Dodaj do ulubionych

Prezenty dla nas

10.12.10, 14:02
Co chciałybyście dostać w tym roku od Mikołaja (w jakiejkolwiek postaci)?

Obserwuj wątek
    • butters77 Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 14:13
      Taką książkę:-)
      merlin.pl/Strasznie-glosno-niesamowicie-blisko_Jonathan-Safran-Foer/browse/product/1,491778.html
      Bo:
      a) lubię tego pisarza (polecam "Wszystko jest iluminacją")
      b) nad jej ekranizacją pracuje właśnie Stephen Daldry, reżyser, którego uwielbiam :-)
      • madzi1 Re: Prezenty dla nas 21.12.10, 13:04
        No nie... Przez ciebie pewnie zaraz kupię dwie kolejne książki. Ja już naprawdę nie mam ich gdzie trzymać...... Od mikołaja przydałaby mi się jakaś porządna biblioteczka ;)
    • besame.mucho Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 14:18
      Trafione niespodzianki :). Uwielbiam dostawać niespodzianki, najchętniej rzeczy, o których właśnie wcześniej nie myślałam, że chciałabym je mieć (albo nie wiedziałam że istnieją), a okazują się super.

      Z nieniespodzianek kilka dni temu wpadłam na takie kubki i się zakochałam, nie obraziłabym się za nie pod choinką.
      I filmy i książki, to nawet nie wymieniam, bo zawsze jest dużo takich, których mi brakuje w domowym składziku.
      I jeszcze chciałabym, żeby Mikołaj magicznie pod moją nieobecność odwalił całe sprzątanie, wtedy mogłabym się zająć przedświątecznym pieczeniem, które lubię, a nie przedświątecznym sprzątaniem, którego nie cierpię.
      • butters77 Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 14:21
        Besame, dzięki za link! Kupię bratu kubek z hatifnatami :-)
        • marisella Zniżka w Glamstore 10.12.10, 16:02
          Kubki (czy też ogólnie coś w Glamstore) można kupić teraz taniej, gdyby ktoś nie śledził:
          www.groupon.pl/oferty/butik-swiateczny-online/glamstorepl-warszawa/178438
          (60 zł zamiast 160 zł, więc kubków trzeba by dwa z hakiem, ale może się przyda :))
          • jul-kaa Re: Zniżka w Glamstore 10.12.10, 16:42
            marisella - dzięki!
            Zaraz coś znajdę dla teściowej, ona lubi takie dizajnerskie gadżety :)
        • besame.mucho Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 16:06
          Butters, na pewno jeszcze są w Moomo i w Fafarafie, nie pamiętam cen, ale sprawdź, może gdzieś są tańsze niż w Glamstorze, albo jest więcej wzorów czy coś :)
      • magdalaena1977 Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 15:37
        besame.mucho napisała:

        > Trafione niespodzianki :). Uwielbiam dostawać niespodzianki, najchętniej rzeczy
        > , o których właśnie wcześniej nie myślałam, że chciałabym je mieć (albo nie wie
        > działam że istnieją), a okazują się super.
        Ja też.
        Wbrew pozorom w czasach, kiedy nie miałam własnych pieniędzy najczęściej dostawałam niespodzianki, a teraz większość prezentów jest kupowana ze mną.
        A wszystkie książki, które chciałam, już sobie kupiłam.
        • jul-kaa Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 16:32
          magdalaena1977 napisała:
          > A wszystkie książki, które chciałam, już sobie kupiłam.

          Tacy prezentobiorcy są najgorsi. Mój tata nawet głupiego kalendarza nie zostawi nam do kupienia, wszystko kupuje sobie sam, okrutnik ;)

          A ja się pochwalę, co kupiłam mężowi - jeśli wypali (i otworzą drugą grupę), to dostanie w prezencie kurs na UOUW dokładnie pokrywający się z jego zainteresowaniami, więc pewnie będzie szczęśliwy :)
      • jul-kaa Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 16:19
        besame.mucho napisała:
        > Z nieniespodzianek kilka dni temu wpadłam na
        href="http://glamstore.com.pl/Muminki-k369-0--default.html">takie kubki i się zakochałam, nie obraziłabym się za nie pod choinką.

        A ja te poprosyŁ
        glamstore.com.pl/index.html?search=ok&prod_name=matrioszki
        > I jeszcze chciałabym, żeby Mikołaj magicznie pod moją nieobecność odwalił całe
        > sprzątanie, wtedy mogłabym się zająć przedświątecznym pieczeniem, które lubię,
        > a nie przedświątecznym sprzątaniem, którego nie cierpię.

        Rodzice fundują mi (a w sumie mojemu mężowi, bo to on by sprzątał) panią, która sprzątnie kąty. Rany, jak ja się cieszę! Nie wiem, czy bardziej nienawidzę sprzątać, czy gonić do tego męża (nie że specjalnie jakoś muszę go gonić, ale on też nienawidzi, więc ja empatyzując z nim także cierpię). I będę mogła się zająć gotowaniem i pieczeniem, które uwielbiam :)
        • besame.mucho Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 16:26
          Miarki matrioszki chciałam kupić bratu, który stawia pierwsze kroki w kuchni ;). Niestety czas oczekiwania na nie jest tak długi, że nie dojdą na święta. Ale tak bardzo mi się podobają, że kupię na inną okazję!
          • maith Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 06:09
            A link gdzie? ;)
            • besame.mucho Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 13:07
              Są w linku Jul-kii. O o tych pisałam :).
              • zazulla miarki 12.12.10, 18:59
                Tu też są i taniej
                www.bialykrolik.com.pl/miarki-m-cups.html
                • anulla1974 Re: miarki 22.12.10, 10:12
                  Dzięki Ci dobra kobieto :) Kupię sobie na prezent :)
          • jul-kaa Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 15:19
            Byłam dziś w tym sklepie, mnóstwo rzeczy, które są niby "na zamówienie" jest w ofercie.
            • besame.mucho Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 15:45
              Jul-kaa, wiem, bo mieszkam tuż obok, więc często wpadam :).
              Ale akurat miarki niestety są naprawdę "na zamówienie".
          • jul-kaa Szklanki matrioszki 05.05.11, 17:57
            Kupony do Glamstore były na Gruponie, kupiliśmy je z myślą o prezentach świątecznych, ale nie znaleźliśmy nic ciekawego, więc zamówiłam (dla siebie!) szklanki babushcup i broszkę-matrioszkę. Zamówienie złożyłam w pierwszej połowie lutego, czekać miałam 4-8 tygodni. Pod koniec kwietnia zaczęłam się niecierpliwić, wysłałam mejla, na którego nikt nie odpowiedział. Dziś zadzwoniłam do Glamstore i dowiedziałam się, że zamówienie czeka, tylko przez długi weekend nie pracowali, więc nikt mnie o tym nie powiadomił... Już chyba wcześniej pisałam, że mam wrażenie, że klienci gruponowi są traktowani znacznie gorzej niż "normalni", ale cóż...
            W każdym razie szklanki są świetne, broszka przepiękna, bardzo starannie zrobiona, cudeńko. Czekałam jednak prawie 3 miesiące, wściec się można.
            • kocio-kocio Re: Szklanki matrioszki 05.05.11, 20:15
              Pewnie tak są traktowani, bo grupon wymusza kolosalne zniżki + samo bierze prowizję typu "47% NETTO" (czyli ok. 60%) od kwoty sprzedaży po zniżce + przelewa Twoje (i innych kupujący kupon) pieniądze na konto sprzedawcy w 30 dni po zrealizowaniu ostatniego (czy jakoś tak).
              Dziwisz się?
              • jul-kaa Re: Szklanki matrioszki 05.05.11, 20:27
                Tak, dziwię się, bo grupon ma być chyba formą reklamy, prawda? Nikt nie zmusza sklepu/knajpy/tp. do uczestnictwa, nie? Jeśli im nie odpowiadają warunki, to niech się w to nie bawią. A tak zrobili sobie antyreklamę podobną do tej, którą zrobiła sobie ponoć jakaś restauracja pozwalając (i nie wspominając o tym w regulaminie) realizować kupony gruponowe tylko przy określonych stolikach i w określonych godzinach. I z fochem...
                • besame.mucho Re: Szklanki matrioszki 09.05.11, 09:20
                  Glamstore to ogólnie czasami nie ogarnia ;). Ja jak mi na czymś zależy w miarę szybko, to kupuję u nich to, co jest dostępne od ręki. Zamawiane rzeczy im się często spóźniają, dlatego zamawiam tylko te, na które wiem, że mogę sobie spokojnie poczekać trochę dłużej. Ale fakt, że powinni o tym informować na bieżąco. Chociaż może coś się zmienia - czekam teraz na zamówienie z Moomo (ta sama właścicielka, więc działanie sklepu wygląda podobnie) i dostałam kilka dni temu grzecznego maila z przeprosinami, że się przeciąga, z wyjaśnieniem czemu się przeciąga, itd.
              • madzioreck Hel 05.05.11, 20:29
                ou... czy Groupon stoi z kałachem nad firma i każe brać udział w tego typu programie? Heloooou...
                • ankh_morkpork Ach ten groupon :/ Ja właśnie dzisiaj... 05.05.11, 21:43
                  pisałam maila monitującego do sklepu z kosmetykami, który od 6 tygodni nie potrafi zrealizować zamówienia, jakie w nim złożyłam wykorzystując kupon z groupona.

                  A w drugim sklepie, z herbata, nie naliczyło mi zniżki za groupon i też czekam na wyjaśnienie, o co chodzi.

                  Słowo honoru, jak to tak ma wyglądać, to 3 raz z groupona nie skorzystam i tyle.
                  • jul-kaa Re: Ach ten groupon :/ Ja właśnie dzisiaj... 05.05.11, 21:51
                    Ja po przygodzie z glamstore też się zniechęciłam na długo. Teraz kupiłam 3 pakiety za 29zł za 100 zdjęć i jeśli będzie kiepsko, to zniechęcę się na dobre.
                  • kasiadj07 Re: Ach ten groupon :/ Ja właśnie dzisiaj... 05.05.11, 21:52
                    Trzeba o takich sytuacjach powiadamiać Groupon, w końcu to oni sprzedają ofertę i gwarantują jej realizację zgodnie z ustaleniami. Mają wpływ na nierzetelnych kontrahentów. A taka firma łaski nie robi, jak będą skargi, to na drugi raz nikt jej oferty nie wystawi.
                    • madzioreck Re: Ach ten groupon :/ Ja właśnie dzisiaj... 05.05.11, 23:27
                      Zgadza się.

                      I naprawdę nie rozumiem takiej polityki sklepów i innych punktow współpracujących... przecież to jest bardziej forma reklamy, niż bezpośredniego nakręcania sprzedaży tu i teraz, a za reklamę zwykle się jeszcze płaci... logiczne, że jak się raz oleje klienta, to klient już nie wróci i tym bardziej nikogo nie zachęci do skorzystania z usług...
                • kocio-kocio Re: Hel 06.05.11, 19:10
                  Z kałachem nie stoi, ale tak prowadzi sprzedaż, że dopiero w umowie widać wszystkie "korzyści" płynące z groupona dla sprzedawcy.
                  Wiesz jaki procent ludzi czyta umowy PRZED podpisaniem?
                  Obawiam się, że mnóstwo firm się czuje wrobionych.
                  Pan sprzedawca, z którym miałam "przyjemność" rozmawiać był bardzo zdziwiony, jak pokazałam mu wyliczenie, ile realnie dostanę za usługę, którą chciałam pokazać.
                  • jul-kaa Re: Hel 06.05.11, 19:14
                    kocio-kocio napisała:
                    > Z kałachem nie stoi, ale tak prowadzi sprzedaż, że dopiero w umowie widać wszys
                    > tkie "korzyści" płynące z groupona dla sprzedawcy.

                    Czekaj, a gdzie jeszcze miałoby być je widać jak nie w umowie..?

                    > Wiesz jaki procent ludzi czyta umowy PRZED podpisaniem?
                    > Obawiam się, że mnóstwo firm się czuje wrobionych.

                    No błagam, jakie wrobionych? Wrobionych, bo nie przeczytali umowy? I ja mam się nie dziwić kiepskiemu traktowaniu bo oni nie przeczytali umowy?
                    • kocio-kocio Re: Hel 06.05.11, 23:05
                      No może ja jestem dziwna, ale oczekuję, że sprzedawca mi powie to samo, co jest napisane w umowie.
                      A nie mówi. Więcej - mówi coś zupełnie innego.

                      I żeby nie było: nie bronię i nie usprawiedliwiam traktowania per noga grouponowych klientów, tylko trochę tłumaczę czemu tak się zapewne dzieje.
                  • madzioreck Re: Hel 06.05.11, 22:39
                    Kocio, jak ktoś nie czyta umowy, to sorry bardzo. No naprawdę. Równie dobrze opowiesz, to niedosłyszy. Że przeciętny Kowalski nie czyta, to już wiem, ale sądziłam, że przedsiębiorcy jednak nie robią takich rzeczy. To raz.
                    Dwa - ja powtarzam: to jest forma promocji, reklamy produktu/usługi. Ma taką, a nie inną formę, ale nawet, jeśli zarobek jest śladowy, to jest, a tak normalnie to reklamę się jeszcze płaci... można tę formę wykorzystać i zaprezentować się jak najlepiej, a można odstraszyć potencjalnych przyszłych klientów i tych, którym by polecili usługi/zakupy.
                    • kocio-kocio Re: Hel 06.05.11, 23:14
                      Wiesz jaka jest różnica?
                      Kiedy kupuję reklamę, powiedzmy bilbord, płacę agencji, czy komuś te X zł i czekam na efekty, które przyjdą albo nie. Ale nic więcej robić nie muszę.
                      W gruponie wydanie tego samego X zł pociąga za sobą konieczność obsłużenia iluś osób lub "pozbycia" się pewnej ilości potencjalnie sprzedawalnego po normalnej cenie towaru.
                      Dlatego dla firmy groupon nie jest fajny.
                      A jeszcze bardziej nie fajny jest sposób w jaki sprzedawcy groupona pracują.

                      I jeszcze raz: nie usprawiedliwiam, tylko pokazuję drugą stronę medalu.
                      I wiem, że jak ktoś nie czyta umów, to jest sam sobie winien, ale zadowolony z gapiostwa też nie musi być.
                      Pamiętaj, że przedsiębiorcy to też ludzie.

                      BTW jesteś absolutnie pewna, że sprzedając coś z 90% rabatem, płacąc dodatkowo 65% prowizji od swojego 10% można mówić o jakimkolwiek zarobku?
                      • madzioreck Re: Hel 07.05.11, 02:05
                        Wiesz co, ja tu czegoś nie rozumiem: firma, w której pracuję, również wzięła udział w Grouponie. Nie wiem, na ile moja szefowa wgłębiła się w umowę, ale nie ma mowy o żadnych dziwnych informacjach od sprzedawcy z Groupona. Nikt nic nie przekręcił. Wszystko jest OK, szefowa wiedziała, na co się decyduje.

                        > W gruponie wydanie tego samego X zł pociąga za sobą konieczność obsłużenia iluś
                        > osób lub "pozbycia" się pewnej ilości potencjalnie sprzedawalnego po normalnej
                        > cenie towaru.

                        Ale jaki X? Firma przystępująca do programu nie płaci za tę formę reklamy, o ile się nie mylę, podział jest z wpływów, czy coś pokręciłam?

                        > Dlatego dla firmy groupon nie jest fajny.

                        Po jaką więc chorobę przystępują jednak...? Tak, wiem, nie doczytali umów :/

                        > I wiem, że jak ktoś nie czyta umów, to jest sam sobie winien, ale zadowolony z
                        > gapiostwa też nie musi być.

                        Nie musi. Zgadza się. Ale nie powinien dopuścić, aby odbijało się to na kliencie, ponieważ jest to nie tylko szczytem braku profesjonalizmu, ale zwyczajnym strzelaniem sobie w stopę. Bo nawet, jeśli nie zarobi się teraz, to mogłoby się zarobić później, jeśli klient będzie zadowolony, a tak to się tylko wkurzy klienta, który ostrzeże wszystkich znajomych, że został potraktowany per noga i nie poleca.

                        > BTW jesteś absolutnie pewna, że sprzedając coś z 90% rabatem, płacąc dodatkowo
                        > 65% prowizji od swojego 10% można mówić o jakimkolwiek zarobku?

                        Wydaje mi się, że minimalny rabat to 50, a nie 90%. Tak czy inaczej - nie jest to wina klienta, że przedsiębiorca nie wiedział, w co się pakuje.





                        • smallfemme Re: Hel 08.05.11, 13:12
                          Madziorcek dobrze napisała. Chciałam skorzystać z promocji groupona na gokarty. Wybraliśmy się dużą grupą, dodatkowo korzystając ze zniżki urodzinowej kolegi. Zabawa przednia, ale obsługa tragiczna. Prosiliśmy o rozdzielenie 2 dziewczyn od 5 chłopaków na osobne biegi - teoretycznie tak ustaliliśmy w recepcji [zresztą wprowadzanie ilości przejazdów zajęło panu ok. 35 min - wprowadzał dane 3 razy]. Gdy przyszło do zajmowania pojazdów, okazało się, że jedziemy jednak wszyscy razem, ponieważ mają takie obłożenie, że nie da się nas rozdzielić. Nie pomogło tłumaczenie, nie pomogły łzy, czy krzyk. Jechaliśmy więc w dwóch biegach po 7 i 6 osób, kiedy w sąsiednich biegach jechały 3, 2 i 4 osoby... Po takim potraktowaniu na pewno nie wrócę w to miejsce....
                        • besame.mucho Re: Hel 09.05.11, 09:38
                          > Po jaką więc chorobę przystępują jednak...? Tak, wiem, nie doczytali umów :/

                          Chyba nie tylko - na głównej strony gazety wisi np. artykuł o fryzjerze, który umowę chyba nawet i doczytał, ale pani z Groupona go upewniała, że nie powinien wprowadzać żadnego limitu w promocji, bo więcej niż 300 osób na bank się nie zapisze. Zapisało się ok. półtora tysiąca.
                          Oczywiście tu też jest sobie trochę sam winien, bo nawet jak go pani upewniała, to mógł na wszelki wypadek ten limit 300 wstawić, co mu szkodziło, ale jeśli Grouponowi sprzedawcy rzeczywiście tak działają rzucając nieprawdziwe informacje, żeby namówić firmę do różnych rzeczy (więcej sprzedanych kuponów to też przecież większy zarobek Groupona) to to też nie jest w porządku.

                          Nie zmienia to tego, że przedsiębiorca może nie być zadowolony, może kląć na Groupona, może nigdy więcej nie brać udziału w takich akcjach, może ogłosić, że bardzo przeprasza, ale będą spore opóźnienia w realizacji zamówień/usług, bo się przeliczył i nie wyrobi się ze wszystkim tak szybko, no ale gorzej traktować klientów (jak np. te historie o wyrzucaniu grouponowiczów tylko do niektórych stolików) i dawać im gorsze usługi niż tym, którzy kupują zwyczajnie zdecydowanie nie powinien.

                          Swoją drogą ja z Groupona skorzystałam raz i też nie byłam zbyt zadowolona. Koleżanka mnie kiedyś namówiła, żeby kupić kupony na jakiś zabieg kosmetyczny. Było niezbyt fajnie, w salonie siedziałam może z pół godziny, na zabieg żadnego miłego szlafroczka i jednorazowych kapci, tylko w buciorach i ciuchach na fotel, żadnej propozycji szklanki wody czy herbaty, wszystko jakoś tak po łebkach. Dla porównania w salonie, do którego czasem chodzę, taki sam zabieg trwa prawie półtorej godziny, leci muzyczka, popijam herbatę, wyleguję się w miękkim szlafroku, żeby łapska nie leżały bezczynnie to wchłania mi się w nie przy okazji maska na dłonie, i w ogóle wychodzę zrelaksowana i szczęśliwa. Ale nie mam porównania z innymi salonami, ani porównania z niegrouponowymi usługami w tamtym, więc nie wiem czy to kwestia odwalania po łebkach grouponowych klientów, czy też po prostu ten salon jest słaby, albo odwrotnie - to jest norma, a ja miałam farta i mój salon pod domem jest genialny i rozpieszczający.
      • jul-kaa Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 16:40
        besame.mucho napisała:
        > Uwielbiam dostawać niespodzianki, najchętniej rzeczy
        > , o których właśnie wcześniej nie myślałam, że chciałabym je mieć (albo nie wie
        > działam że istnieją), a okazują się super.

        Ostatnio dostałam taki kabelek, którym można wyprowadzić wejście na słuchawki/głośniki z komputera. U mnie to wejście jest z tyłu i za każdym razem klęłam jak szewc włażąc między biurko a kanapę. Dostałam zupełnie niespodziewanie taki kabelek i mój codzienny stres zniknął jak sen złoty. Gdybym wcześniej wiedziała, ze coś takiego istnieje... :)
    • aankaa Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 15:08
      już mam nieniespodziankę :) ponieważ są to kolczyki to musiałam sama popędzić. Przebierając w mnogości, które mi się spodobały wybrałam te naj i nawet nie mam wyrzutów sumienia, że nie były z tych najtańszych ;)
    • sbarazzina Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 16:12
      Mnie sie marzy:

      4.bp.blogspot.com/_K14TmfYvBwM/TN2P4tmxsMI/AAAAAAAACA8/TgDKj8_1gio/s1600/DSC00035.JPG
      i te:

      www.pakamera.pl/torby-podrozne-rzymskie-wakacje-nr427864.htm
      lub te:

      www.pakamera.pl/torby-podrozne-de-luxe-pinkt-stripey-nr402085.htm
      www.pakamera.pl/torby-podrozne-polka-dot-blue-na-zamowienie-nr415174.htm
    • kasica_k Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 16:31
      Mam sporo marzeń, ale większość mało nadaje się na prezenty (na przykład ogrzewany garaż ;) Ale już np. nowa szafa - czemu nie? :) I trochę sprzętu oświetleniowego do robienia fotek...
    • mokta a ja święty spokój i górę staników :D 10.12.10, 18:39

    • teresa104 A ja mam wszystko:) 10.12.10, 19:17
      Bez odrazy przyjęłabym jednak kolejny stanik, kolejną parę rękawic, kolejny pierścień (z onyksem tym razem), kolejny talon do empiku, oraz niekolejne: scyzoryk i ciepłe gacie.

      Ale zdecydowanie poradzę sobie bez tych fantów, zadowoli mnie torebka orzechów i miły wieczór. Naprawdę, mówię Wam, orzechy i miły wieczór biją wszystko na głowę.
      • kasica_k Re: A ja mam wszystko:) 10.12.10, 21:35
        teresa104 napisała:
        >
        > Ale zdecydowanie poradzę sobie bez tych fantów, zadowoli mnie torebka orzechów
        > i miły wieczór. Naprawdę, mówię Wam, orzechy i miły wieczór biją wszystko na gł
        > owę.

        Pełna zgoda. I jeszcze jak wszyscy są zdrowi.
    • wariamiktoria Re: Prezenty dla nas 10.12.10, 20:14
      Kurs łucznictwa i karnety na ściankę, basen i siłownię. Oraz kogoś do opieki nad synkiem w tym czasie :)
      Przydałby się jeszcze trener motywacji.

      A co do prezentów, które mnie najbardziej ucieszyły to:
      1) Szal biały z takiej jakiejś wełenki ale super delikatny i nie gryzący, ciocia dołożyła do innych fajnych prezentów jak buty itd. Ten szal przyćmił całą walizkę rzeczy. W ogóle wychodząc na mróz myślę o niej bardzo ciepło bo dzięki niej nie marznę (buty, kurtki, szal).
      2) Łuk sportowy od męża. Kiedyś w sklepie z militariami skupiłam się na ostrzach i na łukach - zapamiętał i sprawił mi śliczne cudo, które uwielbiam miłością nieodwzajemnioną bo nie mam gdzie i kiedy strzelać. Jak już mi się uda to jestem najcelniejsza, mimo że najrzadziej strzelam (najpierw ciąża, teraz dzieckiem się zajmuje).

      Lubię tylko prezenty praktyczne, cokolwiek co tylko stoi, a nie służy czemuś konkretnemu mnie drażni. Wyjątkiem jest model Saaba (też od męża, on wie co mi kupować, nauczył się po jednym spaleniu prezentu od niego w zlewie - paliłam razem z nim, na zimno, po ponad roku, to była wyskakująca z pudełka czarownica), który jest obietnicą samochodu normalnego w przyszłości a teraz bawię się modelem razem z synem.
    • a_gneskka Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 01:33
      To:
      img3.visualizeus.com/thumbs/10/02/04/cute,ring,cat,hand,idea,jewellery-234f65eee2055964348a8ace863cba7c_h.jpg
      Gdzieś kiedyś zobaczyłam i jak na razie jedyny podobny znalazłam na amerykańskiej stronie bez możliwości zakupu online...
      • lafere Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 08:56
        Są na allegro:) na przykład tu:
        allegro.pl/swieta-srebrny-pierscionek-kot-gratis-p27-i1360068946.html
        allegro.pl/srebro-kot-kotek-pierscionek-z-kotem-r-14-i1348329740.html
        • maith Hehehe, bo przecież Lobby Wie Wszystko :) 11.12.10, 17:50
          Wiedziałam, że Lobby Wie Wszystko i nawet chciałam zasugerować założenie w tej sprawie wątku :))
        • a_gneskka Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 22:04
          lafere napisała:

          > Są na allegro:) na przykład tu:
          >
          rel="nofollow">allegro.pl/swieta-srebrny-pierscionek-kot-gratis-p27-i1360068946.html
          >
          rel="nofollow">allegro.pl/srebro-kot-kotek-pierscionek-z-kotem-r-14-i1348329740.html

