coco.a
13.07.07, 09:48
Mój trzyipółletni Chrześniak kocha po prostu kolor czarny. Zawsze najpierw po
niego sięga. Maluje różne rzeczy - samoloty, traktory, łódki i potrafi
tworzyć kolorowe obrazki, którymi wszyscy się zachwycamy. Niemniej jak tylko
moze to łapie za czarny i gryzmoli. Mówi przy tym "oooooo! jaki ładny ten
czarny", "ooooooo jaka chmuuuuuura!". Na próby (właśnie nie wiem, czy dobre")
mówienia, ze czarny jest smutny mówi "nie, on jest ładny".
Dziecko jest żywe i bardzo pogodne. Ma zdrową, kochającą rodzine o naprawdę
dobrych relacjach. Ma normalnych rodziców, młodszą siostrę, którą akceptuje i
jeśli nawet s momenty jakiegoś buntu to w granicach normy. Naprawdę dobry i
częsty ma kontakt z innymi dziecmi. Żadnych wielkich przeżyć.
Rodzice się zastanawiają.
Co myślicie?