Gość: Gość
IP: *.rect.uni.torun.pl
18.03.09, 14:39
Od pol roku moj niespelna 2letni synek zostaje w tygodniu u Dziadkow.Wracam z
pracy,odbieram malego i juz jestesmy razem w domu.Ciezkie chwile to sa bo
czasem synek nie chce wracac do domu. Kiedy juz jestesmy w domu wszystko jest
ok, wrecz nei schodzi z rąk i domaga sie zabawy, ale sam moment wyjscia od
Dziadkow jest trudny, tym bardziej ze Dziadkowie nie pomagaja. Podkreslaja ze
synek nie chce isc ze mna, trzymajac na rekach mocno pytaja setki razy czy
chce isc z mama do domku a on mowi NIE. Smutno mi wtedy. Co moge zrobic zeby
nie bolalo mnie to, odczuwam to jako odtracenie, moze nieslusznie. Czy to
normalna reakcja na ten wiek, czy moze syn odczuwa brak mnie i dlatego tak
reaguje?