griszah
04.08.03, 14:01
Od roku jestem mężem Ełczanki (jestem z Warszawy) i co jakiś czas zostaję
zaskoczony przez żonkę albo rodzinę żonki wyrażeniami których nie rozumiem
albo oznaczają coś innego niż mi się wydawało. Właśnie te - choćby dziczki,
za pacana itp. Czy to takie rodzinne powiedzenia czy może znane szerzej w
Ełku i okolicach. Znacie jeszcze jakieś takie kawałki?