          Te widziałam, na ebayu też bywają w tym stylu. Ale to tylko podobne, a nie takie same... Nie ma łapek i/ albo a sam łepek mniej wdzięczny :(

          Mój (też nie identyczny, ale najładniejszy z tych co do kupienia znalazłam) jest tu:
          www.howardthompson.com/create/cat.htm
    • bathilda Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 13:39
      Po tym jak w zeszłe Święta mój mąż trafił do szpitala z wyrostkiem to wiem, że życzenia "Zdrowych i spokojnych Świąt" naprawdę oddają to co najważniejsze. I żeby dzieciaki zasnęły przed 22-gą ;).
    • ankh_morkpork Ja dostałam... 11.12.10, 17:46
      torebkę:

      www.yamira.pl/torebki-kolczyki/detale/768/18/torebki-skorzane/torebka-xl-skora-naturalna-koniakowa.html
      i czekam jeszcze na "Wszyscy muzycy to wojownicy" Voo Voo :D
    • wodadobra Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 17:55
      Bilet na koncert Ray Wilson & Genesis Klassik.
      Muszę napisać liścik do Mikołaja, bo im bliżej koncertu tym bardziej mam na niego chęć :-)
    • maith Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 18:09
      Ja jestem w stanie każdej części rodziny dostarczyć inny spis książek do wyboru. Tą metodą i dostanę coś, co na pewno sprawi mi przyjemność i niespodziankę.

      Ale wcale nie uważam, żeby niespodziankowanie było najważniejszym elementem prezentu.
      W tym roku i tak nic nie przybije wymarzonego zestawu CD z ukraińskim rockiem, który rodzice przywieźli mi z wycieczki do Lwowa. Oczywiście dokładnie zgodnego z moją listą :) Ja sobie tego z Polski kupić nie mogłam.

      Podobnie jak ktoś chce kobietę w prezencie ostanikować, to też myślę, że lepiej wybrać się z nią na taki fajny, przyjazny, bra-fitting wcześniej a potem albo wybrać coś z równoważnych dla niej fajnych zestawów, albo kupić od razu to, co najlepiej leżało. Jak dla mnie w takich sytuacjach prezent spokojnie może być rozłożony w czasie. Lepsze to niż dokładanie mu w czasie później już mniej radośnie odbieranej wymiany. Szczególnie, że idąc wcześniej można odwiedzić kilka sklepów. Wymieniając ma się do wyboru tylko to, co jest w jednym.

      A całościowo zgadzam się z Bathildą. Jakbym miała poprosić o coś naprawdę ważnego, to poprosiłabym o zdrowie dla wszystkich.
      I o pokój na świecie :)
    • kocio-kocio Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 18:21
      Ja marzę o czymś czego nie wpisałam na listę.
      Czymkolwiek.
      Mimo że otwartym pismem mówię co mi się podoba, czego potrzebuję i na co mi brakuje/szkoda kasy, od lat nie dostałam nic, czego nie wpisałam na "list do Mikołaja" albo czego nie kupiłam sobie sama za dostaną kasę.
      Strasznie to przykre, bo ja uwielbiam robić prezenty i spędzam długie godziny wyszukując prezentów na długo przed okazją i (nie chwaląc się) zawsze trafiam, jeśli chodzi o najbliższych.
      O!
      • kasiadj07 Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 19:52
        > Ja marzę o czymś czego nie wpisałam na listę.
        > Czymkolwiek.
        > Mimo że otwartym pismem mówię co mi się podoba, czego potrzebuję i na co mi bra
        > kuje/szkoda kasy, od lat nie dostałam nic, czego nie wpisałam na "list do Mikoł
        > aja" albo czego nie kupiłam sobie sama za dostaną kasę.
        > Strasznie to przykre, bo ja uwielbiam robić prezenty i spędzam długie godziny w
        > yszukując prezentów na długo przed okazją i (nie chwaląc się) zawsze trafiam, j
        > eśli chodzi o najbliższych.
        > O!

        Ja mam podobnie, dawno nie dostałam prezentu takiego wyszukanego od serca, nawet mąż idzie na łatwiznę - kup sobie jakiś nowy stanik:) A też zawsze podchodzę do sprawy indywidualnie i nie kupuję byle czego. Ostatnio kupiłam sobie od rodziców na urodziny (bo oni w necie nie kupują, a to było moje marzenie, więc dali kasę:) takie coś:
        allegro.pl/forever-combi-duo-shine-ekspres-kawiarka-cappucino-i1353412211.html
        Ogólnie nie lubię też prezentów z listy, ale przekombinowanych, lub w mniemaniu ofiarodawcy w wersji ulepszonej, np piszę, że chciałabym brązowy tusz do rzęs, a dostaję czarny pogrubiający:) Ale w tym roku wspólnie rozwiązaliśmy problem nieudanych prezentów i całą rodziną zrzekliśmy się zakupu prezentów świątecznych i przygotowaliśmy "Szlachetną paczkę", przynajmniej pieniądze wydaliśmy na coś, co komuś faktycznie jest potrzebne.

        W te święta chciałabym chyba tylko świętego spokoju i wolnego czasu. Taka jestem ostatnio zabiegana, że nie mam czasu czytać, jedyna moja lektura to Harry Potter czytany Młodemu:) Lubię spędzać święta w domu, na Wigilię zawsze mam komplet 12 osób, ale w pierwszy dzień świąt ruszam co roku do Teściów (których zresztą bardzo lubię), bo mają rocznicę ślubu (chyba to najgorszy z możliwych pomysłów:( więc po tej Wigilii, na której zresztą Teściowie są, muszę się znów wystroić i siedzieć pół dnia u nich przy stole:(
        • kocio-kocio Re: Prezenty dla nas 11.12.10, 21:04
          > Ogólnie nie lubię też prezentów z listy, ale przekombinowanych, lub w mniemaniu
          > ofiarodawcy w wersji ulepszonej, np piszę, że chciałabym brązowy tusz do rzęs,
          > a dostaję czarny pogrubiający:)

          O tak!
          Teraz już wiem, że dostanę czajnik podobny, ale nie ten, o który prosiłam (kupiliśmy nowe mieszkanie, więc takie prezenty były "oczekiwane" przez moich rodziców). Zadzwonili ze sklepu, czy z tym czajnikiem to chodzi o to, żeby wyglądał, jak czajnik, czy żeby był biały. Na moją odpowiedź, że podobał mi się właśnie ten, usłyszałam, że są tylko czarne i czerwone w tym modelu, ale że coś znajdą.
          Przecież nie powiem, że chcę tylko tamten! Tak, wiem, nie jestem asertywna.
          • maith Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 14:48
            No trudno, skoro chcesz dokładnie ten, a ofiarodawcy nie widzą różnicy, to go poszukaj sama, zanim nie kupią Ci czegoś, czego nie chcesz.
        • dziudziulek Re: Prezenty dla nas 20.12.10, 19:43
          Kasiadj07, Twoja kawiarka spędza mi sen z powiek :). Jesteś z niej zadowolona? Kupiłabyś drugi raz taką samą? Jakieś wady? Średnica dna? :D Chyba sobie zrobię taki prezent urodzinowy, o ile wytrzymam pół roku. A na święta chciałabym nową książkę Wojciecha Manna i jakiś naprawdę ładny zestaw do haftu krzyżykowego.
          • kasiadj07 Re: Prezenty dla nas 20.12.10, 21:32
            dziudziulek napisała:

            > Kasiadj07, Twoja kawiarka spędza mi sen z powiek :). Jesteś z niej zadowolona?
            > Kupiłabyś drugi raz taką samą? Jakieś wady? Średnica dna? :D Chyba sobie zrobię
            > taki prezent urodzinowy, o ile wytrzymam pół roku. A na święta chciałabym nową
            > książkę Wojciecha Manna i jakiś naprawdę ładny zestaw do haftu krzyżykowego.

            Dziudziulku, jestem bardzo zadowolona z kawiarki. Jest prosta w obsłudze, łatwo się myje. Jedyna jej wada to mała pojemność jak na moje potrzeby, ale większych do latte nie robią:) Moja ma pojemność 2 x 220mml, więc jak rodzice wpadną na małą kawkę, to na dwie jest w sam raz. Ja, że lubię kawę dość słabą, ale dużo, to mam ilość akurat na moją dużą herbacianą filiżankę. Więc jeśli się chce zrobić więcej, to trzeba przepłukać. Zastanawiałam się nad innym rozwiązaniem, nad kawiarką na większą ilość kawy plus urządzenie do spieniania mleka, ale doszłam jednak do wniosku, że wolę parzyć kawę na dwa razy, niż zagracać sobie kuchnię. Tak więc w moim przypadku rozwiązanie jest optymalne, a kawka przepyszna:)
            Acha, średnica dołu kawiarki ma ok. 12cm, uszczelka nie wygląda na taką, która miałaby się szybko zniszczyć.

            Przypomniałaś mi przy okazji o jednej z moich ulubionych rozrywek:) Korzystając z wolnych dni chyba wyciągnę moje krzyżykowe wzory. Mam takie gotowe obrazki na ramkach, na których trzeba wyhaftować tylko część wzoru:
            www.robotkowyraj.pl/index.php/cPath/80
            Ciekawie to wygląda i przy niewielkim nakładzie pracy mamy ozdobę gotową do powieszenia na ścianie. Muszę nadrobić moje zaległości.
            • dziudziulek Re: Prezenty dla nas 20.12.10, 22:12
              12 cm to prawie ideał :); mój najmniejszy krąg na płycie ma 12,5. Przekonałaś mnie. Do nowego roku wytrzymam, a później kupię i przez pół roku pijąc kawę będę sobie powtarzać, że piję na konto urodzin :).

              Miałam zestaw z tej serii z różowym storczykiem. Wyszyłam mamie na prezent. Ale za chorobę nie dopatrzyłam się trójwymiaru. Pogrzebię w necie i poszukam tego co naprawdę wyszło cudnie.
              • dziudziulek Re: Prezenty dla nas 20.12.10, 22:30
                Kupiłam wzór w sklepie nedleart. Ale widzę, że już nie mają.
                kirjokas.com/product_info.php?manufacturers_id=11&products_id=7393&osCsid=1ff03127b9b9456ee38f1e6a50178d41
                • dziudziulek jest z inny z serii 20.12.10, 22:35
                  needleart.pl/product_info.php?products_id=2192
                  po wyszyciu, z koralikami, są po prostu piękne
                  • dziudziulek i jeszcze jeden 20.12.10, 22:40
                    needleart.pl/product_info.php?cPath=3_61&products_id=695
                    Jestem w połowie, ponad rok temu przerwałam, więc rozumiem, że mikołaj mi nic nowego nie przyniesie, póki nie skończę tego :D.
                    • kasiadj07 Re: i jeszcze jeden 20.12.10, 23:04
                      dziudziulek napisała:

                      > rel="nofollow">needleart.pl/product_info.php?cPath=3_61&products_id=695
                      > Jestem w połowie, ponad rok temu przerwałam, więc rozumiem, że mikołaj mi nic n
                      > owego nie przyniesie, póki nie skończę tego :D.

                      Faktycznie piękne, ale taki duży chyba zajął by mi z pięć lat:) Ale hortensje to moje klimaty, może się skuszę, jak już skończę tulipana.
      • zazulla Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 19:11
        Mam podobnie. Bawi mnie wymyślanie prezentów, wkładam w to dużo energii, przez cały rok wyłapuję marzenia rodziny i na gwiazdkę staram się realizować. Sama niestety mam nos niczym Colombo lub Monk i potrafię wyczaić każdą niespodziankę (jedynie z zaręczynami nie udało mi się, co mnie cholernie cieszy).
    • zazulla Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 18:48
      Lustrzankę cyfrową.
      Przenośny dysk min. 500GB.
      Matę do cięcia A2 (np. Olfa).

      Wyżej wymienione mogę zapewnić sobie sama jeśli dostałabym...pracę :)
      • marciasek Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 20:13
        Zazu, lustrzanka cyfrowa to wredny prezent: dostajesz body z kitowym obiektywem, cieszysz się jak diabli, idziesz pstrykać i wtedy okazuje się że brakuje ci jeszcze kilku obiektywów w cenach min 3K sztuka, plecaka za tysiaka, statywu, systemu lamp błyskowych (takich, co się nawzajem wyzwalają), namiotu bezcieniowego, blendy, kilku softboxów, dodatkowego pokoju na studio, jeszcze kilku rzeczy - no, i jak tu ma się człowiek cieszyć? :)

        A w dodatku za dwa lata twoja lustrzanka będzie przestarzała, obciachowa i nikt nie będzie nawet chciał jej od ciebie odkupić za więcej niż 500 zł. No. Doradzam jednak tę matę do cięcia ;)
        • zazulla Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 20:32
          Hehe wszyscy w rodzinie wiedzą, że jakby chcieli mi takową sprezentować to tylko pod moim nadzorem :) I wiem, że to skarbonka, dlatego do teraz nie kupiłam sobie takowej na promocji :)
        • palacsinta Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 21:30
          marciasek napisała:

          > Zazu, lustrzanka cyfrowa to wredny prezent: dostajesz body z kitowym obiektywem
          > , cieszysz się jak diabli, idziesz pstrykać i wtedy okazuje się że brakuje ci j
          > eszcze kilku obiektywów w cenach min 3K sztuka, plecaka za tysiaka, statywu, sy
          > stemu lamp błyskowych (takich, co się nawzajem wyzwalają), namiotu bezcienioweg
          > o, blendy, kilku softboxów, dodatkowego pokoju na studio, jeszcze kilku rzeczy
          > - no, i jak tu ma się człowiek cieszyć? :)

          Bez przesady, amator powinien zamknąć się w kwocie ok. 2,5 tys. złotych (Canon) za dodatkowe obiektywy (zoom plus obiektyw stałoogniskowy), aparat można nosić w torebce, statyw jest przydatny głównie do robienia zdjęć przy małej szybkości migawki, reszta w niczym się nie przyda, jeśli nie zamierzamy trzaskać pozowanych sesji (tylko to już zmierza w stronę profesjonalizmu). Można oczywiście dokupywać sobie wszystko to, o czym piszesz, ale ładne zdjęcia można robić i bez tego.

          >
          > A w dodatku za dwa lata twoja lustrzanka będzie przestarzała, obciachowa i nikt
          > nie będzie nawet chciał jej od ciebie odkupić za więcej niż 500 zł. No. Doradz
          > am jednak tę matę do cięcia ;)

          A to jest problem tylko wtedy, kiedy kupuje się lustrzankę dla szpanu, a nie po to, żeby robić zdjęcia;)
          • jul-kaa Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 21:41
            Dlatego ja chciałam lustrzankę Sony - nie jest najlepsza, ale skoro mam dostać z badziewiastym kitowym obiektywem, to wolę taką, do której będą pasować przez lata zbierane obiektywy i pierscienie od Minolty :)
            • amoureuse Marzenia... 12.12.10, 21:58
              *wycieczkę na Gotlandię
              *napisaną pracę magisterską
              *zdaną grafikę inżynierską na studiach :)

              a z rzeczy realnych płytę tych panów:
              www.youtube.com/watch?v=NLDl8fbJx0I&feature=related
              i ich najnowszy singiel:
              www.youtube.com/watch?v=qSJCSR4MuhU&feature=related (tak, WSZYSTKO jest a capella, zero instrumentów)

              ale chyba sama się w końcu zaopatrzę, bo z tego co mi wiadomo prezenty dla mnie już kupione :)
            • marciasek Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 23:11
              jul-kaa napisała:

              > Dlatego ja chciałam lustrzankę Sony - nie jest najlepsza, ale skoro mam dostać
              > z badziewiastym kitowym obiektywem, to wolę taką, do której będą pasować przez
              > lata zbierane obiektywy i pierscienie od Minolty :)

              O, i to jest właściwe podejście :)
              W przypadku Canona niewykonalne, bo stare obiektywy nie pasują do cyfrowych lustrzanek - zmienili mocowanie obiektywu. Da się założyć przejściówkę, ale wtedy elektronika oczywiście nie działa :/
          • marciasek Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 23:09
            no nie, to jest realny problem wtedy, kiedy chcesz, żeby twoja lustrzanka na ciebie pracowała - po dwóch latach chcesz wymienić body na nowe, żeby dostosować się do potrzeb rynku, a tu nikt go nie chce kupić chyba ze za grosze bo jest stary i obciachowy - o tym mowa :)

            I właśnie jeśli chodzi o system Canona to naprawdę - 2,5 K to chyba na waciki :(
            W torebce Canona??? No nie, nie nosiłabym :) I to nie ze względu na torebkę tylko na bezpieczeństwo sprzętu. Ładne zdjęcia to i Lomo można zrobić, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, niestety. Zazula amatorką nie jest i pewnie przydałoby jej się to i owo. A choćby obiektyw makro (setka?), szeroki kąt, np. 17-40/F4 L, porządny długi zoom, np. 70-200/F4 L (ten najtańszy, bez IS) i coś do wypełnienia środka - np. 24-105 (bardzo zacny obiektyw skądinąd). Dodatkowo stałoogniskowa 50tka ze światłem 1,4. Plus lampa błyskowa, bo ta wbudowana jest do niczego. No dobra, zamiast statywu może być monopod, ale to wcale nie jest duża oszczędność.
            Można z kitowym obiektywem? No, można. Tylko po co kupować body Canona jeśli nie zamierza się zainwestować w porządna optykę? Przecież są tańsze rozwiązania. Sam fakt nabycia cyfrowego lustrzanego body Canona nie spowoduje że podniesie się jakość otrzymywanego obrazu. O jakości obrazu decyduje optyka, czyli obiektywy. Z byle jakim obiektywem który nieostro rysuje, brzydko rozostrza i źle odwzorowuje kolory nawet najlepsza kompozycja kadru nie pomoże.
            • palacsinta Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 23:44
              marciasek napisała:

              > no nie, to jest realny problem wtedy, kiedy chcesz, żeby twoja lustrzanka na ci
              > ebie pracowała - po dwóch latach chcesz wymienić body na nowe, żeby dostosować
              > się do potrzeb rynku, a tu nikt go nie chce kupić chyba ze za grosze bo jest st
              > ary i obciachowy - o tym mowa :)

              Ach, "zarabiała", a ja myślałam, że my tu o prezentach i przyjemności z otrzymywania takowych, a nie inwestycjach rozmawiamy;)

              > Można z kitowym obiektywem? No, można. Tylko po co kupować body Canona jeśli ni
              > e zamierza się zainwestować w porządna optykę? Przecież są tańsze rozwiązania.
              > Sam fakt nabycia cyfrowego lustrzanego body Canona nie spowoduje że podniesie s
              > ię jakość otrzymywanego obrazu. O jakości obrazu decyduje optyka, czyli obiekty
              > wy. Z byle jakim obiektywem który nieostro rysuje, brzydko rozostrza i źle odwz
              > orowuje kolory nawet najlepsza kompozycja kadru nie pomoże.

              Pozwolę to sobie skomentować linkiem: cwiczeniazpatrzenia.blox.pl/2010/08/Krzyz-iPhonem-czyli-krotka-historia-pewnej-okladki.html
              • marciasek Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 01:16
                Pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu. Mnie ta okładka niczego nie dowodzi. Puścił ją TP, w National Geographic raczej by nie przeszła ;) Wiadomo, że kompozycja i kadr to sztuka, przecież z tym nie polemizuję. Ale to nie wszystko. Są projekty, w których efekt otrzymany przy użyciu słabego sprzętu jest pożądany (co tam iphone, spójrz na fotografie otworkowe), są tez inne, w których istotna jest jakość obrazu. Zdjęć katalogowych iphonem nie zrobi nawet pan Milach.

                I wybacz, że się powtarzam: pewnie, że można iphonem, tylko po co wtedy kupować body canona?...

                Ach, a co do zarabiania przeciwstawionego przyjemności z otrzymywania prezentów... Dla mnie praca jest przyjemnością i nie widzę w tym żadnej sprzeczności ;-)
                • palacsinta Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 02:09
                  marciasek napisała:

                  > Pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu. Mnie ta okładka niczego nie dowodzi.
                  > Puścił ją TP, w National Geographic raczej by nie przeszła ;)

                  Ja akurat nie uważam, żeby ta okładka czegoś dowodziła (nb gdyby National Geographic puściło reportaż o tym, co działo się pod Pałacem Prezydenckim, to dopiero by było interesujące), ale jest mi bliskie podejście do fotografii autora zdjęcia i refleksja zawarta w komentarzu.

                  > Wiadomo, że kompo
                  > zycja i kadr to sztuka, przecież z tym nie polemizuję. Ale to nie wszystko. Są
                  > projekty, w których efekt otrzymany przy użyciu słabego sprzętu jest pożądany (
                  > co tam iphone, spójrz na fotografie otworkowe), są tez inne, w których istotna
                  > jest jakość obrazu. Zdjęć katalogowych iphonem nie zrobi nawet pan Milach.

                  A ja nie polemizuję z tym, że profesjonalna fotografia rządzi się swoimi prawami. Tylko, po pierwsze, moim zdaniem kryteria rynkowe nie przekładają się na poczucie estetyki, a po drugie, wątpię, czy faktycznie już po zrobieniu kilku próbnych zdjęć aparatem z kitowym obiektywem (który btw trochę demonizujesz), wobec fatalnej jakości rzeczonych, w użytkowniku obudzi się potrzeba zakupu zestawu obiektów klasy L, statywu itd. Szczególnie przy modelach entry level byłaby to duża przesada.

                  >
                  > I wybacz, że się powtarzam: pewnie, że można iphonem, tylko po co wtedy kupować
                  > body canona?...
                  >

                  Po to, żeby móc zmieniać obiektywy w aparacie, kontrolować głębię ekspozycji, manipulować głębią ostrości i robić zdjęcia w większej rozdzielczości. Ale to jest otwierający się przed użytkownikiem wachlarz możliwości, a nie przymus sprzedania nerki bez zdefiniowania uprzednio jasno swoich potrzeb;)
                  • marciasek Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 12:45
                    Wydaje mi się, że problem tej dyskusji polega na tym, że nie rozmawiamy o tym samym: zabrałaś głos w rozmowie między mną a Zazullą, gdzie obie jesteśmy graficzkami, a fotografia jest dla nas nie tylko pasja, lecz tez sposobem na życie i mamy do niej zupełnie inne podejście. Ty tymczasem usiłujesz mnie przekonać, że amatorowi wystarczy kit. Pewnie, że wystarczy, tylko nie o tym z Zuzą rozmawiałyśmy ;-)

                    Druga rzecz to moje nieustające zdziwienie - przecież Canon z byle jakim obiektywem zrobi gorsze zdjęcia niż inne, tańsze aparaty, a nawet niż porządna hybryda, w której tez można kontrolować głębię ostrości i robić zdjęcia z b. wysoka rozdzielczością. Jest pełno innych lustrzanek cyfrowych do których pasują różne stare obiektywy, które ma się w domu lub można niedrogo kupić używane; do Canona się nie da, trzeba kupić nowe, drogie. Po co ładować się w sprzęt profesjonalny skoro nie ma się potrzeby wykorzystywania profesjonalnej optyki? Po to,żeby fajnie wyglądać na wakacjach ze znaczkiem canona na aparacie???

                    Btw, kitowca (18-55) nie demonizuję, tylko znam i mogę porównać z pozostałymi opisanymi szkłami, których używam na codzień. Różnica jest ogromna, ale pewnie rzecz w wymaganiach - jedni maja wyższe, inni niższe. Ja niestety mam wysokie.

                    I jeszcze słówko o zdjęciu z okładki TP. Piszesz, że jest ci bliskie podejście do fotografii autora zdjęcia i refleksja zawarta w komentarzu. Imho najtrafniejszym komentarzem był ten, którego autor podkreślił, że kluczowe znaczenie dla sukcesu tej fotki miała praca grafika od fotoszopa...
                    • palacsinta Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 13:38
                      >Wydaje mi się, że problem tej dyskusji polega na tym, że nie rozmawiamy o tym samym: zabrałaś głos w rozmowie między mną a Zazullą, gdzie obie jesteśmy graficzkami, a fotografia jest dla nas nie tylko pasja, lecz tez sposobem na życie i mamy do niej zupełnie inne podejście. Ty tymczasem usiłujesz mnie przekonać, że amatorowi wystarczy kit. Pewnie, że wystarczy, tylko nie o tym z Zuzą rozmawiałyśmy ;-)

                      Po co w takim razie informowałaś Zazullę, z jakimi dodatkowymi wydatkami będzie musiała się liczyć? Przecież profesjonalista doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Czytałam to jako osoba z zewnątrz, niemająca pojęcia o Waszym sposobie zarobkowania, do tego przeczytałam też coś o kupowaniu body na promocji; prawdę mówiąc pierwsze słyszę o tym, że high-endowych aparatów szuka się na promocjach. W każdym razie, ponieważ Wasza rozmowa toczyła się na ogólnodostępnym forum, czytanym również przez amatorki, to nie uważam moich komentarzy za mylne i nieprzydatne.

                      >Druga rzecz to moje nieustające zdziwienie - przecież Canon z byle jakim obiektywem zrobi gorsze zdjęcia niż inne, tańsze aparaty, a nawet niż porządna hybryda, w której tez można kontrolować głębię ostrości i robić zdjęcia z b. wysoka rozdzielczością. Jest pełno innych lustrzanek cyfrowych do których pasują różne stare obiektywy, które ma się w domu lub można niedrogo kupić używane; do Canona się nie da, trzeba kupić nowe, drogie. Po co ładować się w sprzęt profesjonalny skoro nie ma się potrzeby wykorzystywania profesjonalnej optyki? Po to,żeby fajnie wyglądać na wakacjach ze znaczkiem canona na aparacie???

                      Po pierwsze: widzę dramatyczną różnicę między jakością zdjęć robionych point and shootem Olympus SP560UZ, który też nie był kompletną idiotkamerą i który do teraz uważam za bardzo fajny aparat w swojej klasie cenowej, a zdjęciami robionymi EOS-em 450D (który btw jest poważniejszym zakupem od p&s, ale do profesjonalnego sprzętu chyba mu sporo brakuje) i kitowym obiektywem. Po drugie: nie mam w domu starych obiektywów, to się wbrew pozorom często zdarza;) Po trzecie: przed chwilą oglądałam ofertę sprzedaży używanego obiektywu Canon EF 50mm/1.4 USM za równowartość ok. 500 PLN, ze szczegółowym opisem charakteru zużycia, możliwością zwrotu przez dwa tygodnie i półroczną gwarancją - gdzie tkwi haczyk (nie, nie jest to firma krzak na ebayu)? Po czwarte: lustrzanka nie jest automatycznie profesjonalnym sprzętem. EOS 450D plus zoom L-ka: to by dopiero była dysproporcja między body a obiektywem i pocieszny widok.

                      A także: zlituj się z tym znaczkiem, ja od jakiegoś czasu kombinuję, jak sobie uszyć pokrowiec na firmowy pasek, żeby tym logiem nie świecić po oczach, a Ty mi tutaj z takimi...

                      >Btw, kitowca (18-55) nie demonizuję, tylko znam i mogę porównać z pozostałymi opisanymi szkłami, których używam na codzień. Różnica jest ogromna, ale pewnie rzecz w wymaganiach - jedni maja wyższe, inni niższe. Ja niestety mam wysokie.

                      No tak, ale jest różnica między "niższe" a "żadne". Może też kitowiec Made in Japan jest jednak trochę lepszy od tego Made in Taiwan.

                      >I jeszcze słówko o zdjęciu z okładki TP. Piszesz, że jest ci bliskie podejście do fotografii autora zdjęcia i refleksja zawarta w komentarzu. Imho najtrafniejszym komentarzem był ten, którego autor podkreślił, że kluczowe znaczenie dla sukcesu tej fotki miała praca grafika od fotoszopa...

                      Cóż, jeśli dobrze użyty fotoszop daje takie rezultaty, to tym bardziej skłania to do refleksji... Dla mnie ciekawsze były komentarze fotoedytora odpowiedzialnego za wybór zdjęcia i osoby przedstawiającej się jako "fotograf agencyjny".
                      • marciasek Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 14:12
                        Palacsinto, odpowiem Ci tylko na jedno pytanie, bo reszta byłaby bezowocną dywagacją zaśmiecającą forum bez potrzeby. A mianowicie:

                        przed chwilą oglądałam ofertę sprzedaży używanego obiektywu Canon EF 50mm/1.4 USM za równowartość ok. 500 PLN, ze szczegółowym opisem charakteru zużycia, możliwością zwrotu przez dwa tygodnie i półroczną gwarancją - gdzie tkwi haczyk (nie, nie jest to firma krzak na ebayu)?

                        Nie ma żadnego haczyka. Rzecz w tym, że jest już 50tka ze światłem 1,2 i ceny tych starszych, ciemniejszych znacznie spadły. Rzecz również w tym, że sigmowskie 50tki okazały się co najmniej równie dobre jak canonowskie. Co nie zmienia faktu, że ta 50tka jest bardzo dobrym obiektywem dającym piękne rozostrzenie tła na pełnym otwarciu. Zatem jeśli się wahasz - doradzam kupno, będzie to fajny, przydatny obiektyw.

                        PS
                        Nie wstydź się przypinać L-ki do 450tki - to jest bardzo fajny aparat, a różnica pomiędzy tą półka a wyższą polega głównie na ograniczeniach software'owych wprowadzonych przez producenta. A z logiem z firmowego paska można sobie łatwo poradzić - zmienić pasek na nielogowany ;)
                        • palacsinta Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 14:23
                          marciasek napisała:

                          > Nie ma żadnego haczyka. Rzecz w tym, że jest już 50tka ze światłem 1,2 i ceny t
                          > ych starszych, ciemniejszych znacznie spadły. Rzecz również w tym, że sigmowski
                          > e 50tki okazały się co najmniej równie dobre jak canonowskie. Co nie zmienia fa
                          > ktu, że ta 50tka jest bardzo dobrym obiektywem dającym piękne rozostrzenie tła
                          > na pełnym otwarciu. Zatem jeśli się wahasz - doradzam kupno, będzie to fajny, p
                          > rzydatny obiektyw.
                          >

                          Dziękuję za odpowiedź. Czyli jednak, o ile nie chce się kupować najdroższych i najnowszych obiektywów Canona, da się kupić używany obiektyw o przyzwoitej jakości i w przyzwoitej cenie.

                          > PS
                          > Nie wstydź się przypinać L-ki do 450tki - to jest bardzo fajny aparat, a różnic
                          > a pomiędzy tą półka a wyższą polega głównie na ograniczeniach software'owych wp
                          > rowadzonych przez producenta. A z logiem z firmowego paska można sobie łatwo po
                          > radzić - zmienić pasek na nielogowany ;)

                          Podejrzewam, że jak już dojdę do umiejętności i wymagań, które będzie spełniać jedynie L-ka, to i to body 450 przejdzie w inne ręce;) Pasek poza logiem mi się podoba, po co kupować nowy, jeśli mogę ten uzdatnić do spożycia.
                          • marciasek Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 14:58
                            Alez ta 50tka niczego nie dowodzi. Jakość obrazu z tego obiektywu pewnie będzie zadowalająca, tyle że przy przeciętnie intensywnym użytkowaniu autofokus zepsuje się za jakieś 2-3 lata. U mnie wytrzymała 1,5 roku i w serwisie powiedzieli że to normalne - ten typ tak ma. Naprawa nie jest droga, ale trzeba za tym pochodzić, wysłać obiektyw do Warszawy i czekać. A w w L-kach autofokusy się nie psują i nie jest to przypadek.

                            No i wiesz, wszystko zależy od tego czego komu potrzeba. Jak komuś wystarcza 50tka to ma super, tylko pozazdrościć :)
            • maith Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 15:21
              marciasek napisała:
              > O, i to jest właściwe podejście :)
              > W przypadku Canona niewykonalne, bo stare obiektywy nie pasują do cyfrowych lus
              > trzanek - zmienili mocowanie obiektywu.

              Kurcze, badziewiarze. Żałuję, że mam Canona, bo pewnie za parę lat jak będę chciała coś zmienić, to pewnie mi też wykręcą taki sam numer i nic nie będzie do tego czegoś pasowało. Nie cierpię, jak firma, której zaufałam tak traktuje klientów, szukając na siłę możliwości zarobku.

              marciasek napisała:
              > Zazula amatorką nie jest i pewnie przydałoby jej się to i owo

              Dlatego najlepiej, żeby zanim nie będzie jej stać na super hiper najlepszy sprzęt, niczego nie kupowała?

              A że nawet ten najlepszy ktoś za 2 lata oceni jako obciachowy, to lepiej, żeby nic sobie nie kupowała zanim nie będzie pewna, że może co 2 lata wszystko wymieniać? :)

              Fotograf zarabiający na zdjęciach robionych iPhonem udowodnił, że można zarabiać nawet na zdjęciach robionych telefonem komórkowym. Dajcie mu średniej jakości (przestarzały i obciachowy) sprzęt, a pokaże, co jest w stanie z niego wyciągnąć dobry fotograf.

              Napisałaś, że dwuletnim aparatem nie da się zarabiać. Facet pokazuje, że da się zarabiać nawet komórką.
              A NG naprawdę nie jest jedynym miejscem, gdzie sprzedaje się zdjęcia. Powiedziałabym nawet, że tam sprzedaje się znaczącą mniejszość zdjęć :)
              • marciasek Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 15:41
                Gee, Maith - wyjaśnię ci to na priwie, OK? Odbierasz gazetowego?
                • maith Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 17:30
                  Odbieram, odbieram
              • marciasek Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 16:02
                To nie jest tak, że dwuletnim aparatem nie da się zarabiać, proszę nie manipulować moją wypowiedzią. To jest tak, że z jednej strony ma się na plecach oddech konkurencji, a z drugiej strony klientów, którzy mają określone wymagania. Taka sytuacja powoduje, że wymiana sprzętu w robocie pomaga. To trochę tak, jak z samochodem: pod jednego klienta podjedziesz starą polówką, a ten nawet nie wyjrzy przez okno, tylko zainteresuje się tym, co mu pokażesz. Inny zaś projekty oleje, przez okno wyjrzy, samochód dokładnie obejrzy i następne zlecenie puści temu, który przyjedzie audi, a choćby było z wypożyczalni. Przy czym obaj są w zasadzie dobrymi klientami. Nie żartuję i nie przesadzam, przerabialiśmy to kilka lat temu.
        • maith Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 14:53
          marciasek napisała:
          > A w dodatku za dwa lata twoja lustrzanka będzie przestarzała, obciachowa i nikt
          > nie będzie nawet chciał jej od ciebie odkupić za więcej niż 500 zł.

          A to nie można od razu odkupić od kogoś lustrzanki za te 500 zł? ;)
          W końcu 2 lata temu ludzie też robili dobre zdjęcia :)
          • marciasek Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 14:59
            no pewnie że można, tylko ja piszę z perspektywy osoby która chce sprzedać :)
      • zazulla sie porobiło :) 14.12.10, 00:39
        Marciasek oczywiście pisała humorystycznie o kupowaniu całego sprzętu. Ja sobie zdaję sprawę ile kosztuje sprzęt wyjściowy jeśli mam myśleć poważnie o fotografii odpowiedniej do druku. Zawsze wychodziłam z założenia, że body to pikuś, najwięcej wydaje się na jasne obiektywy. Jednak z racji, że nie mam w ogóle lustrzanki cyfrowej, nie obraziłam bym się za coś klasy Nikona D90 czy Canona 50D, żeby rozpocząć zabawę z lustrzankami. Szczerze mówiąc to jakoś nie mam przekonania do tych firm, bo wydają mi się przereklamowane, wolę dać szanse Sony czy Pentaxowi. Jednak z racji, że obecnie na nic mnie nie stać - odpuszczam sobie analizę, która firma i jaki system :)

        Kiedyś robiłam zdjęcia Olympusem C4000 i rodziłam sobie dobrze w konkursach fotograficznych. Więc doskonale wiem, że to nie aparat robi zdjęcie :) Ale sporo ułatwia.
      • zazulla ktoś czytał w moich myślach :) 25.12.10, 01:12
        zazulla napisała:

        > Przenośny dysk min. 500GB.

        Od siostry dostałam 500GB a od narzeczonego 640GB :D Nie wiem co z tym robić, ale odgruzuję mój stary komp i zarchiwizuję wszelakie płytki. Ach, jak bardzo potrzebowałam tych dodatkowych gb!
    • elrosa Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 22:27
      Pytanie "co chciałabyś dostać" zawsze wpędza mnie w jakiś taki smutny nastrój, bo zazwyczaj chcę rzeczy niematerialnych, o których z pewnych powodów ciężko mi mówić. Nie powiem przecież uczulonej na sierść współlokatorce, że chciałabym mieć kota. Nie powiem dumnym z moich osiągnięć rodzicom, że chciałabym, żeby pogodzili się z faktem, że mój ścisły umysł nie nadaje się do studiowania filologii i żeby nie mieli do mnie pretensji, gdy zrezygnuję z drugiego kierunku. Nie powiem Lubemu, że ja już wiem, że jest mężczyzną mojego życia i chciałabym tylko, żeby on miał taką samą pewność w stosunku do mnie.

      Wolałabym chcieć książkę albo rękawiczki, cholercia.
    • aankaa Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 22:42
      poza materialnymi/wręczalnymi prezentem (który już mam, "bo tradycja") - chciałabym żeby otoczenie przestało mnie postrzegać jak matkę-polkę co to każdemu wyzwaniu da radę, każdy problem rozwikła i zrozumie, że święta to czas, który np. chciałabym spędzić zwinięta w kłębek na kanapie, z wtulonym koteckiem, nie ciągana na rodzinne spędy i nie zmuszana do organizowania takowych. Po prostu - żeby mi dali święty spokój i pozwolili żyć wg mojego widzimisię. Które to nikomu krzywdy nie robi, najbliższe otoczenie odbierając mnie zadowoloną z tej radości również, pełnymi garściami, korzysta. Żeby zrozumieli, że "my home is my castle"...

      Ale na to przyjdzie mi jeszcze poczekać
    • justinehh Re: Prezenty dla nas 12.12.10, 22:49
      Ja bym mogła pod choinką znaleźć pracę. Wtedy marzenia typu naprawa aparatu, spacerzoom Tamrona czy wyjazd gdzieś tam byłyby realne.
    • myszonor coś dla stanikomaniaczki :) 13.12.10, 00:53
      allegro.pl/listing.php/search?string=biustonosz&category=61103
      :)
      • butters77 Urocze:-) n/t 13.12.10, 09:50

    • sylwiastka Re: Prezenty dla nas 13.12.10, 16:50
      Ja bym chciała dostać przychylną aurę i dobre zbiegi okoliczności, tak abym mogła wystarać się i zapracować na coś, na czym niezmiernie mi zależy. Po prostu chciałabym móc spełnić moje marzenia, a sukces niestety nie zależy w 100% ode mnie.
    • daslicht Re: Prezenty dla nas 14.12.10, 13:25
      W tym roku zapowiada się drukarka.
      A czasami wpisuję sobie coś na chce.to - tak dla samej przyjemności "listowania".
    • ja_joanna -1 21.12.10, 01:14
      Ja bym chciała dostać od każdego "minus jeden prezent", czyli, żeby każdy spowodował wyrzucenie/oddanie [przynajmniej] jednego przedmiotu z mojego domu. Nie, żebym miała jakoś baardzo dużo przedmiotów, ale czuję, że mnie ich ilość przytłacza i że nie mam nad nimi kontroli. I że mam również mnóstwo rzeczy/prezentów/książek itp., którymi się jeszcze nie zajęłam, nie potrzebuję nowych.

      To zupełnie nowe odczucia dla mnie, zawsze byłam strasznie łasa na prezenty, a teraz jakoś zupełnie straciłam tą potrzebę. Jest mi dobrze tak jak jest.
    • anulla1974 Re: Prezenty dla nas 22.12.10, 10:31
      Staniki mam - ale gdybym dostała jeszcze kilka to oczywiście z radością przyjmę.
      Tak naprawdę to przydałoby mi sie trochę czasu tylko dla siebie i trochę odpoczynku.
      A z rzeczy materialnych buty do nart biegowych, bo stare są na wykończeniu. Nowymi biegówkami też nie pogardzę.
    • madzi1 Re: Prezenty dla nas 22.12.10, 13:23
      Nie znoszę pytań: "co ci kupić na gwiazdkę". Niegdy wtedy nie wiem co powiedzieć, bo nagle okazuje się, że nic nie mogę wymyśleć. Ostatnio z moim narzeczonym wpadliśmy na pomysł, żeby w ciągu roku zapisywać to co akurat zobaczymy w sklepie/w sieci co nam się podoba i byśmy to chcieli. Na gwiazdkę lista będzie jak znalazł. Nie mówię o rozdawaniu jej wszystkim, ale o nas samych, każde będzie mogło sobie zajrzeć w tą listę i coś wybrać dla tej drugiej osoby. Element zaskoczenia też będzie ;)
      Często zdarza się tak, że trafiamy na jakaś fajną stronę, zobaczymy jakiś fajny gadżet który byśmy chcieli, ale nie kupimy sobie bo za drogie/nie potrzebne w danej chwili/itp. Potem się o tym zapomina i jak pada magiczne pytanie "co ci kupić" to sobie można w taką listę zajrzeć i coś wybrać :)
      • madzi1 Re: Prezenty dla nas 22.12.10, 13:27
        A propos, ja ostatnio choruję na to:
        dukapolska.com/katalog-produktow,produkt,zestaw-do-creme-brulee
        Chcę bardzo i mam podejrzenia, że może to dostanę :D Jak nie dostanę to sama pójdę sobie kupić. A chcę dlatego, że po urlopie w Barcelonie uzależniłam się od crema catalana i mogłabym to jeść codziennie. Tylko właśnie palniczka mi brakuje do opalania cukru na wierzchu.
        • besame.mucho Re: Prezenty dla nas 22.12.10, 15:02
          Jeśli brakuje samego palniczka, a foremki masz, to uprzejmie donoszę, że w razie gdybyś nie dostała pod choinkę, to sam palnik jest też do kupienia w tortownia.pl, rzucił mi się ostatnio w oczy przy okazji kupowania papilotek :)
          • madzi1 Re: Prezenty dla nas 22.12.10, 19:32
            Dzięki besame, widziałam ten palnik w tortowni już wcześniej. Foremek nie mam więc i nimi nie pogardzę ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka