beniutka_bo
01.12.09, 20:15
a konkretnie: mam na stopie zwierzaka zwanego "brodawką ludzką" choć spotkałam
się też z określeniem "brodawczak wirusowy"
W lecie został potraktowany dwukrotnie płynnym azotem, ale niezbyt dokładnie,
bo odrósł i posiał naokoło-teraz trzeba by uszkodzić ok 3 cm kw. tkanki pod
podeszwą (i to w sąsiedztwie tzw. poduszki poniżej palucha).
Mam pytanie:czy któraś z Was miała takie coś usuwane inną metodą,niż
krioterapia? Jakiś laser albo coś takiego?Wiem,ze chirurgicznie nie da się
tego wyciąć,bo nie ma "zapasu" na stopie. A na samą myśl o mrożeniu i
następującym potem bólu ( i lataniu w zimowych butach) aż mnie w dołku skręca.