madzioreck
10.10.13, 22:13
Powiedzcie mi, drogie lobbystki...
Mam to swoje uczulenie. Katar od kwietnia, w lipcu doszły duszności, jestem na lekach, jakoś leci. Doszły objawy skórne, swędzące bąble. Niestety, ponieważ mamy już październik, a mnie nie mija, więc chyba nie mogę zwalić na pyłki. To moje szczury.
No i teraz moje pytanie - czy rzeczywiście da się odczulić? Coś mi się obiło o uszy, ze można, ale na konkretnego zwierzaka, na konkretnego Mruczka na przykład, a nie na wszystkie koty.
Bo jeśli tak, to kanał.
No i niedługo wizyta u alergologa, na którą długo czekam - jaka jest szansa, że będę się mogła odczulać, a jaka, ze usłyszę jak wielu szczuromaniaków "wywalić i się problem rozwiąże"? Dopóki nie ma zagrożenia życia, nie ma opcji oddania szczurów. Mogę nie brać kolejnych, ale te, które mam, za dużo przeszły, żeby znów im szukać domów, i chyba ja bym się zapłakała...
Jaki jest pi razy oko koszt odczulania się prywatnie?