epistilbit
16.06.11, 21:16
Miałam nie pisać, ale się uduszę. Wybaczcie, możecie mnie nazwać forumową niezgułą, płaczkiem i tak dalej.
Jaka kara dla faceta, który przemilczał, że ma żonę i dzieci, a z którym w związek zdążyło się zaangażować? Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale pan był bardzo zdziwiony, że jak się dowiedziałam to mam "ale" i nie chcę kontynuować znajomości. Plucie sobie w brodę, i miliony wyrzutów, do własnego ja litościwie przemilczę. Koleżanka powiedziała, że jak z nim nie spałam (a nie spałam), to tak jakby go w moim życiu nie było i zapomnieć. Ale był i dość mocno się wyrył. I niestety widujemy się prawie codziennie i widywać będziemy. Błe.