Dodaj do ulubionych

Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów....

05.03.12, 14:44
Zwracam się do was o pomoc bo ja już wyczerpałam wszystkie pomysły :(, moja córcia 4 latka mniej więcej od roku robi cyrk z ubieraniem, otóż nie znosi obcisłych zbyt przylegających do kroku ciuchów, z tym problemem jakoś sobie poradziliśmy kupuje większe spodnie a od kiedy poszła do przedszkola to wogole przezuciła się na rajtuzy i spódnice. Ale od kiedy nosi raktuzy to ciągle narzeka że ją swędzi i nieustannie ciągnie bieleznę razem z raktuzami w doł i mówi swędzi mnie i drapie się. Zmieniła proszek, płyn do płukania, bieliznę ma luźniejszą dale nie wiem co już pytałam prosiłam żeby mi powiedziała co sie dzieje a ona że tylko sedzi, zaglądałam piśka nie jest zaczerwieniona.... co robić jak jej tłumaczyć prośbą groźbą. Chciałabym zeby nasz poranek nie zaczynał się od awantury o to że znowu swędzi :( jedynie pomaga jak jej pwoiem że to i po jeansy i wtedy o to nie już zakładam i nie swędzi. Poradźcie coś prosze ....
Obserwuj wątek
    • sweetnice Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 05.03.12, 14:47
      Na końcu miało być ze idę po jenasy a ona nie cierpi spodni :0przepraszam za literówki i błędy piszę w pośpiechu bo w pracy :)
      • aqua48 Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 05.03.12, 14:55
        Przejdź się z dzieckiem do lekarza, może trzeba przeleczyć jakieś zakażenie wewnętrzne? I kupuj jej bieliznę tylko 100% bawełny.
    • agnieszka.z.lodzi Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 05.03.12, 14:54
      Ale może ją naprawdę swędzi? Zbadaj ją dobrze, czy nie ma jakiegoś grzyba, czy jakiejś bakterii. Jak to nazywasz, piśka, wcale nie musi być zaczerwieniona. Do tego może jest uczulona na tworzywa sztuczne, jakiś składnik materiału. Byłaś u lekarza?
      • verdana Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 05.03.12, 14:57
        Jak możesz krzyczeć na dziecko, bo ja swedzi? I jak możesz wymagać, zęby nie swędziało?
        Konieczny jest lekarz - dziecko moze mieć grzybicę, zakazenie.
        Świąd sromu jest jedną z dolegliwosci, ktora dorosle kobiety doprowadza do załamania nerwowego, a Ty wymagasz od dziecka, aby nie zwracało na to uwagi...
        • anula36 Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 05.03.12, 16:57
          Konieczny jest lekarz - dziecko moze mieć grzybicę, zakazenie.

          tez tak uwazam, nie ma co czekac,az sie dziecko jakiejs nerwicy nabawi.
    • mama_myszkina Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 05.03.12, 16:06
      Kochana, przestań krzyczeć na dziecko, bo mu robisz krzywdę.

      Ja ma trzydzieści lat i od urodzenia cierpię na rozmaite zakażenia, uczulenia i inne nieprzyjemności skóry. Narządy płciowe ('piśka', swoją drogą, co to za słownictwo?) nie muszą być zaczerwienione, to wcale nie jest takiz nowu powszechny objaw.

      Jeśli dziecko ma grzybicę, to przeżywa KATUSZE. Dodatkowo KAŻDE ubranie z dodatkiem jakichkolwiek włókien sztucznych te katusze potęguje, bo zaburza cyrkulację powietrza, co prowadzi do dramatycznego rozwoju szkodliwych organizmów.

      W jakim to się dzieje tempie może uświadomi Ci sytuacja z mojego życia: wieczorem położyłam się spać w piżamie z minimalnym dodatkiem polyestru a w środku nocy przez sen rozdrapałam sobie skórę do krwi tak, że konieczna była wizyta na izbie przyjęć.

      Tak więc, zamiast karać córkę za to, że cierpi, poszukaj dobrego dermatologa-alergologa i to SZYBKO!
      • mama_myszkina Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 05.03.12, 16:07
        Dodam, że uczulenie na tworzywa sztuczne przyjmuje różne formy. Moja babcia np. mdlała ilekroć nosiła nylonowe pończochy dłużej niż 20 minut.

        Twoja córka nie robi Ci na złość, ona naprawdę cierpi.
    • Gość: gośka Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... IP: *.icpnet.pl 05.03.12, 18:04
      idź z dzieckiem do ginekologa dziecięcego, który taktownie oceni problem
      zbadaj też kał na pasożyty i zrób badanie ogólne moczu

      a potem, jeśli nic nie wyjdzie, może zaproponuj zamiast rajstop (ja się koszmarnie męczę w rajstopach) jakieś luźne spodnie lub za duże getry bawełniane, żeby w okolicach krocza było więcej miejsca i powietrza. Bielizna tylko bawełniana.
    • go-jab Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 06.03.12, 04:07
      wziela bym tez pod uwage problemy z integracja sensoryczna (czy jak to sie dzisiaj politycznie poprawnie nazywa)... oczywiscie po wyeliminowaniu infekcji czy innego uczuleniowego pierona...
    • kakuba Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 06.03.12, 13:32
      ja mogę poradzić (w kwestii ubraniowej), żeby dziecku zakładać bawełniane legginsy, najlepiej trochę za duże żeby miały luz albo bawełniane lub welurowe spodnie dresowe

    • mskaiq Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 06.03.12, 19:05
      Swędzenie ma często podłoże nerwicowe. Groźba nic nie da bo wtedy
      lęk się nasila i automatycznie swędzenie również.
      Chodzi o to aby przestała sie bać swędzenia, albo przetrwało swędzenie
      bez drapania się.
      Czasem wystarczy dziecku powiedzieć że ciebie również swędzi ale się
      nie drapiesz bo wtedy swędzenie samo znika. Możecie wspólnie
      przetrzymywac swędzenia i może to mieć to nawet charakter zabawy.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • zwiatrem Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... 07.03.12, 01:10
      Poza grzybica, ktora moze miec rowniez male dziecko ona moze nie lubic rzeczywiscie takiego kontaktu i na to stawiam.
      Wieksza bielizna czy spodnie zle skrojone sa jeszcze gorsze, gdyz nadmiar wciska sie tam, gdzie tego sie nie chce.

      Odnosnie zakladania rajstop, moja corka ma epoke spodni naprzemiennie z epoka kiecek.
      Jak przechodzi z epoki spodniowej na spodniczki i rajstopy, dwa trzy dni swedzi ja skora pod rajstopami nawet przez majtki i na calej powierzchni nog. Skarzy sie ale ze lubi spodnice na tym poprzestaje. Skora nie jest zaczerwieniona ale tak reaguje na dotyk. Na pewno draznia ja rajstppy z wlokien akrylowych, poliester, bawelne znosi bardzo dobrze.
      Szukaj innych rajstop a na razie wyklucz awantury.


    • Gość: Beata T mam ten sam problem IP: *.204.108.94.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.11.13, 21:58
      juz nie wiem co robić, ubania u 3 letnie córki są luźne wiszą jak worek, wszyskie badania kał i mocz sa prawidłowe a córka nadal krzyczy, że majtki jej wchodzą w tyłek, że rajstopki mam podciągnąc a jak juz je podciągnę to krzyczy że jej źle - npo mojej prośbi że ma sama sobie podciągnąc spodnie czy rajstopki robi to sam ale nadal jest awantura, ze jej cos tam przeszkadza, a to czapeczka drapie - porażka codziene wyjścia z domu zaczynają i końca sie placzem i awanturą a ja jestem w stanie skrajego wyczerpania nerwowego. Co robić? przeczytałam już wsztstkie posty. Córka była na miesięcznej obsewacji w zespole psychologów stwoerdzono, że córka ma wysokie IQ 130 i rozlija sie o rok prędzej i nieradzi sobie z emocjami - i że należy jatraktowac specjalnie ale nie powiedziano nam jak!!!!!!!! powiedziano tylko, że gdyby dziecko było niedorozwinięte to traktowalibysmy je sczególnie i że dziecko bardzo inteligentnie trzeba traktować równiez szczególnie i wspaniały zespół psychiatrów i psychologó ze szpitala psychiatrycznego nie udzielili nam żadnych wskazówek JAK!!!!!!!!!!! i nadal codziennie mamy proble z córką którego nie potrafimy rozwązać!! co robic pytam ponownie??? - ja już nie wiem..........
      • Gość: aaa Re: mam ten sam problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.13, 22:51
        skoro jest inteligentna i należy ją traktować jak starszą to może posłuchasz tej rady - niech sama wybiera sobie ubrania; tylko bez żadnych sugestii - jeśli wybiera spodnie od dresu i elegancką koszulę - trudno niech tak będzie ( wiem że Twoje poczucie estetyki ucierpi, ale trudno); jeżeli córka woła o podciągnięcie rajstop - prawdopodobnie kupujesz jej za "płytki" fason; u mnie w ogóle zrezygnowaliśmy z rajstop, w grę wchodziły tylko legginsy, bawełniane, z wysokim stanem ( kilka lat temu był duży wybór w markecie sportowym na D:), teraz już straciłam orientację; czapka tylko polarowa, beż żadnych "obciszaczy" wokoło głowy; majtki - zwykła bawełna, bez obrazków, wprasowanek itp udziwnień; nie wiem ile masz lat - ale naprawdę zapomniałaś jakim okropnym, obrzydliwym, gryzącym wynalazkiem były rajtuzki? ja pamiętam do dzisiaj - brrrr; pamiętam tez że nic mnie tak nie wkurzało jak koszulka "wyłażąca" ze spodni; jak miałam małe dzieci zawsze pilnowałam - tylko w miarę naturalne i miękkie tkaniny - bawełna, polarki; żadnej WEŁNY! ( gryzie mnie do dzisiaj), poliestrów itp;
      • joshima Re: mam ten sam problem 25.11.13, 22:52
        Gość portalu: Beata T napisał(a):

        > juz nie wiem co robić, ubania u 3 letnie córki są luźne wiszą jak worek, wszysk
        > ie badania kał i mocz sa prawidłowe a córka nadal krzyczy, że majtki jej wchodz
        > ą w tyłek, że rajstopki mam podciągnąc a jak juz je podciągnę to krzyczy że jej
        > źle - npo mojej prośbi że ma sama sobie podciągnąc spodnie czy rajstopki robi
        > to sam ale nadal jest awantura, ze jej cos tam przeszkadza, a to czapeczka drap
        > ie - porażka codziene wyjścia z domu zaczynają i końca sie placzem i awanturą a
        > ja jestem w stanie skrajego wyczerpania nerwowego. Co robić?
        Zająć się tym wreszcie? Ja bym zaczęła nie od psychiatrów tylko od zdiagnozowania dziecka pod kątem zaburzeń SI.
      • Gość: Kinderczekolada Re: mam ten sam problem IP: *.31.71.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.11.13, 23:05
        Poprosiłas o wynik punktowy, ktorego z zasady nie podaje sie rodzicom, a nie poprosiłas o wskazówki do pracy z dzieckiem? Po miesięcznej obserwacji usłyszałas, ze dziecko trzeba traktować "specjalnie", a nie zapytałas sie jak?
        Cos sie tu kupy nie trzyma:/
        • Gość: Beata T. Re: mam ten sam problem IP: 213.29.160.* 26.11.13, 13:19
          no własnie zapytałam jak ma ją traktować? powiedziano mi własnie taki przykład: "gdyby pani miała dziecko opóźnione o 1 rok w rozwoju to traktowałaby je pani szczególnie inaczej niż dziecko rozwijajace się prawidłowo - w związku z tym, że pani córka jest o rok do przodu - intelektualnie ma 4 lata lecz kalendarzowo 3 - więc należy również je traktwać szczególnie" nic poza tym - ot i cała cała odpowiedź na moje pytanie. Dla mnie porażka ale czego oczekiwac od psychologa który pracuje w służbie zdrowia - pewnie gdybym przyszła na prywatą wizytę nie uzyskałabym takiej lakonicznej wypowiedzi.
          • annakate Re: mam ten sam problem 26.11.13, 20:29
            a w czym pierzesz ubrania, zwłaszcza bieliznę? Może to wina proszku, płynu, może pralka nie dopłukuje dokładnie - w innych miejscach skóra jest mniej wrażliwa, a w zetknięciu ze śluzówką ubranie podrażnia?
    • Gość: olagir Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... IP: 194.25.102.* 28.11.13, 10:02
      moja córka miała ten sam problem że rajstopy ją swędziały, jeansy były złe i chodziła w jednych spodniach. Byłam też w innej sprawie u lekarza i lekarka mi powiedziała że ona sama miała tak że ją wszytko swędziało (dla rodziców utrapienie )ale to przejdzie. I faktycznie 2 miesiące i tak jakby "zapomniała o problemie". Ciężko dorosłemu przestawić się z letniego stroju na rajstopy i pewnie dziecko (o ile nie ma choroby skóry) tez tego potrzebuje.
      Powodzenia.
      • agnestom1 mam to samo -4 latka 30.11.13, 23:19
        nasiliło się zwłaszcza porą,kiedy trzeba ubrać grubiej. Dochodzi do tego ze nie chce sie ubiera c.Pyta sie czu moze w samych rajtuzach jak l jej ubieram na to leginsy zaczyna świrować, ciagnąc za krok ,płakac . Mówic ze ja swędzi w stópkę i musi ściągnąć. to raczej nie jest uczulenie na rajtuzy ,bo same rajtuzy bez leginsów nie swędzą. Uwielbia sukienki ,niecierpi spodni. Jeszcze do niedawna chciała chodzić w balerinkach wyłącznie. Kozaczki jednak sobie wybrała takie jakie chciała i jakoś w nich chodzi. szalik ja dusi a mnie przy ubieraniu takiej małej krzyczącej dziewczynki także. zaznaczę ze od dziecka nie cierpiała zimowego ubierania czapek wiązanych nie tolerowała od dziecka. Znam jeszcze klika innych przypadów podobnego zachowania u dzieci. Narazie chodzi w spodnicach i sukienkach i rajstopach frotte:) Najgorzej ma mój maz ktory rano przed prac musi mała odstawic na czas do przedszkola Czasami jet tez strzepkiem nerwów po takiej porannej akcji. Ubrania szykujemy wsponie wieczorem i czasami jest to dobre rozwiazanie. czsami jednak punkt widzenia rano sie zmienia,jak szalik cos za bardzo związany potrafi zwymiotować/ oby do wiosny.
        • Gość: aaa Re: mam to samo -4 latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.13, 08:33
          nie wiem czy dobrze zrozumiałam - ale po jaką ch......zakładasz dziecku i rajtuzy i legginsy? może to cie zdziwi ale dziecko ma taką samą temperaturę ciała jak ty - czy sobie tez zakładasz takie warstwy?
          • agnestom1 Re: mam to samo -4 latka 01.12.13, 13:48
            Gość portalu: aaa napisał(a):

            > nie wiem czy dobrze zrozumiałam - ale po jaką ch......zakładasz dziecku i rajtu
            > zy i legginsy? może to cie zdziwi ale dziecko ma taką samą temperaturę ciała ja
            > k ty - czy sobie tez zakładasz takie warstwy?
            poniewaz jest juz zimno.Legginsy nie sa grube. a dzieci na obiadki przechodza kawałek w inne miejsce. W przedszkolu ściaga legginsy. Oststanio jak szła w samych rajtuzkach narzekałą ze zmarzła w kolanka:) więc dlatego zdecydowałm sie ubierac jej jeszcze legginsy.
            • Gość: aaa Re: mam to samo -4 latka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.13, 14:02
              uważam że przesadzasz; co jej założysz jak będą minusowe temperatury? kolejne legginsy? no i nadal nie wiemy czy na siebie też zakładasz takie warstwy i tryskasz dobrym humorem przez cały dzień?
    • Gość: mama Re: Poradźcie coś bo mi już brak pomysłów.... IP: *.hist.uj.edu.pl 04.12.13, 13:26
      Primo: wybierz się do ginekologa dziecięcego - brak zaczerwienień nie musi oznaczać braku infekcji.

      Jako dziecko nie znosiłam obcisłych ciuchów, a szczególnie - rajstop. Najchętniej latałam w dresowych portkach i jakiejś cienkiej bluzie. I nie znosiłam, gdy było mi ciepło tudzież zbyt ciepło. W domu oczywiście awantura awanturę goniła. Sprawa wyjaśniła się, gdy sama zostałam matką - nagle wyszło na jaw, że 100% maluchów do około 2 roku życia ma w mojej rodzinie atopowe zapalenie skóry. Oczywiście matka stwierdziła, że przecież koło 2 roku życia mi przeszło... Tyle, że łuszczącą się, zlichenizowaną, suchą skórę mam do dziś. I "szał szczęścia" gdy ubiorę coś obcisłego lub ubiorę się "wystarczająco ciepło".

      Możesz zweryfikować także, czy nie ma problemów z integracją sensoryczną - jak reaguje na dotyk delikatny, jak na słaby, czy jej nie drażni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka