mniickhiateal
13.07.13, 09:22
Pytałam Wujka G, ale dostałam pełne spektrum diagnoz, tj. za jasno i za ciemno, oraz za sucho i za mokro. Jestem okrutnym i bezwzględnym właścicielem roślin (moje motto to "jak przeżyjesz, możesz zostać", tj. dobieram doniczkowce metodą darwinizmu), ale akurat te dwa kolesie lubię i jeśli nie będzie to się wiązało z jakimś upiornym nakładem pracy, nie chcę ich zabiedzić.
No więc mam dwa sukulenty, drzewko szczęścia (że niby grubosz się wabi?) i aloesa, i oba mi trochu żółkną na południowym parapecie. Drzewko bardziej, i w sumie ono jest powodem mego posta. Podlewam raczej bardzo rzadko, chyba że stwierdzę, że na pewno żółknie z zasuszenia, wtedy trochę częściej. Parę tygodni poza południowym parapetem nie zmieniło dostatecznie dużo w kwestii żółknięcia drzewko, więc wróciło na parapet. Aha, i aloes mieszka od 10 lat w nieco już za ciasnej doniczce, ale bardzo mi się nie chce go przesadzać, i skoro wytrzymał 10 lat, to kolejne 10 mu przecież nie zaszkodzi, nie?
Co robić, drogie Bravo?