Gość: Janek
IP: *.autocom.pl
06.01.08, 14:17
Chodzi mi o hostel w ktorym moglbym pomieszkac pare dni z zona w
dwuosobowym pokoju nie narazajac sie na zjedzenie przez karaluchy
ani na obrzyganie przez angielskich roboli swietujacych wieczor
kawalerski ktoreggos z nich.