Dodaj do ulubionych

Jak zadaszyć taras/ogródek/balkon LWW :)

19.03.12, 09:38
Chcę (a w sumie muszę) częściowo zadaszyć ogródek. Problem w tym, że zadaszenie mogę zamocować jedynie do spodniej części balkonu sąsiadów z góry. Na pewno w grę wchodzi markiza, ale to rozwiązanie bardzo drogie. Myślałam o daszku z poliwęglanu (z deczka paskudne, ale cena przyjemniejsza). O tak to pasudziejstwo wygląda KLIK, ja bym chciała przydymione. Plusem daszku jest rynna - a o nią właśnie rzecz się rozchodzi, sąsiedzi leją nam na głowę.
A może można taki daszek wykonać samodzielnie, jak myślicie?
Albo macie inne pomysły?
Obserwuj wątek
    • felisdomestica Re: Jak zadaszyć taras/ogródek/balkon LWW :) 19.03.12, 10:16
      Pod zadaszeniem, nawet przezroczystym, zrobi ci się klepisko. Chyba że połozysz tam deski i zrobisz tarasik.
      A dlaczego ci sąsiedzi leją? Kwiatki podlewają?
    • teresa104 Daszek jak daszek 19.03.12, 10:22
      piękny nie jest, brzydki też nie. A wolno Ci go przymocowywać na stałe? Nie wiem, jaka tam u Was forma własności, kto decyduje o estetetyce budynku.
      Weź też pod uwagę, że taki daszek będzie bardzo wzmacniał odgłosy spadających kropli. U nas facet na parterze zrobił sobie daszek z blachy falistej. Wieczorne podlewanie kwiatków jest dla niego jak chińska tortura, biega po klatce i szuka, komu kwiatki przeciekły. No ale to mrówkowiec, tutaj ciecze na łeb z kilkunastu kondygnacji.
      Daszek o solidniejszej konstrukcji te dźwięki by pochłaniał. Ale jeśli to może tylko wisieć, to nic solidniejszego nie uwisi.
      Dźwięki może też pochłaniać jakaś roślinność na daszku, bluszcz czy chmiel.
      • jul-kaa Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 10:57
        Hurtem odpowiem:
        Leje mi na sam środek ogródka, bo tak są zamontowane rynny na balkonach nade mną - wychodzą na sam środek ogródka. Pięciu balkonach, dodam. A sąsiedzi myjąc taras nie zważają na to, że leje nam się na głowę. Poza tym rynny są nieszczelne i nawet jak nie myją, to wiecznie kapie.
        Na stałe niby nie wolno, ale zamierzam rozmawiać z administratorem. Poza tym widziałam u sąsiadów markizy - wiszą, problemów nie było, więc może jednak można...?

        Daszek ma być niewielki, 80x200cm, pod nim i tak jedynie mech ma być albo inne cieniolubne draństwo.
        Bluszcz mam pokaźny, faktycznie mogę go puścić na daszek, wtedy jego wygląd przestaje mieć znaczenie, co za doskonały pomysł, Tereso!

        A może macie pomysły na daszek niepodwieszany? Tylko czy niepodwieszany takiej wielkości ma sens? Budować stelaż dla dwóch metrów wąskiego daszku..?

        Teraz kombinuję, żeby zrobić jakąś kratkę, stelaż i na to puścić bluszcz - zarośnie mi błyskawicznie (znam mój bluszcz, on ma MOC), lana woda nie będzie tak wpieniać. Przedyskutuję z mężem, ale jestem ciekawa i Waszych opinii.
        • kocio-kocio Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 11:40
          Ja bym zrobiła pergolę czy cóś.
          Szczególnie, jak masz bluszcz, który ma MOC.
          btw: Da on radę w donicy ten bluszcz? Szukam czegoś z mocą, żeby się odgrodzić od balkonowych palaczy co ich mam za kratką na piątym piętrze...
          • jul-kaa Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 12:03
            Moim zdaniem on da radę wszędzie. Lubi cień, pewnie wolałby sporą skrzynkę niż donicę. Chętnie się podzielę, mimowolnie obdarowałam nim już wszystkich sąsiadów wokół :)

            Ale za to musisz mi powiedzieć, jak ową pergolę wykonać. O :)
            • kocio-kocio Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 12:16
              Mówiąc "donicę" mam na myśli pojemnik na jakieś 30 litrów ziemi niż doniczkę domową.

              A pergola?
              Ja bym pojechała do Leroya w Skoroszach, jak się zacznie sezon.
              Pewnie coś się da kupić.

              coś z tym stylu:
              t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSbERa8X3HsJPprku6WVORHdxK8Las4kYxH46WtXZX_NjJH-VeC
              albo minimalistyczniej:
              www.leroymerlin.pl/multimedia-storage/de/dd/c9f5ffbce4e58910650ecc2869e0-43399496_s.jpg
              To już zależy co lubicie i czy wam słupki/drabinki w tym środku ogródka przeszkadzać nie będą.

              Puszczasz potem na toto swój bluszczyk, ja bym dała jeszcze jaką różę albo powojnik dla koloru i pięknie.
            • jul-kaa Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 12:21
              Już się wkręciłam w pergole. Ceny szokują różnorodnością. Tańsze są metalowe niż drewniane i niestety nie znalazłam jeszcze takiej, która byłaby odpowiednio duża. A powinna być wielka, bo jak zamiast wiszącego daszku mam se walnąć wielką zabluszczoną bramę, to powinna być ona przynajmniej szerokości tarasu, nie? Czyli powinna być szeroka na prawie 3 metry i wysoka na min. 2,5. I jeszcze spadzista, jak słusznie twierdzi małżonek. Taka już może być nieludzko droga, więc będę kombinować, jak zrobić samodzielnie.
              I może by ją tak od spodu (pod tym bluszczem) jakąś wodoodporną tkaniną potraktować, by woda nie przeciekała, hę?
              • kocio-kocio Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 12:40
                Możesz machnąć eleganckie tylko podpory, czyli drabinki na końcach i coś w środku.
                Bo 3 metry czegokolwiek obwieszonego bluszczem z MOCĄ będzie swoje ważyć.
                Pomiędzy dać drążki/rurki/linkę stalową/siatkę jakąś. Trzeba by przemyśleć.
                Ja bym tkaniny nie dawała, bo:
                1. wolałabym widzieć od dołu listki niż szmatę
                2. bałabym, że się listki od nagrzanej w słońcu nieprzemakalnej tkaniny będą parzyły (a roślina jest mądra i jak ją parzy, to omija, ojcu memu w ogóle wino nie chce dachu zarosnąć, mimo, że ma piękne drabinki, tylko zwisa smętnie na bok)
                3. jeśli to nie strumień wody, tylko smętne pokapywanie bluszcz sobie poradzi (ze strumieniem pewnie nie)

                Teraz mi przyszło do głowy, że jeśli to się leje tak, że zawsze w tym samym miejscu wybija dziurę w ziemi, to można tak wykombinować, żeby na tej Waszej pergoli zamontować rynienkę, która by tę wodę łapała i spokojnie odprowadzała gdzieś.

                Właśnie zdałam sobie sprawę, że zamieniam się w mojego ojca ;o/
                • jul-kaa Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 13:24
                  kocio-kocio napisała:
                  > Możesz machnąć eleganckie tylko podpory, czyli drabinki na końcach i coś w środ
                  > ku.

                  Tak własnie kombinuję. Zresztą to w ogóle nie musi być eleganckie, bluszcz z MOCĄ i tak zakryje kazdy milimetr - swojego gustownego płotu nie widziałam od kilku lat.

                  Z tkaniną możesz mieć rację. Za to z rynienką niestety nie. To jest 5 pięter, na każdym rynna. Woda nawet lecąc ciurkiem nie wybija dziury w jednym miejscu, bo po drodze się rozhuśtuje i spada na fragment trawnika ok 1x2m. Teraz mamy tam kratkę wkopaną z jakimś żwirem. Wygląda szpetnie, ale już przynajmniej nie ma błocka (dwulatek+błocko=szczęście) .
                  • kocio-kocio Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 13:54
                    I Ty, wygodna matko, odmawiasz dziecku szczęścia, jak rozumiem? ;o)
                    • jul-kaa Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 14:05
                      Chyba Ci się "g" z "r" pomyliło :P
                      • kocio-kocio Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 14:28
                        Absolutnie nic mi się nie pomyliło ;o)
                  • jul-kaa Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 14:32
                    Postałam w ogródku, podumałam (widać wyraźnie, że mam na tapecie strasznie nudną robotę i szukam oderwania jak tylko się da...?) i wyszło mi, że taka wielka pergola wlezie mi jedną nogą w sam środek ogródka. Zrobi się ściana bluszczu w samym centrum (ogródek ma ze 30m2, więc jest malusi). Myślę teraz, żeby zrobić pół pergoli. Obrazek narysowałam urody niezwykłej. Na obrazku jest pergola w całości. Ta czerwona kreska byłaby listwą przymocowującą półpergolę do balkonu sąsiadów (od spodu). Co o tym myślicie?

                    https://images39.fotosik.pl/1386/9ccb06480e2ed7d9.jpg
                    • kocio-kocio Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 14:53
                      śmiało!
                    • jul-kaa Re: Daszek jak daszek 28.03.12, 19:25
                      Dziewczyny, dziękuję za wszystkie rady, stanęło w końcu na półpółpergoli :)
                      Jesli ktoś jest ciekaw kosztów, konstrukcji itp., to chętnie napiszę.
              • magdalaena1977 Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 13:12
                powinnaś zrobić sama metalowe rusztowanie - np. kawałek poziomej pochyłej siatki na czterech pionowych słupach. A do tego dwie wypasione drewniane kratki po bokach. IMHO wizyta w castoramie załatwi sprawę.
                • jul-kaa Re: Daszek jak daszek 19.03.12, 13:48
                  Byłam już w Obi i w Leroyu, muszę sama najpierw wszystko obmyślić, bo obsługa tam jest fatalna :(
    • zooba Re: Jak zadaszyć taras/ogródek/balkon LWW :) 19.03.12, 10:34
      Pewnie, że można samemu zamontować (tzn. technicznie, nie wiem, czy prawnie) ale dźwięk deszczu albo gradu jest wnerwiający a po drugie takie daszki się brudzą, weź to pod uwagę.
    • aankaa Re: Jak zadaszyć taras/ogródek/balkon LWW :) 19.03.12, 20:22
      daszek, jaki pokazałaś mam na balkonie, tyle, że ciut mniejszych rozmiarów (2,7 x 1m) no i te mocowania są przez całą głębokość balkonu (ok 1,2m) i daszka (jakieś 0,9). Na długości 2,7 m jest 5 podpór. Więc konstrukcja dość solidna. Same wsporniki były robione z "kwadratowych rurek" ok 2x2 cm, spawane. Wytrzymują niezłe wichury. Samo pokrycie jest z poliwęglanu. Wymieniane co 3-4 lata (nie do umycia od góry + ptaki robią swoje).
      U Ciebie raczej zrobiłabym solidną ramę + siatka (może być plastikowa, metalowa) do kupienia w sklepowisku budowlanym. I to wszystko zamocowałabym na podporach. Tyle, że te powinny być solidnie wkopane/zabetonowane w ziemi żeby wiatr tego żagla nie porwał. A później już tylko bluszcz co ma MOC :D. Rozejrzyj się u ogrodników za chmielem. Przecudnej urody roślina, rozrasta się jak głupia, roczne przyrosty ma o wiele bardziej imponujące niż bluszcz. A jakby obie "wespół wzespół" posadzić to będziesz miała roślinną okrywę cały rok

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka