Dodaj do ulubionych

żarówki LED

10.09.13, 19:39
Ze względu na to, że tradycyjne drogie, energooszczędne mają same wady, zakupiłam żarówkę LED. Taką z dziesiątkami diod.
I to jest o-kro-pne. Gorsze po tysiąckroć od wyklinanych przeze mnie świetlówek energooszczędnych. Każdy ruch ręki widzę jako złożenie kilkunastu obrazów, miga toto jak diabli. Myślałam, ze to z moją żarówką jest coś nie tak, ale ostatnio u sąsiadów było tak samo.
Czy komuś to jeszcze przeszkadza? Widzicie to?
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: żarówki LED 10.09.13, 20:19
      Hmmm, ledów mamy kilka (różnych firm), ale tego, co opisujesz, w życiu nie widziałam.
    • teresa104 Re: żarówki LED 10.09.13, 21:22
      E, mam we wszystkich pomieszczeniach ledy i nigdy nigdzie nic takiego nie zaobserwowałam. Żadnych migów. Wreszcie mogę mieć tak jak lubię, wszędzie hajcować, wszędzie zapalone, a licznik nawet tego nie zauważa, wyłączony telewizor zużywa więcej prądu.
    • neiti89 Re: żarówki LED 11.09.13, 00:27
      Prawdę mówiąc też nie zauważyłam takiego efektu. Może to jakieś bardzo podłe ledy są?
      U mnie są w kilku miejscach, na różnych wysokościach (w korytarzu przy suficie, na półce koło łóżka na linii wzroku) i nic takiego nie przykuło mojej uwagi. Światło ma oczywiście inną barwę, lecz to jedyna zmiana, jaką rejestruje moje oko.
      • szarsz Re: żarówki LED 11.09.13, 08:07
        Barwa też i też jest nieprzyjemna, a niby miała być ciepła.

        Podłe ledy? Nie znam się, kupiłam jakie były, hmm, nie pamiętam niestety gdzie. Polux na nich jest napisane.

        Rzeczywiście nie brzmi to za dobrze :|
        • smallfemme Re: żarówki LED 11.09.13, 10:11
          Taki wątek znalazłam:
          www.elektroda.pl/rtvforum/topic2146079.html
          • szarsz Re: żarówki LED 11.09.13, 23:54
            No właśnie, jak mi napisałyście, że u Was takiego efektu nie ma, to zaczęłam grzebać po necie i na forum elektrody też trafiłam.
            Co za czasy, żeby nie można było pójść do sklepu i kupić żarówki bez konsultacji z wujkiem guglem :(


            A tu nawet na reklamację nie mam szansy, bo nie pamiętam nawet gdzie toto kupiłam (kasto, obi, inny supermarket), nie mówiąc już o paragonie.
    • miss-alchemist Re: żarówki LED 11.09.13, 10:41
      Nie zauważyłam mrugania w LED. Barwa jak barwa, zależy od nałożonych filtrów, dla mnie przyjemniejsza od każdej świetlówki. Natomiast migotanie wskazuje albo na wadliwą żarówkę, albo jakieś dziwne skoki napięcia w sieci (skoro u sąsiada ten sam problem).

      Dobre LED są niestety jeszcze bardzo drogie, głównie dlatego, że są trwałe i na obrocie nimi dużo się nie zarobi.
      • szarsz Re: żarówki LED 11.09.13, 23:56
        miss-alchemist napisała:
        > jakieś dziwne skoki napięcia w sieci (skoro u sąsiada ten sam problem).

        Sąsiad nie jest taki najbliższy, blok obok. Skoków jakichś szczególnych chyba nie mamy, żadne z urządzeń nie wariuje, ups się nie włącza, a nie jest ustawiony z dużym marginesem. To nowe osiedle.
        Pewnie zarówka felerna :(
    • dar61 ad: światła LED 11.09.13, 14:28
      ...miga toto jak diabli ...
      ?

      Jeśli w instalacji włącznika światła [naściennego] był poprzednio. przed lamkpą ledową, jakikolwiek element podświetlający - pomagający w ciemnościach zlokalizować przycisk włącznika - to on jest prawdopodobnie [prócz wad produkcyjnych i projektowych samego światła ledowego] odpowiedzialny za owe „błyski".
      Piszę jednak o błyskach w czasie nieużywania tego światła, w czasie, gdy jest ono wyłączone, ale jest wkręcone/ włożone w oprawkę lampy.
      Co ciekawe, podobne błyski pojawiają się u nas też i w lampkach z energooszczędną świeltówką - w tych żyrandolach, co mają włączniki z podświetleniem.
      Wyjęcie tych podświetleń [demontowalna łatwo wstawka] u nas od razu likwidowało błyskanie - sprawdzałem - ale nie czynimy u nas w domu tak i z powodu tego, że to jest tylko w korytarzach, no i mało kto zauważa ten błysk [nocna poświata z okien trochę to maskuje].

      Samo podświetlenie włączników u nas jest w postaci mini-żarników w miniżaróweczkach na postać sopelka = główce zapałki, nie wiem jak sprawowałyby się podświetlenia z właśnie diod typu led. [?]
      Porady na ... ruch ręki widzę jako ... nie mam.

      Jeśli i mnie przyszłoby narzekać na same światła ledowe, to na te wcześniejsze, bo nowsze ich typy są wydajniejsze, wreszcie dają niezłą porcję luksów. Ale oba nie pozwalają na oświetlenie dookolne. Jedna taka u nas - taka niby dookolna, 36 diodek - udaje słabo żarówkę. Ale kosztowała i tak mniej niż 20 PLN, więc coś za coś.
      Jako typowy szperacz punktowy ledy są świetne, choć nie mają [jeszcze] ukochanej przeze mnie funkcji wbudowanego ściemniacza stopniowego.
      Na etap przejściowy zachwalić można by {Szarszy} żarówki halogenowe, wbudowane w typową bańkę klasycznej żarówki - nie parzą tak bardzo przy dotyku, taki dotyk nie zniszczy bańki [jak u nieosłoniętego halogenu], są o prawie połowę oszczędniejsze, kosztują już też z kilka złotych - zaczynam się z takimi przepraszać. Klasyczne 12/24-woltowe halogeny muszą mieć oddzielne transformatory, podobnie jak ledy na postać pasków świetlnych, co niewygodne.
      Na szczęście wybór typów i wydajnośći duży mamy ...
      • szarsz Re: ad: światła LED 11.09.13, 23:53
        > Jeśli w instalacji włącznika światła [naściennego] był poprzednio. przed
        > lamkpą ledową, jakikolwiek element podświetlający - pomagający w ciemnościach
        > zlokalizować przycisk włącznika - to on jest prawdopodobnie [prócz wad produkcy
        > jnych i projektowych samego światła ledowego] odpowiedzialny za owe „błys
        > ki".

        Nie, żarówkę led mam w lampce nocnej, chciałam przy niej czytać. Ale sienieda :(

        > Na etap przejściowy zachwalić można by {Szarszy} żarówki halogenowe, wbudowane
        > w typową bańkę klasycznej żarówki - nie parzą tak bardzo przy dotyku, taki doty
        > k nie zniszczy bańki [jak u nieosłoniętego halogenu], są o prawie połowę oszczę
        > dniejsze, kosztują już też z kilka złotych - zaczynam się z takimi przepraszać.

        O, ja takie też najbardziej lubię i mam praktycznie wszędzie. Dają fantastyczne światło, ale jednak nie można ich nazwać ani energooszczędnymi ani trwałymi.
        • smallfemme Re: ad: światła LED 12.09.13, 00:34
          > Nie, żarówkę led mam w lampce nocnej, chciałam przy niej czytać. Ale sienieda :(

          No to z tym ledem coś nie tak, bo ja też kupowałam kiedyś ledy do lampki nocnej, czytam z lampką blisko twarzy i często przy czytaniu przysypiam, dlatego przede wszystkim zależało mi na czymś co będzie zimne w dotyku, ale led dawał radę także jeśli chodzi o jakość światła (chociaż jestem mało wymagająca, poza starymi długimi świetlówkami, mało co mi przeszkadza). Siedało czytać jak najbardziej.
          • yogoyogo23 Re: ad: światła LED 13.09.13, 22:08
            JA naprawdę nie wiem czemu kupujecie taki chłam w hipermarketach. Na głupim allegro jest przynajmniej kilku sprzedawców którzy mają w ofercie dobre albo bardzo dobre ledowe żarówki i żadnych takich szopek z nimi nie ma. Zarówka 5W LED daje realnie około 500-600lm czyli jakieś 50W normalnej żarówki i to jest realne światło jakie uzyskujemy a nie jakiś marketingowy chłam. Taka żarówka kosztuje ok.20zł i przy założeniu że świeci 10h dziennie, co w zimę nie jest niczym dziwnym, daje oszczedność około 100zł rocznie.
            Od jakiegoś roku czy połtora jakość żarówek LED skoczyła bardzo do góry a cena spadła. Jeszcze rok temu sam sie smiałem jak widziałem ludzi którzy mają 3/4 mieszkania w ledach i dalej ciemno ale teraz sam mam dwie żarówki led 6W w dużym pokoju i jest wystarczająco jasno nawet do czytania. Także polecam kupienie czegoś lepszego niż hipermarketowy odpad którego nikt nie chciał na zachodzie.
            • szarsz Re: ad: światła LED 14.09.13, 22:25
              yogoyogo23 napisał:
              > jakiś marketingowy chłam.

              aha.
          • turzyca Re: ad: światła LED 14.09.13, 01:03
            > No to z tym ledem coś nie tak, bo ja też kupowałam kiedyś ledy do lampki nocnej
            > ,

            My tez mamy m.in. w jednej z lampek nocnych i musze przyznac, ze czasem specjalnie zapalam te lampke, bo lepiej mi sie przy niej czyta niz przy zwyklej zarowce, swiatlo jest przyjemniejsze, jasniejsze, ale nie oslepiajace.
            Tak wiec zgadzam sie z Toba, Szarsz ma jakiegos oswietleniowego pecha.
    • arletaslk Re: żarówki LED 18.09.13, 09:48
      Wszystko zależy od rodzaju żarówki. Musiałaś kupić coś słabego. Jakiej marki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka