Dodaj do ulubionych

narty na Ukrainie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 08:21
Zachęcony reklamami ośrodka narciarskiego w Bukovelu postanowiłem wybrać się
na Ukrainę.Przejechałem ponad 650 km by utknąć na granicy w
Krościenku.Polscy celnicy zero problemów.Ze strony celników Ukrainskich
wielka niechęć stwarzanie problemów formalnych.Straciłem dzień urlopu na walce
z wiatrakami.W rezultacie odradzam ten kierunek jeżeli chcecie
przyjemnie wykorzystać czas.Zdecydowanie polecam inne kierunki.Lepiej być tam
gdzie nas chcą i doceniają.Przecież to czysty biznes dla nich nie pozwólmy się
traktować jak drobni przemytnicy czy złodzieje. Nie wyobrażam sobie
organizacji ruchu turystycznego przez nich w trakcie trwania EURO-2012.
Obserwuj wątek
    • buanitka Uwaga! post 'doczepiony' autor:skifan47 05.03.10, 13:44
      Uwaga! post 'doczepiony' autor:skifan47

      Gość: skifan47 05.03.10, 09:35

      Odpowiedz

      Dodam do mojej poprzedniej informacji że zniechęcony procedurą na
      granicy w
      rezultacie zawróciłem i urlop spędziłem na stokach Czarnej
      Góry.Więc
      przejechałem Polskę ze wschodu na zachód .Czarna Góra zaskoczyła
      mnie
      pozytywnie.Od lat jeżdziłem w Dolomity i na Słowację.
      Myślę że Czarna wyrasta na niezły ośrodek.A mają jeszcze plany
      rozwoju.
      Brawo.Tak więc moja opinia nie dotyczy Bukovela.Jeżeli macie dośc
      determinacji
      by pokonać Ukrainskich celników???????????

      • buanitka cd.. Uwaga! post 'doczepiony' autor:skifan47 05.03.10, 13:45
        Uwaga! post 'doczepiony' autor:skifan47

        Gość: do buanitka 05.03.10, 11:17 Odpowiedz szkoda że nie
        znalazłem Twoich porad wcześniej.Na dziś moja niechęć do Ukrainy
        jest bardzo wielka.Chociaż to niewątpliwie kraj wart poznania.
        Pozdrawiam.
        • buanitka do Skifan47 05.03.10, 14:06
          Rozumiem, że wcześniejsze wątki powstałe 3xkrotnie były spowodowane
          niewiedzą.. bardzo proszę na przyszłość o NIETWORZENIE nowych
          wątków, tylko dopisywanie do pierwszego klikając na 'odpowiedź'.

          Co do tematu: no cóż - współczuję Ci... i rozumiem Twoje
          rozgoryczenie i niechęć. Wiem co to granica, wiem, że różowo nie
          jest i wiem, że potrwafi wkurzyć na maxa! Jednak (i to już nie
          pierwszy raz) potwierdza się formułka, że trzeba trochę przed
          wyjazdem poznać kraj do którego się udajesz (nawiązuję do
          niektórych wątków wcześniej zaistniałych na forum). Rozumiem, że
          nie spodziewałeś się jakichkolwiek komplikacji na granicy, kolejki
          itd.?
          Trochę jest to dziwne w czasach Internetu i łatwości dostępu do
          informacji. Jechałeś całkowicie w ciemno?

          >szkoda że nie
          > znalazłem Twoich porad wcześniej.
          Rozumiem, że piszesz o poradach sprzed kilku lat. Ostatnio już temu
          tematowi nie poświęcam uwagi. Chciałabym tylko zwrócić uwagę, że
          nie wszystkie informacje (wcześniejsze sprzed kilku lat) są nadal
          aktualne. Na forum można zlaleźć wypowiedzi innych użytkowników
          dzięki informacji których można bliżej poznać Ukrainę. Polecam
          również wyszukiwarkę.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka