Dodaj do ulubionych

ubezpieczenie na Ukrainie

IP: *.rx.pl 08.07.04, 08:46
Jak jest wlasciwie z tym ubezpieczeniem..
Ktos mowi ze nie trzeba bo takie jest prawo...
Inni ze celnicy stanowia o prawie i trzeba :)
Jak to jest??? To co prawda wydatek niewielki ale zamiast tego mozna pojechac
ladnych pare km dalej...
Obserwuj wątek
    • Gość: ola88 Re: ubezpieczenie na Ukrainie IP: *.studenci.uksw.edu.pl 08.07.04, 08:53
      Ostatni raz byłam na Ukrainie 2 lata temu i zawsze jak tam jechałam było tak,
      że na granicy, czy się tego chcialo czy nie ,trzeba było kupować obowiązkowo
      ich ubezpieczenie. Nie bylo ważne, że byliśmy już ubezpieczeni przed wyjazdem u
      nas, po prostu dla Ukraińców jest to forma haraczu. Ubezpieczenie nie
      kosztowało zbyt wiele ale myślę że gdyby coś się stało to niewiele mogło by
      pomóc.Tak było jeszcze 2 lata temu. Życzę powodzenia i pozdrawiam.
      ola
        • Gość: redan Re: ubezpieczenie na Ukrainie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 11:53
          Nie jest obowiazkowe i bassta. Dowod ponizej :)

          Bylem w zeszly weekend we Lwowie. W Medyce na przejsciu pieszym oczywisciew
          probowano mi wcisnac ubezpieczenie.
          Pracownica ubezpieczalni: P
          Ja - J
          P- Polacy musza wykupic ubezpieczenie, Zapraszam do srodka.
          J- Nieprawda, sprawdzalem w konsulacie
          P- Trzeba kupic. Beda problemy jak wylegitymuje policja albo WOP-isci
          J- Bzdura.
          P dala spokoj.

          Oczywiscie wrazenia z granicy bywaja rozne. Zdarza sie, ze pogranicznik czy
          celnik zamiast oddac paszport przekazuje go odpowiedniej osobie - wtedy albo
          pozostaje wdac sie karczemna awanture, albo zaplacic owe nielegalne myto.

          Teraz dowod, cytat z www.msz.gov.pl - Poradnik "Polak za granica 2004" - mozna
          to znalezc w sekcji "informacje konsularne" serwisu.
          " Od 1 września 2001r. ubezpieczenie medyczne Ukrinmedstrach, dotychczas
          wymagane przy wjeździe na Ukrainę, przestało być obowiązkowe. Warto jednak
          ubezpieczenie to wykupić (można je opłacić przy przekraczaniu granicy – koszt 2
          UAH = ok. 0,30 USD za każdy dzień przewidywanego pobytu), gdyż daje ono prawo do
          bezpłatnej pomocy medycznej przynajmniej w nagłych przypadkach. Ponadto zdarza
          się nadal, że rezygnacja z wykupienia polisy Ukrinmedstrach bywa przyczyną
          odmowy wjazdu na terytorium Ukrainy. Niezależnie od polisy Ukrinmedstrach (inne
          nie są uznawane) płatne są wszystkie usługi nie związane bezpośrednio z
          ratowaniem życia. Międzynarodowe ubezpieczenia w razie nagłej choroby czy też
          wypadku nie są honorowane. Oddzielnie pobierane są opłaty za leki, materiały
          opatrunkowe, igły, strzykawki. Ceny usług medycznych są zróżnicowane i zależą od
          kategorii szpitala, miasta i rejonu. Średnie koszty: wizyta u lekarza internisty
          – 10 USD, pobyt w szpitalu (minimum za jedną dobę) – 20 USD. W zasadzie nie ma
          zagrożeń sanitarno-epidemiologicznych, nadal jednak utrzymuje się – szczególnie
          w północnych rejonach Ukrainy – podwyższony poziom promieniowania, następstwo
          katastrofy w 1986 roku elektrowni atomowej w Czarnobylu. Okresowo odnotowuje się
          ogniska cholery (Krym) i innych chorób zakaźnych (żółtaczka, salmonelloza),
          szczepienia ochronne nie są jednak wymagane. Standard opieki medycznej nie jest
          wysoki."


          Teraz dowod
          • hasmi Reasumujac 15.07.04, 12:17
            Lepiej wykupic na wszelki wypadek ale nie trzeba...
            jesli ktos nie posiada ubezpieczenia euro<26 czy ISIC to dla wlasnego spokoju
            powinien wziac i tyle.
              • Gość: turysta Re: Reasumujac IP: *.pizza.net.pl / 80.51.231.* 15.07.04, 18:30
                Te,Unmay, albo masz znajomych Ukraincow, ktorzy zbieraja ten haracz, albo nie wiesz o czym mowisz. Pytalismy sie konsula ukrainskiego - potwierdzil, ze to bzdura i nie ma takiego rozporzadzenia.Tylko sie rozesmial. A na granicy powiedzieli, ze konsul moze sobie mowic, a na granicy i tak trzeba wykupic ten bezwartosciowy swistek.
                Ja nie traktuje juz tego jak nic innego, tylko haracz(tak samo jak 1 hr. na rozwoj gminy Szeginia), i wykupuje to g... na najmniejsza liczbe dni.
                Niezly musi byc burdel w tym panstwie skoro konsul mowi jedno, a na granicy drugie
                • Gość: unmay Re: Reasumujac IP: *.ighz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 19:36
                  >Te,Unmay, albo masz znajomych Ukraincow, ktorzy zbieraja ten haracz, albo nie
                  >wiesz o czym mowisz.

                  poprosze nie tak ostro. STANOWCZO NIE POPIERAM TEGO OBOWIAZKU i uwazam ze
                  przynosi duzo wiecej szkody niz korzysci. Tylko podaje fakty, nie komentujac
                  ich.
                  Jak bardzo chcesz moge ci podac link na ta ustawe, jest ona w internecie, jak i
                  wszystkie inne

                  > Pytalismy sie konsula
                  >ukrainskiego - potwierdzil, ze to bzdura i nie ma takiego rozporzadzenia.Tylko
                  >sie rozesmial.

                  nie potrafie tego skomentowac

                  > A na granicy powiedzieli, ze konsul
                  >moze sobie mowic, a na granicy i tak trzeba wykupic ten bezwartosciowy swistek.
                  >Ja nie traktuje juz tego jak nic innego, tylko haracz

                  Mozesz to sobie traktowac jak chcesz

                  >Niezly musi byc burdel w tym panstwie skoro konsul mowi jedno, a na granicy
                  >drugie

                  A kto tego zaprzecza? ;)

                • vasylkova Re: Reasumujac 16.07.04, 15:25
                  Uwielbiam takich, co to gadaja, a sami dokladnie nie wiedza.
                  Ubezpieczenie wg prawa ukrainskiego nadal jest obowiazkowe, i nigdy nie bylo
                  zniesione, za wyjatkiem okresu kiedy na Ukrainie odbywala sie pielgrzymka
                  papieska;
                  to ubezpieczenie nie jest bezwartosciowym swistkiem (zdaje sie, ze osoby, ktore
                  to pisaly nigdy nie mialy okazji z niego korzystac, bo chyba tylko na takiej
                  podstawie mogla powstac podobna opinia). Ja niestety musialam z tego
                  ubezpieczenia korzystac i to nie raz.
                  Zadziwiajace jest poniekad, ze wszystcy tak przeciwko niemu protestuja.... jest
                  to chyba najtansze z mozliwych ubezpieczen na Ukraine, i w dodatku w razie
                  czego turysta nie jest zobowiazany do ponoszenia kosztow z wlasnej kieszeni i
                  przedstawiania w tow. ubezp. rachunków ze szpitali itp.

                  A, i jeszcze podstawa prawna
                  - Rozporządzenie Rady Ministrów nr 1021 z dn. 17 IX 1997 (z późniejszymi
                  zmianami) O udoskonaleniu sposobu objęcia pomocą medyczną cudzoziemców
                  tymczasowo przebywających na terytorium Ukrainy;
                  - rozporządzenie Rady Ministrów nr 555 z dn. 23 V 2001 r. o uznaniu za nieważne
                  niektórych postanowień rozporządzeń Rady Ministrów, które weszło w życie z
                  dniem 1 IX 2001;

                  dodatkow informacje sa tu:
                  www.mfa.gov.ua/consul/?insurance
                  Katia
                  lwow.wschod.info

                  ps. i jakos mi sie nie chce wierzyc, ze konsul osobiscie z Toba rozmawial;


                  • Gość: turysta Re: Reasumujac IP: *.net / 80.51.231.* 23.08.04, 22:05
                    Bylem juz na Ukrainie i znowu nie ominal mnie obowiazek zaplacenie tego haraczu.
                    Pozno bo pozno, ale chyba wyszlo, kto nic nie wie, albo chce innych wprowadzic w blad. Polacy sa nielegalnie zmuszani do kupowania tych idiotycznych swistkow. Polecam ostatni artykul z Wyborczej
                    serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2240420.html?as=3&ias=5
                    Licze, ze nastepnym razem Unmay i Vaylkova sprawdza, zanim zaczna wytykac innym niewiedze.
                    A rozmowa z konsulem, naprawde miala miejesce
          • Gość: MIC Re: ubezpieczenie na Ukrainie IP: 213.17.181.* 16.07.04, 08:55
            I to się zgadza z moimi osobistymi doświadczeniami. Tylko raz musiałem wykupić
            to ubezpieczenie i było to w maju 2001. Potem jeszcze jechałem 2 razy, w maju
            2003 i w zeszłym tygodniu i nikt nawet nie próbował mi wcisnąć tego
            ubezpieczenia. Za każdym razem przejście Medyka
            Pozdrawiam
    • loiterer ubezpieczenie na Ukrainie 08.07.04, 12:11
      Moje osobiste doswiadczenia:
      na granicy nalezy wykupic ubezpieczenie. Cena zalezy od dlugosci pobytu (przy
      wyjezdzie nikt juz nie sprawdza! mozna wiec wykupic na najkrotszy czas).
      Moje, dwutygodniowe, kosztowalo 5$
      Inne informacje:
      www.rosjapl.republika.pl/travel/ukraina/dojazd.html

    • Gość: Marcin Re: ubezpieczenie na Ukrainie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.04, 15:10
      Tak troszke odbijaac na pocztatek to akurat vasylkova - Katia ma racje i jesli
      chodzi o ukraine to ma znacznie lepsze rozeznanie od niejednego z nas ;)
      Zwlaszcza ma racje z tym, ze najpierw nalezy poczytac;>

      A tak podsumowujac to....Do 31 VIII 2001 na granicy obowiązkowe było wykupienie
      ukraińskiego ubezpieczenia dla cudzoziemców w państwowej firmie Ukrinmedstrach.
      Bez wykupienia ubezpieczenia nie można było przejść kontroli paszportowej.

      Kontrola ubezpieczeń i ich sprzedaż przez Ukrinmedstrach na granicy została
      zniesiona Rozporządzeniem Rady Ministrów. Rozporządzenie to weszło w życie z
      dniem 1 IX 2001.

      To oznacza, że ubezpieczenie nadal obowiązuje, jednak zdejmuje z pograniczników
      obowiązek jego sprzedaży i sprawdzania.

      I teraz albo damy sobie wcisnac ubezpieczenie w wypadku duzej upierdliwosci
      pogranicznika co w sumie jest dobrym rozwiazaniem jesli nie mamy wykupionego
      ubezpieczenia w Polsce albo nie. Poki co spotkalem sie wylacznie z tym przy
      przekraczaniu granicy Medyka-Szegini. W sumie juz za budka przy odprawie stal
      pan taksowkarz, ktory mowil, ze zalatwi to ubezpieczenie taniej;D
    • Gość: Travel Re: ubezpieczenie na Ukrainie IP: *.acn.waw.pl 26.08.04, 17:28
      Byłem dwukrotnie na Ukrainie w 2002 roku i w 2003 roku.
      Tuż przed moim pierwszym wyjazdem zniesiono obowiązek wykupywania ubezpieczenia.
      Niektórzy jednak je zalecają. Działa ono np we Lwowie, ponieważ Ukrinmedstrach
      zawarł umowę z prywatną kliniką "Bohdan" dość dobrze wyposażoną zresztą. Jak
      wygląda to w innych regionach Ukrainy nie wiem.

      Obowiązek wykupywania ubezpieczenia medycznego został zniesiony dekretem
      prezydenta Kuczmy.

      Obawiam się natomiast, że firma Ukrinmedstrach zawarła jakąś nieformalną umowę
      i po prostu funkcjonariusze służb granicznych dostają "dolę" za nagabywanie w
      ten lub inny sposób.

      Z drugiej strony wyjeżdżając na Ukrainę należy mieć świadomość, że Polska od
      każdego cudzoziemca spoza UE wymaga 300 zł na każdy dzień pobytu oraz
      ubezpieczenie kosztów leczenia lub zamienie dodatkowe 300 zł na każdy dzień
      pobytu. Być może więc są to jakieś "retorsję" spowodowane tym, że my wjeżdżamy
      tam tylko na paszport.

      Wysłałem zapytanie do Ambasady Ukrainy czy ubezpieczenie jest obowiązkowe czy
      zalecane. Jeśli uzyskam odpowiedź, wkleję ją na forum.
    • Gość: Travel Mam oficjalną odpowiedź. IP: *.acn.waw.pl 28.08.04, 12:40
      Ubezpieczenie jest dobrowolne i żadne przepisy w tej sprawie nie uległy zmianie.
      Można wykupic ubezpieczenie i nie musi to być Ukrinmedstrach, a można też
      założyć, że w razie czego pokrywamy wszystko z własnej kieszeni.

      Tak więc wymuszania zakupu ubezpieczenia akurat jednej firmy są bezprawne.
            • szut Re: Mam oficjalną odpowiedź. 02.11.04, 07:14
              Byłem w ub. miesiącu an Ukrainie, w Szeginiach buda ukrmedstrachu zamknięta na głucho, jakis facet powiedział mi, że ich całkiem z granicy wyrzucili i znieśli opłaty.
              Zamknieta też była buda, w której pobierali 1 hrywne (zamiennie 1 zlotowke) przy powrocie.
              • Gość: Gizmo Re: Mam oficjalną odpowiedź. IP: *.devs.futuro.pl 08.04.05, 18:32
                Przejeżdżałem ostatnio przez przejście Rawa Ruska z grupą młodzieżową w drodze
                do Mołdawii. Przy wyjazdowym szlabanie zatrzymał nasz autokar ukraiński
                strażnik i polecił iść z cywilem. Ten oczywiście zaprowadził mnie do budki
                ze "strachowką", a stało ich tam ze 20. Rozmowa była mniej więcej taka:

                - Trzeba wykupić strachowkę...
                - Dziękuję, nie potrzebujemy. Już mamy.
                - Ale macie ważną tylko na terenie Polski...
                - Niestety, nie. Wykupiliśmy na Ukrainę i Mołdawię.
                - Niemożliwe!
                - Możliwe.
                - Ale wasza firma zawsze u nas kupuje strachowkę...
                - To ciekawe, bo nie jestem z żadnej firmy, tylko z klubu sportowego, a na
                Ukrainę jadę pierwszy raz.
                - Ale wasze ubezpieczenie nie jest ważne na Ukrainie...

                W tym miejscu mnie trafiło, wyjąłem polisę (na szczęście z angielskimi
                napisami), pokazałem babie, jak się zaczęła na nią patrzeć z głupią miną, to
                odczekałem z minutę, grzecznie wyjąłem jej z rąk, powiedziałem "do widzenia
                pani", wsiadłem do autokaru i odjechaliśmy. Było to troche metodą radziecką,
                ale mina pani czytającej polisę była warta każdych pieniędzy.
                • mb_rszy Re: Mam oficjalną odpowiedź. 04.10.05, 22:50
                  Ja w tym roku przekraczałem granicę w Krościenku i jak stałem w kolejce do
                  przejścia to jedna pani - miejscowa, bo co drugi dzień jeździła po paliwo
                  powiedział, że jej mąż też kiedyś płacił tak na odczepnego a teraz to się nawet
                  nie zatrzymuje przy punkcie pobierania opłat. I my też tak zrobiliśmy - gość nas
                  ztrzymał - powiedział, że ubezpieczenie z Warty na Ukrainie nie obowiązuje. Na
                  moje hasło, że ich ubezpieczenie jest dobrowolne i też nie muszę go wykupować
                  pokazał mi wydrukowaną ustawę, która jakoby obowiązywała od kilku dni.
                  Oczywiście potraktowałem to jako żart i dosłownie uciekłem kończąc dyskusję.
                  Nikt mnie nie gonił i nikt więcej przez dwa tygodnie nie zatrzymywał i nie
                  sprawdzał czy posiadam jakieś ubezpieczenie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka