Gość: Paulina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.08.10, 13:30
Mój syn ma 3 lata, ma bardzo wielki problem z mową (mówi tylko mama
i tata, reszta to słowa których nie rozumie nikt z dalszego
otoczenia), jest rozpieszczony. Choc umie mówic tata , mama, żadko
używa tych słow, zdecydowanie bardziej odpowiada mu krzyczenie ,
woła nas ,, aaaaaaa!!!!'' albo ,,eeeee!!!!''. Trochę zaczyna mnie to
wykańczac, bo miesiąc temu urodził mu się brat, irytuje mnie kiedy
syn coś ode mnie chce i zamiast zawołac ,,mama'' to krzyczy głośno i
tak długo aż do niego nie przyjdę. Często wybucha płaczem kiedy nie
ma reakcji na jego krzyki, płacze przeraźliwie, jak dziecko
półroczne a nie jak 3latek. Generalnie zauważyłam że jest
grzeczniejszy kiedy jest w domu ze mną i z młodszym bratem, ale
kiedy w domu jest również tata, w syna diabeł wstępuje. Nie słucha
się wtedy, biega, krzyczy, nie chce jeśc, usypianie to katorga.
Teraz mąż jest już drugi miesiąc w domu bez przerwy ze względu na
moje problemy w ciąży i teraz kiedy urodziłam. Jak mam zmienic syna?
Przypuszczam, że jego zachowanie może trochę tłumaczyc fakt że on
nie mówi, dogadujemy się już bez słow ale czasem jednak nie wiem o
co mu chodzi i to go też bardzo denerwuje. Zdarzają się sytuacje, że
nie pozwalam mu np. przelewac soku z jednej szklanki do drugiej -on
wtedy potrafi cisnąc szklanką w podłogę. Ja jestem osobą bardzo
wybuchową, nerwową, to pewnie też ma wpływ na jego zachowania..
Czuję, że ponoszę porażkę jako matka.