klaskanie

IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 13.03.10, 15:39
jestem wsciekła, bezsilna i zrozpaczona.
Moj syn 3 latka od 9 miesiecy bije swoja młodsza siostre tzn od
urodzenia. Nic nie działa nic...
Wczoraj mi powiedział ze mamy ja spakowac i oddac bo on nie chce
miec młodszej siostrzyczki
dzis po raz kolejny jak ja bił, tzn uderzył ja obiema rekoma trzy
razy w głowe, wziełam go , z wsciekłoscia posadziłam na łóżko i
kazałam mu klaskac, pokazujac jak sie to robi, poźniej sam klaskał i
takl mu kazałam kilka min. Płakał, ze go bola raczki, ze nie chce
juz klaskac. Córka sie go boi, jak tylko go widzi raczkujac ucieka
do mnie i od razu płacze, duuzo nosze ja na rekach.
Co ja mam robic?
Ile on sie bedzie nad nia tak znecał?
Boje sie czasem ja przy nim przytulic, bawic sie z nia. Przytulam ja
jak on nie widzi a jak słysze ze idzie np z innego pokoju jakos od
razu przestaje to robic, bojac sie jego reakcji? bojac sie ze znowu
jak zobaczy ze poswiecam jej czas to bedzie ja atakował. chore...
W miare mozliwosci poswiecam mu czas i uwage, zapewniam o miłości,
przytulam....
    • mmala6 Re: klaskanie 13.03.10, 18:34
      w książce 'rodzeństwo bez rywalizacji' radzą aby w takiej sytuacji zająć się
      poszkodowanym a kompletnie zignorować agresora. Nie wiem jak to działa, bo mam
      jedynaka ale może jest to jakieś wyjście.
      I przytulać dzieci tyle ile tego potrzebują, i jedno i drugie.
      • verdana Re: klaskanie 13.03.10, 19:27
        "W miare mozliwosci poswiecam mu czas i uwage" - moze to jest
        odpowiedź na pytanie. Tak małemu dziecku potrzebne jest znacznie
        więcej uwagi, niż "w miarę możliwosci" - w drugiej kolejnosci po
        mlodszym dziecku.
        jak solidnie przyleje maluchowi, to możliwość zajęcia się nim zawsze
        się znajdzie, prawda? może w takim razie zająć się nim więcej wtedy,
        gdy nie bije?
        • kobraluca Re: klaskanie 13.03.10, 20:14
          zgadzam sie z verdana, dodatkowo pomoz dziecku rozladowac te
          negatywne emocje, ktore w nim buzuja

          tak z ciekawosci, to klaskanie czemu mialo sluzyc?
    • Gość: klaskac Re: klaskanie IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 13.03.10, 20:23
      W emocjach i nerwach szukamy jakis rozwiazan, moze nie zawsze
      madrych itp,
      czemu miało słuzyc klaskanie? chyba temu zeby pokazac mu ze jesli
      jest tak bardzo zły w inny sposób moze sie rozładować, bić poduszke
      lub klaskac, chcesz kogoś uderzyc-klaszcz w rece, zakjmiesz je i o
      to mi chodziło.
      spedzam z nim czas i wiem o tym, ze potrzebuje go bardzo duzo, ale
      nie zawsze mozna to zrealizowac jesli jest sie cały dzien samemu bez
      pomocy.



      • kobraluca Re: klaskanie 14.03.10, 16:06
        > czemu miało słuzyc klaskanie? chyba temu zeby pokazac mu ze jesli
        > jest tak bardzo zły w inny sposób moze sie rozładować, bić
        poduszke lub klaskac, chcesz kogoś uderzyc-klaszcz w rece, zakjmiesz
        je i o to mi chodziło.

        dobrze myslalas, zle wykonalas, Ty zdecydowalas o tym jak synek ma
        wyladowac emocje, w sumie doprowadzilas do tego,ze poczul sie
        bezsilny, poplakal sie, pogorszylas sytuacje
        nastepnym razem przede wszystkim postaraj sie zachowac spokoj, w
        zlosci robimy glupie rzeczy

        mam jedno dziecko,ale tematem rodzenstwa interesuje sie i czytam
        sporo, bo planujemy drugie
        wydaje mi sie,ze powinnas przede wszystkim zapobiegac, pomoz synkowi
        rozladowac emocje zanim nazbiera sie ich w nim tyle, ze wyladuje je
        bijac rodzenstwo, rob to gdy jestes z nim sama, powiedz mu zeby
        opowiedzial Ci o tym jaki zly jest na siostre, niech pokaze Ci na
        misiu lub lalce co chcialby jej zrobic, niech wyzyje sie na zabawce,
        oczysci sie z negatywnych uczuc, okaz mu zrozumienie, wysluchaj, nie
        mow,ze tak nie mozna, ze ma siostrzyczke kochac, bo to nie zmieni
        tego,ze te uczucia sa, ale synek moze zaczac je ukrywac przed Toba i
        agresje wyladuje na siostrze
        czytalam,ze dzieci po takiej "terapii" przestaja byc agresywne
    • Gość: misiamama Re: klaskanie IP: 80.72.46.* 14.03.10, 13:21
      tez mam dwójke, różnica ok. 3lata. moja rada - odstaw maksymalnie
      małą na bok, ona jest przywyczajona do tego, że jest drugim
      dzieckiem, a synek przezywa trudne chwile. musisz pomóc synkowi i
      musisz się na nim skoncentrować. moze wydaje ci się, że jest już
      duży i powinien wiele rozumieć. to tylko złudzenie, tylko w
      porównaniu z niemowlęciem trzylatek wydaje się prawie dorosły, a tak
      naprawdę to malutkie dziecko. zobaczysz, kiedy mała będzie miała 3
      lata, wtedy będziesz uwazała ją za maleństwo. za wiele oczekujesz od
      synka. weź sobie do serca to co napisała verdana - mały będzie lał
      siostrę, jesli tylko w ten sposób moze doprowadzic do uzyskania
      twojej uwagi. nie chodzi o pół godzinki dla niego, kiedy siostra
      spi, ale o to, zeby to on był na pierwszym miejscu - tak jak było
      zanim urodziła się siostra. kiedy karmisz, kąpiesz, przewijasz -
      cały czas mów do synka. baw się z nim, a mała niech się przygląda.
      nie rób z niego na siłę "dużego chłopca", przytulaj, głaskaj,
      nawiązuj i stale utrzymuj z synkiem kontakt fizyczny (nawet jesli on
      się wykręca - często dzieci "unoszą się" taką ambicją - skoro masz
      swojego malucha, proszę bardzo, nie będę się prosił o pieszczoty) A
      kontakt fizyczny jest bardzo ważny. Uważaj na to, co mówisz - jesli
      non stop chwalisz małą, bo usiadła, bo zrobiła kupę, bo się
      zaśmiała, itp., to albo tak samo często chwal synka, albo wyhamuj z
      zachwytami nad córą. Tak samo często, to znaczy dokładnie tyle samo
      i tak samo - np., mówisz przewijając "o jak ślicznie, już masz
      suchutko" to od razu dodajesz "mój kochany synek, dziękuję że
      podałeś pampersa/ poczekałeś" czy coś w tym rodzaju. Niech on
      rysuje, lepi z plasteliny, uczy się wierszy - to są rzeczy, których
      córka na razie nie opanuje, będzie mógł wzmocnić poczucie własnej
      wartości, jesli przyjdą goscie a ty z dumą pochwalisz jego rysunki,
      zamiast kolejnej umiejętności małej. Jesli tylko możesz, powierzaj
      opiekę nad małą komuś (tacie, babci, opiekunce, koleżance) - w tym
      czasie zajmuj się synkiem, ale nie zdawkowo (sprzątam, a ty tu
      posiedz i pobaw się klockami) tylko z zaangażowaniem, z uwagą
      skoncentrowaną na nim. Spójrz na problem, który opisałaś, z innego
      punktu widzenia. Nie reaguj na niego wsciekłosćią. on naprawdę
      cierpi i potrzebuje ciebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja