Gość: Iryskowa87
IP: *.nplay.net.pl
26.07.12, 13:20
Witajcie
Moja córcia zaczęła 16 miesiąc życia i postanowiliśmy ją z mężem nauczyć zasypiania samodzielnie we własnym łóżeczku (do tej pory spała z nami, gdzie miała nieograniczony dostep do piersi (jest jeszcze karmiona przeze mnie)). Wygląda to tak, że po kąpaniu karmię ją w swoim łóżku, a potem przenosze (czasem już wtedy śpi) do jej łóżeczka. Przez pierwsze 2 noce budziła się co chwila. Wstaje do niej mąż, bo na mnie reaguje tym, że od razu wstaje w łóżeczku, krzyczy mama i wyciaga rączki. Przy mężu się jeszcze jako tako uspokaja, on ja głaszcze, powtarza "śpimy, spimy" i mała najczęściej zasypia. Około 5 nad ranem jak sie obudzi i nie mozna jej już uspic, to mąż przynosi ją do naszego łóżka, gdzie córa dostaje cycka i śpimy tak do 7-8.
Nie wiem czy to prawidłowo- może powinna spać całą noc aż do tej 8 w swoim łóżeczku? Mnie się wydaje, że około 5 jest juz tak glodna, że daję jej ta pierś (przed snem je solidna porcję kaszki).
Druga sprawą jest fakt, że odkąd spi w swoim łóżeczku, w ciągu dnia, kiedy z nią jestem, nie daje mi odrobiny wytchnienia. Mąż jest w pracy od 9 do 19, a ona ciągle na mnie "wisi". Dostaje spazmów jak mąż po pracy chce ja wziąć na ręce, zmienic pieluchę, troche odwrócić jej uwage tak, bym miała chwilę dla siebie. Po prostu nie da rady. Przykleja sie do moich nóg, wpada w histerię, chce, żebym to ja ją wzięła na ręce. biega po mieszkaniu, krzycząc "mama, mama", non stop chce być ze mną. Dziś rano jak wychodziłam do sklepu, to się darła, jakby ja ktoś ze skóry obdzierał i płakała przy tym takimi łzami, ze mnie aż się serce ścisnęło... Czy to może mieć związek z tym, że mąż ją usypia, czy to tez nałożył się taki wiek, ze dziecko chce byc blisko mamy??
Nie wiem czy mam ja wtedy brać na ręce, czy mąż ma dosłownie siłą ja ode mnie odrywac, żebym mogła wyjść chociażby do łazienki. Odwracanie uwagi, zabawy niewiele pomagają. Bo ja musze byc obok.
Mała zaczyna też histeryzować jak zcegoś nie dostanie, ale to już temat na inny czas.
Pozdrawiam