Dodaj do ulubionych

(Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza

18.09.11, 21:32
Od kilku dni jestem niezbyt szczęśliwą posiadaczką karty Visa PayWave. Skończyła mi się ważność starej karty i bank przysłał mi nową, z funkcją płatności zbliżeniowych, której to funkcji stanowczo nie chcę. Niestety, po przepytaniu pani z banku wyszło na to, że z kart bez tej funkcji mogę dostać co najwyżej kredytową, a tej nie chcę jeszcze bardziej. Banku wolałabym nie zmieniać, bo z ich usług jestem zadowolona - tylko ta nieszczęsna karta.

Po przejrzeniu kilku artykułów i obejrzeniu karty pod światło znalazłam odpowiedzialną za niechcianą funkcję antenkę. Integralną częścią antenki jest miedziana cewka, więc wystarczyłoby ją przerwać, by na stałe wyłączyć funkcję płatności zbliżeniowych. Niestety, wszystkie pomysły, które przychodzą mi do głowy, wymagają fizycznego uszkodzenia karty (myślałam o przekłuciu karty szpilką- dziurka będzie niewielka, a miedziane druciki już się nie zetkną; internetowe tutoriale polecają wycięcie dziury dziurkaczem lub młotkiem).

Zastanawiam się tylko - czy uszkodzenie karty nie spowoduje np. zatrzymania jej w bankomacie? (kwestię prawa własności karty oraz fakt, że w ogóle nie powinnam jej psuć pomijam celowo).
Obserwuj wątek
    • anne_stesia Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 18.09.11, 21:36
      A nie możesz po prostu zostawić tę funkcję nieaktywną? Trzeba ją aktywować, żeby działała, więc możesz z niej nie korzystać po prostu.
      Inna sprawa, ze nie rozumiem, czemu tak bardzo jej nie chcesz, bo jest niesamowicie wygodna i bezpieczna.
      • majowa_kotka Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 18.09.11, 23:30
        Ja w tym bezpieczeństwa nie widzę - ktokolwiek wyciągnie mi kartę z kieszeni i zrobi zakupy, bo do 50zł o pin nie pyta. To tak, jakby mój komputer pytał o hasło dopiero po 50 minutach użytkowania - dla mnie bez sensu. Aktywować karty bez tej opcji nie mogę, niestety.
        • anne_stesia Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 18.09.11, 23:49
          Ale możesz nie aktywować samej opcji. Mam tę samą kartę i żeby aktywować płatność zbliżeniową przy pierwszej próbie musiałam podać PIN. A zatem nie musisz korzystać z tej funkcji.
          Nie wiem gdzie nosisz karty, ale wyjęcie jej mnie z portfela to już pewna sztuka.
        • kk345 Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 00:02
          Uff, już myślałam, że jestem jedynym dinozaurem na świecie, który nie widzi w kartach zbliżeniowych niczego pozytywnego. Argument o szybkości transakcji mnie nie przekonuje, co za problem poświecić 30 sekund na wpisanie PINu i autoryzowanie transakcji- dla własnego bezpieczeństwa przecież?
          • anne_stesia Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 00:08
            Ale ryzyko nie jest większe niż przy innych kartach przecież. Nie wszędzie oczekują PINu a podpisanie się tak jak właściciel to żaden problem. Z karty zbliżeniowej nikt nie ukradnie więcej niż 150zł dziennie (bo jest limit 3 transakcji na dzień) - dużo więcej można ukraść bez payWave.
            Ja wolę transakcje zbliżeniowe, bo to wygoda i absolutna szybkość. Praktycznie nie noszę przy sobie gotówki (bo nie i już, nie lubię pamiętać o tym, żeby ją zawsze przy sobie mieć), a dzięki payWave/payPass nikt się nie frustruje w kolejce, że płacę kartą za drobiazgi.
            • kk345 Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 00:19
              Terminalu starego typu, bez autoryzacji PINem nie widziałam już od lat, więc PIN jak najbardziej jest zabezpieczeniem. A argument o czasie i frustracji kolejkowiczów jest mało przekonywujący, jeśli mówimy o kilkudziesięciu sekundach. O tym, że wolę, by nikt nie wyciągnął mi z konta "nie więcej ni 150 zł dziennie" już chyba nie muszę pisać? Reasumując- widzę wygodę sprzedającego, nie widzę wygody i bezpieczeństwa użytkownika karty zbliżeniowej...
              • madzioreck Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 00:25
                > Terminalu starego typu, bez autoryzacji PINem nie widziałam już od lat, więc P
                > IN jak najbardziej jest zabezpieczeniem.

                Terminal terminalem, ale często sama karta nie woła PINu. Jedna na ileś tam transakcji, jakie obsługuję w pracy, odbywa się na podpis. Jest to jednak jakieś utrudnienie, jakby nie patrzył.
                Mnie argument o "szybkości" też nie przekonuje - żaden problem machnąć ten PIN czy podpis, ale dziś ludziom takie drobiazgi przeszkadzają/irytują, że w sumie dziwić się przestaje. W necie też 2 kliknięcia więcej bywają "kłopotem"...
                • anne_stesia Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 00:29
                  W zakładzie fotograficznym (przy głównej ulicy w moim ponad 500tysięcznym mieście) terminal nigdy nie woła PINu, podobnie nieraz w Rossmannie chociażby.

                  No ale widocznie mam wokół siebie samych zwolenników nowinek technicznych i wygody, bo nikt na payPassa nie narzeka ;)
                  • madzioreck Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 20.09.11, 22:57
                    > W zakładzie fotograficznym (przy głównej ulicy w moim ponad 500tysięcznym mieśc
                    > ie) terminal nigdy nie woła PINu, podobnie nieraz w Rossmannie chociażby.

                    No też mówię, że to może zależy od karty, a nie od terminala - u mnie prawie wszystkie transakcje idą z PINem, ale czasem idzie na podpis. Przecież terminal sam sobie nie wybiera ;)
              • kis-moho Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 09:08
                > Terminalu starego typu, bez autoryzacji PINem nie widziałam już od lat, więc P
                > IN jak najbardziej jest zabezpieczeniem.

                Ja z kolei bardzo rzadko musze podawac PIN, zwykle wystarczy podpis, wiec to chyba zalezy od karty, jaka masz?
                • kk345 Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 20.09.11, 22:35
                  Wychodzi na to, ze PIN zależy zarówno od karty jak i terminalu. Ja mam kartę Multibanku, tegoroczna, ale poprzednia też pytała o PIN.
            • kasiamat00 Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 09:49
              O, a ja jestem dinozaurem, który uparcie chce karty z podpisem. Bo transakcji potwierdzonej PIN-em reklamować się nie da, a taką podpisaną "prawie jak właściciel" już tak. Owszem, jest z tym trochę zabawy, ale się da. Przy 100 zł pewnie by mi się nie chciało, przy 1000 zł wolałabym już mieć szansę je odzyskać.
          • majowa_kotka Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 08:28
            O, to, to :) moja stara karta pytała o PIN zawsze, podpisywać się nie musiałam.
            Fakt, 50zł może oszałamiającą kwotą nie jest, ale jeszcze pół roku temu w czasach studenckich musiałam za nie przeżyć pół tygodnia i ciągle uważam, że to wysoki limit (150zł tym bardziej).
          • satia2004 Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 09:38
            kk345 napisała:
            > Argument o szybkości transakcji mnie
            > nie przekonuje, co za problem poświecić 30 sekund na wpisanie PINu i autoryzowa
            > nie transakcji- dla własnego bezpieczeństwa przecież?

            Dla pojedynczej osoby to jest 30 sekund ale ja w kolejce stoi 20 osób to robi się dodatkowe 10 minut na same płatności ;)
            • grecz Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 14:01
              Idąc tym tokiem myślenia, to klienci powinni mieć zawsze odliczoną kwotę pieniędzy bo przecież wydawanie reszty przed osobę sprzedającą to także strata czasu dla reszty kolejki....
              • anne_stesia Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 19.09.11, 14:32
                Pewnie, że jet stratą czasu ;) Właśnie dlatego uważam, że zbliżeniówki to doskonały wynalazek.
                • kk345 Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 20.09.11, 23:04
                  > Pewnie, że jet stratą czasu ;) Właśnie dlatego uważam, że zbliżeniówki to dosko
                  > nały wynalazek.

                  Idąc tym tokiem rozumowania, zamykanie drzwi na klucz też jest stratą czasu
                  • anne_stesia Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 21.09.11, 11:30
                    Nie widzę związku ;) Niezamknięte drzwi nie są bezpieczne, zbliżeniowa karta - owszem. Przy zamykaniu drzwi nie stoją nade mną ludzie, którzy się niecierpliwią. No słabe porównanie.
              • kk345 Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 20.09.11, 22:33
                Noooo, społecznym trzeba być- tylko odliczona kwota i nie marudzić przy pakowaniu zakupów:)
          • slotna Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 20.09.11, 22:40
            Mam polska karte Visa, taka sama od lat. Kiedys terminale chcialy ode mnie PINu albo podpisu tak pol na pol. Ostatnio wolaja wylacznie o podpis. Z kolei moja irlandzka Maestro wymusza na terminalu prosbe o PIN, podpisu nie chce za skarby swiata.
            • slotna Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 20.09.11, 22:41
              Znaczy, wniosek z tego, ze karty z chipem, wkladane do terminala, chca PINu, a karty przesuwane, z paskiem magnetycznym - podpisu.
              • kis-moho Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 20.09.11, 23:04
                > Znaczy, wniosek z tego, ze karty z chipem, wkladane do terminala, chca PINu, a
                > karty przesuwane, z paskiem magnetycznym - podpisu.

                A nieprawda, bo moja jest z chipem, a PIN musze wklepach raz na ruski rok.
                A teraz zagwozdka: na Wegrzech zawsze musze podac i PIN i sie podpisac. Wiec nie wiem, czy to terminal, karta, czy lokalne zwyczaje :o)
                • slotna Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 20.09.11, 23:23
                  > A nieprawda, bo moja jest z chipem, a PIN musze wklepach raz na ruski rok.
                  > A teraz zagwozdka: na Wegrzech zawsze musze podac i PIN i sie podpisac.
                  > Wiec nie wiem, czy to terminal, karta, czy lokalne zwyczaje :o)

                  No to i terminal i karta i zwyczaje w takim razie. Jak mowilam, moja tylko z paskiem kiedys chciala PIN, teraz (od roku na pewno, moze dluzej) nie chce nigdy. Hm, zrobie eskperyment i zaplace nia w Irlandii, ciekawe co bedzie :)
                  • slotna Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 20.09.11, 23:25
                    > No to i terminal i karta i zwyczaje w takim razie. Jak mowilam, moja tylko z pa
                    > skiem kiedys chciala PIN, teraz (od roku na pewno, moze dluzej) nie chce nigdy.
                    > Hm, zrobie eskperyment i zaplace nia w Irlandii, ciekawe co bedzie :)

                    Bo irlandzka z chipem placilam w Polsce nie raz tam, gdzie polska chciala podpisu i musialam wklepywac PIN ;)
              • kk345 Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 20.09.11, 23:06
                Tez nie, bo nie wszystkie terminale czytają czip, moja czipowa bez wsuwania, tylko przy przesuwaniu paska magnetycznego tez chce PIN.
                • martulka_s Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 21.09.11, 09:53
                  Kurczę, nie wiem od czego to zależy ale ja nie pamiętam, żeby gdziekolwiek od mniej więcej 10 lat wołano ode mnie podpis, zawsze tylko pin. Karty w tym czasie przerabiałam różne i miejsca płatności też. Myślałam szczerze mówiąc, że podpis to już historia jest zamierzchła.
    • ederlezi1981 Re: (Fizycznie) uszkodzona karta płatnicza 18.09.11, 23:28
      Ja przez kilka miesięcy posługiwałam się pękniętą w około połowie kartą Visa Electron z Inteligo. Pęknięcie było poyżej paska i w niczym nie przeszkadzało, bez problemów wypłacałam pieniądze i płaciłam bezgotówkowo. Inna kartę miała potwornie wygięta i tu czasem pojawial się problem przy płaceniu- niektóre terminale nie umiały jej odczytać. Co ciekawe, proszona o dokument tożsamościbyłam mniej-więcej w połowie przyadków.
      • teresa104 Powstaje zatem pytanie: 19.09.11, 10:56
        Czemu Ty masz te karty takie poniszczone?
        • koza-1985 Tereso odpowiadam 19.09.11, 12:17
          w pobliżu ederlezi wytwarza się specyficzne bio pole czy inne licho, które powoduję że twarda i giętka dotychczas karta zmienia swoje właściwości fizyczne i nieoczekiwanie pęka, odpada róg, wygina się. Ale nie obawiajcie się przebywać w bliskim towarzystwie ederlezi, dopóki wasza karta nie znajdzie się w jej tylnej kieszeni spodni , jest bezpieczna.

          pomóż Igorkowi
          • jul-kaa Re: Tereso odpowiadam 19.09.11, 12:25
            Czyli po prostu Ederlezi niczym Jagienka orzechy te karty zadkiem tłucze ;)
            • ederlezi1981 Re: Tereso odpowiadam 19.09.11, 18:07
              Jestem bałaganiara i gubię wszystko. Kartę płatnicza wymieniam średnio co pół roku- gubię (i znajduje po zastrzeżeniu), łamię (raz, na mrozie, chy basama się złamała), skrzywiam itd.
              Kartę NFZ też mam pękniętą.
              • teresa104 NFZ wydaje jakieś karty? 19.09.11, 18:14
                Co rusz dowiaduję się o jakichś cechach systemu, o których nie mam pojęcia.
                • ederlezi1981 Re: NFZ wydaje jakieś karty? 19.09.11, 18:54
                  A to my chyba jesteśmy wyjatkiem. Ale myslałam, ze karta ubezpieczenia zdrowotnego jest ogólnopolska....
                  • kasiamat00 Re: NFZ wydaje jakieś karty? 19.09.11, 19:00
                    Karta jest śląska, od zawsze (i mam dziwne wrażenie, że na zawsze).
                  • teresa104 Re: NFZ wydaje jakieś karty? 19.09.11, 19:00
                    Kiedyś, na samym początku reformy, ale tej poprzedniej reformy chyba, dostałam taką podłużną sztwyną książeczkę. Ani razu jej nie użyłam i szczerze mówiąc nie wiem, gdzie jest. Teraz jak idę do lekarza pokazuję najnowsze RMUA, które też mało kogo obchodzi. U specjalisty, do którego chodzę stale (co tydzień wizyta) nie chcą go oglądać. Ostatnio na sorze tylko mi się przydało. A ta karta to jakie ma przymioty?
                    • ederlezi1981 Re: NFZ wydaje jakieś karty? 19.09.11, 19:18
                      A w sumie to nie wiem, ponoć ma zastępować legitymację ubezpieczeniową i RMUA. Choć nie do końca, bo w lipcu miałam drobny zabieg i w rejestracji oprócz karty zażądano aktualnego RMUA.
                      Woedzialam, ze karta uchodziła za nasze, śląskie dziwactwo w czasach chorych kas, ale myslałam, że przy NFZ system został ujednolicony...
          • teresa104 I zbliżając zadek uiszcza? 19.09.11, 12:51
            Swoją drogą określenie "płatność zbliżeniowa" może się przyjąć w bladziowym półświatku:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka