zdradzająca żona

IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.08, 20:41

Pilne pytanie. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry
dziękuję.

Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się
dowiedziałem? No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy odbierałem
telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała często spotkania
z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę. Na pytanie "z
kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka", odpowiadała, że są to nowe
przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca
do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na
nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim.

Kiedyś wziąłem jej komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy ona po
prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie
mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie
dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona
niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że coś nie tak.

Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za motocyklem, skąd był
doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego
samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim motocyklu i nagle z niepokojem
zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednim kole mają jakieś brunatne plamy,
podobne do rdzy.

Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy
trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można
zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?
    • janusz_lipinski Zapraszam na leczenie do Karpacza ! 18.10.08, 03:53

    • Gość: LuLu Re: zdradzająca żona IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.10.08, 13:42
      hahaha, a to dobre :)
      a już myślałam, że naprawde ktoś ma "problem" ;)
      • Gość: ROBERT Re: zdradzająca żona IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.08, 20:08
        jaki problem tu ma problem pewien pan wabi się LIPINSKI BIEDNY BUREK HAHAHHAHA
        ALE WESOŁY WYDAJE MI SIĘ SPOKO HAHHAHA
    • Gość: Dohtor Klucyk Re: zdradzająca żona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.08, 20:15
      Wiesz za co Kain zabił Abla?
      Za to, że kopiował stare teksty z internetu.
    • Gość: gość Re: zdradzająca żona IP: *.jg.vectranet.pl 19.10.08, 22:34
      Kolego Robercie, gratuluję poczucia humoru, dawno tak się nie
      uśmiałem hehe!
    • Gość: LuLu Re: zdradzająca żona IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.10.08, 01:14
      Skopiowane, czy nie, humor widać nie tylko mnie poprawił ten tekst :D
      A co do Pana Lipińskiego..
      Mam już Go dość !!!
      Gdzie nie spojrzę - Lipiński, no żesz.... ;)
    • Gość: joy malinowski Re: zdradzająca żona IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.08, 02:36
      > zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednim kole mają jakieś białe plamy

      nie jakieś białe plamy tylko spermogen po prostu,
      to takie dziwne w tej sytuacji ???

    • Gość: Jebaka Re: zdradzająca żona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.08, 15:31
      chłopie, pzreczyść dobrze komin swojej kobiecie, szybko pozbędziesz
      się swojej manii prześladowczej, mało tego, jak zonka pochwali się
      koleżankom, będziesz miał okazję przeorania całego haremu

      powodzenia
    • Gość: basia Re: zdradzająca żona IP: *.jgora.dialog.net.pl 02.11.08, 20:32
      docieraj lepiej zonę, tarcze się same przeszlifują;-)
    • Gość: socjolog Re: zdradzająca żona IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.11.08, 10:43
      Żony to najdroższe kurtyzany


      Zdaję sobie sprawę, że to kolejny kontrowersyjny i obrazoburczy
      tytuł, ale zrobiłem na ten temat w okresie całego dorosłego życia
      swoiste badania socjologiczne metodą obserwacji uczestniczącej.
      Oczywiście obserwacji dokonałem w rodzinie, wśród znajomych, na
      ulicy, w prasie, radiu i telewizji. Ta śmiała teza nie dotyczy z
      pewnością wszystkich pań, nie należy generalizować, ale znakomita
      większość kobiet to materialistki. Jeśli ktoś nie wierzy to niech
      zrobi eksperyment. Kupi żonie drogie perfumy, seksowną bieliznę. Do
      tego jedną różę położy na łóżku. Noc ma z głowy jak w najlepszych
      latach młodości. Jeżeli kobieta jest niezależna, to marginalizuje
      męża. Jak wydarzy się coś dramatycznego, to dopiero szuka oparcia.

