Dodaj do ulubionych

kubek menstruacyjny

03.11.09, 12:45
wprawdzie bylojuz trochę o tym, ale tamten wątek się strasznie rozjechał, a mnie to
ciągle interesuje.. Interesuje tym bardziej, ze kupiłam sobie, zaczęłam
próbowanie (oczekiwałam trochę więcej od niego, ale moze jeszcze nie umiem
zakładać..)
ja_joanna pisałą wtedy o niemieckim forum, ale nie znam języka na tyle, by to
zrozumieć. I pomyślałam, ze może od tamtego czasu jest więcej osób które
próbowały..?

znalazłam taki kubeczek dosyć tanio, bo za 11 dolarów (nauczona przez lobby
wyszukiwać okazje) :-) Na angielskim ebayu można kupić już od 8-12Ł. Także,
podawane kiedyś 180zł się nieco zdezaktualizowało. No i przeszukuję z googlem
sieć, ale nie znalazłam aktualnych i nowych informacji żadnych..
Obserwuj wątek
    • melmire Re: kubek menstruacyjny 03.11.09, 13:08
      A czego konkretnie szukasz, jakich informacji? Ja uzywam juz pare lat, wiec moge
      sie wiedza tajemna podzielic :)
      • kotwtrampkach Re: kubek menstruacyjny 03.11.09, 13:29
        ;-)
        no właśnie na CIebie liczyłam melmire, w tym starym (wątku) tez byłaś. Pierwszy
        raz w zyciu chciałabym mieć okres przez miesiąc i w czasie wolnym, żeby
        dokładnie wszystko posprawdzać, :):):)

        1. jak jest z "przeciekaniem" - jeżeli się zdarza, czy to znaczy, że źle
        założyłam i trenować dalej,a moze mam taką budowę i czasem będzie, czy poszukac
        innego modelu..
        2. czy noszenie kubka przez kilka dni ciągle nie spowoduje nadmiernego
        rozciągnięcia mięśni? (no on dosyć duży jest..)
        3. to że go czuję czasem - mam się przyzwyczaić, czy trenować zakładanie jw
        4. czy kubeczki róznych firm w użytkowaniu zachowują się inaczej? (Ty melmire
        masz jeden czy próbowałas różnych?) - są np bardziej miękkie, dłuzsze, szersze..
        5. zastanawiam się, czy by nie spróbować mniejszego rozmiaru i szukam kogoś kto
        mnie powstrzyma przed tym ;-) (chodzi o łatwiejsze wyjmowanie, chociaz to bez
        porównania lepsze niż wyciąganie suchego t.)

        (zastanawiam się pisząc - czy powinno mnie krępować pisanie o tym tak...
        publicznie.. Pogubiłam się w moich odczuciach:) )
        • bebe.lapin Re: kubek menstruacyjny 03.11.09, 13:52
          P&P czyli pytaj i pisz, ja tez jestem ciekawa, zastanawiam sie nad kupnem tego
          cuda ;)
          Najbardziej to interesuje mnie wyciaganie z zawartoscia - jak to zrobic, eby,
          hmm, nie rozlac? Czy tez mam zupelnie bledne mniemanie o sposobie uzycia?
        • smallfemme Re: kubek menstruacyjny 04.11.09, 11:01
          Ja używałam tylko podczas dwóch miesiączek, MoonCup przeciekanie miało miejsce raz, ale wtedy zdecydowanie przdesadziłam z czasem - wybrałam się wcześnie spać, a potem okazało się, że wstałam bardzo późno. Zakładanie i wyjmowanie jest jak najbardziej do opanowania :)
          Ja zastanawam się czasem czy bardziej go czuję, czy mam świadomość, że go założyłam... ;) Jest dużo wygodniejszy od tradycyjnych tamponów i dużo słabiej wyczuwalny...
    • madzioreck Re: kubek menstruacyjny 03.11.09, 21:55
      Jedno pytanie, z czystej ciekawości: jak się toto zakłada!?
      • inez69 Re: kubek menstruacyjny 03.11.09, 23:05
        quleczka podała linka:
        www.youtube.com/watch?v=7l2QpWfrXhM
        --
        Fotoblog:)
        Biuściasty Katalog Staników
        Sprzedam Effuniaka Krowy 70G
      • kotwtrampkach Re: kubek menstruacyjny 04.11.09, 10:50
        zakłada się łatwo, po "złożeniu" toto szerokie nie jest.
        Z wyciąganiem też kłopotu nie ma dużego (chociaż tego to się muszę poduczyć
        jeszcze :-) - brak mi techniki)
        i nie jest łatwo cokolwiek rozlać (już za pierwszym razem nie było takiej
        opcji, a do szczególnie zgrabnych nie należę).
    • kindafunny Pytanie 04.11.09, 11:19
      do używających:
      jak sobie radzicie przez te dwie minuty (czy ileśtam) między wyjęciem, umyciem, a ponownym założeniem? przecież też możecie krwawić wtedy?
      • inez69 Re: Pytanie 04.11.09, 15:43
        Nie uzywam, ale pewnie tak samo jak przy zmianie
        podpaski/tamopna...? Zawsze można siedzieć na kibelku;) (ja mam mini
        łazienkę więc i zlew tuż obok toalety, spokojnie sięgne do kranu:D)
        albo zwyczajnie podłożyć sobie chusteczkę czy trochę papieru
        toaletowego. Ja, znając moją nieporadnośc, pewnie zmieniałabym to
        pod prysznicem:D
        • bebe.lapin Re: Pytanie 04.11.09, 16:48
          No dobra, w domu to nie problem, ale co w miejscach publicznych, np. na
          uczelniach, gdzie przewaznie umywalka jest w czesci ogolnodostepnej (zakladam,
          ze to sie myje po oproznieniu i przed ponownym wlozeniem :))? Wybiegac z toalety
          i straszyc ludzi przeciez nikt nie bedzie.
          • agafka88 Re: Pytanie 04.11.09, 17:20
            bebe.lapin napisała:

            > No dobra, w domu to nie problem, ale co w miejscach publicznych, np. na
            > uczelniach, gdzie przewaznie umywalka jest w czesci ogolnodostepnej (zakladam,
            > ze to sie myje po oproznieniu i przed ponownym wlozeniem :))? Wybiegac z toalet
            > y
            > i straszyc ludzi przeciez nikt nie bedzie.

            Tak czysto teoretycznie, jakbym tego używała, to gdybym wybierała się w miejsca
            publiczne,to nosiłabym ze sobą pustą plastikową butelkę (250, 500ml) i przed
            wymianą kubka zwyczajnie bym ją napełniała i płukała kubek w toalecie.
          • smallfemme Re: Pytanie 04.11.09, 20:35
            Biorę butelkę, a jeśli zapomnę, ograniczę się do oszuszenia chusteczką. Na szczęście mam krótkie zajęcia i mogę wrócić do siebie.
          • kotwtrampkach Re: Pytanie 04.11.09, 21:19
            wg instrukcji nie trzeba wymieniać częściej jak co 12 godzin (to jeden z
            powodów, dla których mnie zainteresował ów kubek) - najczęściej zdążę wrócić do
            domu lub znaleźć zestaw umywalkę+kibelek+zamek w drzwiach+brak kolejki na
            zewnątrz. Ja nie znoszę wymieniać w publicznych toaletach tamponów, myślę, że to
            niewielka różnica..

            a pierwsze 2-3 dni.. hmm... jeszcze nie wiem.. Najpierw muszę opanować szybkość
            zakładania/wyciągania i dokładnie sprawdzić, czy faktycznie jest potrzeba taka..
            • bebe.lapin Re: Pytanie 05.11.09, 10:16
              Hm, jak co 12, to jest to naprawde godne zainteresowania:) Chyba mnie
              przekonalyscie, bo innych watpliwosci do rozwiania nie mam na razie :)
              • klymenystra Re: Pytanie 05.11.09, 11:46
                12 godzin? I nie ma ryzyka wstrzasu toksycznego? I, hmm, efektow zapachowych?
                Przeciez to jest strasznie duzo 12 godzin!
                • kotwtrampkach Re: Pytanie 05.11.09, 12:48
                  efektów zapachowych dodatkowych brak - sama byłam w szoku ;-) Moze tylko
                  zabraknąć miejsca w kubeczku, gdyby krwi było wyjątkowo dużo. ja na razie
                  jestem zaskoczona ilością mojej krwi (myślałam, że będzie jej mnóstwo, a wcale
                  nie ma tragedii :-) )
                  Nie pamiętam na czym dokładnie polega wstrząs toksyczny, ale chodziło raczej o
                  materiał z kt. zrobiony jest tampon, a nie o krew. W przypadku kubka nie ma
                  nigdzie wzmianki o wstrząsie. a 12 godzin dużo.. hmm - niektórzy tyle czasu
                  potrafią/mogą spać, a nikt nie wspominał o wstawaniu częstym z łóżka, żeby
                  opróżnić pochwę czy macicę z krwi miesięcznej :-)
                  • klymenystra Re: Pytanie 05.11.09, 16:48
                    Wstrzas wywoluja bakterie - wydzielane przez nie toksyny. Dlatego chyba najpierw
                    sie powinno sprawdzic, czy nie mamy takiego gronkowca zlocistego na przyklad,
                    zanim sie zacznie stosowac cos, co zatrzymuje krew w jednym miejscu przez tyle
                    godzin. Przy tamponach ryzyko wstrzasu wzrasta przy ponad 6 godzinach trzymania
                    jednego tampona.

                    Nie znam nikogo, kto spi z tamponami - sama nie uzywam (wlasnie ze wzgledu na
                    ryzyko wstrzasu), ale wydaje mi sie, ze one sa przeznaczone np na basen.
                    Stosowanie zamiast podpasek musi byc ostrozne, a juz stosowanie na noc jest
                    przegieciem.
                    • madzioreck Re: Pytanie 05.11.09, 19:23
                      klymenystra napisała:

                      > Nie znam nikogo, kto spi z tamponami - sama nie uzywam (wlasnie ze wzgledu na
                      > ryzyko wstrzasu), ale wydaje mi sie, ze one sa przeznaczone np na basen.
                      > Stosowanie zamiast podpasek musi byc ostrozne, a juz stosowanie na noc jest
                      > przegieciem.

                      Ja stosowałam na noc tampon + maxi noc, kiedy nie brałam tabsów, bo inaczej
                      miałam w nocy pranie prześcieradła. Ale fakt, że ja od wielu lat jednej nocy w
                      życiu nie przespałam bez 2-3 pobudek, więc jest jak wymienić.
                      • zooba Re: Pytanie 05.11.09, 19:55
                        Ja też śpię w tamponie - to jest jedna z największych zalet tamponów - luz w nocy, że mi sie podpaska nie przesunie.

                        Największą zaletą kubka w porównaniu z tamponem wydaje mi się niewysuszanie pochwy.

                        A jak wygląda np. pójście na basen z kubkiem? I inne sporty?
                        • klymenystra Re: Pytanie 05.11.09, 20:03
                          Ale zmieniasz go w nocy czy nie?
                          • zooba Re: Pytanie 05.11.09, 20:20
                            Nie zmieniam, tzn. zmieniam przy wyjątkowo silnym krwawieniu, w innym razie śpię jak niemowlę.
                            • klymenystra Re: Pytanie 05.11.09, 20:30
                              Ja sie nie chce wtracac, bo to Twoja sprawa, ale chyba postepujesz nierozsadnie,
                              skoro tampon mozna trzymac maksymalnie 4 godziny...
                              • alitea Re: Pytanie 05.11.09, 21:31
                                > tampon mozna trzymac maksymalnie 4 godziny...

                                No dziwne, na ulotce moich tamponów pisze, że normalne trzeba zmieniać co 3-6 godzin, a procomfort i mini co 6-8. I można używać na noc pod warunkiem, że się go włoży zaraz przed pójściem spać i wyjmie zaraz po przebudzeniu. Poza tym nie wyobrażam sobie, żebym pod koniec okresu miała trzymać tampona te 4 godziny, bo nie zdąży nasiąknąć i wtedy wyciąganie go jest bolesne. Musi sobie popracować co najmniej 6-7 godzin, żebym go mogła bezproblemowo wyjąć.
                                • klymenystra Re: Pytanie 05.11.09, 21:45
                                  No coz, to dziekuje za sprostowanie, bo jeszcze pare lat temu mowilo sie o tym,
                                  zeby czesciej wymieniac, no i ze na noc nie wolno. Jak pisalam - ja nie uzywam,
                                  wiec nie sledze zmian w sposobie uzytkowania.
                              • pierwszalitera Re: Pytanie 08.11.09, 21:50
                                Z tamponami przez noc nie ma żadnych problemów, ten szok, to sprawa niesłychnie rzadka i normalnej zdrowej kobiecie coś takiego nie powinno się zdarzyć. Ja trzymałam już nawet tamapon przez 10 godzin. Sensacji zapachowych żadnych nie ma, bo krew i inne rzeczy rozkładają się dopiero na zewnątrz. W zdrowej pochwie jest zwykle kwaśny odczyn, trzyma bakterie w szachu i jest to najbardziej higieniczne miejsce na naszym ciele. Poza tym zmiana tamponów co 3-4 godziny podczas słabszych dni niepotrzebnie wysusza.
                    • kotwtrampkach o wstrząsie 05.11.09, 22:13
                      poszukałam, znalazłam. Informacja handlowa moze być naciągana(reklama), ale nie
                      może być kłamstwem. Chociaż faktycznie, przydałaby się opinia kogogoś, kto
                      zna/rozumie mechanizmy (i wstrząsu i stosowania tamponów, kubeczków etc..)
                      tutwierdzą, ze nie powoduje wstrząsu
                      towprawdzie sklep ale również opisują, ze nie powoduje wstrząsu, a dodatkowo
                      jest polecany cierpiącym na grzybice pochwy
                      teżsklep i strona producenta - znalazłam informację, że wręcz zapobiega
                      powstaniu syndromu szoku toksycznego
                      teżsklep i też informacja handlowa: nie wywołuje Zespołu Wstrząsu Toksycznego
                      (TSS)
                      • ja_joanna Re: o wstrząsie 08.11.09, 14:07
                        Z tego co wiem z niemieckiego forum to "kubek" nie wywołuje wstrząsu
                        toksycznego w przeciwieństwie do tamponów, bo nie jest chłonny, tzn.
                        nie absorbuje śluzu ze ścianek pochwy (powodując jej wysuszanie)
                        oprócz tego, że zbiera krew.
                • jul-kaa Re: Pytanie 05.11.09, 21:13
                  klymenystra napisała:

                  > 12 godzin? (..) I, hmm, efektow zapachowych?

                  A skąd mają być, skoro krew nie ma kontaktu z powietrzem i się nie rozkłada?

                  Jeśli chodzi o tampony, to moim zdaniem tak wstrząs tokstyczny, jak i ścisłe
                  przestrzeganie czasu są lekką histerią.
                  • klymenystra Re: Pytanie 05.11.09, 21:17
                    Jak wstrzas toskyczny moze byc histeria? Moze masz na mysli, ze obawa przed nim
                    jest histeryczna? Moze i tak - ale jak sie juz przechodzilo przez paciorkowca i
                    gronkowca, to sie dmucha na zimne. Dlatego spytalam o wstrzas i na razie nie
                    dostalam konkretnej odpowiedzi.
                    A co do przestrzegania czasu - Ty tez uwazasz, ze trzymanie 9 godzin tampona
                    jest zdrowe? Co innego, jak potrzymasz 4,5 godziny, moze nawet 5, ale
                    przekraczanie czasu o kilka godzin jest moim zdaniem przesada.
                    Ja tam wole uwazac i nie mam ani infekcji, ani grzybic, ani nic takiego.
                    • jul-kaa Re: Pytanie 05.11.09, 21:45
                      klymenystra napisała:

                      > Jak wstrzas toskyczny moze byc histeria? Moze masz na mysli, ze obawa przed nim
                      > jest histeryczna?

                      To był oczywiście skrót myślowy. Na wszystikch mozliwych ulotkach - od leków,
                      suplementów, akcesorów - są rozmaite ostrzeżenia - muszą być i dobrze, że są.
                      Jeśli jednak przejmowalibyśmy się wszystkimi możliwymi skutkami ubocznymi, nie
                      leczylibyśmy się nigdy, niczym i na nic :)

                      > Moze i tak - ale jak sie juz przechodzilo przez paciorkowca i
                      > gronkowca, to sie dmucha na zimne.

                      I pewnie słusznie sie dmucha - może jest się bardziej podatnym i należy dmuchać.
                      Nie znaczy to jednak, że dmuchać mają wszyscy.

                      > A co do przestrzegania czasu - Ty tez uwazasz, ze trzymanie 9 godzin tampona
                      > jest zdrowe?

                      Nie wiem, czy jest zdrowe. Wystarczy mi, że nie jest niezdrowe - używam tamponów
                      od kilkunastu lat, z pewnością BARDZO często przekraczałam czas 6-7 godzin i nic
                      nigdy mi się nie działo, nie mam prawie infekcji, zapaleń grzybic - zdażają się,
                      ale naprawdę rzadko.
                    • alitea Re: Pytanie 05.11.09, 21:48
                      > A co do przestrzegania czasu - Ty tez uwazasz, ze trzymanie 9 godzin tampona
                      > jest zdrowe?

                      Moim zdaniem trzymanie tampona 9 godzin jest o wiele zdrowsze od trzymania podpaski 9 godzin. Po tym czasie podpaska już się robi mocno nieświeża i zaczyna śmierdzieć, w dodatku swędzi mnie skóra w miejscu, gdzie ta podpaska do niej przylegała. A tampon wygląda tak samo jak po 6 godzinach. To jest jeden z powodów, dla których używam tamponów także w nocy. Poza tym zdarzało mi się mocno naginać ten limit 8 godzin i nic mi nie jest (zdaję sobie sprawę z tego, że to jest nieodpowiedzialne), a używam tamponów już 12 lat.

                      > jest histeryczna? Moze i tak - ale jak sie juz przechodzilo przez paciorkowca i
                      > gronkowca, to sie dmucha na zimne. Dlatego spytalam o wstrzas i na razie nie
                      > dostalam konkretnej odpowiedzi.

                      Jeżeli masz osłabioną odporność to skonsultuj używanie tamponów z ginekologiem, wtedy ryzyko TSS rzeczywiście może być wyższe. I być może nie masz przeciwwskazań do używania tamponów, ale powinnaś je częściej zmieniać niż sugeruje ulotka.
                      • klymenystra Re: Pytanie 05.11.09, 22:05
                        Konsulatacja z ginekologiem nic nie da, daloby zrobienie wymazu i zobaczenie,
                        czy te bakterie tam sa czy nie. A to kosztuje i to duzo. Podpasek uzywam od 12
                        lat i nie widze potrzeby zmieniania tego.
                        A ten kubek mnie zaintrygowal, dlatego pytam.
                        • pierwszalitera Re: Pytanie 08.11.09, 22:05
                          klymenystra napisała:

                          > Konsulatacja z ginekologiem nic nie da, daloby zrobienie wymazu i zobaczenie,
                          > czy te bakterie tam sa czy nie. A to kosztuje i to duzo.

                          Klymenystra, czy masz jakieś zmiany bakteryjne możesz rozpoznać nawet sama, po kolorze, a szczególnie po zapachu. Zdrowa kobieta nie ma rybiego zapachu, a już na pewno nie tak szybko, po całym dniu bez mycia na przykład, jeżeli ktoś ma więc wrażenie, że bardzo szybko zaczyna dziwnie pachnieć i musi dbać o częstszą higienę, to najprawdopodobniej przypałętało się chroniczne zapalenie, które oprócz tego może nie dawać żadnych innych symptomów. Ale wtedy można zwrócić lekarzowi uwagę. To wcale nie jest nic nadzwyczajnego i wiele kobiet tak ma, nie zdając sobie z tego sprawy. Z tego wzięły się właśnie te głupie męskie kawały. Szczególnie zdrowe to jednak nie jest, bo osłabiona flora bakteryjna może być wrażliwsza na inne rzeczy, na przykład grzyby. W takim przypadku tampony mogą faktycznie stanowić potencjalne zagrożenie.
                      • jul-kaa Re: Pytanie 05.11.09, 22:13
                        alitea napisała:

                        >
                        > Moim zdaniem trzymanie tampona 9 godzin jest o wiele zdrowsze od trzymania podp
                        > aski 9 godzin.

                        Zgadzam się w pełni - od lat nie używałam samych podpasek (czasem używam ich w
                        nocy jako dodatkowego zabezpieczenia) i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie
                        wręcz tego - taka brudna, wilgotna podpaska to idealne miejsce do namnażania się
                        bakterii.
                        • klymenystra Re: Pytanie 05.11.09, 22:32
                          Dziewczyny, to nie jest watek o wyzszosci tamponow nad podpaskami, czy odwrotnie.
                          • jul-kaa Re: Pytanie 05.11.09, 22:36
                            Ej, sama zaczęłaś o szkodliwości tamponów, to się nie dziw teraz :))
                            • klymenystra Re: Pytanie 05.11.09, 22:48
                              O pewnej szkodliwosci i to w kontekscie moon cup - bo dzialanie jest podobne.
                            • alitea Re: Pytanie 05.11.09, 22:49
                              > Ej, sama zaczęłaś o szkodliwości tamponów, to się nie dziw teraz :))

                              Tak tak, klymenstro, zaczęłaś offtopa, to niech Cię teraz sumienie zżera :P I jeszcze napisałaś trochę nieprawdy o tamponach, to ja się poczułam zobowiązana, żeby to wyprostować :)
                              • klymenystra Re: Pytanie 05.11.09, 22:56
                                Tak, zaczelam offtopa i go zakonczylam, a Wy to ciagniecie, nie wiem, po co.
                                • jul-kaa Re: Pytanie 05.11.09, 23:21
                                  klymenystra napisała:

                                  > Tak, zaczelam offtopa i go zakonczylam, a Wy to ciagniecie, nie wiem, po co.

                                  Żeby obalić mity :)
              • kotwtrampkach Re: Pytanie 05.11.09, 12:51
                bebe.lapin napisała:

                > Hm, jak co 12, to jest to naprawde godne zainteresowania:) Chyba mnie
                > przekonalyscie, bo innych watpliwosci do rozwiania nie mam na razie :)

                hmm.. ja nie chciałam przekonywać, tylko dowiedzieć się czegoś więcej ;-)
                Chociaż moze, jak będzie więcej używających, łatwiej będzie wymieniać się
                doświadczeniami/rozwiewać wątpliwości..
    • alitea Re: kubek menstruacyjny 05.11.09, 22:38
      Kocie, dziękuję Ci za ten temat, chyba sobie sprawię taki kubek :) I przy okazji prawie udało mi się przekonać koleżankę do używania tamponów albo kubka. Nie żebym ją jakoś zmuszała, ale sama twierdzi, że podpaski są be, zwłaszcza w upały i chętnie zamieniłaby je na tampony, tylko jakoś nie może się przełamać.
      • mssmith Re: kubek menstruacyjny 06.11.09, 12:52
        Jestem w szoku, że coś takiego istnieje. Ale przyznam, że bardzo mnie ten temat
        zainteresował. Muszę się zagłębić i może też sobie sprawię takie cudo :)
    • ida14 Re: kubek menstruacyjny 08.11.09, 21:38
      a gdzie sie takie cos kupuje?
    • chocochoco Re: kubek menstruacyjny 09.11.09, 07:51
      Ja tam się nigdy nie skuszę na ten kubeczek, wizja, że mogłoby mi się wylać
      naraz tyle krwi, kiedy byłabym np. w pracy mnie skutecznie odstrasza, jak tampon
      przecieknie, to nie ma od razu takiej "powodzi". Prawda jest taka, że nic nie
      jest niezawodne!!
      • doris.sol Re: kubek menstruacyjny 10.11.09, 21:41
        O ranyyyy!A co to jest ten kubek(wybaczcie jestem nowa)?
      • kotwtrampkach Re: kubek menstruacyjny 11.11.09, 12:46
        hmm, nie ma możliwości, zeby mogła się wylać cała zawartość naraz - też się tego
        obawiałam ;-)
        kubeczek jest po prostu za duży, zeby się przekręcić zupełnie, żeby się obsunąć
        etc. moze przeciekać, jeżeli
        1. coś się porusza/rozszczelni (on jest "przyssany") np.po wypróżnianiu - wtedy
        trzeba poprawić kubek - zlikwidować nieszczelnosć (takie info znalazłam na
        jakiejś stronie o nich)
        2. jeżeli jest napełniony max, na samej górze są takie maleńkie dziurki do
        odpowietrzania - woda (ma mniejszą gęstość od krwi) przecieka tylko po zagięciu
        i pod ciśnieniem większym.
        3. bałam się, że przy siadaniu, zginaniu etc "ścisnę go za bardzo" (no w końcu
        mam wewnątrz mięśnie..) i się wyleje, "rozszczelni". Jak na razie nie dałam mu
        rady :-)

        tak jak pisałam, ja jeszcze nie sprawdziłam go na wszystkie strony, jestem w
        fazie testowania ;-)
        • kotwtrampkach PS 11.11.09, 12:49
          żeby kupić, trzeba poszukac sklepu/apteki/drogerii. W polsce róznież są
          dostępne. W sieci wystarczy wpisać "kubek menstruacyjny", "menstrual cup" albo
          jedną z nazw handlowych (ja doliczyłam 10, pewnie że jest więcej)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka