Gość: na zakręcie
IP: *.cnb.com.pl
28.12.07, 03:26
Mam pytanie do eksperta ewentualnie do osób "doświadczonych
tematem". Chodzi mi o dość trudną, przynajmniej dla mnie sytuację.
Myślę o rozwodzie - z różnych przyczyn-ale nie to jest głównym
tematem postu. Oczywiście boję i samotności i tego czy sobie poradze
i wychowawczo i finansowo, jak przygotować dziecko itp- to jakby
normalne lęki. Ale jest coś czego boje sie najbardziej i to w
zasadzie hamuje mnie przed podjęciem tego kroku. Mianowicie- ojciec
dziecka- nie jest ojcem biologicznym - ojcem jest anonimowy dawca.
Moj mąż niestety nie może mieć dzieci, więc zdecydowaliśmy się na
taka metodę. Nikt z rodziny o tym nie wie, a dla dziecka to jest po
prostu ojciec. Obawiam się-i są to dość uzasadnione obawy- że
jeżeli dojdzie do rozprawy - nie dość, że wszystko wyjdzie na jaw to
dziecko straci ojca w sensie dosłownym. Ojca takiego jakiego zna i
bedzie pamiętał. Nie wiem jak o tym w przyszłości powiedzieć
dziecku, w jaki sposób i kiedy rozmawiać, kiedy zapyta. Chciałabym
go w jakiś sposób przygotować, nawet na głupie docinki-
jezeli "pójdzie" to dalej (a dzieci niestety bywają okrutne -
chociaz mam nadzieję, że nic takiego się nie wydarzy) tyle, że nie
wiem jak.