      Spójrzmy na fakty. Jeżeli masz pieniądze, przyniesiesz do domu
      wypłatę, to kobieta jest uśmiechnięta, uczynna i gotowa na wszystko.
      Im większa wypłata, tym większa rozkosz cię czeka ze strony twojej
      damy. Jak nie masz pieniędzy, pracy, to zaczynają się schody, dąsy,
      awantury i embargo na seks. Jak masz duże pieniądze, kupisz żonie
      jakiś ładny prezent, drogi ciuch, to od razu ci nogi rozkłada. Jak
      popadniesz w kłopoty, plajtę finansową, alkoholizm lub inne
      uzależnienie, to nikt nie patrzy na twoją duszę, tylko często kończy
      się to rozwodem. I możesz mieć najlepsze serce, to dla większości
      niewiast nie ma znaczenia, liczy się kasa. Znamienne jest również,
      że im bardziej sianiasty facet, im wyższą pozycję w hierarchii
      społecznej posiada, czy to świetny sportowiec, czy znany aktor, to
      tym lepszą laskę ma przy sobie. Aktorki, modelki nie wychodzą za
      frajerów, tylko za biznesmenów. W tamtym świecie jest najwięcej
      rozwodów z powodów łóżkowych. Przy tym, rozwód drogo męża kosztuje.
      Wiele żon jest stałymi utrzymankami mężów. Od lat nigdzie nie
      pracują.

      Kobiety często mają migrenę, albo są zmęczone, zwłaszcza, gdy pusta
      lodówka jest w domu, ale gdy zarobisz niezły grosz, lub wygrasz
      fortunę, to witalnych sił dostaje twoja pani i masz noc gorącą jak
      na karnawale w Buenos Aires. Żony kosztują niemało, mają duże
      potrzeby i to nie koniecznie związane z domem. Dom, rodzina, dzieci,
      to chleb powszedni i stosunki płciowe odbywają się po bożemu, raz na
      jakiś czas i to tak na odczepnego, ale jak już kupisz coś ekstra dla
      niej, to ci zrobi dobrze nawet w dni nieczyste. Problem ten nie
      dotyczy tylko rodzin ubogich, czy tak zwanych patologicznych.
      Widziałem rodziny publicznie przykładne, z pozoru ułożone, ciche i
      spokojne. Dyrektorów szkół, polityków, czy po prostu inteligentów.
      Wierzcie mi, nie ma prawie rodziny, w której by nie dochodziło do
      zgrzytów. Są tylko ludzie, którzy nie drą się przez okno, nie piorą
      swoich brudów na ulicy, tylko załatwiają to cichymi dniami w domach.
      Oczywiście mógłbym napisać tu o winach mężczyzn (może innym razem),
      ale akurat bawi mnie taka analiza sytuacji. Z innej beczki.

      Jak siedzisz w więzieniu, albo jesteś za granicą lub na morzu, to
      żony często znajdują sobie kochanków. Oczywiście nie byle żuli. Już
      małolaty w gimnazjum sprzedają się za ładny ciuch lub grosz na
      używki. Co za czasy, co za normy społeczne, co za trendy się
      wytworzyły? Znam kobiety, żony policjantów, taksówkarzy, czy
      lekarzy, które regularnie robią skok w bok. Na portalach randkowych
      znajdziesz wiele mężatek. Co trzecie małżeństwo w Polsce się
      rozchodzi i to z inicjatywy kobiet przeważnie. Co drugie z powodów
      finansowych. Jeśli jakiś żonkoś ma ochotę na prostytutkę z agencji
      towarzyskiej to wyda raz na jakiś czas sto złotych. Jak weźmie
      tirówkę, to zapłaci jeszcze mniej. Na żonę musi wydać miesięcznie
      minimum tysiąc złotych. No tak, ale ktoś powie, że żona to nie
      dziwka, bo robi to w majestacie prawa i sakramentu. Tylko stawiam
      dukaty przeciw orzechom, że w większości domów żony szantażują mężów
      tyłkiem, gdy ci nie przyniosą kasy lub mają problemy natury
      psychicznej. Wniosek. Drogie „kurtyzany”...

      • Gość: LuLu Re: zdradzająca żona IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.08, 15:30
        Jeśli to pan Niedźwiecki, to wybaczam z góry.
        Ale mimo to:

        > Żony to najdroższe kurtyzany

        właśnie tu generalizujesz

        Ta śmiała teza nie dotyczy z
        > pewnością wszystkich pań, nie należy generalizować, ale znakomita
        > większość kobiet to materialistki.

        Znakomita większość, to też generalizowanie, nieprawdaż?

        Kupi żonie drogie perfumy, seksowną bieliznę. Do
        > tego jedną różę położy na łóżku. Noc ma z głowy jak w najlepszych
        > latach młodości.

        To chyba normalna reakcja? Tym bardziej, że wam facetom bardzo
        rzadko wpada do głowy kupić żonie/ narzeczonej/dziewczynie prezent
        tak po prostu... Że niby jak, Twoje myslenie to takie, że facet
        dostanie seks od kobiety, wtedy, gdy ona dostanie od niego jakieś
        dobra materialne? No to współczuje ...facetowi.

        Jeżeli masz pieniądze, przyniesiesz do domu
        > wypłatę, to kobieta jest uśmiechnięta, uczynna i gotowa na
        wszystko.
        > Im większa wypłata, tym większa rozkosz cię czeka ze strony twojej
        > damy. Jak nie masz pieniędzy, pracy, to zaczynają się schody,
        dąsy,
        > awantury i embargo na seks.

        Przepraszam, kobiety dlatego m. innymi pracują, żeby nie być zdanymi
        na łaskę faceta.To po piewrwsze. Po drugie,zakładając, że pracuje
        tylko mężczyzna, a posiadają jeszcze dzieci, nic w tym dziwnego, że
        ma poczucie bezpieczeństwa w postaci zapewnionego bytu materialnego.
        Jest spokojna, nie musi się stresować, czy będzie miała co dzieciom
        do garnka włożyć i w co ubrać, nie awanturuje się, ma ochotę na
        seks, jest po prostu szczęśliwa. I to normalna sytuacja, czyż nie?

        Jak
        > popadniesz w kłopoty, plajtę finansową, alkoholizm lub inne
        > uzależnienie, to nikt nie patrzy na twoją duszę, tylko często
        kończy
        > się to rozwodem.

        To wspólczuję facetowi takiemu. Nie wiedział, kogo pojmuje za żonę?
        A co, jeśli sytuacja byłaby odwrotna?? Wziął by taki nogi za pas i
        tyle.
        Pozostawiam bez zbędnego komentarza..

        Od lat nigdzie nie
        > pracują.

        Jesli taki mąż zajmuje się tylko zarabianiem kasy, a domem i dziećmi
        zajmuje się TYLKO kobieta, to co w tym widzisz złego?
        A z drugiej strony, jak gość przyzwyczaił kobitę, że nie musi
        pracować, to skąd te pretensje?

        Dom, rodzina, dzieci,
        > to chleb powszedni i stosunki płciowe odbywają się po bożemu

        A Ty byś pewnie chciał co wieczór w łóżku pachnącą różami gotową na
        dziki seks przez całą noc wypoczętą kobietę, która właśnie ma "na
        głowie" dom, rodzinę, dzieci! Bo Wy niby od zarabiania kasy
        jesteście i wg was, na tym rola faceta się kończy. A może by tak
        pomóc żonie? Żeby wieczorami miała ochotę? Trochę zadbać? Nie
        zapominać, że kobietę zdobywa się cały czas.. I nie prezentami!
        Żałosne..


        Wierzcie mi, nie ma prawie rodziny, w której by nie dochodziło do
        > zgrzytów. Są tylko ludzie, którzy nie drą się przez okno, nie
        piorą
        > swoich brudów na ulicy, tylko załatwiają to cichymi dniami w domach


        Oczywiste i wiadomo nie od dziś, że tak właśnie jest...


        Jak siedzisz w więzieniu, albo jesteś za granicą lub na morzu, to
        > żony często znajdują sobie kochanków

        Tak? akurat mój ojciec był marynarzem i to ON miał wszędzie na
        świecie kochanki. Co Ty na to ?

        To tyle, bo wydaje mi się, że jesteś mocno sfrustrowanym facetem.
        Któraś kobieta zgotowała Ci "pranie kieszeni" ??
        I dziwne jest to, że tak często piszesz o uzależnieniu kasa-seks w
        małżeństwie.

        Mój wniosek?

        Jak sie takiej pindzie nie chce iść do pracy, to potem jest skazana
        na kasę faceta, a że on się na to godzi, to jest po prostu
        frajerem...





Pełna wersja