Dodaj do ulubionych

wypad jednodniowy w okolicach Warszawy

27.05.10, 18:42
Chciałabym pojechać gdzieś w sobotę lub niedzielę z mężem i synem.
Znacie może jakieś fajne miejsca, gdzie można się w miarę sprawnie dostać
komunikacją (pod)miejską lub pociągiem (nie, nie kupiliśmy jeszcze tego
diabelnego samochodu...)? Najchętniej przyrodniczo ciekawe, choć lekką
infrastrukturą nie pogardzę :)
Obserwuj wątek
    • sarahdonnel Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 27.05.10, 20:06
      www.popowo.com/
      Jest rzeka z rowerkami wodnymi do pożyczenia, trochę lasu, 'cywilny' sklep
      spożywczy, trochę lasu, neogotycki kościół 'na dłuższy spacer', dojazd niestety
      PKSem ze Stadionu i potem kawałek spacerka (chyba, że kierowca wysadzi
      przystanek wcześniej, jak się mu powie, że do ośrodka Służby Więziennej).

      To to:
      maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&t=h&source=embed&oe=UTF8&msa=0&msid=102055926920290226965.00047ab4fd8f4f7d11d95&ll=52.530073,21.171942&spn=0.006109,0.019076&z=16
      W opcji pełnego wyżywienia nie ma (przynajmniej nie było) wege, ale śniadania są
      typu 'wczasowego' i da się nimi najeść na długo, a przy wynajęciu domku ew. są w
      supermarketach grillo-tacki jednorazowe, żeby sobie jakichś cukinii czy kartofli
      napiec przed domkiem i zapić kefirko-jogurcikiem. Czy nawet w domkach nad rzeką
      jest coś w rodzaju aneksu kuchennego. ;)

      Jak na pod Warszawą, to bardzo polecam (oczywiście tendencyjnie, bo ja z
      klawiszowskiej rodziny i wywozili mnie tam na wczasy ;).
      • jul-kaa Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 27.05.10, 22:26
        A jak się jeździ PKSem z wózkiem? Bo chustę bierzemy, ale tyle godzin nie
        będziemy małego w niej trzymać.
    • sarahdonnel Na 1 dzień... 27.05.10, 20:13
      Popowo to ogólnie weekendowo, ale na jeden dzień przyjechać z rana, posiedzieć w
      lesie, i wrócić - pamiętam, że jest w Zalesiu taka właśnie 'ogniskowa' polana,
      na którą dostawaliśmy się z ojcem jak miałam 5 lat, bez samochodu, za to z
      jednym, niezbyt dużym plecaczkiem pełnym różnych dóbr ogniskowych.

      Może Czersk, tak, żeby była bardziej cywilizacja? PKSem z Wilanowskiej?

      Modlin - Nowy Dwór Mazowiecki (pociąg z Gdańskiego)?

      Puszcza Kampinoska ('Ł' z Pl. Wilsona)?
      • victoria1985 A jaki jest tam koszt wynajęcia pokoju n/t 27.05.10, 20:32

        • sarahdonnel Re: A jaki jest tam koszt wynajęcia pokoju n/t 27.05.10, 22:18
          Sprawdziłam ceny w innych 'resortowych' ośrodkach, od 100 w Zakopanem do 30 w
          Sulejowie (Sulejów, koło Piotrkowa jest porównywalny ofertowo, chociaż standard
          hotelowy chyba troszkę niższy). Podobnie wyżywienie - ale chyba dla 'cywili'
          pełne ok. 30 zł za dzień.

          Przy kontaktowaniu się z nimi, trzeba zaznaczyć, że chodzi o tzw.
          'nieuprawnionych' czyli osoby niezatrudnione w 'branży'... Branżowi są objęci
          zniżką.
          I czy chodzi o dom wczasowy, pałacyk z m. in. apartamentem generalskim (tak też
          można ;), domki na głównym terenie czy domki przy przystani.

          W agroturystyce na Polesiu poza gorącym sezonem 4 lata temu płaciłam 50 zł za
          osobę za dzień ze śniadaniem i obiadokolacją. Czyli na tym samym poziomie.
      • jul-kaa Re: Na 1 dzień... 27.05.10, 22:27
        W Zalesiu (ale Górnym) mamy tę działkę, co to wiesz, nie mogę jechać ;)
      • madzi1 Re: Na 1 dzień... 28.05.10, 00:53
        Ł nie jeździ na placu wilsona. Startuje z Marymontu :)
      • the_mariska Re: Na 1 dzień... 31.05.10, 17:48
        Ł do Puszczy Kampinoskiej w najbliższych dniach stanowczo odradzam - takiego
        zatrzęsienia komarów i innego robactwa na metr sześcienny powietrza jak wczoraj
        nie widziałam nigdy w życiu. Nie przesadzam, przelatywały dosłownie ciemne
        chmury tych bestii ;) Nie jestem z jakichś szczególnie wrażliwych, wakacje na
        Mazurach to dla mnie raj na ziemi, a stamtąd musiałam się ewakuować po pół godziny.

        Dla porównania 3 dni temu byłam w Powsinie i przedreptałam pół lasku kabackiego
        (pod Tesco i z powrotem). Ani śladu robaczka, w porównaniu z tymi mordercami z
        Kampinosu ;)
    • beniutka_bo Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 27.05.10, 20:33
      Przychodzi mi do głowy Kampinoski PN- Izabelin (całkiem fajny ośrodek edukacji
      ekologicznej,ale Wy chyba za duzi,a Jasiek za mały)itp.
      W Otrębusach (okolice Pruszkowa) jest muzeum motoryzacji (ale nie wiem,jak tam z
      komunikacją publiczną,my dojechaliśmy autem)
      • jehanette Otrębusy 27.05.10, 22:08
        Do Otrębus można super wygodnie dojechać WKD z dworca centralnego - około 4o
        minut. jest też muzeum sztuki ludowej profesora Pokropka, a dwie stacje dalej
        jest Podkowa Leśna w której można podziwiać wille z 20lecia międzywojennego,
        przespacerować się Aleją Lipową a potem pójść do lasu lub odpocząć w świetnej,
        dziecioprzyjaznej kawiarni MiliMoi z super artystycznym klimatem, super kawą i
        owocowymi smoothies "z tego co pod ręką" i pysznym ciastem. Jest też Weranda
        Cafe gdzie można zjeść obiad, pizza i sushi (pizzy i sushi jeszcze nie
        próbowałam, więc nie polecam, tylko informacyjnie piszę) Serdecznie zapraszam!!!
        a to wszystko za jedyne 7 zł i 40 minut od Warszawy :D

        PS. Tak, mieszkam tam :D
        PS2: Nie, nie prowadzę żadnego z polecanych miejsc ;)
        • jul-kaa Re: Na 1 dzień... 27.05.10, 22:26
          Otrębusy to jest myśl! Oboje z mężem etnologię kończyliśmy, więc powinno nam
          samym przyjść do głowy.
          Ech, wykłady prof. Pokropka, cudo :) Ja chodziłam jak profesor już prawie nic
          nie słyszał.
          • jehanette Re: Na 1 dzień... 27.05.10, 23:05
            Etnologia, no proszę. To tak jak ja:D
            W sumie powinno mi coś zaświtać jak pisałaś na Matkujących o Iwonie
            Kaliszewskiej i ich podróży z niemowlakiem wokoło Kaukazu :D

            Ja już prof. Pokropka kojarzę tylko jako legendę IEiAKu, nie miałam z nim zajęć.
            Więc pewnie nie minęłyśmy się na korytarzach... choć kto tam wie ;P

            Zatem Otrębusy dla Was obowiązkowe. A potem Podkowa Leśna i pyszności w MiliMoi!
            • faforzyca Re: Na 1 dzień... 31.05.10, 09:21
              Hmm.. Nie sądziłam, że reprezentacja etno na lobby jest aż tak silna ;) Może czas zrobić badania na temat dobierania staników? :D
              • jehanette Re: Na 1 dzień... 31.05.10, 18:15
                A jesteś pewna, że nie było już? ;)
    • grecz Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 27.05.10, 21:14
      1. Łowicz i znajdujące się w jego okolicach skanseny, arboretum SGGW
      w Rogowie, ogród Arkadia, Nieborów

      www.muzeumlowicz.pl/
      arboretum.sggw.pl/
      pl.wikipedia.org/wiki/Arkadia_(powiat_%C5%82owicki)

      2. Żelazowa Wola (odnowili budynki)

      3. Drohiczyn, po drodze Liw z muzeum-wartownią

      Jest taka książka wydawnictwa Carta Blanca "oOkolice warszawy - 2
      godziny z miasta" - może sie przyda :)
    • maith Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 27.05.10, 21:56
      Hmm, jednodniowy to rozumiem bez noclegu, więc nie chodzi o ośrodki,
      tak?
      To możecie wsiąść na rowery, podjechać do metra i na ostatni
      przystanek - Kabaty. Stamtąd do lasu, przez las do ogrodu
      botanicznego. Przy wejściu dobrze zabezpieczyć rowery na stojaku.
      Jak tam ostatnio byłam, to ogród botaniczny dysponował też barkiem z
      kiełbaskami itp. w bardzo miłym roślinnym otoczeniu, a przy drugim
      wejściu (nie tym od Kampinosu) stały toitoje. A i po drodze, w
      kampinosie też coś a la infrastruktura było.
      • jul-kaa Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 27.05.10, 22:29
        maith napisała:

        > Hmm, jednodniowy to rozumiem bez noclegu, więc nie chodzi o ośrodki,
        > tak?

        Tak.

        > To możecie wsiąść na rowery, podjechać do metra i na ostatni
        > przystanek - Kabaty. Stamtąd do lasu, przez las do ogrodu
        > botanicznego.

        Rowery odpadają - nie z takim maluchem. Przez 15 lat mieszkałam na Natolinie -
        Kabaty to moje okolice :)
    • justinehh Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 27.05.10, 22:08
      Park w Powsinie? Mają też ogród botaniczny.
      Serock i spacer ścieżką z widokiem na Zegrze?
      • jul-kaa Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 27.05.10, 22:23
        Powsin to nasza najbliższa "podwarszawa". Byliśmy w zeszłym tygodniu i było
        STRASZNIE! Święto, więc rodacy zamiast na windowshopping pojechali właśnie tam.
        Chyba wszyscy, bo ruch był jak na Marszałkowskiej.

        Serocka nie znam - zanotuję :)
        • justinehh Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 27.05.10, 22:41
          No tak, ja byłam w Powsinie w godzinach niestandardowych.
          Pułtusk?
          Nałęczów?
          • beniutka_bo Nałęczów 27.05.10, 22:57
            Racja-rewelacja:)
            Tylko może być sporo ludzi,bo Kazimierz jeszcze nieco podsiąkniety od Wisły(ale
            jeśli-dojazd tylko "od góry" czyli od Wylągów-obwodnicą,bo droga nad Wisłą dzis
            jeszcze zamknięta dla ruchu była podobno)). Kazik fajny,ale najpierw pociągiem
            do Puław,potem emką, ewentualnie busem. Ale to sporo wrażeń dla malca może być.
            W Nałęczowie stacja PKP (pośpiechy się zatrzymują,czas jazdy ok 2:30)stacja PKP
            jest ok 2km od miasta. Ale jeśli się już wybierzecie-punkt obowiązkowy:
            Lodziarnia Tomka- przy głównej ulicy(nie pamiętam nazwy)mają najlepsze lody
            owocowe na gałki,jakie w życiu jadłam(łatwo poznać-zawsze dzika kolejka). Z
            miejsc mniej popularnych: góra Jabłuszko, Chata Żeromskiego.
            Tak,jestem stamtąd (Puławy), w tym temacie: licencjat obroniony, magisterka się
            pisze i ciągle czegoś nowego o regionie się dowiaduję.
            Ogólnie-najlepiej na 2-3dni autem,żeby pooglądać inne mniej znane a równie
            ciekawe miejscowości-jak coś-służę pomocą:)
            • justinehh Re: Nałęczów 27.05.10, 23:00
              Z tego co pamiętam, do Nałęczowa jeżdżą jeszcze jakieś autobusy ...
        • justinehh Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 31.05.10, 17:09
          A do Serocka można się też dostać wodą- miasto zorganizowało całodzienne rejsy
          za bodajże 36 zł od głowy.
    • besame.mucho Re: wypad jednodniowy w okolicach Warszawy 27.05.10, 23:21
      Powsin bym w niedzielę odradzała.

      Czersk - ładnie, można pooglądać ooolbrzymią teraz Wisłę.
      Kampinos - blisko przystanków i parkingów często w weekendy tłumy,
      ale 5 kilometrów spaceru i jesteście sami w lesie, bardzo miłe
      tereny na spacer.
      Też na północ - w okolicach Łomianek nad Wisłą jest miejscami bardzo
      ładnie, łąki, rzeka. Nie wiem tylko jak to teraz wygląda w czasie
      powodzi, byłam tam dawno kiedy było sucho. No i nie wiem czy w
      weekendy z ładną pogodą nie wylegają tam całe Łomianki na opalanie i
      grille.
      Kanie, Otrębusy, Podkowa - wszystko na trasie WKD, ładne lasy, w
      Podkowie piękne niektóre wille, poza tym to takie okolice, że nawet
      kiedy jest się w lesie, to któraś z tych miejscowości zawsze jest
      blisko, więc zawsze jest gdzie pójść usiąść, napić się kawy czy coś
      zjeść.
      Okolice Grójca - piękne sady. Najpiękniej kiedy kwitną, ale ja się
      kompletnie nie znam na roślinach, nie wiem czy to pora kiedy jeszcze
      kwitną ;)
      Po drugiej stronie Wisły blisko ładnie jest tam gdzie Świder wpada
      do Wisły, ładne są miejscami lasy w okolicach Otwocka, Wilgi czy
      Łaskarzewa.
      Dobry jest chyba dojazd nad Zegrze, ale tam w weekendy mogą być
      tłumy.

      W każdym razie jeśli nie samochodem to ja bym Wam chyba najbardziej
      polecała Otrębusy, Podkowę itd - blisko, a z małym chyba wygodniej
      kolejką niż pksami :).
      • brykanty POWSIN 31.05.10, 13:22
        Wczoraj byliśmy w Powsinie. Dzikich tłumów nie było, bo nie organizowali żadnego festynu. Przyjechaliśmy późno, koło 16, załapaliśmy się na koncert szopenowski przed dworkiem. Kwitną śliczne irysy, rododendrony, uchowała się nawet jakaś magnolia. Zaczyna się szaleństwo w ogrodzie różanym, wszystkiego nie zdążyłam oczywiście obejrzeć.
        Zdaje się, że jakieś kiełbaski i inne takie można kupić bez problemu, stał nawet jakiś pan z kilkoma rodzajami chleba i obsychającą wędlinką, ale nie zaryzykowaliśmy.
        A w sklepie kupiłam bazylię drobnolistną za jedyne 4 zł. Z ziół były też nawet takie wypasione jak hyzop.
      • effka454 Co do okolic łomiankowsko-nadwiślańskich 13.06.10, 22:31
        to melduję, że na chwilę obecną nie polecam :(
        Wisła co prawda opadła, ale wody podskórne są tak wysokie, że jeziorko
        Dziekanowskie (do Kiełpińskiego nie dotarłam) wylało do tego stopnia, że zalało
        nie tylko łąkę, która służy za "miejską plażę" i pomosty, ale także drogę, którą
        się tam dochodziło.
        Można jedynie skręcić w przeciwną stronę i dojść do wałów i nimi się przejść,
        ale tam z kolei grasują dzikie hordy komarów-krwiopijców (jakieś zmutowane w tym
        roku - wielkie i nienażarte :P ), niezależnie od pory dnia. Jeszcze jak się
        jedzie na rowerze dość szybko, to skubańce nie nadążają i da się przeżyć...
    • sarahdonnel Idejka jak mały trochę podrośnie... w mieście! 31.05.10, 18:51
      Kradnę mojej siostrze z Dzikiego Wschodu ;). Siostra ma w inwentarzu półrocznego
      syna i prawie trzyletnią córkę (oraz męża-współsprawcę czyli dodatkową parę oczu
      do ogarnięcia towarzystwa), ale sprawdzało się też, jak siostrzenica miała 9
      miesięcy. Mała została wysadzona ze spacerówki, ze względu na młodszego, który
      potrzebował wózka z gondolką, teraz po zdjęciach widzę, że siostrzeniec też już
      przesadzony do spacerówki. [To tak z uwag organizacyjnych.]

      Co majówkę całe to towarzystwo przyjeżdża do ZOO (moje puste obecnie mieszkanie
      jest kwadrans spacerem od ZOO), i rodzicom się podoba mimo tłoku, a dzieci
      wydają się korzystać. Nie jest to lasokrzakonatura per se, ale na pewno pomysł
      na jeden dzień.

      Ja do naszego tubylczego zoo (malutkie, w środku miasta, ale nawet jest
      akwarium, i fajna organizacja, bo duże, wielogatunkowe, biotopowe wybiegi) mam
      parszywą zniżkę uniwersytecką (więc jak koszt pełnego i mojego biletu podzieli
      się na dwa, to wychodzi jak za dwie połówki ;), korzystam w celach
      'rodzinno-dobropogodowych' i nudno nie bywa. Teraz usiłuję zamknąć pilną robotę,
      i zarządzę jakąś sobotę w ZOO.
      • jul-kaa Re: Idejka jak mały trochę podrośnie... w mieście 31.05.10, 23:24
        Niby warszawskie zoo to jedno z lepszych, ale mnie nadal nie odpowiada sposób
        trzymania zwierząt. Kiedy na nie patrzę, widzę, jak większość z nich się męczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka