Dodaj do ulubionych

Proszę, dziękuję, przepraszam

01.02.10, 23:23
3 magiczne slowa. Zwłaszcza chodzi mi o "proszę"
Mam synka , zacząl 4 rok życia. Ucze i daje przykład, ze uzywamy
tych slow. ale zwątpiłam, i nie wiem czy nalegac w takich sytuacjach
np "mamo, zapal mi światło" , zapalić? czy czekać az powie "prosze"
albo upominać, ze nalezy powiedziec prosze ?
Obserwuj wątek
    • kobraluca Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 02.02.10, 04:37
      w jakich sytuacjach uzywasz tych trzech magicznych slow? uzywasz regularnie w rozmowach z synkiem?

      ja bym nie upominala, raczej przypominala
      synek:"mamo,zapal swiatlo!"
      mama: "mamo, zapal swiatlo, prosze?"
      delikatnie synkowi przypominasz bez upominania, gledzenia i pouczania, nawet jesli synek nie powtorzy zapal mu to swiatlo,moim zdaniem nie ma co z takich rzeczy robic afery
      Ty wyswiadczysz przysluge synkowi, za to on sie Tobie innym razem odwdzieczy, nawet jesli zapomnisz powiedziec "prosze" :)
      • verdana Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 02.02.10, 14:13
        Czy ja wiem? Nie jestem przekonana, czy nawet dorosli, w normalnych
        rozmowach domowych, używają bez przerwy słowa "proszę". mam
        wrażenie, ze nie - normalne w domu bywa powiedzenie "podaj mi
        kawalek chleba", "przesuń się odrobinę", "nakryj teraz dos stolu' -
        czasem, gdy prosba odrywa kogos od zajęć, dodaje się "proszę", ale
        nie w co drugim zdaniu... Nie jestem pewna, czy uczenie dziecka, ze
        za kazdym razem ma używać "magicznych słów" nie sprawi, ze w domu
        będzie atmosfera jak w Wersalu, ale naturalnosci będzie w tym
        niewiele.
        • justyna_dabrowska Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 02.02.10, 17:19
          Zgadzam sie z Verdaną

          Pozdrawiam
          JD
          • verdana Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 02.02.10, 17:35
            Przynam szczerze - jest Pani pierwszą osobą, ktora się ze mną
            zgodziła - moze poza moją źle wychowaną rodziną:)
            • kobraluca Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 02.02.10, 18:36
              Verdana, ja tez sie z Toba zgadzam, nienaturalne jest ciagle uzywanie zwrotow grzecznosciowych ,ale nieraz trzeba i wtedy mozna dziecku delikatnie o nich przypomniec, a najlepiej jest dawac dziecku przyklad. Wydaje mi sie,ze wazne jest by dziecko osluchalo sie z "prosze, dziekuje, przepraszam" dlatego rozmawiajac z moim dwulatkiem uzywam tych slow czesto. Nigdy nie poprawiam, nie mowie "co sie mowi?".
              Podajac zabawke mowie "prosze", jesli synek poda mi serwetke mowie "dziekuje", jesli go przypadkowo popchne mowie "przepraszam", bo gdzie ma sie dziecko nauczyc grzecznosci jesli nie w domu? Wsrod rowiesnikow sie tego na pewno nie nauczy
              • verdana Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 02.02.10, 18:44
                częściowo się zgadzam - tyle, ze ja uczylam dzieci zwrotow
                grzecznosciowych tylko wtedy, gdy uznałam ich użycie za potrzebne. I
                używałam też tylko wtedy. Dawanie przykladu - moim zdaniem - powinno
                od razu wskazywac prawidlowe użycie danych zwrotów, a nie 'dawać
                przyklad", do ktorego potem i tak dziecko - ani ty, w normalnej
                rozmowie - nie będziesz się stosować.
                IMO - nawet male dziecko błyskawicznie widzi, ze od niego i do niego
                mowi się inaczej, niz w rozmowie codziennej, a to raczej oducza niż
                uczy stosowania zwrotow grzecznościowych.
                • joshima Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 07.09.10, 21:12
                  verdana napisała:

                  > Dawanie przykladu - moim zdaniem - powinno
                  > od razu wskazywac prawidlowe użycie danych zwrotów, a nie 'dawać
                  > przyklad", do ktorego potem i tak dziecko - ani ty, w normalnej
                  > rozmowie - nie będziesz się stosować.
                  Nie, no jasne, że nie chodzi o to, że nagle mama się maksymalnie ugrzeczni, bo uzna, ze trzeba dziecko trzeba zacząć wychowywać (swoją drogą to zaczynanie w wieku czterech lat uważam za lekki poślizg). Albo się szanuje dziecko i w stosunku do niego normalnie używa takich zwrotów tak samo jak w stosunku do innych (w sensie z takim samym naturalnym natężeniem), albo nie. Ale w tym drugim wypadku to chyba traci się prawo do wymagania czegokolwiek, prawda?
            • joshima verdana 07.09.10, 21:08
              verdana napisała:

              > Przynam szczerze - jest Pani pierwszą osobą, ktora się ze mną
              > zgodziła - moze poza moją źle wychowaną rodziną:)
              No to ja wyjątkowo też się ustawię w kolejce. IMO wszystko zależy od sposobu w jaki się człowiek zwraca. Nie trzeba używać słowa proszę, żeby o coś prosić. Co innego gdy ton i postawa są rozkazujące. Ja do swojej córki (17 miesięcy) kiedy wydziera się o coś, zawsze mówię, że nie trzeba wrzeszczeć, wystarczy poprosić. A, że świetnie zna odpowiednie znaki migowe i rozumie ich kontekst (bo ja ich używam a i ona często spontanicznie też) to czekam spokojnie aż się opanuje i zamiast wrzeszczeć poprosi (oczywiście nie w stanie skrajnej histerii bo wtedy to nie ma i tak sensu, ale to OT).
        • gacusia1 A ja sie zgadzam pod warunkiem 03.02.10, 02:11
          ze zdanie "podaj mi samochod" bedzie wypowiedziane tonem
          normalnym,nie rozkazujacym o charakterze roszczeniowym. Jesli nie
          bedzie to ROZKAZ to zgodze sie na takie zachowanie. Moj syn tez ma 4
          lata i rowniez trudno nam przebrnac przez te "magiczne slowa". Jako
          anegdotepodam dialog syna(3 lata wtedy) z ojcem(wiek nie ma
          znaczenia).
          "-Wlacz mi bajke
          - A jakie jest magiczne slowo?
          - Abra-kadabra!-powiedzial synek"
          • verdana Re: A ja sie zgadzam pod warunkiem 03.02.10, 14:20
            A tak, zgadzam sie w 100%. Ton, ton jest najistotniejszy.
    • mskaiq Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 02.02.10, 20:50
      Mysle ze warto uczyc tych slow. Najlepiej przypominaj, to sa
      magiczne slowa. Potrafia w zyciu otworzyc nie jedne drzwi, pomogaja
      nawiazywac kontakty, ucza szacunku.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • justyna_dabrowska Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 02.02.10, 21:13
        W życiu nie ma "magicznych " słów. Ja myślę, że niczego nie warto robić
        mechanicznie a słów warto uzywać zgodnie z ich przeznaczeniem. Czyli mówić
        "proszę" wtedy gdy kogoś o coś prosimy (licząc się z odmową), "dziękuję" gdy
        jesteśmy wdzięczni ( wiele rzeczy robimy dla dzieci tylko dlatego, że one sa
        dziećmi a my się nimi opiekujemy, trudno wymagac wdzięczności za coś co robimy
        bo kogoś kochamy, prawda?)
        "Przepraszam" - gdy widzimy, że kogoś zranilismy, skrzywdzilismy, zrobilismy
        bład, którego żałujemy i chcemy go naprawić. Jesli dziecko np niechcący rozsypie
        kredki z pudełka na podłogę, to wystarczy że je pozbiera, prawda? nie ma powodu
        by kogoś przepraszało, bo nikomu sie nie stała krzywda. Naduzywając ważnych słów
        dewaluujemy je.
        Pozdrawiam
        JD
        • verdana Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 02.02.10, 22:37
          Otóż to, otóż to.
          Szczególnie nie lubię wyuczonego, mechanicznego "przepraszam', ktore
          dziecko mowi bez poczucia winy. Albo interesownie (jak przeprosze to
          będzie OK), albo co gorsza zmuszane do przeprosin, ze złoscia w
          sercu.
          "Przepraszam" - jako przeprosiny, a nie prosba np. o przesuniecie
          się, nie powinno być wymawiane automatycznie i łatwo.
        • mskaiq Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 03.02.10, 07:51
          Nigdzie nie napisalem ze trzeba mechanicznie powtarzac slowa
          dziekuje, przepraszam i prosze.
          Uzywa sie je zawsze w okreslonym kontekscie. To od nas zalezy
          nauczenie dziecka w jakich okolicznosciach mowi sie przepraszam, w
          jakich dziekuje a w jakich prosze.
          Jesli dziecko rozsypie przypadkowo kredki i chce powiedziec
          przepraszam to mozna wujasnic mu ze w takim przypadku nie trzeba
          mowic przepraszam.
          W taki sposob uczy sie dziecko kiedy nalezy mowic slowo przepraszam
          a kiedy nie. Spotykam sie bardzo czesto z naduzywaniem slowa
          przepraszam wlasnie dlatego ze dziecko nigdy nie zostalo nauczone
          kiedy je powinno uzywac.
          Kiedy slysze ze ktos umie podziekowac za cos dobrego czy zamiast
          polecenia potrafi uzyc slowa prosze to widze usmiech tej osoby do
          ktorej te slowa zostaly skierowane.
          Dla mnie w tym usmiechu drugiego czlowieka jest magia slow prosze,
          dziekuje czy przepraszam.
          To slowa potrafia otworzyc serce.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • verdana Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 03.02.10, 14:22
            Wobec tego male dziecko musialoby dziękować setki razy dziennie, bo
            niemal wszystko daja mu dorosli. Za kazda podaną łyżeczke jedzenia,
            ubranie na spacer, sam spacer, pójscie na hustawke, wsadzenie na
            nią, bujanie, zdjecie z huśtawki, podniesienie z ziemi, otrzepanie,
            poprawienie czapeczki.
            • mskaiq Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 03.02.10, 21:07
              Mysle ze nie ma sensu uczyc dziecko dziekowania za kazda lyzke
              jedzenia bo to nie ma sensu tak samo jak przepraszanie za rozsypane
              kredki.
              To rodzice ucza dziecko uzywania tego slowa we wlasciwym momencie i
              wlasciwy spsob. Rozumienie slowa dziekuje to uczenie dziecka
              empatii, rozumienia tego co robia dla niego rodzice, co jest dobre,
              co wymaga wysilku.
              Serdeczne pozdrowienia.

