ewik-mysza
14.11.09, 18:38
W zeszłym roku robiłam. W tym roku z 2 porcji zamierzam. Już się do
niego biorę :) Robię z niego zarówno pierniczki jak i piernik taki z
blachy :)
cytuję przepis:
forum.gazeta.pl/forum/w,77,16546403,16569070,Re_piernik_staropolski_Apolki_z_ubieglego_roku.html
Piernik staropolski
Ciasto przygotować na ok. 5-6 tyg. przed świętami, piec na 3-4 dni
wcześniej.
Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu (ja trzymam na
"parterze"
lodówki).
1/2 kg. miodu, 2 szkl. cukru oraz 25 dkg. masła podgrzewać stopniowo,
niemal do
wrzenia a następnie ostudzić. Do chłodnej masy dodać: 1 kg. mąki
pszennej, 3
jajka, 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 1/2
szkl. mleka,
1/2 łyżeczki soli oraz 2-3 torebki przypraw korzennych do piernika.
Ciasto
starannie wyrabiamy, przekładamy do kamionkowego lub emaliowanego
garnka,
przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce.
Pieczenie:
Ciasto dzielimy na 2-3 części, rozwałkowujemy i pieczemy na
posmarowanej
tłuszczem blasze w temp. takiej jak na biszkopt (160-180, zależy od
kuchenki,
ja podgrzewam piekarnik jakieś 10 stopni mocniej i po włożeniu placka
zmniejszam temperaturę) przez ok. 15-20 min. (zależy od grubości
placka).
Ochłodzone placki przekładamy podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można
je
wymieszać z bakaliami, np. siekanymi figami), nakrywamy arkuszem
papieru i
równomiernie obciążamy, odstawiamy aż "skruszeje" (jakieś 3-4 dni).
Potem
piernik można polać polewą lub polukrować (z lukrem dłużej się
przechowa).
Piernik jest bardzo długo świeży, wystarczy zawinąć go w papier lub
ściereczkę
żeby nie obsychał. A zapach, jaki roznosi się w domu podczas
pieczenia ..., od
razu wprawia w prawdziwie świąteczny nastrój.
Teraz jeszcze kilka uwag:
Ciasto ma dość "wolną" konsystencję, jak "posiedzi" w zimnie -
stężeje i da się
rozwałkować (trzeba podsypywać mąką), jeśli jednak ktoś doda przy
wyrabianiu
trochę więcej mąki - też nie będzie tragerii."