[LWW] Niemcy

23.09.11, 17:28
Wakacje skończyły się nie tak dawno temu, a ja już planuję przyszłoroczne ;)

Być może pojedziemy na festiwal do Wacken i jeżeli tak, to sobie pomyślałam, że warto by było co nieco pozwiedzac w tamtej okolicy, skoro już tam będziemy.

Popatrzyłam sobie na mapę i chodzi mi o jakieś fajne miasta / miejsca tak pomiędzy Hamburgiem a Berlinem. Nie wiem, czy byśmy jechali do Berlina, bo tam to bym chciała jechać na dłużej a nie na dzień, czy na dwa. No i nie wiem, czy warto jechać do Hamburga ;) Ale Lobbystki Wiedzą Wszystko :D

A może są jakieś urokliwe ładne miejsca gdzieś w tamtych okolicach? Albo jakieś atrakcje turystyczne?

Wiadomo, mogę zasiąść z przewodnikiem i poczytać, ale może podrzucicie parę namiarów? ;)
    • magdalaena1977 Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 17:50
      Ja bym się przyłączyła z pytaniem o bezpieczeństwo - czy w Niemczech (w Belinie) szaleje drobna przestępczość, czy też po prostu wystarczy nie latać nocą po małych uliczkach obwieszona biżuterią?
      I jeszcze jedno - jak tam jest ze zwiedzaniem in English?
      • pierwszalitera Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 19:06
        magdalaena1977 napisała:

        > Ja bym się przyłączyła z pytaniem o bezpieczeństwo - czy w Niemczech (w Belinie
        > ) szaleje drobna przestępczość, czy też po prostu wystarczy nie latać nocą po m
        > ałych uliczkach obwieszona biżuterią?
        > I jeszcze jedno - jak tam jest ze zwiedzaniem in English?

        Jeżeli mam być uczciwa, to czuję się w Niemczech bezpieczniej niż w Polsce. ;-) Ale wynika to pewnie z życia w tym kraju i lepszej przewidywalności, co może się stać. Niemcy to bogaty kraj, a to przyciąga przeróżne, międzynarodowe szajki, więc w publicznych i turystycznych miejscach należy trochę na siebie uważać. Na lotniskach i dworcach przypomina się, by nie zostawiać bagażu bez dozoru, a przepychając się przez tłum trzymać przy sobie torebki (żadnych plecaków na plecach z dokumentami i pieniędzmi). Ale tak robi się chyba w każdym kraju. Mnie przez ponad 20 lat mieszkania w dużym mieście nikt na ulicy nie okradł. Ostrożnym należy być przy korzystaniu z bankomatów i przy płaceniu kartami, przypadkowe bankomaty, których nie znasz i nie potrafisz ocenić, mogą być spreparowane przez przestępców. Takie oszustwa są na porządku dziennym i ja znam osobiście ludzi, którym podpatrzono PIN do karty. Unikałabym też pustych stacji metra w późnych godzinach wieczornych. Oczywiście, istnieją też dzielnice, do których lepiej nocą nie zaglądać, ale jako turystka raczej tam nie zabłądzisz. I trzeba być przygotowanym na to, że pozory mylą, znaczy jak ja jestem gdzieś nocą w drodze, to trzymam się lepiej ludzi wyglądających na punków i metalowców, niż grupy "wesołej" młodzieży wyglądającej na "normalną" i "całkiem porządną". ;-) Ci pierwsi mają paradoksalnie łagodniejsze obyczaje.
        W turystycznych miejscach angielski nie jest problemem. Prawie wszędzie znajdziesz też informacje w tym języku, nawet na automatach do sprzedaży biletów autobusowych.
        Acha, w Niemczech jest cała masa Polaków, więc radzę unikać głośnych, niecenzuralnych komentarzy pod czyimkolwiek adresem po polsku, bo może się okazać, że rozumie cię więcej osób niż myślisz. ;-) Z drugiej strony, jak nie dogadasz się gdzieś po angielsku, to możesz spróbować po polsku, albo rosyjsku. Prawdopodobieństwo, że w tramwaju, albo w sklepie znajdzie się ktoś mówiący tymi językami jest spore. ;-)
        • kis-moho Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 19:18
          > Unikałabym też pustych stacji metra w późnych godzinach wieczornych.

          Zdecydowanie jezeli jedziesz do Hamburga. Tamtejsze metro ma (jesli chodzi o pozny wieczor i noc) nienajlepsza slawe. Gdybys jednak trafila na poludnie do Monachium - tu mozna jezdzic metrem i kolejka o kazdej porze dnia i nocy. Nigdy nie bylam jeszcze swiadkiem zadnych nieprzyjemnych sytuacji.
          Natomiast jezeli chodzi o ogole bezpieczenstwo, porownalabym Berlin z Warszawa. Jasne, ze cos sie moze zdarzyc, ale nigdy nie czulam sie tak jakos zagrozona. Hamburg znam tylko z opowiadan wlasnie o metrze, trudno mi wiecej powiedziec.

          > Acha, w Niemczech jest cała masa Polaków, więc radzę unikać głośnych, niecenzur
          > alnych komentarzy pod czyimkolwiek adresem po polsku, bo może się okazać, że ro
          > zumie cię więcej osób niż myślisz. ;-)

          O tak. Kiedys zapoznalam sie w trakcie obiadu ze wszystkimi detalami zycia erotycznego pewnej pani. To byl calkiem wesoly obiad :o)
        • magdalaena1977 Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 23:13
          pierwszalitera napisała:

          > Mnie przez ponad 20 lat mieszkania w dużym mieście nikt na ulicy nie okradł.

          Mnie obrabowano (zerwanie łańcuszka) raz w życiu - w Warszawie, w słoneczny letni dzień, na placu Bankowym.

          > Takie oszustwa są na porządku dziennym i ja znam osobiście ludzi, którym
          > podpatrzono PIN do karty.

          No proszę. Ja słyszałam tylko opowieści o złośliwym zjedzeniu karty przez bankomat, złośliwym zablokowaniu karty przez bank i w ogóle wszelkie problemy wynikały z paskudnej postawy banku ;-)

          > Oczywiście, istnieją też dzielnice, do których lepiej nocą
          > nie zaglądać, ale jako turystka raczej tam nie zabłądzisz.

          Jeszcze jedno - czy tam nie ma aby licznych muzułmańskich mniejszości i czy samotna, konserwatywnie ubrana, otyła kobieta ;-) musi się liczyć z jakimiś niesympatycznymi zaczepkami ? Czy poziom chamstwa nie odbiega od średniej ogólnoświatowej?

          A w ogóle - serdeczne dzięki za informacje.
          • kis-moho Re: [LWW] Niemcy 24.09.11, 00:24
            > Jeszcze jedno - czy tam nie ma aby licznych muzułmańskich mniejszości i czy sam
            > otna, konserwatywnie ubrana, otyła kobieta ;-) musi się liczyć z jakimiś niesym
            > patycznymi zaczepkami ? Czy poziom chamstwa nie odbiega od średniej ogólnoświat
            > owej?

            Nie odbiega. Mi sie tylko raz zdarzylo zostac zwyzywana od niemieckich pan lekkich obyczajow przez wyrostkow z (na oko) Turcji badz krajow sasiedzkich. Zignorowani nie zaczepiali dalej.
          • pierwszalitera Re: [LWW] Niemcy 24.09.11, 13:52
            magdalaena1977 napisała:

            > Jeszcze jedno - czy tam nie ma aby licznych muzułmańskich mniejszości i czy sam
            > otna, konserwatywnie ubrana, otyła kobieta ;-) musi się liczyć z jakimiś niesym
            > patycznymi zaczepkami ? Czy poziom chamstwa nie odbiega od średniej ogólnoświat
            > owej?

            W Niemczech mniejszości muzułmańskie są raczej umiarkowane. Wynika to głównie z przewagi Turków, z których część przyjęła zresztą zachodnie wartości. Istnieje spora, bardziej konserwatywna grupa, ale ona stara się o zachowanie muzułmańskich reguł wśród członków własnej społeczności i raczej nie misjonuje (otwarcie) reszty, więc nawet jak wyjdziesz nago na ulicę, raczej nie spotkasz się z obraźliwym komentarzem muzułmanina. W ogóle w Niemczech wygląd nikogo nie obchodzi, a samotna kobieta na ulicy w żadnej dzielnicy nie dziwi. Turecka dzielnica może być nawet przyjemniejsza do mieszkania od takiej, gdzie masz przewagę white trash. Mieszkałam koło takiej tureckiej i chodziłam tam regularnie na zakupy. Czułam się tam bardzo bezpiecznie i swobodnie. Nikt mnie nigdy nie zaczepiał i nie zagadywał, więc nie musisz się obawiać, gdy będziesz chciała wejść w Niemczech do orientalnego sklepu. W moim mieście najgorszą opinię, a statystyki policyjne ponoć to potwierdzają, ma blokowisko zamieszkiwane przez najniższą niemiecką klasę społeczną i przez bardzo dużą grupę Rosjan. Tam masz wybuchową mieszankę radykalnych w poglądach Niemców, agresywnych emigrantów, młodzieży bez wykształcenia i przyszłości, alkoholików, narkomanów oraz drobnych przestępców, czyli przeróżnych życiowych frustratów. Kto ma trochę ambicji, oleju w głowie, albo się dorobił, to się szybko stamtąd wyprowadza.
    • aadrianka Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 19:35
      Z fajnych miast do obejrzenia między Hamburgiem a Berlinem na pewno Lubeka i Wismar:)
      • yaga7 Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 19:36
        Byłaś i polecasz, czy czytasz z mapy? :D
        • aadrianka Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 20:18
          Byłam i polecam:) Bardzo przyjemne do zwiedzania. Jeśli macie jeszcze trochę czasu żeby skoczyć bardziej na północ, warto zahaczyć o Schwerin i Greifswald.
          No i Hamburg też polecam, bardzo sympatyczne miasto:)
          • aadrianka Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 20:23
            Oczywiście "bardziej północ" dotyczy Greifswaldu, Schwerin leży praktycznie na trasie Lubeka-Berlin:)
            • yaga7 Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 20:26
              O, właśnie wiki mi wypluła: upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/64/Schwerin-Schloss-gp.jpg/800px-Schwerin-Schloss-gp.jpg

              Ładnie tam :)
          • yaga7 Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 20:24
            A to jak sprawdzone na własnej skórze, to ok ;) Poczytam sobie o tych miastach, bo oczywiście nic nie wiem.
            Mówisz, że na północy jest ładnie? To już pewnie by się robiła dłuższa wyprawa - ale wrzucę sobie te dwa miasta w wyszukiwarkę.

            Tylko czy do Hamburga warto jechać na jeden dzień? Wpad i wypad? Wydaje mi się, że to za duże miasto, żeby tak tylko rzucić okiem, ale może się mylę?
            • aadrianka Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 20:38
              Z dużymi miastami to jest tak, że właściwie każdy pobyt jest za krótki:) Ja w Hamburgu byłam tydzień, i czułam zdecydowany niedosyt. No ale jakiś pogląd można sobie wyrobić nawet przy jednodniowej wizycie. Jeśli jednak czujesz, że to byłoby za mało, może po prostu skup się na wycieczce po landzie Mecklemburg-Vorpommern - oprócz Schwerinu, Wismaru i Greifswaldu na pewno warto zobaczyć Rostock i Stralsund, możecie też skoczyć na Rugię. Miasta są urokliwe, a przy tym niezbyt duże i takie "zwiedzalne".
              • yaga7 Re: [LWW] Niemcy 23.09.11, 20:41
                O, dokładnie się zgadzam co do dużych miast.

                Posprawdzam sobie też te inne wymienione przez Ciebie, skoro piszesz, że urokliwe i zwiedzalne - brzmi dobrze :)
    • ja_joanna Berlin 24.09.11, 00:13
      To ja tylko egoistycznie powiem, yago, że jeśli zahaczycie o Berlin to się nie wywiniesz przed kawą ze mną, szczególnie, że Twój dowód rejestracyjny był tu już przed Tobą ;-) a jak macie ochotę i będzie czas to mogę Wam pokazać kilka fajnych miejsc w Berlinie. – o ile będzie to w październiku lub listopadzie, potem zmykam stąd.
      • yaga7 Re: Berlin 24.09.11, 08:11
        :D

        Gdyby to było w tym roku, to na pewno bym zahaczyła o Berlin, pamiętając o Tobie, ale jak pisałam w pierwszym poście, to są plany dopiero na przyszłe wakacje i to jeszcze nie wiadomo, czy będą zrealizowane.

        Więc pewnie tę kawę będziemy musiały jakoś inaczej zorganizować ;)
        • ja_joanna Re: Berlin 24.09.11, 14:49
          Szukałam informacji o tym, kiedy chcesz jechać, no i jednak nie zauważyłam :)
    • virgaaurea Re: [LWW] Niemcy 24.09.11, 20:33
      w niemczech jest masa fajnych miejsc;
      lubeka rzeczywiscie jest fajna, zgadzam sie;
      rostock przyjemny;
      natomiast schwerin koszmarny (zameczek) jak dla mnie, szczyt kiczu, ale wielu osobom sie podoba;)
      jesli bym jechala niekoniecznie w szczycie sezonu letniego to mozna nadlozyc kawalek i pojechac polnocna trasa bo przede wszystkim rugia jest sliczna (ale ten urok latwiej docenic wtedy, kiedy ludzi tam malo, a rozumiem, ze bedziecie w sierpniu);
      w ogole miasta portowe maja swoja specyfike, albo sie to lubi, albo nie; jesli sie lubi to ta trasa polnocna bardzo jest fajna;
      inna opcja - wprawdzie to nie do konca po drodze - ale tez nie baaardzo daleko, bo po niemieckich drogach sie smiga - ale akurat w 2012 beda w kassel documenta (sa raz na 5 lat) - to jesli lubisz sztuke wspolczesna; bylam 2 razy - super;
      jesli lubisz moze jezdzic na rolkach i frustrujesz sie, ze nie masz gdzie w polsce - to relatywnie niedaleko od berlina jest gdzie, bardzo fajne miejsce - masa tras do wyboru, rozne stopnie trudnosci, niezbyt drogo zobacz tu: www.flaeming-skate.de
      koniecznie posiedz w berlinie troche, jak nie za tym razem, to za kolejnym;
      kurcze no, ciezko tak poradzic, jak nie wiem do konca co lubisz;
      chyba ze takie tradycyjne zwiedzanie - palace, parki - troche tego jest - ale imho zaden na kolana nie rzuca;

      magdalaena - odnosnie bezpieczenstwa w berlinie - moim zdaniem nie ma sie czego bac zupelnie; bylam iles razy, iles razy wracalam w nocy, bywalam tez przy okazji wydarzen sportowych, kiedy ludzie wylegali na ulice (a jak jestem w berlinie, mieszkam w dzielnicy nie cieszacej sie najlepsza slawa, bo albo kreuzberg, albo neukoln, to sa dzielnice emigranckie, sporo turkow - naprawde nigdy nie mialam zadnej niefajnej sytuacji; do mieszkania tam cie nie zachecam moze przy pierwszej wizycie; ale spokojnie mozesz sie ulokowac gdzies indziej; berlin jest baaaardzo fajnym miastem, do odwiedzenia obowiazkowo imho;

      swoja droga w warszawie okradziono mnie raz jeden jedyny - w buwie w srodku dnia, i pusto tam wcale nie bylo;
      • yaga7 Re: [LWW] Niemcy 24.09.11, 20:38
        Hehe, ja czasem lubię kiczowate zameczki, więc myślę, że by mi się podobało ;)

        Obawiam się, że na nadkładanie drogi nie będziemy mieć czasu, no chyba, że zrobimy z tego dłuższą wyprawę - wszystko możliwe. To będę pamiętać o tej Rugii. Zwłąszcza, że miasta portowe lubię.

        Na rolkach nie jeżdżę, a sztuki współczesnej nie lubię, więc to odpada.

        Parki, pałace - taki standard, też lubię. Ogólnie to ja lubię ładne miasta. Tak żeby pojechać, połazić po rynku, po uliczkach, żeby jakaś woda była, a wieczorem usiąść gdzieś i napić się piwa.

        A do Berlina koniecznie się muszę kiedyś na dłużej wybrać, ale to raczej na pewno nie tym razem.
        • virgaaurea Re: [LWW] Niemcy 24.09.11, 20:55
          no to schwerin - wismar - rostock - lubeka - kilonia - bedzie i zameczkowo i portowo i gdzie posiedziec i polazic;)

          w razie mozliwosci trasa poszerzona o rugie (ale wtedy nie tyle stralsund, co same klify trzeba zobaczyc), rugia to bardziej dla klifow, natury i spacerow a nie portow (tylko ja tam bywam w maju to jest ludzi malo, w sierpniu nie bylam nigdy ale obawiam sie ze moze byc srednio...);

          fajna taka trasa jest bardzo; sama bym chetnie pojechala kolejny raz;)
      • ja_joanna Re: [LWW] Niemcy 24.09.11, 22:27
        Nawet jeśli nie na teraz dla Ciebie to może dla kogoś to będzie przydatna informacja. Ja mogę też potwierdzić poczucie bezpieczeństwa w Berlinie, a mieszkam odkąd tu jestem wyłącznie w północnym Neukölln i przez rok też w Kreuzbergu na granicy Neukölln. Berlin jest naprawdę bardzo spokojnym miastem. Ja w sumie niewiele wychodzę w nocy i wieczorami, ale jak już to robię to za każdym razem się dziwię, że metro jest tak pełne, że nie ma gdzie usiąść. W weekendy metro jeździ całą noc. Neukölln może ma złą sławę, ale jest to gigantyczna dzielnica, mogę komunikacją miejską jechać godzinę i ciągle jeszcze być w Neukölln. Wszystko zależy od okolicy, tu gdzie mieszkam, jest naprawdę bardzo przyjemnie. Mi się nigdy nie zdarzyły żadne przykre sytuacje, o kilku słyszałam, ale generalnie nie było to nic poważnego. Miewałam różne współlokatorki, które nieraz wracały w środku nocy same, wędrując od metra na piechotę do nas do domu (ok. 10-15 minut marszu) i nie miały nigdy żadnych problemów.
        • virgaaurea Re: [LWW] Niemcy - jeszcze o bezpieczenstwie 25.09.11, 12:21
          joanna - zeby nie bylo watpliwosci - ja obie te dzielnice baaardzo lubie; gdybym sie miala do berlina przeprowadzic, na pewno bym je brala pod uwage:)
          i czuje sie tam normalnie, bezpiecznie, tak jak czuje sie np. w wwie; spokojnie wracam np. w nocy od metra - podobnie jak u ciebie zwykle ok. 10/15min
          co wiecej - bardzo doceniam to, ze jest sporo tureckich knajpek gdzie jedzenie smakuje jak w "nieturystycznej czesci turcji", czyli jest pyszne, a do tego biorac pod uwage berlinskie standardy - rowniez niedrogie;
          nie polecalam ich magdalaenie tylko dlatego, ze odnioslam wrazenie na podstawie jednego z jej postow, ze moze czuc sie niekomfortowo w miejscu, gdzie jednak jest sporo muzulmanow, a nie dlatego, ze cos by sie jej tam mialo stac;
          bo muzulmanow jednak troche jest (jasne, w niektorych miejscach wiecej, w innych mniej) i czasem to czuc, zdarzalo sie chocby ze kiedy jadlam cos w knajpie, albo ogladalam mecz ze znajomymi to bylam tam jedyna kobieta;
          ale napisze wyraznie, zadne niefajne reakcje/niestosowne zaczepki mnie tam nie spotkaly, spokojnie moge napisac, ze przeciwnie - np. moje (nieudolne) proby zamowienia czegos po turecku spotykaly sie z sympatia:D
          • pierwszalitera Re: [LWW] Niemcy - jeszcze o bezpieczenstwie 25.09.11, 13:07
            virgaaurea napisała:

            > nie polecalam ich magdalaenie tylko dlatego, ze odnioslam wrazenie na podstawie
            > jednego z jej postow, ze moze czuc sie niekomfortowo w miejscu, gdzie jednak j
            > est sporo muzulmanow, a nie dlatego, ze cos by sie jej tam mialo stac;

            A dlaczego magdalaena miałaby czuć się niekomfortowo w towrzystwie muzułamanów? ;-) Po pierwsze, Turcy nie noszą turbanów i szarawarów, tylko wyglądają z reguły jak każdy inny człowiek na niemieckiej ulicy. Ich religia nie rzuca się specjalnie w oczy. Kobiety noszą czasem chusty i zakrywają ciało długim płaszczem, ale nie jest to regułą. Wiele młodych Turczynek nosi się modnie, a nawet nieco wyzywająco. Widuje się obcisłe ciuszki, dekolty i mocny makijaż. Nie mówiąc już o młodych Turkach, dla których atrakcyjny wygląd, to ważny aspekt ich tożsamości i czasem wyglądają nawet... metroseksualnie. Przypuszczam, że magdalaenie chodziło o zachowanie w stosunku do obcokrajowców znane z krajów arabskich i nawet wakacji w Turcji. W Antalii też nie przeszłam spokojnie przez ulicę, wszędzie byłam nagabywana, zagadywana i wolałabym nie być tam bez męskiego towarzystwa, bo kiedy zapuściliśmy się w nieco mniej turystyczną część miasta, to wzbudzałam jako blondynka w krótkiej spoódnicy spore męskie zainteresowanie. Nie obawiałam się od razu gwałtu, albo obrzucenia błotem, ale nie było to po prostu zbyt komfortowe. Tego w Niemczech ze strony Turków nie doświadczysz. Oni żyją już trochę w tym kraju i niemieckie, czy europejskie zwyczaje wymagające więcej tolerancji i dystansu są im znane. Niemcy tureckiego pochodzenia istnieją nawet w parlamencie.


            > bo muzulmanow jednak troche jest (jasne, w niektorych miejscach wiecej, w innyc
            > h mniej) i czasem to czuc, zdarzalo sie chocby ze kiedy jadlam cos w knajpie, a
            > lbo ogladalam mecz ze znajomymi to bylam tam jedyna kobieta;

            No widzisz, a ja bym do takiej tureckiej knajpy z telewizorem nie weszła. To są kluby (nie restauracje), gdzie spotykają się tylko mężczyźni, a kobietom wchodzić tam nie wypada. Jeżeli pracują tam jakieś kobiety, to nigdy Turczynki. To są takie małe męskie enklawy i wchodząc tam, do tego jeszcze w nieco "zapraszającym" stroju, nie możesz liczyć się z tym, że potraktowana zostaniesz z szacunkiem. To naturalnie głupie, ale czasem warto znać takie małe lokalne zwyczaje, bo tak jest bezpieczniej. Poza tym, bywa, że w takich miejscach handluje się też haszyszem, więc można zastać potraktowanym jako zainteresowany klient. Wolałabym nie mieć kontaktu z przestępczym półświatkiem. ;-)
            • virgaaurea Re: [LWW] Niemcy - jeszcze o bezpieczenstwie 25.09.11, 19:37
              > A dlaczego magdalaena miałaby czuć się niekomfortowo w towrzystwie muzułamanów?
              > ;-)
              troche juz staralam sie wyjasnic odpowiadajac joannie;
              jesli cos zbyt rozni sie od tego co znamy, mozna czuc sie niekomfortowo/malo bezpiecznie, choc jest to malo racjonalne w gruncie rzeczy i nie wynika z obiektywnych okolicznosci;
              jednak brak obiektywnego zagrozenia nie zmienia subiektywnego odczucia dyskomfortu, a na wakacjach warto miec poczucie maksymalnego komfortu:D

              przynajmniej sadze tak bazujac na roznych doswiadczeniach wlasnych i nie tylko; z turkami mialam troche roznego rodzaju "styku", z roznymi grupami spolecznymi do tego; ogolnie darze te grupe narodowa, kulture duza sympatia, ale pamietam kiedy znalazlam sie pierwszy raz w malym miasteczku (na stosunkowo krotko, przesiadalam sie z jednego autobusu do drugiego), wyszlam na spacer i to byla zupelnie inna turcja niz istambul, izmir czy bursa, i bylo to w jakis sposob niekomfortowe (nic sie nie dzialo, wlasnie to bardziej bylo u mnie w glowie, nie widzialam po prostu wczesniej jak wyglada male konserwatywne tureckie miasteczko); dzisiaj tak by nie bylo, to sie zmienia wraz ze zmieniajacymi sie doswiadczeniami, ale gdybym miala pojechac do tego kraju tylko raz w zyciu, to nie chcialabym zaczynac od takiego miejsca;
              inny przyklad - do tej pory nie moge sie pozbyt dyskomfortu podrozujac liniami nalezacymi do bylych panstw zsrr i nie ma to nic wspolnego z realnym zagrozeniem - jak ludzie sobie zagryzaja cos tam i pija wodeczke to swietnie wiem, ze nie sa mna zainteresowani, a mimo to jakos mi tak nie bardzo; chociaz masa moich znajomych uwielbia "te wschodnia atmosfere".

              W Antalii też nie przeszłam spokojnie przez ulicę, wszędzi
              > e byłam nagabywana, zagadywana i wolałabym nie być tam bez męskiego towarzystwa
              > , bo kiedy zapuściliśmy się w nieco mniej turystyczną część miasta, to wzbudzał
              > am jako blondynka w krótkiej spoódnicy
              moje doswiadczenia z turcja i turkami sa zupelnie inne z roznych wzgledow, wiec trudno mi z toba dyskutowac - nie bylam w nadmorskich kurortach turystycznych (no poza baaardzo krotkimi wizytami, wiec sie nie liczy;) ), ani nie zalozylabym w turcji krotkiej spodniczki i w ogole w mocno konserwatywnym stroju sie poruszalam po kraju, nie wzbudzalam jakiegos szalonego zainteresowania (a w kazdym razie potrafie wymienic wiele krajow, w ktorych wzbudzalam duzo wieksze), a juz na pewno nikt mnie nie zaczepial; natomiast mecze zdarzalo mi sie ogladac i nawet na ich (meczow) temat dyskutowac nie raz, takoz w turcji, jak i w tureckich knajpach w innych krajach - i odbywalo sie to w sportowej atmosferze;

              turcy w berlinie sa tak zroznicowana grupa, ze nie da sie im przykleic jednej latki; z czescia tego, co piszesz sie zgadzam, niektorzy sa zwesternizowani (jakkolwiek to sie pisze???) mocno, ale na pewno nie wszyscy, sa tez inni, sa nieznajacy niemieckiego (cale rodziny posprowadzane z turcji do niemiec), sa niepismienne kobiety w domach, ktore za bardzo nie moga z nich wyjsc, chocby zeby sie pisac nauczyc;
          • ja_joanna Re: [LWW] Niemcy - jeszcze o bezpieczenstwie 25.09.11, 14:00
            Ale nie bardzo rozumiem, dlaczego miejsce gdzie jest dużo muzułmanów ma powodować niekomfortowe czucie [się]? Jaki jest związek?
            • virgaaurea Re: [LWW] Niemcy - jeszcze o bezpieczenstwie 25.09.11, 18:27
              odnosilam sie do tej wypowiedzi:
              > Jeszcze jedno - czy tam nie ma aby licznych muzułmańskich mniejszości i czy samotna,
              > konserwatywnie ubrana, otyła kobieta ;-) musi się liczyć z jakimiś niesympatycznymi zaczepkami ?
              wyciagnelam (moze zbyt daleko idace) wnioski, ale troche odebralam to tak, jakby magdalaena muzulmanskie mniejszosci znala wylacznie z lektury;

              wiele znanych mi osob, które nigdy nie byly w miejscu porzadnie odmiennym kulturowo (nie mam na mysli wakacyjnych wyjazdow do kurortow typu tunezja czy maroko, bo to inna bajka), jesli sie tam znalazlo, opowiadalo o tym, ze jednak czulo sie niekomfortowo/malo bezpiecznie; nie dlatego, ze cokolwiek sie dzialo, to bardziej siedzialo w glowie, niz w otaczajacej rzeczywistosci;
              a wychodze z zalozenia, ze jesli sie jedzie na wakacje czlowiek powinien czuc sie komfortowo, jesli cos ma ten komfort zaklocac, to lepiej sobie odpuscic;
              • pierwszalitera Re: [LWW] Niemcy - jeszcze o bezpieczenstwie 25.09.11, 18:36
                virgaaurea napisała:

                > wiele znanych mi osob, które nigdy nie byly w miejscu porzadnie odmiennym kultu
                > rowo (nie mam na mysli wakacyjnych wyjazdow do kurortow typu tunezja czy maroko
                > , bo to inna bajka),

                Ale my rozmawiamy tu o wycieczce do Niemiec i nawet biorąc pod uwagę sporą liczbę muzułmanów, to jest to ciągle kultura podobna do naszej. ;-)
            • magdalaena1977 Re: [LWW] Niemcy - jeszcze o bezpieczenstwie 25.09.11, 21:17
              ja_joanna napisała:

              > Ale nie bardzo rozumiem, dlaczego miejsce gdzie jest dużo muzułmanów
              > ma powodować niekomfortowe czucie [się]? Jaki jest związek?

              Byłam na wycieczkach w dwóch muzułmańskich krajach (Maroko i Turcja) i w obu zaobserwowałam, że poza miejscami czysto turystycznymi samotna kobieta (a nawet grupka kobiet) staje się obiektem niezdrowego zainteresowania.
              Nie czułam jakiegoś konkretnego zagrożenia, ale to było na tyle mało komfortowe, że nie pojechałabym tam sama - bez biura podróży albo męskiego towarzystwa. I chciałam się dowiedzieć, jak wygląda sytuacja w Niemczech.
              • pierwszalitera Re: [LWW] Niemcy - jeszcze o bezpieczenstwie 25.09.11, 23:40
                magdalaena1977 napisała:

                > Nie czułam jakiegoś konkretnego zagrożenia, ale to było na tyle mało komfortowe
                > , że nie pojechałabym tam sama - bez biura podróży albo męskiego towarzystwa. I
                > chciałam się dowiedzieć, jak wygląda sytuacja w Niemczech.

                Zapewniam cię jeszcze raz magdalaena, że nie masz się zupełnie czym przejmować. W Niemczech nawet w dzielnicy zamieszkiwanej przez wielu muzułmanów (Turków) nie jesteś w kraju muzułmańskim i zapewniam cię, że (samotne) kobiety mogą poruszać się tu nawet swobodniej niż w Polsce.
                • magdalaena1977 Re: [LWW] Niemcy - jeszcze o bezpieczenstwie 26.09.11, 09:22
                  Dzięki. Poczułam się uspokojona już po pierwszej odpowiedzi, ale chciałam wyjaśnić, skąd się wzięły moje wątpliwości.
              • ja_joanna Re: [LWW] Niemcy - jeszcze o bezpieczenstwie 26.09.11, 13:20
                Na to nie wpadłam w ogóle, może dlatego, że nie byłam nigdy w żadnym muzułmańskim kraju, a tu mieszkam w środku takiej mieszanej dzielnicy i po prostu żyje się tu obok siebie, każdy według swoich reguł. Nie czułam się nigdy obiektem niezdrowego zainteresowania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja