Dodaj do ulubionych

Gdzie zjeść i napic się w podróży.

05.07.11, 21:11
Zaczęły się wakacje, zaczynamy więcej podróżować. Tylko niestety w trakcie podróży nie wiadomo gdzie warto zjeść (bo w większości miejsc aż strach). Czasami drogie miejsca okazują się niewypałem. Czasami jadąc po trasie nie wiadomo gdzie można bezpiecznie zjeść.

W tym wątku możemy wpisywać hity i kity. W tytule podajemy nazwę miasta + nazwę kraju, jeżeli miejsce nie jest w Polsce.
Obserwuj wątek
    • agafka88 LUBLIN 05.07.11, 21:24
      Polecam:
      Pizzę z pubu Czarna Owca przy ul. Narutowicza (lepsza niż z pizzerii lubelskich, w których jadłam)

      Czarcia łapa (Rynek 19) - kuchnia włoska, pyszne jedzenie, knajpa po kuchennych rewolucjach

      Sielsko-Anielsko, też Rynek - tradycyjne jedzenie, ani razu się nie rozczarowałam

      Karczma Bida, przy trasie Lublin-Warszawa - chyba najlepsza knajpa przed Lublinem, duże porcje, dosyc tanio
      • agafka88 LUBLIN 05.07.11, 22:44
        BROWAR przy Grodzkiej- piłam u nich tylko piwo. Warzą na miejscu 3 rodzaje piwa, ja piłam przeniczne, warto spróbować.

        Jak ktoś chce zjeść szybko, tanio i smacznie, to polecam pyzata chatę na okopowej. byłam tam co prawda tylko raz, ale z 3 innymi osobami i każdemu smakowało. Tanio wychodzą zestawy.
        pyzatachata.pl/
        Jedzenie sprzedają tam na gramy i ważą przy kasie. Podobno to sieciówka rodem z Ukrainy.
      • marta_monika Re: LUBLIN 06.07.11, 09:12
        Ja bym obecnej karczmy Bida nikomu nie polecila. Kilka lat temu to bylo cos zupelnie innego. A teraz jakośc jedzenia jest kiepska. Tak obrzydliwych pierogow jak tam nigdy nie jadlam. Trudno bylo zgadnac gdzie sie konczy ciasto a zaczyna farsz. Moja kolezanka miala na talerzu dwa kompletnie zamrozone. Obsluga, ktorej zwrocilismy uwage odburnkela, ze przeciez i tak tyle nie zje to niech te dwa zostawi. Widzialam tam tez splesnialy chleb, a mieso, ktore wg menu grilowane jest wczesniej gotowane, a potem tylko odsmazane. Porcje maja ogromne. Ida w ilosc a jakosc pozostaje daleko w tyle. Na trasie nie ma nic innego i jesli ktos nie musi jesc to ja bym radzila unikac.

        Polecam natomiast Gosciniec Oycowizna www.oycowizna.pl/ w Lesznowoli kolo Warszawy (kierunek Katowice, Kraków).
        • agafka88 Re: LUBLIN 06.07.11, 11:02
          marta_monika napisała:

          > Ja bym obecnej karczmy Bida nikomu nie polecila

          W takim razie dzięki za update. Nie byłam tam już dawno, ale wnioskowałam, że tłumy na parkingu muszą świadczyć o nieprzerwanej jakości. Muszą po prostu cały czas jechać na dawnej reputacji.

          Szkoda, bo było to fajne miejsce jak na knajpę przy trasie.
    • agafka88 ZAMOŚĆ 05.07.11, 21:29
      ODRADZAM:
      naleśniki świata. Nie wiem, jak mozna popsuć nalesniki, ale im się udało. W trakcie wycieczki do Zamościa chciałam zjeśc coś regionalnego, ale niestety zostałam przegłosowana. Najobrzydliwsze nalesnikiświata, chore zestawienia: warzywa chińskie + mięso mielone + oliwki + sos meksykański. Warzywa chińskie to warzywa na patelnie z biedronki. Nawet cappuccino mieli okropne.
      Ja asekuracyjnie wzięłam nalesnika ze szpinakiem i serem feta i też było niezjadliwe :/
      • kaga9 Re: ZAMOŚĆ 05.07.11, 21:42
        Ooo, ja też się dałam nabrać:( Mało, że niedobre, to jeszcze chcieli nas oszukać, dopisując do rachunku pozycję, której nie zamawialiśmy. Fuj.
      • samo_zloto Re: ZAMOŚĆ 05.07.11, 22:24
        w Zamościu trzeba koniecznie iść na coś regionalnego- ja polecam na Rynku Restaurację Muzealną (ale tylko ogródek, bo wnętrza są dość dobijające ;) )- koniecznie pieróg golas z kefirem lub pierogi z kaszą i serem białym. mniam. tęsknię :)
        • agafka88 Re: ZAMOŚĆ 05.07.11, 22:36
          Pffff, no właśnie chcialam tam iść! Nie mogę uwierzyć, że dałam się przegłosować.
          • samo_zloto Re: ZAMOŚĆ 05.07.11, 22:43
            na pogrążenie dodam, że pstrąga też mają mniam :)
    • akna Chorzów 05.07.11, 21:35
      Mańana Bistro&Wine Bar, Wolności 15
      Tu uszczęśliwiają przez gotowanie.
      Codziennie inne zupy, wspaniała tarta z młodymi buraczkami i kozim serem, super makarony, steki, a na deser obowiązkowo brownie lub pavlova.
      Jedyna wada jest taka, że raz się tam pójdzie i gdzie indziej już nie smakuje jedzenie ;-)
      www.bistromanana.pl
    • kaga9 Za Radomiem w kierunku Lublina 05.07.11, 21:56
      Dokładniej kilkanaście kilometrów za Radomiem w miejscowości Kuczki Kolonia. Obiekt to karczma Baba Jaga, a ja zawsze zajadam się tam plackiem po zbójnicku (nawet bardzo głodna zadowalam się tzw. małą porcją). Pycha.
      • zazulla Re: Za Radomiem w kierunku Lublina 07.07.11, 21:07
        Sama nie jadłam, ale znajomi z Radomia zawsze polecali. Mnie się nie chciało aż tyle jechać specjalnie.
        • kaga9 Re: Za Radomiem w kierunku Lublina 08.07.11, 12:40
          Specjalnie to nie, ja zwykle w drodze z Kazimierza;)
      • teresa104 Babę Jagę doskonale znam 08.07.11, 15:14
        Często nie ma miejsc - tirowcy. Porcje są wielkie. Muszę im przyznać, że nigdy na jakości jedzenia tam się nie zawiodłam. Nie robią ściemy.

        Niestety Baba Jaga ma tę samą wadę, co wszystkie inne jadłodajnie tego typu: absolutny brak oferty jarskiej.

        Dla jedzących mięso miejsce w 100% godne polecenia na posiłek w drodze. Pamiętać jednak należy, że człowiek przeżarty robi się senny i prowadzić nie powinien. Kierowcę trzymamy na głodzie.
    • kaga9 Kraków, restauracja BAZYLIA 05.07.11, 22:02
      Podgórze, ulica Limanowskiego. Przytulna knajpka. Bardzo smaczne, duże porcje. Dla rodzin z maluchami - spory stół, a obok niego kącik dla dzieci. Można też zjeść na zewnątrz, za restauracyjką jest tzw.ogródek.
      • schaetzchen Piotrków Tryb. krajowa '8' 05.07.11, 22:14
        Polecę Wam restaurację typową "w trasie" - Dworek. Zawsze się tam zatrzymujemy w drodze do Bielska lub Wrocławia - jutro mnie to czeka!
        Jest to restauracja "na trasie" ale nieco od drogi oddalona, więc nie ma samochodowego hałasu (no, oczywiście sterylna cisza to nie jest, ale do wytrzymania).
        Jest jeden stolik na ganku, reszta w środku.
        Bardzo dobre jedzenie, tylko trzeba uważać, bo duże porcje. Uwielbiam ich żurek, placki ziemniaczane z kwaśną śmietaną, wołowinę na dziko (duszona w sosie).
        Tu mapka z dojazdem:
        dworek-pod-debami.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=49&Itemid=57
        Teraz z powodu remontu drogi jest kłopot - właściwie można się tam dostać tylko jadąc OD Warszawy, z powrotem niestety droga jest nieprzejezdna. Nie ma też świateł (na czas remontu) które bardzo ułatwiały skręt w lewo na gierkówce.
        • limonka_01 Re: Piotrków Tryb. krajowa '8' 08.07.11, 23:23
          Mniej więcej w tym samym rejonie co Dworek, tylko po drugiej stronie 8-ki i trochę bliżej w stronę Warszawy, jest restauracja PAUSA. Z założenia kuchnia włosko-polska. Ja robię sobie tam przerwę w podróży na wyśmienitą kawę.
      • schaetzchen Kraków róg Gołębiej i Brackiej 05.07.11, 22:29
        Bracka, u wylotu Gołębiej: dwie knajpki - CK Dezerter i jakaś włoska, nie pamiętam nazwy, coś z Familią??? Byłam w obu w kwietniu, w bardzo zimne i deszczowe dni :) jedzenie proste (to komplement), smaczne, niedrogie. Dezerter ma chyba rekomendację Michelina. U Włocha jedliśmy carbonarę - uczciwy, ciężki makaron (tego było mi trzeba) i pizzę. U Dezertera jadłam rybę (zabijcie, nie pamiętam jaką poza tym że pyszną) a Towarzysze żeberka (chwalili). Wada - zamykają o 22 i już kwadrans przed nie chcieli nam wydać deseru... więc nic nie napiszę o piszingerze. No i kelnerzy mało przejęci swoją pracą :(
        Do ponownych odwiedzin wybiorę jednak Włocha, ale Dezerterowi też dałabym jeszcze szansę ze względu na kucharza.
      • marciasek Re: Kraków, Cafe Culca 05.07.11, 22:47
        Tuż przy kładce Bernatka, po stronie Kazimierza. Kawiarnia dla rodzin z dziećmi. Maluchy szaleją, a rodzice mogą swobodnie porozmawiać. Do tego naprawdę dobra kuchnia - i dla dzieci, i dla dorosłych. Świetne miejsce.
    • madzi1 7 Warszawa-Gdańsk 05.07.11, 22:16
      Jadąc z Warszawy w kierunku Gdańska, około 5 km przed Ostródą po prawej stronie jest restauracja Młyn pod Mariaszkiem. Jedzenie megaaaa pyszne i ekstra klimat. Koniecznie trzeba się tam zatrzymać w drodze do/z Gdańska.
      • turzyca tak, tak, tak, tak, koniecznie! 05.07.11, 22:40
        I kupic tamtejsze ogorki. Sa dziwne, ale pyszne i mocno uzalezniajace.
    • schaetzchen Sierpc - Muzeum wsi mazowieckiej 05.07.11, 22:18
      Muzeum, czy skansen, nie pamiętam. Bardzo polecam to miejsce! Oprócz ciekawych chałup do obejrzenia (tu był kręcony Pan Tadeusz) mają karczmę Dobrodziejka, a w niej pyszne pierogi, zalewajkę, szarlotkę i jakieś inne specjały których jeszcze nie miałam okazji próbować.
      Oprócz tego w skansenie można kupić prawdziwy wiejski chleb sprzedawany w ogromnych bochnach i smalec, jak ktoś lubi :)
    • 3_asiunia Łódź, polecam 05.07.11, 22:27
      2 sprawdzone, niedawno odkryte miejsca:
      1. Naleśnikarnia manekin- na 6 Sierpnia, przy rogu z Piotrkowską. Duży wybór naleśników wytrawnych i na słodko, plus trochę innych rzeczy. Każde jedzone, bądź próbowane do tej pory naleśniki pyszne lub przynajmniej dobre. Ceny bardzo przystępne, świetny wystrój i ogóle miłe miejsce.
      2. Młynec, niestety poza centrum, w okolicy ronda inwalidów. Jadąc Piłsudskego/Rokicińską w stronę wyjazdu z miasta, przy mac donaldzie skręcamy w prawo, na pierwszych światłach znów w prawo, potem od razu w lewo i już jesteśmy między blokami, gdzie jest Młynec. Knajpa stylizowana na góralską, odkryta jeszcze bardziej niedawno, więc jadłam tam tylko 3 czy 4 dania, każde pyszne. Szczególnie polecam placki z zbójnickie, dla mnie ogromna porcja, mięsko pysznie rozpływa się w ustach;) oraz sałatkę konkretną. Zawładnęła moim sercem ;)
      • schaetzchen Łódź, bar Delfin, Piotrkowska 20 05.07.11, 22:32
        To naprawdę mój ostatni wpis dzisiaj, pora spać przed podróżą.
        Na Piotrkowskiej 20, w podwórku, na parterze, wchodzi się jak do mieszkania :) i takoż zajada. Pyszne domowe jedzenie, świeże i pachnące. Byłam tam raz, ale na pewno wrócę!!!
      • miss-alchemist Re: Łódź, polecam 05.07.11, 22:39
        Przyłączam się do polecania Manekina ;) Zwłaszcza zachęcające są ceny :) Tylko w godzinach obiadowych (15-16) duże ryzyko, że nie będzie miejsca albo trzeba będzie czekać.

        Jeśli ktoś lubi tanie, niewymyślne jedzenie, to polecam Obiadkowo, Wólczańska 234 (na rogu z Czerwoną), dwudaniowy obiad za 10 zł - nie jakieś cuda wianki, ale smacznie i naprawdę, naprawdę duża porcja.

        I polecam także pizzerię In Centro, Piotrkowska 153, nigdzie wcześniej i nigdzie później nie jadłam tak dobrej pizzy, jak tam.
        • 3_asiunia Re: Łódź, polecam 07.07.11, 10:56
          Dołączam się do polecania In Centro, to też moja ulubiona pizza, na drugim miejscu Solo, ze względu na pomidorowy sos, ale odkąd zamknęli tą na Placu Dąbrowskiego, to jakoś rzadziej mi po drodze.
          Co do Manekina, to ruch jest prawie zawsze, pory obiadowe owszem, ale byłam tam ostatnio w pon o 20 i prawie nie było wolnych miejsc, więc nie ma reguły.
          Jeśli chodzi o tanio i dobrze, to mogę jeszcze polecić sznycelka, zwykłe, smaczne obiady, naprawdę duże porcje. Róg Narutowicza i Tramwajowej. No i jada tam Anna Maria Wesołowska :P
      • madzioreck Re: Łódź, polecam 05.07.11, 22:48
        Bistro "Zaraz wracam", Piotrkowska 101
        Nazwa bistro chyba z przymrużeniem oka - to żadne bistro, tylko bardzo przyjemny lokal z nietypowym repertuarem - genialne tarty warzywne i mięsne, zupy - kremy, różne ciekawe sałatki i dla lubiących słodkie - genialne ciasta (tarta orzechowa, mmmmm :))

        Pizzeria Antonio (duży żółty napis) - Piotkowska przy Jaracza, dokładnego nr nie znam, to sieć pizzerii z najlepszą pizzą jaką jadłam :) Mają również wybór potraw włoskich.
      • slotna Re: Łódź, polecam 05.07.11, 22:54
        Jak 6 sierpnia, to Anatewka, restauracja zydowska, jak nazwa wskazuje :) Bardzo klimatyczy wystroj i pyszne jedzenie. Jadlam tam zupe rybna, barszcz, sledzie, pasztet, kaczke (kawal miesa, a nie jak to czesto bywa sama skora i tluszcz) i baaardzo dobre dodatki (cymes, buraczki, kapusta itp).
      • amoureuse Manekin jest też w Gdańsku! :) 07.07.11, 11:54
        na terenie kampusu UG. Na Grunwaldzkiej skręcamy za Media Marktem i stamtąd widać już Manekina :D Faktycznie pyszne naleśniki, przez dwa lata studiów się nimi obżerałam jak głupia :D
        Ale bardzo dobra naleśnikarnia jest też w Gdyni (a co, będę swoje miasto promować ;) na Świętojańskiej: Fanaberia, vis-s-vis Orsaya. W weekendy ciężko u nich o wolne miejsce.
        Jeśli chodzi o lody, kawę itp to polecam Świat Czekolady w Centrum Gemini. Z uwagi na lokalizację miejsce średnio przytulne, ale mają pyyyyszne desery, lody i shake'i.
        Jeśli ktoś woli klimaty bardziej pubowe może odwiedzić Cyganerię na 3 Maja, to absolutnie kultowe miejsce ;) a odkąd nie można tam palić stało się bardzo przyjazne :D mają najlepsze na świecie shake'i alkoholowe i drinki w przystępnych cenach.
        Na rybkę w Trójmieście koniecznie do Baru Pomorza, w Gdyni, przy nabrzeżu, za Darem Pomorza :) Tanio nie jest, ale porcje są ogromne (lepiej od razu poprosić o małego fileta!), miejsce sprawdzone, ryby i tłuszcz świeży, a wszystko bardzo dobrze smakuje :)
        • slotna smazona rybka w Karwii 07.07.11, 23:03
          > Na rybkę w Trójmieście koniecznie do Baru Pomorza, w Gdyni, przy nabrzeżu, za D
          > arem Pomorza :) Tanio nie jest, ale porcje są ogromne (lepiej od razu poprosić
          > o małego fileta!), miejsce sprawdzone, ryby i tłuszcz świeży, a wszystko bardzo
          > dobrze smakuje :)

          To mi przypomnialo: dziesiec lat temu bylam z mama i bratem w Karwii na bardzo fajnych wakacjach. Zwiedzilismy wszystkie smierdzace starym olejem smazalnie, po czym trafilismy na Zlota Rybke i tam zostalismy - ryby byly genialne, panierka chrupka i lekka, a obsluga przemila. W zeszlym roku pojechalam z chlopakiem nad morze na jedna dobe, tak na wariata, na sam koniec trafilismy do Karwii i jakiez bylo moje zaskoczenie, a jaka radosc, gdy odkrylam, ze Rybka wciaz tam jest, a nawet wzbogacila sie o pizzerie, wlasciciel ten sam i jedzenie wciaz bomba! :)) Pare godzin wczesniej jedlismy to samo w Gdansku i bylo beznadziejne, a tam pyszka. Znaczy, pizzy nie probowalim oczywiscie, kto by jadl pizze nad morzem ;)
          • justinehh Re: smazona rybka w Karwii 08.07.11, 23:00
            Jak ryba w Trójmieście to tylko w Gdańsku w Wielkim Błękicie przy molo ...
    • turzyca Berlin Hauptbahnhof (Niemcy ;]) 05.07.11, 22:47
      Berlinski dworzec jest ogolnie fajny i ma calkiem spora czesc gastronomiczna, ale ja zawsze ide w odlegly od niej katek czyli do azjatow. Azjaci maja mix roznych tradycji, wiec mozna sobie wybrac, na kuchnie ktorego kraju mamy ochote. Ja_joanna nauczyla mnie tam jesc zupe miso, ktora stala sie zelaznym punktem programu (jest bardzo kojaca, co w podrozy jest nie bez znaczenia), drugie danie wybieram rozne i jak do tej pory nie trafilam na cos kiepskiego, dania od dobrych do bardzo dobrych. Do tego je sie z widokiem na Szprewe, Reichstag i siedzibe kanclerska. :)
      No i tam zasadniczo nie ma tego nieprzyjemnego okologastronomicznego zapachu.
    • agafka88 ANGLIA, Beaconsfield (Buckhingamshire) 05.07.11, 22:49
      Jeżeli kogoś zawieje w tamte okolice, to polecam indyjsko-bengalską restaurację Old Bengal.
      www.oldbengal.co.uk/
      Jedzenie mają tam pyszne, obsługa jest nienaganna, właściciele przemili. Z przyjemnością tam wracam za każdym razem. Jedyne, co mnie tam nie zachwyciło, to desery. Resztę polecam :)
    • heliamphora Warszawa - naleśnikarnia Bastylia 05.07.11, 23:20
      Warszawa - naleśnikarnia Bastylia, ul. Mokotowska koło pl. Zbawiciela. Fantastyczne, cieniutkie i delikatne nalesniki z mnóstwem rodzajów nadzienia (moje ulubione: dziczyzna z borówkami i kurczak w sosie meksykańskim, ale wszystkie pyszne). Wystrój sympatyczny-niezobowiązujący, ceny nie najniższe (17-23 zł), ale naleśniki są ogromne i spokojnie 1 sztuka wystarcza jako posiłek.
      • the_mariska Re: Warszawa - naleśnikarnia Bastylia + Szwejk 06.07.11, 13:44
        Podpisuję się pod Bastylią wszelkimi kończynami, i dopisuję od razu restaurację "U Szwejka" na rogu placu Konstytucji. Ogromniaste porcje, miła obsługa, dość niskie ceny, za każdym razem wychodzę stamtąd bardzo zadowolona. Dodatkowo, w każdy dzień tygodnia jest promocja na inną potrawę, a w weekendy również na piwo za pół ceny. Szwejk ma swoją bliźniaczą knajpę w samym warszawskim rynku - o nazwie Bazyliszek. Tamtejsza obsługa jednak się nie umywa ;)
    • anna-pia Polska: przystanek na trasie - Statoil :) 06.07.11, 11:08
      W czasie wakacji sporo jeździmy, więc siłą rzeczy nie zapamiętałam wszystkich restauracji (co roku gdzie indziej), ale jedno wiem na pewno - na Statoil mają dobrą kawę z automatu (jeżdżąc wypijam hektolitry kawy), a po ich hotdogach nawet trzylatek (tak, wiem, nie powinnam ;p) nie miał żadnych ubocznych reakcji.
      • magdalaena1977 Re: Polska: przystanek na trasie - Statoil :) 07.07.11, 23:54
        Ja zdecydowanie wolę Orlen i Stopcafe czy jak tam się ona nazywa.
    • asfo Re: Gdzie zjeść i napic się w podróży. 07.07.11, 15:40
      Podobno w tresie najlepiej wybierać jadłodajnie takie, gdzie na parkingu stoi dużo tirów.
    • ewik-mysza Kraśnik - Krasnystaw - Chełm - okolice 07.07.11, 21:01
      W połowie drogi między Krasnymstawem a Kraśnikiem znajduje się Karczma.
      www.karczmawmaciejowie.pl/
      Tanio, pysznie.. nieczynna w poniedziałki..
      Porcje duże.
      Maciejowskie Koryto dla 2-4 biesiadników........................... 40.00 zł
      (4 rodzaje mięs z grilla, talarki, warzywa z wody)
      Z czego 4 biesiadników ( w tym 3 chłopa) nie dało rady zjeść całości i zostaly porcje do domu.
      No ale najpierw wzięliśmy chłodnik za 4zł.. którego było ponad 0,5 litra :)


      A przed Kraśnikiem - Zajazd Marta w Pułankowicach -www.zajazd-marta.pl/ tam już zdecydowanie ekskluzywniej i drożej oraz nie wiem czy nie smaczniejsze jedzenie - zaraz niedaleko Marty - www.marzanna.pl/index.php

      W Chełmie natomiast www.kozak.chelm.pl/ - całkiem niezła pizza i inne dania.

      --
      siarenka
      --
      Jestem BiuBiu , a Ty?
    • jehanette Zna ktoś fajnie i niedrogie miejsce w Poznaniu? :) 07.07.11, 22:04

    • madzi1 Trasa wwa-pułtusk-ostrołęka-zgon, znacie coś? 07.07.11, 23:15
      Znacie jakiś dobry lokal na tej trasie gdzie można zjeść śniadanie/obiad?
      • effka454 Re: Trasa wwa-pułtusk-ostrołęka-zgon, znacie coś? 10.07.11, 13:16
        My na tej trasie zatrzymujemy się w "Koziołku" na 100 kilometrze (nie pamiętam jakie tam są miejscowości w okolicy, ale kilometr na słupku jest w okolicach 100 ;D tablice info stoją chyba kilometr wcześniej)
        Kiedyś mieli pyszne naleśniki i pierogi domowe (te z jagodami były palce lizać, ale z mięsem i skwareczkami też niezłe), ale ostatnio jakoś nie możemy na nie trafić. Za to zestaw tradycyjny: filet z kurczaka+frytki+surówka - jest smaczny. Mój M zajada się tam żurkiem z kiełbasą.
    • joankara Bełchatów 08.07.11, 11:54
      Restauracja Laura www.restauracja-laura.pl/ - wspaniali kucharze. Ponadto, można się tam zatrzymać na nocleg, mają kilka pokoi gościnnych. Mieszkałam tam przez pół roku i tam się żywiłam, robią wszystko na świeżo, a na życzenie można dostać coś spoza karty, zrobione specjalnie przez szefa kuchni (choć to co w karcie jest bardzo dobre). Specjalnie polecam sałaty z oliwami smakowymi - tylko z paprykową uważać, bo bardzo ostra. Doskonały jest też rosół (z czterech gatunków mięsa), może być z makaronem lub z kołdunami. Kołduny też dają do barszczu.
    • joankara Kluki - trasa Warszawa-Wrocław , koło Bełchatowa 08.07.11, 12:01
      Groble - smażalnia ryb przy stawach hodowlanych - świeże, prosto z wody, pstrągi, karpie i szczupaki. Karpie są "odpite", czyli już wypływane w czystej wodzie, pozbawione mułowatego posmaku.
      Po obejściu chodzi ogromny futrzak, chyba nowofunland, a na pewno jest to w tym psie dominująca rasa, bardzo przyjazny stwór.

      Do rybek są surówki, poza tym miejsce ma bardzo fajny klimat - polinezyjskie chatki na wodzie, huśtawki, dzieci i psy.
    • joankara Siewierz - stara Złota Gęś 08.07.11, 12:12
      Najlepszy w Polsce, najbardziej klasyczny żurek. Na własnym zakwasie i na gęsinie, gęsty i kwaśny - podawany w kubku do picia. Archetyp żurku, można powiedzieć, sama żuru istota. A do jedzenia gęsie żołądki. Ale uwaga - tylko stara Złota Gęś, nowa niby to samo (ta sama firma i nazwa, tylko dwie ulice dalej), ale bardziej poshy i menu inne, i jakby trochę drożej. A żurek zupełnie nie ten - choć niby bardziej wypasiony. W starym lokalu odkąd sięgam pamięcią żurek zawsze taki sam - a sięgam pamięcią czasów niebieskiej ceraty w kratę na stołach.
    • agafka88 Zakopane 08.07.11, 14:08
      Da się gdzieś tam dobrze zjeść?

      Jak na razie się nie wybieram, ale ostatnie 2 razy jak tam byłam, to była jakaś masakra. Przez kilka dni pobytu nie udało mi się zjeść na mieście nic dobrego, w końcu zaczęliśmy sobie gotować sami. Nawet na śniadanie do jajecznicy dostaliśmy czerstwy chleb. Nie wiem, czy mieliśmy pecha, czy na sytuację miał wpływ fakt, że byliśmy tam poza sezonem.
      • yennka85 Re: Zakopane - Balzera i Pardałówka 08.07.11, 18:19
        W 2009 r. dobre obiady były tu.
        Czy nadal są sprawdzę za 2 tygodnie.
        Nam pasowała też Karczma u Starego na ul. Balzera 16.
      • yaga7 Murzasichle 08.07.11, 18:31
        Koło Zakopca, ale warto :)

        www.karczmyzakopane.pl/karczmy-okolice-zakopanego/64-u-studniara-murzasichle.html
        Ja co prawda jadłam tam tylko pizzę, ale była boska.
      • szarsz Re: Zakopane 10.07.11, 17:23
        Ha, jedzenie w centrum zakopca to temat dla mnie:
        1. Kultowa jest stołówka sądu rejonowego w Zakopanem. Super tanio, super dobrze, niezbyt wyrafinowanie, ale czynne do 16 i nie wolno przychodzić przed samym zamknięciem, bo kolejka od 13 jest co najmniej na pół godziny, czterdzieści minut, stania. Gwarancją jakości jest szefowa, pani Ela. Stoliki zawsze współdzielone z przypadkowymi gośćmi, przez co można zawrzeć sympatyczne znajomości, zawsze ludnie i gorąco, ciasno.
        2. Pizzeria Adamo - poziom czasem nierówny, ale ogólnie znacznie bardziej na plus niż na minus. Na pizzy się nie zawiodlam, na mięsach raczej też nie, sosy bywają sztucznie zagęszane - nie lubię.
        3. Kaszanasza czy jakoś tak, byliśmy raz, było smacznie, niezbyt drogo, jak będę w Zakopanem to na pewno wrócę.
        4. Najdroższa z nich wszystkich - Mała Szwajcaria. To już nie Krupówki, ale Zamoyskiego czy jakoś tak. Podobno gorsza niż dwa, trzy lata temu, ale jeśli tak wygląda gorsza, to ja chcę wszystkie takie. Są obiady za 23złote - szwedzki stół, dwie zupy, kilka drugich dań, owoce, deser. Dania z karty też bardzo udane, ale drogie, fondue zrobione jak pambócek kazał, do naszego chlapnęło im się za dużo kirschu ;) Ale sos kurkowy pamiętam do dziś.
    • ederlezi1981 Katowice- Złoty Osioł 08.07.11, 22:44
      bar wegetariański w centrum, z boku ponoć kultowej Mariackiej.
      Ciekawy wystrój, niezły wybór dań w jednej cenie (obecnie chyba 11 zł).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka