Dodaj do ulubionych

Stale pobudki w nocy u 2,5 latka-wolanie mamy!

07.02.10, 11:35
Witam!
Pani Justyno wiem,z etemat pobudek byl jzu wielokrotnie poruszany i wiem jzu
an ich temat duzo:)
Ale u nas jest troche inny problem. Syn spi juz od 2-3 mies. w swoim pokoju,
lubi to, ale budzi sie o stalej godzinie (2 w nocy) i calkiem przytomnie mnie
wola. Kiedys wystarczylo, ze poszedl jego tata, ale teraz musze byc ja!
Niestety nie wystarczy poglaskanie po glowce, on kaze mi siedziec w pokoju na
fotelu, dopoki nie zasnie, trwa to czasem 30minut! Jest czujny i podnosi glowa
na kazde skrzypniecie, poryszenie sie! Nie jest zaspany czy wystraszony po
jakim skosmzarze, jest calkeim przytomny i jeszcze usiluje rozmawiac (ze chce
sie bawic!). Na pytanie czy chce moze isc spac do nas (dla swietego spokju)
odpowiada, ze nie, gdy
chemy go przeniesc protestuje glosno i rzuca sie po lozku!

Dodam, ze pilnujemy rytualow, kazdy dzien jest podobny (maly siedzi ze mna w
domu), w domu panuje spokoj, chodzimy na spacery itp. przed snem czytamy
spokojne bajeczki, omawiamy miniony dzien.

Co mamy robic? Ja buntuje sie przeciwko temu siedzeniu w uniego w spokoju,
maly wtedy placze po 40minut! Maz kolo niego siedzi, zasypia, oboje jestemy
umeczeni, co przeklada sie tez na nasze stosunki:( Zrzucamy na siebie kwestie
zajmowania sie synem.

Moze powinnam z nim spac w jego pokoju? Wstawic materac?

Bede wdzieczna o rady!
Obserwuj wątek
    • kotwtrampkach Re: Stale pobudki w nocy u 2,5 latka-wolanie mamy 07.02.10, 22:18
      Myślę, że tu dużo do rzeczy mają rytuały - syn wie, ze są przestrzegane i
      wprowadził nowy, który tez powinien być przestrzegany ;-) Dzieci uczą się
      sprawdzając "co mogę" "ile mogę" itp :) budzi sie o stałej godzinie - bo tak sie
      nauczył, zrobił z tego rytuał, ma wtedy mamę tylko dla siebie (spryciarz).
      POtrafi płakać 40 minut, bo wie, że w końcu mama do niego przyjdzie - gdyby nie
      miał takiej pewności, pewno przestałby wcześniej..

      NIe polecałabym nerwowych zagrań, złości, drastycznych zmian. Za to polecam
      stworzenie bajki (tzw bajki terapeutycznej) specjalnie na ten temat, albo
      rzeczową rozmowę z synem (tak, z dwu i pół
      letnim! konkrety w stylu mnie jest źle, jestem zmęczona, nie wysypiam się, jest
      mi źle, ze siedzę godzinę na fotelu w nocy, kiedy powinnam spać, potem jestem
      zmęczona w dzień + tak nie moze być + co moglibyśmy zrobić, zebym nie musiała
      wstawać w nocy z łóżka)

      powodzenia
      znowu sie rozpisałam, a wlazłam tu tylko, żeby dopisać, ze moja młoda do ok 4 i
      pół roku regularnie przychodziła do mojego łóżka :-) I sama przestała w końcu
      • kobraluca Re: Stale pobudki w nocy u 2,5 latka-wolanie mamy 08.02.10, 04:09
        albo rzeczową rozmowę z synem (tak, z dwu i pół
        > letnim! konkrety w stylu mnie jest źle, jestem zmęczona, nie wysypiam się, jest
        > mi źle, ze siedzę godzinę na fotelu w nocy, kiedy powinnam spać, potem jestem
        > zmęczona w dzień + tak nie moze być + co moglibyśmy zrobić, zebym nie musiała
        > wstawać w nocy z łóżka)

        moj synek, ktory ma 2,5 roku po takiej rozmowie dal mi spokoj z kolysaniem
        powiedzialam,ze jestem zmeczona, nie mam sily wstawac z lozka, zeby przytulil sie po prostu do mnie i od tej pory mam spokoj z nocnym kolysaniem :)
        • ap77 Pani Jutyno, napisze cos Pani:)? 12.02.10, 14:45
          prosze:)
          • demonii.larua Re: ap77 :) 13.02.10, 08:43
            Cierpliwości odrobinę :)
            Pozdrawiam
            • ap77 po dzisiejszej nocy:(( 14.02.10, 12:04
              Dzis w nocy bylo jakies apogeum, obudzil sie o 4.30 z wolaniem mama! Poszlam,
              dalam picia, posiedzialam, umilkl. Po 15 minutach wstalam, zeby wrocic do
              naszego pokoju, od razu czujnie usiadl i wolal: mama usiadz, mama chodz!
              Wyjasnilam spokojnie, ze jest noc i ide spac etc. Wolal kolejne 30 minut,
              przerodzilo sie to w histerie! Nie chcial przyjsc do nas do lozka! Chodzilam
              jeszcze raz, dwa razy go uspokoic, ale to dziala dopoki jestem w pokoju, jak
              tylko wychodze jest wolanie! W konuy po godzinie cyrkow (ja juz wysiadalam
              psychicznie!) poszedl do niego tata i z trudem usnal (maz tez na golej podlodze).
              Dzis jestesmy jak struci, ta sytuacja zaczyna odbijac sie na naszym zwiazku:(

              Czy powinam regularnie spac z synem w jego pokoju???
              A moze zliwkidowac drzemnki? (on od jakiegos czasu zaczal je sobie wydluzac do 3
              godzin nawet!!! Moze to ma jakis zwiazek z pobudkami???Ale podobno dzieci nie
              powinno sie budzic, bo sen to zdrowie...)
    • Gość: justyna Re: Stale pobudki w nocy u 2,5 latka-wolanie mamy IP: *.tktelekom.pl 19.02.10, 23:30
      Hej :) Propnuję metodę wyczytaną z jakiegoś mądrego poradnika-
      stosowałam ją na swoich dzieciach i sprawiła się koncertowo :)
      Problem w tym, że zegar biologiczny dziecka zaprogramował się na
      wybudzanie o określonej porze. Naszym zadaniem jest go
      rozregulować. Czyli - budzimy dziecko jakąś godzinę lub 45 min
      przed regularną pobudką. Ja sadzałam, dawałam się napić,
      poprawiałam poduszkę kołdrę, coś pogadałam i kładłam dalej. Dziecko
      jest na tyle zaspane (bo to jeszcze dla niego pora głębokiego snu),
      że odłożone zaraz odpływa z powrotem. Cykl snu zaczyna się od nowa
      i dziecko przestaje się samo wybudzać. Pozdrawiam :) Justyna
    • Gość: amaya Re: Stale pobudki w nocy u 2,5 latka-wolanie mamy IP: *.warszawa.mm.pl 29.04.10, 14:34
      u mnie sprawa wygląda IDENTYCZNIE, to ciekawe, że napisałaś dokładnie to samo co
      my (z mężem i prawie 3 letnią córką) przeżywamy.
      I ja szukam sposobu, by mała przestała się budzić o określonej porze (między
      1:30 i 2:30, czasem 3:00 i nie śpi przez 2-3 godziny). U nas też było siedzenie
      w pokoju i wychodzenie ukradkiem, by za sekundę wrócić :(.
      Czy opracowałaś już jakąś metodę? Pozdrawiam. Magda
      • ap77 Re: Stale pobudki w nocy u 2,5 latka-wolanie mamy 30.04.10, 13:43
        Hej
        Kupilam fotel rozkadany w Ikea, i spie z malym! Od tej pory nawet jesli sie
        obudzi, to na chwile, pyta: mama jestes? mamuniu spij ze mna! i zasypia!!!
        ZDARZYLO SIE TEZ, ZE SPALISMY CIURKIEM CALA NOC!!! Mi to nawet odpowiada, bo maz
        chrapie, a tu mam cisze;)
        Oczywiscie rozkladam ten fpotel dopiero w nocy, jak ide spac, nie kladae sie
        raezm z nimo 21. Aha i od kiedy pozwolialm mu kilka razy pobrykac do 22, to tez
        lepiej spal w nocy, i pozniej sie obudzil!
    • justyna_dabrowska Re: Stale pobudki w nocy u 2,5 latka-wolanie mamy 06.05.10, 21:38
      Ja bym wstawiła materac dla dziecka do waszego pokoju. (Robiłam tak z jednym z
      moich dzieci, które mialo koszmary) to nam pozwalało prowadzić względnie
      normalne nocne zycie a dziecko wiedziało że rodzice sa obok.
      Obawiam sie tez że mały ma ochotę sprawdzać kto w domu trzyma władzę...dlatego
      lepiej by to on sie dostosował do Was niz odwrotnie

      Pozdrawiam
      JD
      • ap77 Re: Stale pobudki w nocy u 2,5 latka-wolanie mamy 11.05.10, 23:55

        > Obawiam sie tez że mały ma ochotę sprawdzać kto w domu trzyma władzę...dlatego
        > lepiej by to on sie dostosował do Was niz odwrotnie


        Tak wiemy, zaczelismy chodzic do psychologa, na integracje sensoryczna do pani
        psycholog w Wawie (zreszta o tym samy nazwisku co Pani:)
    • jovanka_lena Re: Stale pobudki w nocy u 2,5 latka-wolanie mamy 17.05.10, 18:01
      jezeli - maly ma koszmary albo problemy psychiczne/psychologiczne? nie wyglada
      mi na to ale nie wiem

      jest metoda bardzo skuteczna nazywa sie kontrolowane wyplakiwanie sie (po
      angielsku 'controlled crying'):
      www.supernanny.com/Advice/-/Your-baby/-/Baby-care/Settle-Your-Baby-With-Controlled-Crying.aspx
      moje serce sie lamalo jak czytalam o tej metodzie i zajelo mi 3 mies takich 2-3
      godz w nocy zabawiania synka w nocy zebys sie zdecydowac i zaniemilam w ciagu 2
      dni dziecko zaczelo spac w nocy i nie wolalo mnie

      podstawowa zasada jest taka ze nie zostawiasz dziecka do wyplakania sie tylko
      wchodzisz do pokoju zeby go uspokoic ale wychdozisz zaraz. Najpierw wchodzisz po
      1 min kilka razy potem po 3 min kilka razy a potem po 7 min, powinno to trwac
      nie wiecej niz 2h dziennie... moj syn po 2 dniach po placzu 15 min zakumal....
      nie bierzesz dziecka na rece nie wyciagasz z lozeczka tylko przytulasz i
      wychodzisz, najepiej nie przytulac tylko cieplo powiedziec cos, ale ja nie
      moglam, mial wtedy synek rok i byl jeszcze w lozeczku

      moim zdaniem genialne, on musi wiedziec kto tu jest szefem, nie pozwiolilabym
      dziecko dyktowac warunkow zycia w rodzienie, brzmi teoretycznie ale mysle ze
      jest to mozliwe...

      ale sie tak sie wyczerpalam ze z desperacji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka