Dodaj do ulubionych

Cycowy niejadek

01.01.09, 11:35
witam
mam pytanie odnosnie jedzenia mojego synka,
maly skonczyl 10 miesiecy i nic innego oprocz piersi nie chce jesc,
czase wypije troszke herbatki, soczku - 50 ml
czy moje mleko jeszcze mu wystarcza??
wazy 10,4 kg
ma juz 12 zabkow, pierwszy mu wyszedl pod koniec 3 miesiaca...

i jeszcze jedno, do jakiego specjalisty moglabym sie z nim wybrac,
aby utwierdzic sie w przekonaniu ze z malym wszystko w porzadku??
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • grauf Re: Cycowy niejadek 03.01.09, 09:44
      Jeżeli maluszek prawidłowo przybiera na wadze nie się co tak
      strasznie stresować,a czy je deserki?moja córeczka je tylko owoce i
      mleko z piersi a ma 7miesięcy..spowodowane jest to tym,że kubki
      smakowe dzieci rozwijają się po 10 miesiącu i dopiero wtedy dziecko
      szuka samo nowych smaków a do tego czasu lubi tylko słodkie takie jak
      mleko matki...morfologia oczywiście nie zaszkodzi;)
      • peresia Re: Cycowy niejadek 03.01.09, 13:43
        Bzdura totalna, 10-miesięczne dziecko powinno zjadać mięso, żółtko
        jaja, warzywa, aby przeciwdziałać wszelkim niedoborom, co ma
        znaczący wpływ na jego dalszy rozwój.
        • protozoa Re: Cycowy niejadek 05.01.09, 18:37
          Bzdura!!!! Jestem matka bliźniaków w klasie maturalnej. Obaj są zdrowi, prawie
          nie chorowali - jeden brał raz w zyciu antybiotyki, drugi wcale. Mają sporo
          ponad 180 cm, pływaja, jeżdżą na nartach. Sa w jednym z najlepszych warszawskich
          liceów i... do 9 miesiąca życia byli karmieni WYŁĄCZNIE piersią! potem bardzo
          niechętnie jedli cokolwiek innego i marnie przybierali na wadze tylko co z tego?
          Ano dokładnie nic! Podgonili i wzrost i wagę - z 3 centyla skoczyli do 65-80, w
          domu nie było psychozy jedzenia. Każdy człowiek jest w jakims stopniu
          indywidualistą, i katowanie dzieci mięskiem, żółtkiem itd jest barbarzyństwem. W
          jakims momencie dziecko zacznie jeść. Nikt nie zagłodził sie gdy jest zdrowy i
          ma mozliwość jedzenia. Natomiast przez psychozę żywieniową niejednemu
          zafundowało się nadwagę, bulimie i anoreksję.
    • peresia Re: Cycowy niejadek 03.01.09, 13:47
      Po pierwsze - zmień pediatrę.
      Po drugie - zrób morfologię i oznacz poziom żelaza we krwi oraz
      badanie moczu.
      Po trzecie - w miare możliwości niech karmi dziecko ktoś inny.
      Poza tym najpierw spróbuj podać pokarm stały, a dopiero potem
      ewentualnie pierś, możesz też do zupy dodać trochę mleka z piersi.
      I kombinowac na wszystkie możliwe sposoby: polubi np. ziemniaki, to
      przemycać w tych ziemniakach żółtko, mięso i warzywa.
      • grauf Re: Cycowy niejadek 03.01.09, 16:43
        Jeżeli ma pani większą wiedzę niż profesor to gratuluję...Każde
        dziecko jest inne i jeżeli wszystko jest w normie to oczywiście
        należy próbować karmić dziecko na różne sposoby ale bez przesady nie
        stresować tak matki!!!!Jeszcze do niedawna dzieci były z zalecenia
        pediatrów karmione piersią do 3 roku życia także w tym pokarmie musi
        jednak być dość składników odżywczych do prawidłowego funkcjonowania
        organizmu plus dokarmianie stałym pokarmem..KAŻDE DZIECKO JEST INNE I
        INACZEJ SIĘ ROZWIJA>>I MOŻE JESZCZE NIE JEST PRZYGOTOWANE DO STAŁYCH
        POKARMÓW..I NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO "BO POWINNO"..
        • emilia7895 Re: Cycowy niejadek 03.01.09, 17:11
          dziekuje za pocieszajaca wiadomosc, faktycznie moj maly lubi slodkie
          rzeczy, bananka skubnie, czasem deserek, czy slodkiego biszkopcika,
          ni i sinlac, a on tez jest slodki
          to wszystko w mikrosklopijnych ilosciach....
          a zupke jak mu dam to od razu sie krzywi....
        • peresia Re: Cycowy niejadek 03.01.09, 22:16
          KAŻDE DZIECKO JEST INNE I
          > INACZEJ SIĘ ROZWIJA>>I MOŻE JESZCZE NIE JEST PRZYGOTOWANE DO
          STAŁYCH
          > POKARMÓW..I NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO "BO POWINNO"..

          Jasne...porzućmy zatem wszelkie normy żywieniowe i rozwojowe
          dziecka, i niech się dzieje co chce, bo przecież każde dziecko
          rozwija się w swoim tempie. Nawet jeżeli cos nas niepokoi, to należy
          czym prędzej odgonić złe myśli i niepotrzebnie się nie stresować.

          Dalej utrzymuję, że prawidłowe, bogate w składniki odżywcze
          odżywianie jest kluczem do prawidłowego rozwoju dziecka i nie trzeba
          być profesorem, żeby to wiedzieć.
          Anemia z niedoboru żelaza to najczęściej spotykane schorzenie u
          dzieci karmionych długo tylko i wyłącznie mlekiem z piersi.
          Niewychwycona w porę wplywa ujemnie na dalszy rozwój dziecka.

          W poniższym poście mamy już przyczynę odrzucania wartościowych
          pokarmów.
          • protozoa Re: Cycowy niejadek 05.01.09, 18:46
            Normy żywieniowe zmieniają się w zalezności od mody. Gdy ja studiowałam, a było
            to mniej więcej 20 lat temu poglądy na zywienie były inne niż dziś. Gdy
            studiowała moja mama uważano, ze karmienie piersią jest zbrodnią, gdy ja ta sama
            pani profesor radykalnie zmieniła zdanie.
            Oczywiście trzeba trzymać się okreslonych zasad: słodycze umiarkowanie i nie
            zamiast posiłków, pojadanie między posiłkami - nie itd, ale jeden lubi rybe a
            drugi jej nienawidzi, chociaz trudno negować fakt, ze ryby powinno sie jeść.
            Jedno jest rzeczą niewatpliwa - u dzieci długo karmionych piersia wystepuje
            fizjologiczny niedobór żelaza, który z czasem się wyrównuje, bo piersia w naszej
            szerokości geograficznej i chyba nigdzie indziej, nie karmi sie do 7 roku zycia.
            Jest on jednak tak niewielki , ze nie ma żadnego wpływu na rozwój dziecka.
            Natomiast wmuszanie posiłków, cyrki przy jedzeniu - maja fatalny wpływ na
            zdrowie i dorosłych i dzieci.
            Trzeba przy jedzeniu zachowac zdrowy rozsądek - posiłki, zwłaszcza u dzieci
            starszych powinny byc urozmaicone, kolorowe, zawierać witaminy, wapń, zelazo, itd
            P.S. Cos mi sie wydaje, że albo nie karmiłas dziecka piersią albo karmiłas je
            krótko i masz wyrzuty sumienia.
      • protozoa Re: Cycowy niejadek 05.01.09, 18:48
        Nie jestem pediatrą, jestem lekarzem, matka dwojga dzieci i wierz mi nic złego
        się nie dzieje. Próbuj, bądź cierpliwa i nie stwarzaj psychozy posiłków. Dziecko
        zacznie jeść.
        • peresia Re: Cycowy niejadek 05.01.09, 19:41
          Powiedz mi sznowna pani doktor w którym miejscu napisałam o wmuszniu
          w dziecko posiłków? No w którym?
          Również jestem zdania, że karmienie na siłę jest złe.
          To dobrze, że Twoim dzieciom się "udało", ale dziecku mojej
          przyjaciółki niestety nie, a też jej mówiono, że na piersi, to nic
          dziecku nie będzie. W wieku 12 mies dziewczynka miała hemoglobinę na
          poziomie 7,0 g?%, poziom żelaza prawie równy zeru, a trzeba dodać,
          że matka bardzo dbała o swoje odżywianie. Następstwem tak poważnej
          anemii było ciężkie zapalenie płuc, opóźnienie wzrastania, znaczny
          niedobór wagi, całkowity brak soków żołądkowych. Doszło już do tego,
          że karmiąc małą mlekiem po jakimś czasie mleko wypływało odbytem.
          Po podaniu Ferrum i zmodyfikowaniu diety - na szybko trzeba było
          dziecko uczyć jeśc inne potrawy - parametry powoli wracały do normy.
          Więc nie zawsze jest tak "słodko".
          • peresia Re: Cycowy niejadek 05.01.09, 19:48
            Poza tym w mojej przychodni pediatra profilaktycznie zaleca
            morfologię wszystkim dzieciom między 6 a 9 miesiącem życia bez
            względu na to, czy są karmione piersią, czy butelką.
            Pediatra mojej przyjaciółki nie widziała takiej potrzeby, mimo że
            dziecko było przerażająco blade, nie miało apetytu, słabe i traciło
            na wadze. Cały czas wmawiała mojej przyjaciółce, że skoro jest na
            piersi to nic złego dziecku nie będzie i wcale nie musi skoro nie
            chce jeść stałych pokarmów :/.
          • protozoa Re: Cycowy niejadek 06.01.09, 11:40
            Nie podejmuje sie dyskusji czy dziecku Twojej przyjaciółki sie udało czy nie -
            nie znam dziecka, relacja jest z drugiej reki. A jak uczy doświadczenie po
            drodze mogło byc jeszcze kilka innych przyczyn, o których nie wspominasz -
            choćby dlatego, ze przyjaciółka Ci o tym nie mówiła.
            Jestem lekarzem od prawie 20 lat i nie widziałam pacjenta z żelazem równym
            prawie zeru!!! Hemoglobina, owszem, niska, ale nie dramatyczna. Między 6 a mniej
            więcej 12-14 miesiącem zycia u wielu maluchów wystepuje obniżenie hemoglobiny i
            tzw. fizjologiczna niedokrwistość niedobarwliwa. Dzieci karmione piersią maja
            zwykle niższą wage niż te karmione sztucznie i... tyle. Podejrzewam, że
            pozostałe problemy związane były z czymś innym, a czym tego nie da sie ustalic
            mając wyrywkowe informacje z trzeciej ręki.
            Nie widziałam poważnych problemów zdrowotnych u dzieci karmionych piersia z tego
            powodu, ze nie są dokarmiane. Widziałam natomiast bardzo poważne problemy u
            dzieci, u których zamieniono pokarm naturalny na butelke. Oczywiście gdy
            zrobiono to zbyt wczesnie.
            Organizm człowieka - nieważne dorosłego czy dziecka - jest mądry i najczęściej
            odrzuca to co mu szkodzi a domaga sie tego czego mu brakuje. Jesli dziecko
            odrzuca inne pokarmy niz piers to co pozostaje - albo przejście do porządku
            dziennego i ponowienie próby za kilka, kilkanaście dni albo własnie karmienie na
            siłę.
            A mamy, babcie w większym stopniu, uważaja, że jak dziecko nie zostanie naćkane
            to jest głodzone.
            Jestem zwolenniczka szeroko rozumianej profilaktyki. Uważam, ze każdy człowiek
            bez względu na wiek i stan zdrowia powinien miec swój indywidualny kalendarz
            badań profilaktycznych. To, niestety, kosztuje. Niektórzy lekarze pierwszego
            kontaktu oszczędzają na badaniach, ludzie nie chcą wydawac kilkuset złotych
            rocznie na badania. Jesli pacjent jest blady trzeba mu zlecic morfologię. Nie
            oceniam pediatry Twojej przyjaciółki, bo znów mam za mało danych.
    • kasiaalbrecht Re: Cycowy niejadek 06.01.09, 13:47
      Myślę,że czas najwyższy na próby wprowadzania innych pokarmów z uwagi na możliwy
      niedobór niektórych witamin i pierwiastków w tym żelaza oraz konieczność
      stymulacji mięśni żwaczy. Jeśli mały przybiera na wadze to pewnie mleko mu
      wystarcza ale jak już napisałam czas na drobne zmiany. A z maluchem warto
      odwiedzić pediatrę.
      • ala_1982 Re: Cycowy niejadek 07.01.09, 17:47
        Wprowadzaj mu po trochu stale pokarmy,bo moze mu sie niebezpiecznie
        skurczyc zoladek. Czytalam gdzies o tym na forum i przestraszylam
        sie nie na zarty. Moj Maly po 1,5 miesiaca brania zelaza powoli
        odzyskuje apetyt. Pozdrawiam!
          • ala_1982 Re: Cycowy niejadek 07.01.09, 21:36
            Chyba po zelazie bo nasz lekarz pytal czy mu sie apetyt poprawil,ale
            jezeli Twoj synek ma dobra morfologie to nie ma potrzeby podawac
            zelaza. Nasz nie lubi slodkiego,woli miesko i raczej kwasne rzeczy.
            Nie lubi kaszki,pluje nia... Na sniadanko dostaje np jakies miesko i
            zoltko jaja na miekko,ok 14tej zupke-zjada teraz ok 3/4
            filizanki,ale z zagadywaniem i odwracaniem uwagi,bo tyle by nie
            zjadl na pewno :) Po poludniu jakies owoce np starte jablo z
            marchewka albo deser ze sloiczka. Najwazniejsze,ze Twoj synek ma
            dobre wyniki krwi,ale postaraj sie przekonac go troche do
            jedzenia,bo zucie cwiczy miesnie odpowiedzialne za mowe,takze jest
            to potrzebne,poza tym musimy uwazac,zeby nie mialy zbyt skurczonych
            zoladeczkow,bo nasze mleczko tak nie rozpycha :) Pozdrawiam!
          • kam.xt Re: Cycowy niejadek 07.01.09, 23:34
            emilia najważniejsze że Twój synek ma super wyniki, mozesz rozszerzać mu dietę
            bez stresu i pośpiechu, moja córa też tylko na piersi do 10mies, ale niestety
            miała anemię, Hb w 8mies 9,0 a w 10 po dwóch miesiącach brania ferrum tylko 9,4.
            Musiałam szybko przekonać ją jakoś do jedzenia pozapiersiowego, zastosowałam
            metodę "jak zgłodnieje to zje" czyli w porze karmienia piersią wychodziłam z
            domu, zostawiając córke z tatusiem i obiadem. Jak wracałam, okazywało sie że
            mała wszystko zjadła. Ode mnie nie chciała nic poza piersią. Z czasem przywykła
            do karmienia łyżeczką i teraz je również ode mnie. Najpierw wprowadziłam
            warzywno-mięsne obiady, po kilku tygodniach zastąpiłam kolejne karmienie
            zbożowym śniadaniem, od niedawna mała je też kolację. I wciąż karmię piersią ale
            nie na żądanie bo jak się dziewczę opije mleka to nie ma ochoty na nic innego.
            Po anemii nie ma śladu. Aha, jedzenie musiało mieć smak, żadne mdłe papki,
            dawałam jej głównie domowe jedzenie, czasem słoiczkowe ale lekko posolone, lub
            np do obiadu dodawałam kapusty kiszonej- świetnie poprawia smak zupek warzywnych
            i pobudza apetyt.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka