Gość: Mario
IP: *.telenergo.pl
07.01.04, 15:07
czesc,
zaczelo sie od tego, ze kupilem plyn do spryskiwaczy do -22 stopni u znanego
dostawcy paliw. Przy temp -12 st. plyn zamarzl a ja o tym jeszcze nie wiedzac
twardo przyciskalem przycisk spryskiwacza. Po kilku chwilach zorientowalem
sie, ze cos nie gra. Zagladam pod maske, patrze a tu lod. Wracam do auta jade
na stacje, opierniczam obsluge, jade na inna stacje kupuje preparat do -80
st. wlewam i co? I nic. Teraz nie slysze juz nawet
charakterystycznego "byczenia" silniczka.
W zwiazku z tym nasuwa sie pytanie: co sie wlasciwie stalo, bezpieczniki
spradziem, plyn jest juz w postaci "plynnej". Gdzie jest problem? Pewnie
silniczek. Ile kosztuje do Forda Eskorta?
Dzieki za podpowiedzi
Mario