Dodaj do ulubionych

Czapka z lat 80tych - lww?

18.02.11, 20:18
Czy Wy na prawdę wszystko wiecie i mnie poratujecie?
Niczego tak nie znoszę jak mieć coś na końcu języka albo na krawędzi umysłu!
Dajcie mi jakiś przykład foto takich megawściekle różowych/turkusowych/zielonych czapek zimowych z paskami trzema i czymś wyszytym na tych paskach z lat późnych 80tych. No żesz. Żeby internet nie wiedział co ja mam na myśli??
Czasami do tego tureckiego cuda były szaliki albo były też opaski, o!
Obserwuj wątek
    • teresa104 Tam był kangur na tych paskach 18.02.11, 21:02
      To się jakoś specjalnie nazywało? Pamiętam, że nazywały się te ortaliony z paskami, kapturem i surferem na plecach. Był to "pasadżer".
      • wodadobra Re: Tam był kangur na tych paskach 18.02.11, 21:06
        Kangur! Si
        A mi się ubździło, że papugi.
        A nazywać się pewnie nie nazywało, ale szukam inspiracji dla wuja gogle.
        • teresa104 Też teraz przeszukuję, ale daremnie. 18.02.11, 21:12
          Natrafiłam tylko na zdjęcia czeszek, marmurków, piramid, juniorków, relaksów, czyli wszystkiego tego, czego współczesna młodzież ni z nazwy, ni z denotatu nie zna:)
          • besame.mucho Re: Też teraz przeszukuję, ale daremnie. 18.02.11, 21:29
            No ja bardzo przepraszam. W zasadzie można mnie jeszcze młodzieżą nazwać, a czeszki, marmurki i piramidy posiadam, relaksy posiadałam w dzieciństwie i jest moim marzeniem posiadać następne teraz. Wypraszam sobie!
            • wodadobra Re: Też teraz przeszukuję, ale daremnie. 18.02.11, 21:43
              No i właśnie zamarzyłam o takim komplecie - rodzicielka nigdy nie uległa moim błaganiom i nie kupiła mi tego cuda.
              I jak byłoby fajnie byłoby wyjść dziś na ulicę w takim zestawie ;-)
              A tak na serio to dziś w ramach walentynek instruktorka tańca-aerobiku i innych wygibasów zaprosiła swoje najdzielniejsze [jak to zgrabnie określiła] tancerki na zajęcia w stylu lat 80tych.
              No i zamarzyłam sobie o stylizacji na maksa i paradowaniu w takim szałowym komplecie.
              I było prześmiesznie!
              Ale dziewczyny nie mogły zatrybić o jakie czapki mi chodzi. A na pewno miały takie. Bankowo! :-D
            • teresa104 Re: Też teraz przeszukuję, ale daremnie. 18.02.11, 21:49
              No to ja mam tylko czeszki i to do tego nowe, nie z epoki.
              Coś mi się wydaje, że zaraz powinna tu wkroczyć jakaś badawczyni i zażądać definicji pojęcia "młodzież" oraz danych statystycznych, które dowiodłyby, że młodzież nie zna:)

              Otóż ja sprawdzałam na młodzieży, ale na takiej prawdziwej, nie takiej przesezonowanej, że młodzież nie zna. Nie wiedzą nawet, że eros to kondom, o zgrozo. A mój ojciec nosił zawsze jeden eros w saszetce, w przedniej kieszonce. Nosił te erosy tak wytrwale w tym eleganckim galanterium męskim, że na kieszonce było okrągłe przetarcie.
              • moniach_1 Re: Też teraz przeszukuję, ale daremnie. 19.02.11, 14:48
                Ja chyba jeszcze się na młodzież kwalifikuję. Czeszki znamy, bo niedawno wróciły do mody. O juniorkach słyszałam w kontekście prześmiewczo-ubolewającym, że brzydkie. Teraz wyguglałam jak to wyglądało i się nie dziwię. Relaksy to coś strasznego, wyguglało się przy okazji juniorek, w życiu o tym wcześniej nie słyszałam, prawdopodobnie pokolenie pamiętające próbuje zapomnieć o ich istnieniu, więc się dzieciom nie chwaliło w opowieściach o młodości ;)
                • teresa104 Juniorki 19.02.11, 15:35
                  w gruncie rzeczy nie były złe. Miały sztywne pięty, giętkie i grube podeszwy, lekki obcas, były sznurowane. Wygodne były. Wszyscy takie nosili, poza jedną Kasią Peweksiarą, i chyba nikt się nie zastanawiał nad estetyką.

                  Ale relaksy to był dramat. W tym było przede wszystkim zimno, cholewki były wyściełane cienką warstwą śliskiej gąbki. Sztywna podeszwa, sztywne cholewy... Kiedyś brat pomógł mi oderwać wierzch, taki mały sabotaż, który miał spowodować, że rodzice kupią mi inne buty. Matka ręce załamała, ale długo się nie martwiła, bo miała pomysł - ja donoszę relaksy brata! Się watę włoży w czubki, a na przyszłą zimę będą już dobre... Jest to jedno z tragiczniejszych zdarzeń, jakie pamiętam. Brat dostał nowiutkie, miękkie traperki ze składnicy harcerskiej, a ja zostałam w tych korpalach (korpal to chyba nie jest słowo z polszczyzny ogólnej:) na kolejne dwa lata.
                  • agnesp76 Re: Juniorki 21.02.11, 09:21
                    Akurat juniorki mnie się podobały :) Pasowały do fartuszków ;)

                    Czapkę miałam podobną, ale zrobioną na drutach.
                  • zooba Re: Relaksy niewygodne? 21.02.11, 11:54
                    To bardzo pocieszające, z perspektywy lat może mi przestać być żal, że rodzice mi ie kupili. Ale miałam do nich straszne pretensje, wypadłam jeszcze dalej poza ramy definicji fajnej dziewczyny.
                    Jeszcze pamiętam takie kurtki z metalizowanego materiału, dość krótkie, zapinane na zatrzaski - szał był na całego.
                    • kasica_k Relaksy to był obciach! :) 22.02.11, 05:56
                      Przynajmniej u mnie w szkole. Fajne dziewczyny nosiły saszki, a relaksy to nosiły dzieci z przedszkola. I ja, niestety. Trauma! Na szczęście dostałam w końcu jakieś inne w miarę nieobciachowe botki i stałam się pełnoprawnym członkiem społeczeństwa :)
    • diuszesa Re: Czapka z lat 80tych - lww? 18.02.11, 22:12
      Ja miałam taką :-) Turkusową. Ale marzyłam o różowej, bo była wściekle jaskrawa. I nawet chłopcy nosili. Ja do dzisiaj nie wiem, czemu mi jej nie kupiono. A ta turkusowa to była za bardzo stonowana jak na mój dziecięcy gust, o. I tam był wyszyty chyba jakiś ślimak, ale na pewno nie kangur.
      A erosy na kondomy - mówiło się, mówiło. Ja nawet myślałam, że to jest brzydkie słowo ;-)
      • wodadobra Re: Czapka z lat 80tych - lww? 18.02.11, 22:17
        No bo przecież turkusowe to były dla chłopaków!
        • diuszesa Re: Czapka z lat 80tych - lww? 18.02.11, 22:23
          Taaak? O w mordę! To u nas w domu tego nie wiedzieli, skoro mi taką kupili ;-)
          Może i nie tylko u mnie w domu, bo i w szkole nikt mnie nie wysmiał...
          Ale przecież chłopaki różowe nosili...
          • jul-kaa Re: Czapka z lat 80tych - lww? 18.02.11, 22:30
            Diuszesa, może chcieli synka, tylko nie wiedzieli, jak to powiedzieć...?
    • fanaberia.fanaberia Mówisz i masz ;) 18.02.11, 22:28
      picasaweb.google.com/lh/photo/XslhI9mnfh2YEs2R163zRg
      • wodadobra Re: Mówisz i masz ;) 18.02.11, 22:32
        Jesssss
        LWW!
        Lobby nigdy Cię nie zdradzi!
      • wodadobra Dziękuję... 18.02.11, 22:40
        zabrakło w poprzednim poście!
        Dziękuję bardzo :-)
        • fanaberia.fanaberia Re: Dziękuję... 18.02.11, 23:18
          Polecam się ;)
      • kwiatek04 Re: Mówisz i masz ;) 20.02.11, 17:20
        To jeszcze nie to ;)

        Tu jest lepsze zdjecie :D
        https://wizaz.pl/forum/attachment.php?attachmentid=3696103&d=1296056890
    • kocio-kocio Re: Czapka z lat 80tych - lww? 19.02.11, 23:23
      A to nie było węgierskie?
      • kaga9 Re: Czapka z lat 80tych - lww? 19.02.11, 23:49
        Mnie mama przywiozła mi z Węgier właśnie 3 komplety, turkusowy (zielonkawy bardziej), różowy i biały:) Szczęściara byłam;) Dostałam też mnóstwo żarówiastych sznurówek, też był szał.
        • kaga9 Re: Czapka z lat 80tych - lww? 19.02.11, 23:49
          *bez "mi". Tylko "mnie".
      • wodadobra Re: Czapka z lat 80tych - lww? 20.02.11, 10:46
        A może i z Węgier?
        • akna Re: Czapka z lat 80tych - lww? 21.02.11, 20:53
          Ale retrospekcja. Tak, zdecydowanie Węgry. Ja miałam białą.
          I dodatkowo się wczepiało kangurowi oczko z dżeta ;-)
          • kis-moho Re: Czapka z lat 80tych - lww? 21.02.11, 23:49
            Podpytalam znajomego Wegra - mowi, ze tez taka mial jako dziecko. Nie wiem, czy to przesadza sprawe pochodzenia czapek, ale na Wegrzech tez takie mieli :o)
    • agnesp76 Re: Czapka z lat 80tych - lww? 21.02.11, 09:26
      https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs1148.snc4/149020_1327702051687_1805016365_605412_3168113_n.jpg
      • teresa104 Nie ma kanonicznej różowej. 21.02.11, 21:07
        A to o różowej wszyscy marzyli.
        • wodadobra Re: Nie ma kanonicznej różowej. 21.02.11, 21:34
          Nawet faceci.
          To był ten wyjątek, który następnym pokoleniom w głowie się nie zmieścił ;-P
          • teresa104 Bo faceci teraz to skrępowani jacyś tacy 21.02.11, 21:44
            zakompleksieni, ściśnięci, zapadli.
            • justinehh Re: Bo faceci teraz to skrępowani jacyś tacy 22.02.11, 00:29
              Znaczy się metro?
              • wodadobra Re: Bo faceci teraz to skrępowani jacyś tacy 22.02.11, 09:22
                Teraz czy w czasach szału różowych czapek?
        • kwiatek04 Re: Nie ma kanonicznej różowej. 22.02.11, 10:24
          no wlasnie tez nie wiem dlaczego, ale znalezienie rozowej graniczy z cudem :P U mnie wszyscy mieli rozowe, doslownie tylko pare osob - zielone, a ja nie mialam jej w ogole, jako jedyna :(
          • diuszesa Re: Nie ma kanonicznej różowej. 22.02.11, 13:57
            A to ja miałam jakąs podróbę. Bo ja nie miałam tego kangura. Tylko zamiast niego była jakaś naszywka (może ślimak), taka podobna do tego krokodyla z Lacoste.
            • dziudziulek Re: Nie ma kanonicznej różowej. 22.02.11, 18:22
              Też nie miałam kangura. Czapkę z nazwy pamiętam jako kangurkę. I jako jedyna w 5-tysięcznej miejscowości miałam czarną czapkę z paskiem białym i różowym. Chłopaki zazdrościli, dziewczyny nie :). Nie mam pojęcia gdzie rodzice ją zdobyli. Ale pamiętam, że była to już praktycznie końcówka szału na czapki z paskami. Do zestawu czapka, szalik miałam wściekle różową, ortalionową paskudną kurtkę. Z kroju przypominała kombinezon z Seksmisji. No to był koszmar. Dzielnie nosiłam. Z całego dzieciństwa i wczesnej młodości kurtka była najgorsza. A najmilej wspominam czeszki. I fazę haftowania wzorków na czeszkach. Farbować mi zakazano :).
      • daslicht Re: Czapka z lat 80tych - lww? 22.02.11, 19:40
        O, miałam taki komplet. Niebieski :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka