sagan137
10.04.12, 16:12
zauroczenie kims innym niz partner, oczywiscie ;)
zdarzylo Wam sie?
jak sobie z tym radzicie?
chodzi mi o powazny, staly zwiazek, rowniez malzenstwo, ktorego wcale nie chce sie rozwalac, w ktorym jest sie szczesliwym.
i zauroczenie, ktore jest czyms wiecej, niz "milym flirtem z kolega z pracy". zauroczenie, ktoremu czlowiek nie chce sie poddac, a jednak jest. no zdarza sie.
mnie sie zdarzylo.
i nie wiem, jak sobie z tym poradzic.
nie wiem nawet do konca, co o tym myslec. wiem tylko, ze nie chce zmieniac swojego zycia, absolutnie nie chce konczyc swojego zwiazku, nie mam zadnych romantycznych "planow" zwiazanych z tym drugim mezczyzna, jestesmy przyjaciolmi.
mozna byc "tylko przyjaciolmi" w takiej sytuacji?
czy lepiej (dla mnie) wymiksowac sie z tego zupelnie?
przyznam szczerze, ze boje sie stracic przyjaciela, ale obecna sytuacja tez mi zupelnie nie odpowiada.