Dodaj do ulubionych

awantury, stres

05.08.07, 22:34
Mam pytanie - jaki wpływ na małe dziecko 1 rok 8 mies. może mieć sytuacja nie
najlepszych stosunków pomiędzy mamą i tatą i do tego nerwowo zachowujący się
ojciec tj. ataki gniewu - krzyczy , przeklina i rzuca przedmiotami. Dziecko
wydaje się uwielbiać ojca. Gdy ten wpada w furię akurat z powodu dziecka to
jest reakcja dziecka w postaci ba rdzo mocnego płaczu.

Podobno lepiej mieć ojca niż go nie mieć. Ale chcę wiedzieć jakim człowiekiem
będzie moja córka żyjąc z takim ojcem ?
Obserwuj wątek
    • kajda28 Re: awantury, stres 06.08.07, 07:11
      > Podobno lepiej mieć ojca niż go nie mieć.

      Najstraszniejsze zdanie jakie może istnieć, pełne kłamstwa i obłudy. Tata
      powinien być przy dziecku, opiekować, tulić, wspierać - ale tata, a nie ktoś
      kto tylko dał nasienie, i nic więcej nie chce dać od siebie.

      Moja niunia też ubóstwia tate, ale już jako niespełna 2 letnie dziecko jak On
      wchodził do domu to najpierw patrzyła w jakim jest humorze, jak się uśmiechnął
      to z krzykiem radości leciała do niego, jak nie to poprostu bawiła się dalej. U
      mnie było mało awantur. Odeszłam od męża jak mała miała 1, 11 miesięcy i
      dopiero po 2 tygodniach po raz pierwszy powiedziała mama. Do tej pory (3 l)
      słowo tata wypowiada kilka razy dziennie, chociaż czasami miesiącami go nie
      widuje.
      Chociaż tak naprawdę jestem daleka od radzenia Ci od razu rozwodu, może
      najpierw spróbujesz z nim porozmawiać, pójść razem z mężem to psychologa , czy
      pedagog, aby pomóc mu zrozumieć jaki zły wpływ ma jego zachowanie na rozwój
      córki. Dziecko powinno mieć obydwoje rodziców-to jest pewne, ale i atmosfera w
      domu powinna być rodzinna.
    • kajda28 Re: awantury, stres 06.08.07, 07:11
      > Podobno lepiej mieć ojca niż go nie mieć.

      Najstraszniejsze zdanie jakie może istnieć, pełne kłamstwa i obłudy. Tata
      powinien być przy dziecku, opiekować, tulić, wspierać - ale tata, a nie ktoś
      kto tylko dał nasienie, i nic więcej nie chce dać od siebie.

      Moja niunia też ubóstwia tate, ale już jako niespełna 2 letnie dziecko jak On
      wchodził do domu to najpierw patrzyła w jakim jest humorze, jak się uśmiechnął
      to z krzykiem radości leciała do niego, jak nie to poprostu bawiła się dalej. U
      mnie było mało awantur. Odeszłam od męża jak mała miała 1, 11 miesięcy i
      dopiero po 2 tygodniach po raz pierwszy powiedziała mama. Do tej pory (3 l)
      słowo tata wypowiada kilka razy dziennie, chociaż czasami miesiącami go nie
      widuje.
      Chociaż tak naprawdę jestem daleka od radzenia Ci od razu rozwodu, może
      najpierw spróbujesz z nim porozmawiać, pójść razem z mężem to psychologa , czy
      pedagog, aby pomóc mu zrozumieć jaki zły wpływ ma jego zachowanie na rozwój
      córki. Dziecko powinno mieć obydwoje rodziców-to jest pewne, ale i atmosfera w
      domu powinna być rodzinna.
    • justyna_dabrowska Re: awantury, stres 06.08.07, 15:25
      Zadna przemoc nie działa na dziecko dobrze.Prosze pomyslec o terapii małżenskiej

      JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka