justcedr84
27.08.13, 21:59
Witam mój syn ma 4 lata i 3 mce, od maja ma okropne ataki agresji i histerii z byle powodu potrafi wrzeszczeć nawet 2 godz przy tym bije mnie gyzie pluje drapie. Jest nie obliczalny, bije swoją młodszą siostrę (1 rok i 9mcy), bije ją po głowie po buzi. Tłumaczenie nie przynosi efektu, jest mu przykro mówi że nie chce zrobić nikomu krzywdy ale za chwile to samo. Ostatnio wrzaski i histerie osłabły ale za to mówi do mnie np. "masz mi to dać , bo jak nie to Cię pobiję!" i jak się na coś nie zgadzam to kopie bije rzuca przedmiotami we mnie. i to się zdarza kilka razy dziennie. Najgorzej jest w miejscach publicznych np. raz w drodze do przedszkola zaczal wyć że chce na ręce odmówiłam to wył i rzucał się na ziemię całą drogę a w przedszkolu mnie kopał bijł i gryzł, panie był w szoku bo w przedszkolu jest bardzo grzeczny. Już nie mam sił. Nigdy mu nie ulegałam, nie rozpuszczałam, nie odsunełam go po narodzinach córki. Zaczynam się bać o jego przyszłość. Wszyscy wkoło mowią że go rozpusciliśmu itd. i że to przez to że go nie bijemy i że źle go wychowuje. Może powodem jest fakt że od połowy kwietnie mąż pracuje w innym mieście i przyjeżdza na weekeny tylko. Ale syn od zawsze tylko mama mama tata jest przez niego spychany, ja musze usypiać ja musze robić jesc prowadzic i odbierać z przedszkola a tata nic nie może bo histeria. Proszę o pomoc, bo zwariuje.