              Nie mniej podziekowanie za dobry posilek, zrozumienie dziecka ze to
              co zrobila matka/ojciec to
              Nie mniej slowo dziekuje to w szerszym rozumieniu nauka empatii,
              rozumienie
              • verdana Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 03.02.10, 21:13
                Ale własnie o tym chyba mowimy - ze wymaganie od dziecka
                mowienia "dziękuje" za kazdą przysługę czyni normalną rozmowę
                karykaturalną. Nikt nie twierdził, aby dziecka nie uczyć
                grzeczniości, tylko aby dziekowało wtedy, gdy i dorosły by
                podziękował, mowilo "proszę" nie zawsze gdy o cos prosi, a wtedy,
                gdy jest to uzasadnione, a "przepraszam", gdy przeprasza, a nie
                używa "magicznego" słowa.
                mam nadzieję, ze moje dziecko nie mysli po każdym posiłku, jaka ta
                mamusia dobra, bo mu obiadek dała, tylko przyjmuje pewne rzeczy
                naturalnie - choćby dlatego, ze ja takze jem ten obiad i nie
                specjalnie dla dziecka go robie. A dziękować za to,z e w ogole daję
                jeść - to chyba przesada.
                "Dziękuje" nakleżaloby mi sie, gdybym zamiast znienawidzonych
                naleśników z serem usmazyła dziecku jajko. I wtedy rzeczywiscie -
                dziecko spontanicznie dziekowało.
                Empatia to nie jest uczucie stałej wdzięczności. W ogóle nie wiem,
                czy dziekuje ma cokolwiek wspólnego z empatią... A jeśli - to tylko
                od czasu do czasu.
                • mskaiq Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 04.02.10, 21:44
                  Podajesz skrajne przyklady ktore probujesz uogolniac na mniej
                  skrajne.
                  Dziekowanie za kazda lyzeczke jedzenia to skrajnosc ale za posilek
                  to juz nie jest skrajnosc. Uczy sie wtedy dziecko ze cos zostalo
                  zrobione dla niego, a takze dla innych osob.
                  Dziecko potrafi nie zauwazyc tego cos sie dla niego robi i uznac ze
                  wszystko co dostaje jako cos normalnego.
                  Ten brak dostrzegania to uczenie egoizmu.
                  Bez pokazywania dziecku co sie dla niego robi mozna nauczyc je ze
                  nic sie dla niego nie zrobilo, a to co sie zrobilo to rodzicielski
                  obowiazek.
                  Rodzice pozniej bywaja zaskoczeni ze dziecko nie jest wdzieczne za
                  to co zrobili albo ze nie zdaje sobie sprawy z tego co zostalo dla
                  niego zrobione.
                  Tak sie dzieje kiedy dziecko nie ma swiadomosci tego. Slowa prosze,
                  dziekuje, przepraszam razem ze zrozumieniem tych slow uczy dziecko
                  tego co sie dla niego robi, uczy empatii.
                  Serdeczne pozdrowienia.


                  Nie widze niczego zlego w uczeniu dziecka slowo prosze kiedy chce
                  aby mu podac kredke, podziekowania za przygotowany mu posilek.
                  Kiedy nie dziekuje sie,
                  Chodzi o to aby nie bylo to automatyczne podzekowanie
                • joshima Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 07.09.10, 21:19
                  verdana napisała:

                  > A dziękować za to,z e w ogole daję
                  > jeść - to chyba przesada.
                  Hmmm. Wstając od stołu po posiłku nie mówisz 'dziękuję'?
    • ata99 Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 02.02.10, 22:06
      Ja raczej pilnuję żeby było "dziękuję", zresztą mój prawie 3-latek b. ładnie stosuje to magiczne słowo. Jeśli zafascynowany podarkiem
      zapomina (rzadko) to ja dziękuję za niego- nie cierpię tego "no co się
      mówi?".
      • ap77 Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 07.09.10, 14:46
        bardzo ciekawy watek.
        U nas jest problem ze slowem prosze i przepraszam. Synek (3lata) czesto wladczym tonem mowi "daj mi picie", "daj mi to czy tamto". Zawsze wtedy zwracam mu uwage, ale jakos nei widze efektu:( Albo mowi "prosze mi dac", tak twardo:(
        Przepraszanie mu przez buzie nie moze przejsc:( Stoi w kacie za przewinienie (np uderzenie mnie), prosze na koncu, aby mnie przeprosil i mam nastepna histerie, bo on "nie przeprosim, nie powiem". Co robic w takiej sytuacji? Tlumacze, ale on jest strasznie uparty. Dzis wzielam go na przetrzymanie, i tak dlugo stal w kacie (nawet juz nie plakal), az sie przemogl i przeprosil, ale....szeptem, nie chcial wypowiedziec tego glosno....
        Co robic?
        • verdana Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 07.09.10, 17:01
          Nie zmuszać. Wymuszone przeprosiny to jak dla mnie - kompletne nieporozumienie. dziecko mowi "przepraszam", mysląc "nie lubie jej, dobrze jej tak". Albo, co gorsza, naprawdę zmartwione dziecko zmuszane do powiedzenia "przepraszam" koncentruje się na wlasnym upokorzeniu - przedtem martwilo się, ze cos zrobiło, potem tylko tym, ze zostalo zmuszone do przeprosin.
          Po co?
          • mehil.dam Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 07.09.10, 20:53
            Co do proszę zwracałabym dziecku uwagę tylko jeśli ton by mi się wydawał niegrzeczny, nie wiem jak to wytłumaczyć dokładniej :)
            Niekiedy na prawdę można przesadzić, jak się zaczynałam spotykać z moim mężem to co chwila mnie przepraszał, bo mnie uraził, tyrpnął itd, myślałam, że mu trzepnę :)
    • Gość: misiamama Re: Proszę, dziękuję, przepraszam IP: 195.94.207.* 08.09.10, 14:49
      cóż, pogląd, że w rodzinnym gronie używanie słów grzecznościowych jest sztuczne, wydaje mi się dziwny. oczekuję, że i dzieci i mąż powiedzą mi dziękuję po obiedzie, który przygotowłam, jesli mąż poda mi herbatę, odpowiadam dziekuję, i jesli dziecku podam pić, również oczekuję, że to powie. dzieci nie zawsze o tym pamiętają, przypominam (tzn., sama dopowiadam). Z drugiej strony, to oczywiste, że dzieko nabywa umiejętności prawidłowego użycia słów ucząc się z praktyki obecnej w domu, a nie wykładów zaczętych w wieku 4 lat;)
      co do potencjalnej nieszczerości słowa przepraszam, to chyba nie jest wina samego słowa, lecz uzmysłowienia dziecku, że wyrządziło komuś krzywdę? kredek się nie przeprasza, bo nie czują. na brak szczerej skruchy w relacjach z ludźmi pomagają różne metody - u mnie żartem!) wydany "rozkaz": przeproś brata i pocałuj! z miejsca naburmuszenie przechodzi, albo obaj się śmieją, albo się całują - czego oczywiście nie wymuszam, ale zauważyłam, że całują się kiedy naprawdę wcześniej dadzą sobie w kość. słowo przepraszam ma swoją treść, trzeba nauczyć tej treści, a nie mechanicznego powtarzania w określonych sytuacjach.
      chyba mniej problematyczne jest proszę i dziękuję - mzd., one powinny być używane zawsze, a przykładem niech będzie szef, który zawsze prosi i zawsze dziękuje, a przecież mógłby wydawać polecenia i egzekwować ich wykonanie. to tak jak dzień dobry i dobranoc - czy nie mówicie rano swoim dzieciom dzień dobry? wow. naprawdę, się zdziwiłam.
      • baszi Re: Proszę, dziękuję, przepraszam 10.09.10, 14:02
        zgodze sie z verdana, sama nie uzywam caly dzien tych slow bo na inne brakloby mi miejsca, czasem slowo prosze zastepuje nasz ton glosu, dziekuje usmiech, przepraszam dotyk i jesli nie jest to jakas ekstra prosba, ekstra podziekowanie to jak dla mnie jest zbedne zawracanie dziecku tym glowy.
        ja jakos specjalnie nie ucze malej tych slow, ale ma 2 latka i ich uzywa, bo kiedy podaje jej picie ktore chce mowie prosze, kiedy mi w czyms pomoze dziekuje jej za ta pomoc, on mi dziekuje za ta podana butelke, przepraszam kiedy potrace ja, nieuslysze, krzykne i ona tez przeprasza, to jest naturalne a nie powtarzanie tego jak mantre co odbiera magie tym slowom, zamiast wbijania do glowy dzieciom regulek skupmy sie n apraktyce co oznacza dajmu dobry przyklad a dzieci za nim pojda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka