Dodaj do ulubionych

CZR-szal, agresja

08.11.13, 21:07
witam corka 3 lata z cZR, ma napady szalu jak zaobserwowalam sa ich dwa rodzaje jeden gdy czegos jej zabronie, czegos nie dostanie jestem stanowcza i nie ustepuje jej. drugi atak moze bycwywolany kazda drobnostka, corka nie mowi wiec wiekszosci nie wiem co go powoduje. taki atak potrafi trwac do 30 minut, lub kilka razy dziennie (dziecko jest bardzo rozdraznione). corka zaczyna plakac,krzyczec,rzucac czym popadnie, kopac , gryzie nawet siebie, zrywac firanki,jest jakby w amoku nic do niej nie dociera , po wszystkim zaczyna wydawac taki dziwny dzwiek, zachowuje sie jak dziecko z choroba sieroca ,wtedy moge ja dotknac nie wywolujac doatkowego rozdraznienia. boje sie o jej bezpieczenstwo,przeciez w takim szale moze sobie cos zrobic.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kinderczekolada Re: CZR-szal, agresja IP: *.31.10.65.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.11.13, 21:45
      A co na to terapeuci?
      Rozmawiałaś o możliwych sposobach zapewnienia bezpieczeństwa w trudnych chwilach?
      • aniaurszula Re: CZR-szal, agresja 09.11.13, 08:41
        pierwszy raz wiosna rozmawilam z psycholog, patrzyla na mnie jak na dziwolaga, dziecko w jej obecnosci bylo aniolkiem, podobnie na wizytach u logopedy. wiec rad zadnych nie otrzymalam. od wrzesnia chodzimy na wwr, raz corka pokazala co potrafi choc bylo to dosc lagodnie, panie byly zdziwione jej zachowaniem. tez zero rad. w tygodniu bylismy u kardiologa corka wystraszyla sie badania, wpadla w taki szal,ryczala na caly budynek,kopala, gryzla, wpadla jakby w trans oczy przewrocone zero kontaktu, ubralam na sile, w pewnym momencie jakby reka odjal spokoj,normalny kontakt ,usmiech do mnie itp. i tak jest za kazdym razem. jestem zalamana ta sytuacja.
        • Gość: Kinderczekolada Re: CZR-szal, agresja IP: *.205.185.58.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.11.13, 09:00
          Pomysl o nagraniu kilku takich sytuacji, zanotuj sobie w jakich okolicznościach (głodna, wyspana, był hałas, ktos pojawił sie, ktos wyszedł itd.) doszło do ataku, jak długo trwał i co pomogło go wyciszyć.
          Dopiero z takimi informacjami umów sie na spotkanie (uprzedz, ze będziesz miała filmik, zeby osoba z ktora będziesz sie spotykała miała przygotowany sprzęt)
          Napisałas, ze corka wyciszyla sie przy ubieraniu, a czy nie było tak, ze wtedy mocno ja sciskalas, zeby poradzić sobie z ubieraniem? Niektórym dzieciom pomaga wlasnie interwencja w postaci umiejetnego, mocnego ucisku.
          • aniaurszula Re: CZR-szal, agresja 10.11.13, 18:39
            kilka razy probowalam nagrac niestety telefon latal, na jej zly humor ma wplyw pogoda, moze cos ja boli gdyz mala ma problemy neurologiczne i nie wpelni sprawna lewa strone. a jesli chodzi o atak to staram sie jej nie dotykac, gdyz kazda proba zblizenia sie wywoluje smazmy i atak na mnie. tylko raz w domu wsadzilam ja pod koldre i przytrzymalam tak aby nie mogla szalec, byl tak okrapny ryk, krzyk trwalo to kilka minut, zsiniala , oczy zaczely jej uciekac wystraszylam sie myslalam ze atak padaczki wywolalam. dziasiaj byl super dzien, pierwszy od kilku tygodni wiele bym dala aby tak bylo zawsze
    • mruwa9 Re: CZR-szal, agresja 10.11.13, 00:19
      a jak sie komunikujecie?
      Z moich doswiadczen wynika, ze takie kcje paktyczne zawsze wynikaja z braku komunikacji, zwlaszcza, gdy dziecko nie mowi. Ono probuje ci cos przekazac, ty nie rozumiesz, o co dziecku chodzi i pojawia sie frustracja. A w jej wyniku- napad szalu.
      Z moich doswiadczen wynika, ze rozwoj dwukierunkowej komunikacji potrafi zredukowac takie sytuacje niemal do zera. Tu nie pomoze zadna terapia czy leki, to tylko zamiatanie problemu dziecka pod dywan. Skupcie sie na rozwoju komunikacji. Jesli nie mowa, to metody niewerbalne- jezyk migowy albo obrazki- PECS.W tym specjalista (np. logopeda) moze wam pomoc. Byle nie fiksowac sie na punkcie mowy, bo donikad nie dojdziecie, a akcje beda sie powtarzac. Wazna jest KOMUNIKACJA. Jesli zrozumiesz, co ci dziecko mowi, i to okazesz dziecku, ono rozkwitnie i zamiast zrywania firanek zobaczysz usmiechnieta i szczesliwa buzke corki.
      • aniaurszula Re: CZR-szal, agresja 10.11.13, 16:31
        ja zaakceptowalam ze dziecko nie mowi potrafi zawolac swiadomiie mama, tata, baba, pokazuje na swoj sposob o co jej chodzi staramy sie ja zrozumiec i niestety nie zawsze to sie udaje. mysle ze te akcje to rowniez jakis sposob na rozladowanie stresu, strachu. wiecej rozumie jesli chodzi np o zagrozenie ale nie do konca np podjezdza inny samochod do naszego cora wie ze moze nas stuknac ale nie wie ze tak nie bedzie bo sie samochod zatrzyma. jesli chodzi o logopede to chodzimy od stycznia pokazala nam kilka gestow makatonu i zero. myslalam ze WWR bedzie inny logopeda a tu pech jest ta sama i dalej tylko puzle, ukladanki itp. dostalam od pani z oswrodka ksiazke z makatonem uczymy sie znakow ale dosc opornie, jak sama wiesz dziecko nie zawsze chce wspolpracowac. piszesz o obrazkaz PECS jak mozna je zdobyc i w czym pomagaja.
        • mruwa9 Re: CZR-szal, agresja 10.11.13, 23:10
          pogooglaj sobie PECS ( www.pecs-poland.com/ ). Obrak sa wszedzie wokol nas- google to nieskonczone zrodlo darmowych obrazkow, Mozna samemu robic zdjecia, drukowac.. to temat rzeka. Dzieki komunikacji alternatywnej, niewerbalnej, np. wlasnie obrazkowej, mozna dziecku wytlumaczyc np sytuacje z saochodem, a sao dziecko moze sporo na powiedziec, ale to dluga droga. Niemniej warto, a gdzies trzeba zaczac. Tak czy owak rozwoj dwukierunkowej komunikacji n pewno przywrocilby sporo spokoju w rodzinie. Nie mam czasu ani sily teraz pisac, jak mozna wdrozyc system PECS, pogadaj z wyszukiwarka, bo pisalam o tym wielokrotne, jak my robilismy, zgodnie z rada logopedy (zaczac od 2-3 obrazkow, nie wiecej, niech to beda obrazki rzedstawiajace rczy lub czynnosci, ktore dziecko lubi, zeby pozytywnie wzmocnic motywacje dziecka do siegania po obrazki).
      • aniaurszula Re: CZR-szal, agresja 10.11.13, 18:51
        jak do tej pory unikam zbednie podawanych lekow, corka wiosna dostala neotropil i niestety latem byly epizody drgawkowe.lek odstawiony. EEG wykazuje ze jest na granicy normy wiec drgawki moga wystapic w kazdej chwili i tego tez sie boje, ze taki atak szalu moze je wywolac i bedzie nieszczescie. jestem z nia praktycznie 24g na dobe, babcia boi sie z nia zostac chyba ze ma obok wujka lub tate. niestety na moja nieobecnosc tez silnie reaguje, nie pomagaja tlumaczenia, treningi typu mama wychodzi na chwile i wraca, z przeluzajacym sie czasem. bylam juz w takiej desperacji ze we wszystkim jej ustepowalam i tez byly ataki. ale przeciez wychowanie dziecka nawet z problemami nie polega na uleganiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka