Dodaj do ulubionych

Grzechy Ligi Mistrzów

IP: *.roam.ucl.ac.uk 22.10.10, 16:44
Obłudne to sa Panskie komentarze Panie Andrzeju, a nie LM. Nie ma co sie przyczepiać uporczywie do nazwy rozgrywek bo to krytyka nazwy a nie samej Ligi Mistrzów. Nie ma sie rowniez co dziwic, ze lepsze ligi maja wiecej reprezentantow. Piata druzyne Premiership od mistrza Ekstraklasy roznia lata swietlne, jak mielismy okazje wczoraj widziec. Dobrze, ze w najwazniejszym europejskim konkursie graja silniejsze druzyny, a nie patalachy, ktorym udalo sie powygrywac swoje marne ligi.

Jedyne trafne spojrzenie to krytyka podwojnie liczonych bramek w dogrywkach meczow rewanzowych w fazie pucharowej. Puchar Polski jednak na pewno nie jest sprwawiedliwszy, chocby dlatego, ze brak na stadionach dodatkowych dwoch sedziow na liniach bramkowych i w ogole brak sedziow pokroju tych, ktorzy biegaja za druzynami w LM.
Obserwuj wątek
    • Gość: isiu Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 17:26
      zgadzam się z ostatnim argumentem i to zdecydowanie...inne tez mają w sobie ziarenka prawdy..
    • toi.toi Re: Grzechy Ligi Mistrzów 22.10.10, 18:20
      ej ej, nie przesadzajcie juz z tym wczorajszym meczem. wczorajszy mecz (i w sumie wszystkie mecze lecha w grupie) to dla mnie dowod na jedno - ze latwiej jest sie spiac na mecz z dobra druzyna, niz na lane kluchy w ekstraklasie. po czym mamy chociaz w grupie wielka pocieche z meczow lecha, czy w tym sezonie Zyliny w LM. jak dla mnie duzo ciekawsze jest ogladanie jak zylinie wbijaja 4 gole, niz 'pilkarskie szachy' tych lepszych zespolow, ktore jak to czesto pisza na zczuba nie daja z siebie wszystkiego w fazie grupowej, bo po co? i tak wyjda. u nas sie czesto mowi, ze lechowi sa potrzebne mecze z dobrymi druzynami, zeby sie 'ograc', ale to przecie nie tylko nasz problem, a kazdej slabszej ligi. z ciut wiekszym dostepem mozna by bylo w pare lat wyrownac poziom lig, co w zwiazku z naplywem nowych silnych zespolow przynioslo by korzysc dla wszystkich.
    • Gość: lupi Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.chello.pl 22.10.10, 18:32
      Aj tam, aj tam. Po prostu nazwa Champions Leauge jest zajebista, dużo lepsza niż jakiś tam Puchar Europy. A kogo obchodzi że nie grają w niej mistrzowie? Ja tam wole obejrzeć 4 zespół Premiership niż mistrza Estonii i Lichtenstaia coś tam.
    • Gość: PtotheE Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 18:49
      Oj tak bramki na wyjeździe to najdurniejsze co może być przykład właśnie podany przez was dwumecz Manchester-Bayern z zeszłego sezonu gdzie w dwumeczu był remis, ale to Bayern na wyjeździe (rewanżowy mecz) trafił 3 gole, choć stracił 2), a Manchester w pierwszym meczu trafił 2 i stracił 1. Także to głupota jawna i praktycznie ten co ma rewanż na wyjeździe stoi z góry na lepszej pozycji.

      A co do LM jako LM to też zgoda skoro to Liga Mistrzów to niech grają w niej drużyny Mistrzowskie a nie spadkowicze z ligi np Angielskiej (użyłem metafory jakby ktoś nie wiedział), pozostali grać w Pucharze Uefa (nie przekonam się do nazwy Liga Europejska), a dla zwycięzców pucharów przywrócić PZPK.
    • pytadokolan Re: Grzechy Ligi Mistrzów 22.10.10, 19:25
      Liga misiów od tego rzeczonego w artykule okresu przełomowego jest widowiskiem dla dzieci i wie to każdy kto trochę się tym interesuje...
      kredki w rękę wszyscy rysujemy Ronaldo!
    • mitrel Re: Grzechy Ligi Mistrzów 22.10.10, 20:10
      trelik.blox.pl/2010/10/Szesc-lat-pozniej.html
      Wspomnieniowy tekst o najpiękniejszej edycji Ligi Mistrzów w historii jej istnienia. Niezapomniany 'Mecz Panów', czy napastnik-śmierć.
    • Gość: Max Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 20:11
      Skoro granie meczu u siebie uważane jest powszechnie za przywilej, to granie u siebie dogrywki chyba też? Przecież w trakcie regulaminowego czasu w rewanżu również gole strzelone na wyjeździe liczą się bardziej. Zasada jest identyczna zarówno w ciągu 90 jak i dodatkowych 30 minut gry. Nie trzeba Stephena Hawkinga, by zauważyć, że w takich sytuacjach jedna z drużyn gra u siebie o 30 minut dłużej. Więc te teorie o tym, jak to gość jest w rewanżu uprzywilejowany ze względu na ewentualną dogrywkę - są nonsensem. Poza tym dziwnym trafem, z tego co pamiętam, statystyka wskazuje, iż wyraźnie częściej w takich sytuacjach dogrywki wygrywają gospodarze - pomimo tej strasznej zasady ważenia goli. Czy więc dogrywka na wyjeździe to faktycznie przywilej?
    • Gość: Max Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 20:19
      Dodam tylko, że podążając waszą logiką należałoby dogrywkę rozgrywać na neutralnym stadionie, bo tylko wtedy byłoby idealnie sprawiedliwie.
    • Gość: Hary Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.uni.lodz.pl 23.10.10, 12:54
      Ja tam bym w ogóle zlikwidował tę głupotę. Gol to gol, czy to na wyjeździe, czy u siebie. Powinna wygrywać po prostu drużyna, która... uwaga... strzeli więcej goli (łącznie, w obu meczach).
    • Gość: E_R Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.icpnet.pl 23.10.10, 13:54
      W sezonie 2002/03 w półfinale spotkały się Inter i Milan. W pierwszym meczu było 0:0, w drugim 1:1 i Milan awansował dzięki golom na wyjeździe. Żeby nie było wątpliwości dodam, że oba mecze odbyły się na San Siro.
    • Gość: gość Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.10, 16:48
      Liga mistrzów to, liga mistrzów a nie wice wice mistrzów..
      Jak te patałachy z cienkich lig zarobią szmal i kupią sobie dobrych piłkarzy to może w końcu zacznie sie coś dziac , zamiast ciągle to samo.
    • Gość: Maciek Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.pai.net.pl 23.10.10, 23:38
      To ostatnie razi najbardziej. W tym polska piłka ma akurat przewagę. W tym akurat.
    • Gość: thekangoroo Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: 188.33.82.* 24.10.10, 11:57
      Gość - Jak te patałachy z cienkich lig zarobią szmal i kupią sobie dobrych piłkarzy to może w końcu zacznie sie coś dziac , zamiast ciągle to samo.

      Jak maja zarobic taki "szmal" jak np Manchester City skoro u nas sponsorzy wola zainwestowac w mam talent? Jak by nasze druzyny graly w LM to uwierz mi, ze sponsorzy duzo bardziej chetnie inwestowali by w druzyny pilkarske, a co za tym idzie "patalachy z cienkich lig" zarobili by szmal.

      Poza tym zgadzam sie z artykulem w pelni. Ciesze sie ze ktos podziela moje poglady!
    • Gość: kibic Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.bater.net.pl 24.10.10, 13:49
      Jedyne z czym się mogę zgodzić to punkt ostatni - niesprawiedliwość. Reszta to jest jakiś głos sfrustrowanych kibiców polskich klubów, które bądź co bądź - dużo szumu w europejskich pucharach generalnie nie robią. Wydaje mi się, że chodzi tu o to, że zamierzeniem działaczy UEFA nie jest "danie szansy pokazania się drużyn które w poprzednim sezonie wygrały swoje ligi" ale mniej lub bardziej sprawiedliwe wyłonienie drużyn które naprawdę potrafią pokazać nie-w-jednym-meczu piłkę na dobrym poziomie.
      Argumenty pana Bazylczuka opierają się na takim twierdzeniu że "w piłce rządzą tylko pieniądze, jakby każda drużyna miała taki sam budżet to na pewno było by ciekawiej". Z przykrością stwierdzam, że tak jest, ale takiego stanu nie da się już zmienić, co więcej uważam że te różnice (budżetowo-umiejętnościowe) stale będą się zwiększać, no chyba, że jakiś Ahamad Agdaminerahadżad czy inny multimiliarder nie postanowi wpompować dużej ilości pieniędzy w KS Naprzód Kozy Wielkie. Tak więc pieniądz rządzi światem (w tym futbolem) i takie głosy to proszenie o zdemonetaryzowanie (dobry wyraz) świata piłki. [jak by nie było też zawsze kibicuję słabszym klubom]
    • Gość: BAN Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: *.xdsl.centertel.pl 25.10.10, 14:56
      No cóż....w matematyce 3 = 3, a w Lidze Mistrzów 3 > 3.
      Nie żeby było mi szkoda Banchesteru...
    • Gość: Gunner Re: Grzechy Ligi Mistrzów IP: 81.219.166.* 25.10.10, 19:21
      Ale i tak emocje zawsze towarzyszą tym rozgrywkom. Chociaż pewne usprawnienia można by wtrącić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka