnęła i założyła koszulkę w
ogromne słoneczniki. - Pokażę to tylko temu, kto zgadnie skąd się wzięło. I
poszła napić się mleka.
Obserwuj wątek
    • to_ti fajne:) 05.02.07, 11:44
      da się poczytać

      fototel.pl/
    • Gość: zenon5 Re: co wy na to??? długie IP: 91.168.6.* 05.02.07, 16:27
      A czemu adresujesz pytanie tylko do kobiet?Ten temat obchodzi obojga
      rodzicow.Stanislaw Lem powiedzial,ze od kiedy pisuje w internecie,ze zdziwieniem
      stwierdzil ze jest na swiecie tak wielu idiotow.Cos w tym jest.Widzialem wywiad
      z tym "poeta" w TV.Zalosny megaloman,ale jak sadze, to dopiero poczatek konca.No
      ale coz,szpitale bankrutuja/psychiatryczne tez/,wiec gdzie z takimi?Powiesz cos
      ostrzej,naskocza ci na plecy rozni"demokraci" i wyjdziesz na rasiste.Jeden z
      rodzicow przesladowcy tej Ani co popelnila samobojstwo,powiedzial w TV,ze jego
      synalek po pobycie dalej w areszcie bedzie moralnym trupem!!!I co tu oczekiwac?
      • didith.b Re: co wy na to??? długie 05.02.07, 16:50
        Szczerze to miało być na inne forum (babskie) i omyłkowo tu wkleiłam, ale
        bardzo chętnie usłyszę wszystkich uwagi!
        • Gość: zenon5 Re: co wy na to??? długie IP: 91.168.6.* 05.02.07, 17:16
          Kiedys na poczatku,jak zalozylem internet,celem bylo komunikacja z ludzmi i
          wymiana pogladow.wszedlem na pewne forum w Wirtualnej Polsce i zobaczylem post
          idioty"zgwalce dziecko",tak,tak sie podpisal!!!Najpierw myslalem ze to jakas
          prowokacja gowniarza.Ale ten post byl prawie miesiac.Zadzwonilem!!!,nie
          napisalem,do redakcji portalu i zapytalem co to ma znaczyc.Uslyszalem,ze teraz
          to sa inne czasy,jak mi sie to nie podoba ,to zebym zrobil wydruk ekranu,podal
          godzine i oni zadecyduja.Z tym ze ja to powiedzialem juz przez telefon i nie
          mialem checi sie przepychac z niechecia, tych tam z tego portalu.Jesli tak dalej
          pojdzie,to czekam na pierwsze sluby ze swymi psami ,naprzyklad.W ramach
          nowej,rewolucyjnej idei.Jedno mnie cieszy,ze w Jeleniej Gorze tacy idioci nie sa
          jednak rzecznikami Urzedu.To jest bardzo optymistyczne,mimo wszystko.
          • didith.b Re: co wy na to??? długie 05.02.07, 18:02
            A najgorsze jest to, że są tacy (również kobiety) co go bronią...
            Nie wiem czy nie rozumieją, że to nie chodzi o erotykę- każdemu wolno pisać
            erotyczne opowiadania, ale on przedstawia dziecko w "erotycznej" sytuacji, a to
            już jest....
            • Gość: zenon5 Re: co wy na to??? długie IP: 91.168.6.* 05.02.07, 18:13
              A czego mozna oczekiwac wiecej?Forumowicz powyzej napisal ze da sie czytac(?)i
              nastepnie wkleil reklame Samsunga.Jemu to wisi,po nim chocby potop!A co tam?Ale
              powiedz cos,to bedziesz zaraz moherowym beretem,no bo jak inaczej.Spoleczenstwo
              zyje teraz powiedzeniami nie faktami.Ale jak mu jakis pedal porwie dziecko,to
              bedzie zaraz halas na cala Polske.A to Kaczynski winny,a policja to juz wogole
              sie nie interesuje,gdzie my zyjemy??
              • wincentykadlubek Re: co wy na to??? długie 05.02.07, 19:12
                A co szanowny Pan na pewne sceny w Blaszanym bębenku? Co innego jest wizja
                literacka, co innego pedofilia. Jeśli o mnie chodzi abstrahując od wartości
                literackiej tego tekstu nie poczułem tu dotyku zła. Jest to pewna wizja,
                złapane jakieś uczucie. Czy dobre czy złe? Czy wypaczone czy nie? Każdy może
                sądzić jak chce. Zadam pytanie. Czy skrzywdzono pisząc to jakieś dziecko? Można
                by powiedzieć że bezpośrednio nie, ale pośrednio... Może ten tekst natchnie
                kogoś do wypaczonych działań. Może... A może nie takie najbardziej jeszcze
                okrutne sceny składania ofiar ze zwierząt z Biblii? Czy natknie to kogoś do
                okrucieństwa wobec zwierząt? Może. Ale zapewne jakąś wypaczoną jednostkę. Taka
                jednostka wszak nie potrzebuje Biblii do wprowadzenia w czyn swoich wizji. Ale
                niektórzy sądzą że tak. Może nie wiedzą że tak sądzą ale pośrednio... Przecież
                w powyższym tekście niektórzy widzą takie zło...Interpretacji tyle ile ludzi.
                Jedni powiedzą: Opis pedofilski!!!! Inni poetycka wizja dojrzewania. I
                sprzeczać się będą. Tak jak o Kosińskiego z całym jego erotyzmem (wszak tam
                zoofilia i pedofilia i transwestytyzm). Zdarzało mi się czytać tego Kosińskiego
                i nie zostałem ani pedofilem ani zoofilem ani transwestytą. A i Blaszanego
                bębenka zdarzyło mi się popełnić i co? Czy w Jeleniej Górze grasował ostatnio
                pedofil?? Może i grasował ale z pewnością nie czytał ani Kosińskiego, ani
                Grassa (oczywiście jeśli go nie zmuszono w szkole, czego zapewne już nie
                pamięta) Bardziej rozgarnięci napiszą zaraz że to relatywizm moralny co
                napisałem a nawet nihilizm!!!! No cóż niech im będzie jak chcą. Wszak Pan
                wspominał o tym niegdyś że wspierał mentalnie walkę o wolność!!!! Każdy może
                wyrażać swe poglądy. Głupki napiszą: To ten zboczeniec co grasował w parku,
                albo że współżyje ze swą matką (oczywiście słowami bardziej soczystymi) . Tymi
                zajmować się nie trzeba wcale. Pan się zajmuje nie wiem po co. Wszak
                interwencje w sprawie tego zgwałconego Pan podjął. A po co? Ja rozumiem.
                Chronić dzieci i niedojrzałych. A nie lepiej je po prosu wychowywać? Zło było,
                będzie i jest. Może by tak uczyć dzieci jak się nim nie pobrudzić niż walczyć z
                wiatrakami? Psy reagują na to co nie do końca rozumieją szczekaniem,
                warczeniem, kłami, albo uciekają... Ale wszak my ludzie!!!! No chyba...
              • wincentykadlubek Re: co wy na to??? długie 05.02.07, 19:35
                A jeszcze jedno. Z tego co poznałem na tym forum autorkę tego postu to jest ona
                młodą mamą. Czy nie warto zaufać instynktowi matki Panie Zenonie? One przecie
                czują...Jak dzikie kotki... Miałeś Pan kiedyś kotkę z młodymi???? ;-)
                • Gość: zenon5 Re: co wy na to??? długie IP: 91.168.6.* 05.02.07, 19:45
                  Dziekuje za wyjasnienia ,ja poprostu nie nadazam,przykro mi,za siebie,a jak inni
                  to nie wiem!
                  • wincentykadlubek Re: co wy na to??? długie 05.02.07, 20:51

                    Nie zrozumiałeś Pan do końca:) Albo może nie całkiem jasno się wyraziłem. W
                    drugim poście napisałem że może by tak zaufać dididh. Nic nie jest pewne.
                    Dlatego głupotą jest ferować łatwe wyroki. Śmiałem się sam z siebie:):):) Ale
                    mów pan co chcesz. Nie z godzę się z Panem. To nie media takie jak internet
                    generują jak Pan to nazwał "pedałów co gwałcą dzieci"(choć ja mimo że hetero to
                    dał bym im spokój). Tylko patologie społeczeństwa generują zboczeńców. A
                    czasami to po prostu choroba. Jak wścieklizna. A co do Lema, na którego się Pan
                    powołał... Lubię go. Ale pod koniec życia troszeczkę się zapętlił;-) Radzę
                    przeczytać „Astronautów”. To jego pierwsza powieść jakże odmienna od tego co
                    głosił na koniec żywota. Nabierze Pan dystansu... Bo nie lubisz Pan lansowanej
                    tam przez niego ideologii... Na razie jakoś żadne panie nie wyraziły swej
                    opinii o tej bajeczce. A szkoda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka