meteo_patka
28.03.06, 14:30
zauważyłam taką praktykę ostatnio i strasznie mnie ona wnerwia, żeby nie
powiedzieć dosadniej.
Ktos tam sobie 3 dni albo godzine temu załozył bloga, wchodzi na inne blogi i
w komentarzach uważa za stosowne zostawić adres czy link do tego swojego
bloga. Najczęściej są to komentarze rzadko związane z tekstem wpisu czy tam
notki i polegaja na głupawych okrzykach:
hej, pozdrawiam wiosennie!/link
super masz blogaska!/link
cos tam bla bla, zajrzyj do mnie!/link
itd. w ten deseń.
ja rozumiem, że nie jest wielka "szkodliwość społeczna "tego czynu, ale
doprawdy, to jakies niesmaczne jest. Dotąd bywało tak i bywa czasem, że jak
sie wchodzi do kogos, to sie czyta, komentuje lub nie i jak sie podoba, to
się wraca. A właściciel odwiedzonego bloga, jeśli uzna za słuszne, to sam
potem komentującego odwiedzi. Tak?
to tak jakby wejśc np. do bloku, byc nowym mieszkancem i biegac po klatkach,
otwierac każde drzwi i drzeć sie w progu: hej to ja, jakis tam!!! ale masz
super chatę! to cześć!!
i trzask drzwi.
bez sensu to dla mnie.