Dodaj do ulubionych

Siegfried Lenz? czytaliście?

IP: *.krak.gazeta.pl 21.11.01, 10:56
No właśnie. Strasznie żałuję, że ełczanie nie znają jedynej książki fabularnej
o Ełku, jaka dotychczas powstała. Myślę oczywiści o ”Muzeum ziemi ojczystej”.
czytałem ją kilka razy i jeszcze nie dość. naprawdę piękna rzecz. Zna ktoś tę
powieść?
pozdrawiam
klima
Obserwuj wątek
    • Gość: manio Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 14:15
      stary znam ale nie zapluwam się z zachwytu. Trudno powieść zbudowaną na
      sentymentalnych wspomnieniach wygnanego Prusaka traktować jako wielka rzecz.
      Podziwiam że potrafisz czytać to kilka razy. Rzecz jest raczej nudna a i z
      prawdą czasem ma niewiele wspólnego. Moim zdaniem grafomania.

      manio
      • Gość: klima Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.krak.gazeta.pl 21.11.01, 15:44
        Z zachwytu się nie zapluwam fajansie, ale książka warta jest poznania, tym
        bardziej, że niewielu ”starych Prusaków” potrafi odrzucić postawę roszczeniową,
        jak czyni to Lenz. Co do topografii, rzeczywiście, zupełnie o to nie dbał. Czy
        grafomania? Pojęcia nie mam. Zależy jaką definicją grafomanii się posługujesz.
        pozdrawiam
        • Gość: Adam Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.proxy.aol.com 22.11.01, 06:36
          Ksiazke Siegrieda Lenza Heimatmuseum czytalem jeszcze jak mieszkalem w Polsce w
          jezyku niemieckim. Przyslal mi ja kuzyn z Niemiec w roku 1986 bo jeszcze
          tlumaczenia Heimatmuseum na polski nie bylo. Moj Dziadek rok pozniej pomagal
          polskiej tlumaczce w tlumaczeniu Heimatmuseum na Polski. Kobieta nie radzila
          zupelnie sobie z nazwami ulic, miejscowosci etc. Calkiem sie nie dziwie Lenz
          nawet Elk w wersji niemieckiej nazywa Lucknow. Ksiazke nie powinna tlumaczyc
          warszawianka tylko osoba, ktora urodzila sie w Elku w tamtych czasach i zna
          wszelkie nalecialosci dialektyczne.

          Ksiazke w przeciwienstwie do klimy czytalem tylko raz. Czesc o Zygmuncie i
          Edith jest naprawde nudna. Wiele w ksiazce tesknoty i sentymentow pomieszanych
          z prawda historyczna.

          Lenz to postac barwna i kretoglow jak nazywaja go niektorzy ziomkowie z Elku
          czy nawet znajomi.
          Oczywiscie on jak malo ktory Prusak roszczen nie ma, ale byl w Hitlerjugend, a
          pozniej na ochotnika wstapil do Kriegsmarine. Kiedy wiadomo bylo juz, ze Niemcy
          przegraja zabawil sie w dezertera i uciekl z okretu niemieckiego w Danii.
          Przechowywala go dunska rodzina do konca wojny. Zaraz po wojnie pojawil sie w
          Hamburgu i zaczal studiowac anglistyke. W latach 60-tych i 70-tych byl
          czlonkiem niemieckiego parlamentu. Byl w delegacji rzadu RFN na czele z
          kanclerzem Helmutem Schmidtem, ktora przybyla do Polski w roku 1970 podpisac
          historyczne porozumienie miedzy dwoma panstwami.

          A gdzie mieszkal w Elku nasz bohater? Otoz jego dom znajdowal sie mniej wiecej
          w tym miejscu gdzie bar z piwem Topielec nad jeziorem za komuny.

          Czy czytal ktos moze ksiazke Lenza "Lekcja niemieckiego" albo ogladal film pod
          tym samym tytulem produkcji niemieckiej?

          Pozdrawiam
          Adam
          • Gość: klima Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.krak.gazeta.pl 22.11.01, 10:15
            Innych rzeczy Lenza nie czytałem. Podobno jest on jedną z wizytówek niemieckiej
            literatury. A ten Lucknow? Co to jest? czy to po prostu chwyt literacki, który
            zaciera czytelność miejsca? takie zatarcie byłoby zasadne, bo,jak Manio
            wspomniał, Lenz geografię traktuje dość dowolnie
            Pozdrawiam
          • Gość: manio Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 22:16
            A gdzie mieszkal w Elku nasz bohater? Otoz jego dom znajdowal sie mniej wiecej
            > w tym miejscu gdzie bar z piwem Topielec nad jeziorem za komuny.

            a to jakieś feralne miejsce bo i sam Topielec vel Wikng vel Jagienka spłonął
            doszczętnie na początku lat 90-tych i nic po nim nie zostało, ani nic w tym
            miejscu nie powstało.

            pozdrawiam

            m.
        • Gość: manio Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 22:12
          fajansie ? i pozdrawiam ?

          zaiste stylistyka godna korespondenta "Wybiórczej"

          pozdrawiam
          fajans manio
    • Gość: Harry Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.proxy.aol.com 23.11.01, 07:15
      Niestety nie moge dolaczyc sie do dyskusji gdyz "Muzeum" nie czytalem.
      Dziekuje jednak za polecenie tej ksiazki,na pewno ja przeczytam.
      I to na pewno i po polsku i w oryginale.
      Czytalem jednak juz kiedys Lenza,po niemiecku, to byly takie krotkie
      opowiadania.
      Powiem jeszcze jedno. Wy Elczanie mozecie byc dumni z Lenza,i to tyczy sie
      takze obecnych mieszkancow Elku.
      • Gość: klima Re: Do Mania IP: *.bratniak.krakow.pl 23.11.01, 14:54
        "Fajansie", bo skoro mówisz, że się zapluwam, to cóż innego pozostaje?
        Pozdrawiam, bo to, że się wkurzam, nie oznacza, że mam Cię mieszać z błotem.
        Nie wiem, co ma do tego Wybiórcza. Ty pewnie wiesz lepiej
        Pozdrawiam
        klima
        • Gość: manio Re: Do Mania IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 25.11.01, 10:16
          Gość portalu: klima napisał(a):

          > "Fajansie", bo skoro mówisz, że się zapluwam, to cóż innego pozostaje?
          > Pozdrawiam, bo to, że się wkurzam, nie oznacza, że mam Cię mieszać z błotem.
          > Nie wiem, co ma do tego Wybiórcza. Ty pewnie wiesz lepiej
          > Pozdrawiam
          > klima

          wydawało mi sie że współpracujesz z "W" ( chyba to ty pisaleś do luego?) jeśli
          nie to wybacz. Wybacz również jeśli nawet jesteś współpracownikiem.
          A fajans to piekne słowo.

          pozdrowienia za stolicy Mazur
          manio

      • Gość: Adam Re: Siegfried Lenz? czytaliście? Do Harry IP: *.proxy.aol.com 23.11.01, 22:16
        > Niestety nie moge dolaczyc sie do dyskusji gdyz "Muzeum" nie czytalem.
        > Dziekuje jednak za polecenie tej ksiazki,na pewno ja przeczytam.
        > I to na pewno i po polsku i w oryginale.
        > Czytalem jednak juz kiedys Lenza,po niemiecku, to byly takie krotkie
        > opowiadania.

        Warto przeczytac ksiazke "Heimatmuseum". Czytaj lepiej w oryginale po niemiecku,
        to lepiej zrozumiesz ducha tamtych czasow oraz sentyment pisarza. Polecalbym
        rowniez jego najbardziej znana ksiazke "Deutschestunde". Telewizja RFN nakrecila
        w latach 80-tych film na podstawie ksiazki Lenza pod tym samym tytulem.

        > Powiem jeszcze jedno. Wy Elczanie mozecie byc dumni z Lenza,i to tyczy sie
        > takze obecnych mieszkancow Elku.

        Zgadzam sie z Toba, ze Elczanie i nawet obecni mieszkancy Elku powinni byc dumni
        z Lenza. Przydalaby sie jakas tablica upamietniajaca miejsce w ktorym urodzil sie
        i mieszkal Lenz. W koncu Lenz to przyszly laureat Nagrody Nobla. Wczesniej czy
        pozniej ja otrzyma. Ale jak to u Polakow bywa w miejscu w ktorym stal dom Lenza
        nad jeziorem w Elku Polacy po wojnie postawili bar z piwem potocznie zwany
        Topielec, ktory stanowil spelune i meline dla elckich pijakow. A jak ktos z
        turystow przypadkowo zaszedl tam cos sie napic to dostawal na boki albo butelka.
        Ktos tutaj pisal na forum, ze na poczatku lat 90-tych Topielec sie spalil. No i
        dobrze. Moze w tym miejscu postawia jakas tablice poswiecona Lenzowi? Dom Lenza
        zostal spalony przez Rosjan ktorzy w 1945 wkroczyli do opuszczonego i nie
        znisczonego wojna Lycku i spalili z zemsty i z glupoty 30% najlepszych budynkow.

        Nie wiem czy wiesz, ze Lenz oprocz talentu pisarskiego i politycznego ma rowniez
        talent do zmiany pogladow i idzie zawsze z duchem czasu. Wielu jego znajomych i
        kolegow z Lycku, ktorzy mieszkaja w Niemczech ma jemu to za zle. Gdyby nie ten
        pokrecony zyciorys to Lenz juz dawno mialby nagrode Nobla. Wiekszosc Niemcow ceni
        go bardziej niz Grassa.

        pozdrawiam
        Adam

        • Gość: Janusz Re: Siegfried Lenz? czytaliście? Do Harry IP: *.home.intelcom.pl 07.03.02, 22:12
          Panie Adamie. Z całym szacunkiem dla naszej znajomości, ale chyba Pan się myli
          co do tego domu Lenza. Na stronie www.castlesofpoland.com/prusy/index.htm
          jest kartka z tym miejscem./ numer 50 -pocztówki /. Dalej były Tarasy Stamma./
          kartka numer 6/.Lepiej widać to na kartce numer 55,71 i 70 .Przepraszam
          czytających za reklamę strony - ale jest to strona bliskiej mi osoby. Z całą
          pewnością stał tam pomnik / w kształcie nagrobka /. W miejscu, gdzie
          stał "topielec" w latach 60-tych odbywały się tzw "majówki". Gromadzili sie
          mieszkańcy Ełku, grała orkiestra / najczęściej dęta strażacka z udziałem
          Pańskiego sąsiada z trąbą /.Taka "retro" dyskoteka. Pomnik ze zdjęcia stał w
          innym miejscu, bliżej skarpy. Póżniej komuś przeszkadzał i "zniknął". Od strony
          kościoła znajdował się hotel. Też jest na jednej z kartek.
          Nie znam niemieckiego,ale Lenz w 1955 roku napisał książkę "So zärtlich war
          Suleyken. Masurische Geschichten" - co tłumaczy się "Takie piękne były Sulejki.
          Mazurskie historie / dzieje ?/". Sulejki - to prawdziwa miejscowość chyba w
          okolicach Olecka. Do marynarki wojennej wstąpił w wieku 17 lat / w 1943
          roku /. Wcześniej chyba nie przyjmowali takich młokosów. Nie mam zamiaru
          oceniać jego postępowania. Z pewnością Tadeusz Różewicz w 1998 roku nie
          wyraziłby zgody na spotkanie w Colegium Maius w Toruniu z osobą niegodną
          podzczas wspólnego odbierania Nagrody Literackiej. Mieszkańcy Ełku powinni być
          dumni z rodaka.
    • Gość: mcmiluki Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 02:34
      Nigdzie tego Lenza w warszawskich ksiegarniach nie moge zdobyc. W empiku byla nawer jedna powiesc w
      wersji niemieckiej i tyle. Szukam ksiazki o tytule, w ktorym jest nazwa Suleyken, bo tam jest cos elckiej
      waskotorowce.
      pozdrawiam
      • Gość: klima Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.bratniak.krakow.pl 24.11.01, 19:21
        Czyli po naszemu Sulejki. Gdzie to jest? Coś mi się błąka po głowie...
        Książka "muzem ziemi ojczystej" była wydana kilka lat temu bodaj
        przez "czytelnika", szmaciana okłafdka , wąski nakład, przeszła bez echa.
        Myślę, że nawet jeśl;i komuś się postać Lenza nie podoba, to powinien książkę
        poznać, żeby mieć jakieś pojęcie o spojrzeniu "starego Prusaka".
        Na Toplielcu ciągle piją, jak jest ciepło. Młodzi, odjechani, zdesperowani.
        Pozdrawiam
        Klima
      • Gość: Adam Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.proxy.aol.com 24.11.01, 23:31
        > Nigdzie tego Lenza w warszawskich ksiegarniach nie moge zdobyc. W empiku byla n
        > awer jedna powiesc w
        > wersji niemieckiej i tyle. Szukam ksiazki o tytule, w ktorym jest nazwa Suleyke
        > n, bo tam jest cos elckiej
        > waskotorowce.
        > pozdrawiam

        Zobacz w bibliotekach. Powinni cos miec. Suleyken na pewno wystepuje w
        ksiazce "Muzeum ziemi ojczystestej" czyli "Heimatmuseum po niemiecku". Polecam
        rowniez ksiazke Lenza "Lekcja niemieckiego"(Deutschestunde). To na pewno powinno
        byc w bibliotekach. Albo film pod tym samym tytulem. Nie wiem jak w Polsce, ale w
        Stanach jesli na podstawie jakiejs ksiazki powstal film to biblioteki oprocz
        ksiazki posiadaja dany film na kasecie Video czy DVD.
        Jesli mieszkasz w Warszawie to odwiedz biblioteke w ambasadzie niemieckiej. Na
        pewno beda tam mieli Lenza.

        Pozdrawiam
        Adam

        • Gość: baja Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 14:11
          coś mi się wydaje, ze mackmiluki chodziło o pozycję
          "So Zartlich war Suleyken" z 1955, o ile wiem ta książka nie doczekała sie
          tłumaczenia
    • ralston Re: Siegfried Lenz? czytaliście? 12.03.02, 12:21
      Pytałem w kilku warszawskich księgarniach - nie mają nic Lenza. Wygląda na to,
      że dopiero jak facet dostanie Nobla, to coś się może pojawi w sklepach...
      • Gość: klima Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.krakow.eco.pl 14.03.02, 08:45
        dawno nie był wznawiany, ale w bibliotekach jest tego sporo. Polecam również
        Wiecherta.
        • Gość: Janusz Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: 213.76.161.* 14.03.02, 09:06
          Czy ktoś z władz Ełku pomyślał o zaproszeniu Siegfrieda Lenza do Ełku ?
          TO WPANIAŁA PROMOCJA MIASTA
          • Gość: klima Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.krakow.eco.pl 14.03.02, 12:57
            Myślę, że nie pomyślał, ponieważ władze miasta w swej miasta nie mają pojęcia,
            kto to taki. Natomiast ja bym się również nad tym zastanowił, chociażby z
            prostej przyczyny, że Lenz był w Hitlerjugend, organizacji, która raczej nie ma
            w Polsce dobrej prasy. Z drugiej strony Lenz swoim "Muzeum" dał przykład tego,
            jak powinno wyglądać pojednanie Niemców z Polakami. Więc trudna sprawa.
            Z tego co wiem, to nauczycielka niemieckiego z LO p. Jadwiga Kupiec zna Lenza
            osobiście.
            pozdrawiam
    • ralston Re: Siegfried Lenz? czytaliście? 14.03.02, 16:05
      Chętnie bym przeczytał. Sęk w tym, że księgarnie nie mają. Będę musiał znaleźć
      czas, żeby poszukać jakiejś biblioteki...
      • Gość: klima Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.krak.gazeta.pl 14.03.02, 16:39
        pozostają ci felietony mazurskie eriwna Kruka w magazynie gazety Olsztyńskiej...
        • ralston Re: Siegfried Lenz? czytaliście? 14.03.02, 17:24
          Niekoniecznie. Przeszukałem internetowe antykwariaty. Na razie nie
          mają "Muzeum..." ale znalazłem cztery inne pozycje Lenza (Za burtę, Całe miasto
          mówi, Zapiski spekulanta i Lekcja niemieckiego, o której pisał Adam).
          Na razie przeczytam to, co jest i nie przestanę szukać "Muzeum..."

          A te felietony, o których piszesz są dostępne w inernetowym wydaniu Gazety, czy
          jedynie w wersji drukowanej?

          Pozdrawiam,
          Ralston
          • Gość: Adam Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.proxy.aol.com 14.03.02, 20:39
            Jak mi wiadomo Siegfried Lenz byl kilka razy po wojnie w Elku, ale
            prywatnie.Pierwszy raz przyjechal do Polski jako czlonek niemieckiego
            parlamentu wchodzacy w sklad delegacji rzadowej Willi Brandta w roku 1970 w
            celu podpisania historycznego traktatu miedzy Polska i RFN w ktorym RFN uznala
            Polska granice na Odrze i Nysie oraz nawiazano wspolprace we wszystkich
            dziedzinach miedzy obu panstwami. Poczawszy od gospodarczej na kulturalnej
            konczac.

            Faktycznie Lenz byl w Hitlerjugend, a pozniej w 1943 roku wstapil na ochotnika
            do Kriegsmarine. Kiedy wojna zblizala sie do konca, zdezerterowal i zszedl na
            lad w Danii, gdzie ukrywal sie u dunskiej rodziny do konca wojny.
            Prawdopodobnie przyczyna dezercji byl konflikt z kapitanem okretu.
            Po wojnie pojawil sie w Hamburgu i zaczal studiowac anglistyke.
            Dla Polakow Lenz jest teraz pozytywna postacia. W swojej tworczosci nie wysuwa
            roszczen terytorialnych a jedynie wyraza smutek i tesknote za dawnym Heimat.
            Oprocz tego krytykuje i potepia faszyzm jak np. w "Deutschestunde"(lekcji
            niemieckiego).
            Ze wzgledu na te zmiany pogladow wiazace sie z zmiana polityki sporo Niemcow z
            Elku z jego pokolenia odzegnuje sie od Lenza. A moze Lenz tak jak nasz Cezary
            Baryka w "Przedwiosniu", ktory byl mlody, slocony sam ze soba i wlasnymi
            pogladami reprezentujac dwie opcje polityczne jednoczesnie.
            Jedno jest pewne i niepodwazalne, talent Lenza jako pisarza. Na pewno w koncu
            otrzyma Nagrode Nobla.

            Lenza powinny wladze miejskie zaprosic do Elku. Jest to jeden z czolowych
            pisarzy niemieckich. Przydalaby sie jakas tablica upamietnajaca pisarza.

            Pozdrawiam
            Adam
            • Gość: Stefan Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 15.03.02, 17:03
              Czesc Adam!
              Nie wiem, czy mnie pamietasz, rozmawialismy kiedys o pomniku "utrwalaczy wladzy
              ludowej". Twoja wiedza na temat S. Lenza jest naprawde ogromna. Zgadzam sie, ze
              jest to najwybitniejsza postac pochodzaca z Elku i nalezaloby go jakos
              przypomniec. Zaluje, ze nie czytalem zadnej jego ksiazki. Mam nadzieje, ze to
              kiedys nadrobie.
              Niestety nie mam stalego dostepu do internetu, wiec nie moge prowadzic
              dyskusji, choc jak widze, sa interesujace.
              Pozdrawiam
              Stefan
              • Gość: Spec Re: Siegfried Lenz? czytaliście? IP: *.fibercitynetworks.net 15.03.02, 17:32

                > przypomniec. Zaluje, ze nie czytalem zadnej jego ksiazki. Mam nadzieje, ze to

                jesli ktos mieszka w nowym jorku, w publicznej bibliotece na 42giej mozna dostac
                praktycznie caly dorobek Lenza a Heimatmuseum jest dostepne po angielsku i w
                oryginale (jak ktos ma ochote):
                catnyp.nypl.org/search/alenz+siegfried+1926%2D/alenz+siegfried+1926-/-5,-
                1,0,B/exact&F=alenz+siegfried+1926-&25,61

                Pozdr
                Spec
              • Gość: Adam Re: Siegfried Lenz? czytaliście? Do Stefana IP: *.proxy.aol.com 16.03.02, 07:49
                Gość portalu: Stefan napisał(a):

                > Czesc Adam!
                > Nie wiem, czy mnie pamietasz, rozmawialismy kiedys o pomniku "utrwalaczy wladzy
                >
                > ludowej". Twoja wiedza na temat S. Lenza jest naprawde ogromna. Zgadzam sie, ze
                >
                > jest to najwybitniejsza postac pochodzaca z Elku i nalezaloby go jakos
                > przypomniec. Zaluje, ze nie czytalem zadnej jego ksiazki. Mam nadzieje, ze to
                > kiedys nadrobie.
                > Niestety nie mam stalego dostepu do internetu, wiec nie moge prowadzic
                > dyskusji, choc jak widze, sa interesujace.
                > Pozdrawiam
                > Stefan

                Czesc Stefan:
                Pamietam Ciebie doskonale. Szkoda, ze dlugo nie bylo Ciebie na Forum. A propo
                pomnika "utrwalaczy Wladzy" jestem ciekawy jak skonczyla sie ta sprawa?

                Jesli chodzi o tworczosc Lenza to na pewno znajdziesz w bibliotekach "Museum
                Ojczyste" i "Lekcja niemieckiego" Telewizja RFN nakrecila rowniez film na
                podstawie ksiazki Lenza "Deutschestunde" pod tym samym tytulem, ktory byl
                pokazywany w Polsce w telewizji w roku 1986. Powstal rowniez w Niemczech film na
                podstawie "Heimatmuseum"nie wiem czy pod tym samym tytulem skladjacy sie z dwoch
                czesci:"Sigmund und Edith" i druga czesc "Erinnerung aus die schone Masurische
                Tage".Nie widzialem tego filmu. Niemcy pochodzacy z Elku i bedacy rowiesnikami
                Lenza nie wszyscy odnosza sie do niego z sympatia. Ma sporo przeciwnikow wsrod
                Elckich ziomkow.

                Lenza nalezaloby upamietnic w jakis sposob w Elku. Upamietnienie nalzy sie
                rowniez dla polskiego bohatera Elku, ktorym jest Czeslaw Nalborski walczacy w
                czasie wojny z faszyzmem i o ocalenie jencow z obozu W Boguszach.

                Pozdrawiam
                Adam
                • Gość: Janusz Re: Siegfried Lenz? czytaliście? Do Adama IP: *.home.intelcom.pl 16.03.02, 10:39
                  Nie wiem, czy mówimy o tym samym pomniku.
                  Przed pomnikiem jest ZASYPANY BASEN / niemiecki przeciwpożarowy/.
                  Odkować, nalać wody - a trampolina gotowa.
                  • Gość: Adam Re: Siegfried Lenz? czytaliście? Do Janusza IP: *.proxy.aol.com 17.03.02, 07:23
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > Nie wiem, czy mówimy o tym samym pomniku.
                    > Przed pomnikiem jest ZASYPANY BASEN / niemiecki przeciwpożarowy/.
                    > Odkować, nalać wody - a trampolina gotowa.

                    Mysle, ze tak. Chodzi o pomnik znajdujacy sie w parku na przeciwko sadu
                    rejonowego. W miejscu pomnika za niemieckich czasow w Elku znajdowala sie
                    fontanna, podobna do tej, ktora znajduje sie teraz na przeciwko SP2, tylko, ze
                    tamta byla mniejsza o ile mi wiadomo. Znajdowal sie tam rowniez basen z woda,
                    ktory mial sluzyc do celow przeciwpozarowych.Basen powstal chyba juz za czasow
                    polskich jesli sie nie myle. Nie byl to jednak basen kapielowy.

                    Pozdrawiam
                    Adam
                    • Gość: manio Re: Siegfried Lenz? czytaliście? Do Janusza IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 17.03.02, 10:05
                      Tym razem to Adam sie myli. W miejscu pomnika był basen ( oczywiście poniemiecki)
                      przeciwpozarowy, który jednocześnie był fontanną - z rurki na środku sikała woda.
                      Mam takie zdjecie w rodzinnych zbiorach ( woda nie sika więc chyba fontanna była
                      zepsuta). Basen ogrodzony był drewnianymi barierkami , ktorych solidny wygląd
                      jednoznacznie wskazuje na pruskie pochodzenie.
                      Skoro pamietasz odsłoniecie pomnika Michała Kayki to pewnie i pamiętasz basen z
                      fonatnną ?

                      Pomnik lada dzień zostanie przebudowany : istniejący pomnik odarty z tablic i
                      płaskorzeźb + orzeł zrywający kajdany + stosowny napis + pokropek.

                      Uczucia mam mieszane bo pomnik niby idotyczny , z kłamliwymi napisami , ale
                      przebudowa budzi jakiś niesmak. To coś jak zajęcie grobowca von Kutschynski.
                      Chyba lepszy był pomysł przeniesienia go na cmentarz obok pomnika żołnierzy
                      radzieckich - to jednak groziło "przypadkowym" jego zniszczeniem przy
                      przeprowadzce.

                      Lepiej chyba jednak było wrócić do basenu-fonatnny a zieleni i wody w centrum
                      miasta nigdy dosyć. Teraz to juz po sprawie. Lada dzień ( jak donosi Olsztyńska)
                      rozpoczną sie prace ( pewnie demontażowe).
    • ralston Re: Siegfried Lenz? czytaliście? 05.04.02, 18:51
      Ostatnio trochę chorowałem - miałem więc więcej czasu na czytanie.
      Przeczytałem "Lekcję niemieckiego", "Zapiski spekulanta" i "Duch Mirabelki". Na
      początku szło trochę ciężko, Lenz ma specyficzny sposób narracji, ale z czasem
      zaczęło mnie to wciągać.
      Ciekawe jest spojrzenie Niemca na Niemców i pokazywanie wad ludzkich - w
      ostrzejszej formie w "Lekcji..." i w nieco żartobliwej w opowiadankach z "Ducha
      Mirabelki" Setnie się zresztą ubawiłem kiedy je czytałem...
      A co do "Lekcji niemieckiego" - wypada mi się zgodzić z Adamem. Niezła książka,
      warta przeczytania. Poniekąd można tam się doszukiwać mechanizmów, które
      umożliwiały funkcjonowanie faszyzmu - eech to niemieckie poczucie obowiązku...
      Pozdrawiam,
      Ralston
      • Gość: Janusz Re: Odpowiedż dla Pana Manio / i innych / IP: *.home.intelcom.pl 05.04.02, 21:27
        Jajakobyły "dinosaur" - na forum potwierdzam fakt istnienia fontanny-zbiornika
        p/poż. Był w formie kwadratowego - głębokiego zbiornika. Ściany były betonowe.
        Czy Niemcy odwalili "fuszerkę", czy "tawariszczi" pomogli - ściany jego były
        popękane. Dlatego nigdy nie było w nim wody. Adam ma rację - młodzież ze
        szkoły / w tym i ja / ślizgaliśmy się po jego ścianach na butach / i na
        spodniach / w dół basenu. Pobliska straż pożarna / nie było jeszcze tego
        wysokiego budynku przy Mickiewicza / napełniała wodą - bez rezultatu. Pomnik /
        słup kwadratowy / - o ile pamiętam był z piaskowca z polskimi żołnierzami na
        płytach. Nie wiem czy był to pomnik "utrwalaczy" - czy został ustawiony w
        rocznicę przyłączenia Mazur do Polski. Ustawiono w latach 70-tych?
        Nawiasem mówiąc - w Olsztynie stoi ? pomnik Zygmunta Koniecznego / znany
        rzeżbiarz / tzw. "szubienica" - wykonany z materiału z rozbiórki pomnika w
        Tannenbergu. Tam w 1914 roku bili się Rosjanie z Niemcami. Co przeszkadzało
        Polakom,że stał pomnik ? Nie wiem.
        Historia sie powtarza. W miejscu, gdzie stoi pomnik "utrwalaczy "? stał przed
        wojną pomnik księżnej Luizy / żony króla Prus z okresu pokoju w Tylży /
        1871 /. Kartkę z tym pomnikiem wysłałem do "speca" - na stronę o Ełku.
        www.castlesofpoland.com/prusy/elk_poczt_tn.htm
        Ale jak to u Amerykanów bywa ,/chyba Adam się nie pogniewa / - zajęci są
        pracą /rośnie konto w banku /- i nie mają czasu na historię.
        Osobiście uważam, że nie trzeba niszczyć pomników / za wyjątkiem tych ze
        swastyką /- trzeba budować własne. Fatalnie wygląda cmentarz wojenny bez
        grobów. Co roku przyjeżdżam na grób rodziców - i zachodziłem na ten cmentarz.
        Były tam nagrobki z polsko - brzmiącymi nazwiskami. Po tylu latach nikt nie wie
        kto jest tam faktycznie pochowany.
        Podobnie pomnik na ulicy Wojska Polskiego / jest na kartkach z przed wojny /.
        Podobno leży jeziorze.
        Za jeziorem stał pomnik Böhmer'a. Nikt nie wie kto to był / przed I Wojną
        ustawiony /. Dla kogo przeszkadzał, jeżeli nic nie wiadomo o tej osobie?
        Wysłałem kartkę z górą Bunelka / bardzo ciekawa - czy "spec" umieści na
        stronie? /z okresu z przed wojny. Stał tam wysoki krzyż - widoczny z odległości
        kilku kilometrów. Krzyż został usunięty.
        Czy to krzyż katolicki, czy innego wyznania - to jest symbol wiary. Dla kogo
        przeszkadzał ? Tym bardziej, że są tam pochowani Niemcy, Polacy i Rosjanie
        polegli w I Wojnie.
        Zanudzam trochę jajakobyły ...
        Ełk jest mało aktywny. Napisałem o możliwości współpracy w ramach Unii
        Europejskiej ... i nikt nie odpisał. Pieniądze śmierdzą./ w Ełku /
        Na temat ulicy Czeława Nalborkiego nie odpisał nikt parafii...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka