slotna
21.04.11, 00:05
Uwaga, bede zalosnie miauczec ;)
Zawsze mialam raczej slabe paznokcie - miekkie, lamliwe i rozdwajajace sie. Mialy jednak lepsze i gorsze momenty, teraz zdecydowanie jest ten gorszy. Nigdy nie zapuscilam ich tak, zeby wychodzily poza opuszki palcow - nawet by to chyba dobrze nie wygladalo, poniewaz mam krotka plytke - niemniej staralam sie miec chociaz troche dluzsze, bo dzieki temu moje dlonie wygladaja o wiele lepiej. Ostatnio jednak i z tego nici, co odrobinke urosnie, zaraz sie lamie albo rozdwaja :( Zawsze bardzo dobrze na mnie dzialal olejek Oriflame, dobrze olejek Avon i znosnie olejek Sally Hansen. Przy intensywnym stosowaniu tego pierwszego udalo mi sie wyhodowac pazurki najladniejsze ever. No wiec pare miesiecy temu znow kupilam te olejki (O. i A.) i uzywalam regularnie, ale efektow spektakularnych nie bylo. Doprowadzona do ostatecznosci nabylam wiec Nail Tek dla paznokci miekkich i rozdwajajacych sie. Nakladalam zgodnie z instrukcja warstwe na warstwe, po dwoch dniach zlamal mi sie jeden paznokiec. Pech, pomyslalam, wyrownawalam i pomalowalam znow. Kolejnego dnia inny sie rozdwoil, zacisnelam zeby i pomalowalam znow. Nastepnego dnia rozdwoil mi sie paznokiec kciuka i gorna warstwa wraz z lakierem zeszla tak do polowy dlugosci... Poddalam sie i zmylam, musialam wyrownac zadziorki.
Nie uzywam polerek, nie mocze dloni w chlorze, nie odchudzam sie intensywnie... Co moge zrobic, zeby jakos odzywic te paznokcie, zeby tak nie niszczaly? Moglabym sie pogodzic z koniecznoscia obcinania na superkrotko, ale rzecz w tym, ze one potrafia sie nadlamac albo rozdwoic nawet tak przyciete, a wtedy to dopiero masakra, bo nie da sie tego dobrze bezbolesnie wyrownac.
Ma ktos wypasiona rade?