Gość: mamaaa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.01.08, 17:45
moj synek -1,5 roku - jak cos przeskrobie i mowie mu "nie wolno tak robic
.... ) robi usta w podkówkę i zaczyna się bic otwartą dłonia po twarzy -
glaszcze go wtedy po raczce i mowie nie bij buzi, nie wolno sie bić. A potrfi
naprawdę mocno sobie przylać że aż ma siniaki.
nie krzyczę na niego tylko tłumaczę że coś źle zrobił np uderzył kogoś dlatego
jego zachowanie jest nieadekwatne do mojego, nikt go nie bije , nie jest
karany fizycznie, nie widzi scen przemocy w domu ani w tv, ...
czy powinnam pójść do psychologa? martwi mnie to bo nie wiem skąd mu wpadł do
głowy ten "pomysł" samokarania. Czy ktoś bije go za moimi plecami? Jestem
czujna ale nic na to nie wskazuje tym bardziej że mały większość czasu spędza
ze mną w domu.
Proszę o odp Pania psycholog i mamy które miały ten sam "problem"