Dodaj do ulubionych

tatuaż :)

14.01.14, 15:13
Szanowne Panie,
czy są na sali jakieś obdziargane lobbystki? Zdecydowałam się wytatuować stopę i mam klika pytań technicznych, typu:
- ile dni muszę założyć, na chodzenie bez butów?
- czy jest coś na co szczególnie muszę uważać planując tenże zabieg?
- no i oczywiście czy to rzeczywiście tak przeokropnie boli i czy można zrobić coś, żeby mniej.
Echh, tak to jest, jak się ma kryzys wieku przedśredniego....
Obserwuj wątek
    • monika3411 Re: tatuaż :) 14.01.14, 18:14
      Ja mam na ramieniu. Bolało jak diabli, trwało długo (1,5 godziny, a tatuaż malutki). Podobno teraz są jakieś superszybkie maszynki. Stopa pewnie bardziej boli niż ramię.... Bardzo dobrze się zastanów czy na pewno chcesz ten tatuaż. Bo to raczej na zawsze. Jak Ci się znudzi za parę lat....?
      • paulinago Re: tatuaż :) 14.01.14, 19:48

        > Ja mam na ramieniu. Bolało jak diabli, trwało długo (1,5 godziny, a tatuaż malu
        > tki). Podobno teraz są jakieś superszybkie maszynki. Stopa pewnie bardziej boli
        > niż ramię.... Bardzo dobrze się zastanów czy na pewno chcesz ten tatuaż. Bo to
        > raczej na zawsze. Jak Ci się znudzi za parę lat....?

        Chcę, chcę :) Od 10 lat chcę więc, no. Robię! Ale się bać zaczynam coraz bardziej niestety :/
    • mssselfdestruct Re: tatuaż :) 14.01.14, 18:54
      Ja mam na stopie, kolorowy. Ładny.

      > - ile dni muszę założyć, na chodzenie bez butów?
      Myślę że z 2-3. Tzn. można nawet od razu założyć, jakoś zresztą ze studia trzeba wyjść, ale po zrobieniu skóra jest dość obolała i dobrze dać jej odpocząć. Jak musisz wyjść to zakładasz normalnie skarpetki i buty, ale w domu lepiej „wietrzyć” :) przynajmniej tak mówił mój tatuator. Ja ok. tygodnia chodziłam bez butów, ale to było lato, wakacje i siedziałam w domu.

      > - czy jest coś na co szczególnie muszę uważać planując tenże zabieg?
      No cóż, na to, na co musisz uważać robiąc jakikolwiek inny tatuaż. Nie będę się rozpisywać o tym, że to decyzja na całe życie i żeby zwracać uwagę na czystość i sterylność warunków bla bla – wiadomo, że to jest bardzo ważne, ale myślę, że skoro się już zdecydowałaś to o tym wiesz.

      > - no i oczywiście czy to rzeczywiście tak przeokropnie boli i czy można zrobić
      > coś, żeby mniej.
      No niestety – boli. Na stopie jest cieniutka skóra, nie ma warstwy grubszej podściółki z mięśni czy tłuszczyku, nie ma siły, musi boleć. To jest też kwestia osobnicza, bo każdy ma inną wrażliwość na ból, ale mnie bolało BARDZO. Najbardziej kontur, wypełnienie trochę mniej, bo igły były cieńsze i ruchy bardziej delikatne, najgorzej było przy kostce (wrażenie igły szorującej po kości – brrr) i przy samych palcach. No ale zacisnęłam zęby i zniosłam, jednak po tej dwygodzinnej sesji czułam się psychicznie i fizycznie wykończona.
      Ale teraz wiem, że jak już na stopie wytrzymałam to kolejne w innych miejscach też wytrzymam. ; )
      • paulinago Re: tatuaż :) 14.01.14, 20:14
        > Ja mam na stopie, kolorowy. Ładny.

        Ja wciąż rozważam - mam dwa wzory, ale trochę się boję z kolorem na pierwszy raz szaleć. Wiem na pewno, że na plecach chciałabym kolorowy, ale słyszałam, że ze względu na konsystencję tuszu kolorowy boli bardziej. Prawda to?

        Ja ok. tygodnia chodz> iłam bez butów, ale to było lato, wakacje i siedziałam w domu.
        >
        Może się uda :) A samo gojenie bolało?

        > No cóż, na to, na co musisz uważać robiąc jakikolwiek inny tatuaż. Nie będę się
        > rozpisywać o tym, że to decyzja na całe życie i żeby zwracać uwagę na czystość
        > i sterylność warunków bla bla – wiadomo, że to jest bardzo ważne, ale my
        > ślę, że skoro się już zdecydowałaś to o tym wiesz.
        >
        Zdecydowałam się na Pandemonium w Gda - podobno bardzo ok.

        > No niestety – boli. Na stopie jest cieniutka skóra, nie ma warstwy grubsz
        > ej podściółki z mięśni czy tłuszczyku, nie ma siły, musi boleć. To jest też kwe
        > stia osobnicza, bo każdy ma inną wrażliwość na ból, ale mnie bolało BARDZO. Naj
        > bardziej kontur, wypełnienie trochę mniej, bo igły były cieńsze i ruchy bardzie
        > j delikatne, najgorzej było przy kostce (wrażenie igły szorującej po kości R
        > 11; brrr) i przy samych palcach. No ale zacisnęłam zęby i zniosłam, jednak po t
        > ej dwygodzinnej sesji czułam się psychicznie i fizycznie wykończona.
        > Ale teraz wiem, że jak już na stopie wytrzymałam to kolejne w innych miejscach
        > też wytrzymam. ; )
        OJ!!!
        • mssselfdestruct Re: tatuaż :) 14.01.14, 20:41
          Hm, nie wiem, czy kolorowy boli bardziej, bo tylko taki mam (chociaż sporo w nim czerni). Myślę, że tutaj przede wszystkim miejsce tatuażu i osobista wrażliwość na ból robi różnicę. No i trochę też sam projekt, jeżeli dużo w nim konturów lub szczelnie zakolorowanych przestrzeni to będzie bardziej bolał niż ażurowy wzorek delikatnie tylko wypełniony kolorem.

          Samo gojenie nie bolało jakoś znacznie, jedynie w pierwszy dzień po wyjściu spod igły ból był odczuwalny cały czas (chociaż oczywiście znacznie mniejszy niż przy samym robieniu). Przez pierwsze 3-4 dni troszkę pobolewało przy dotyku ale to tyle, tak jakbym miała tam oparzenie albo jakiegoś siniaka. Straszyli mnie, że będzie bardzo boleć i tak swędzieć, że będę sobie chciała odgryźć nogę :D ale nic takiego się nie stało, spokojnie dało się przeżyć.

          scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/t1/q71/s720x720/65605_188891264599874_440949022_n.jpg tak wyglądał od razu po zrobieniu, w rzeczywistości kolory nie są aż tak intensywne, każdy tatuaż troszkę blaknie po zagojeniu. No i mam go dopiero <liczy> 9 miesięcy, więc nie mogę się wypowiedzieć, jak będzie to wyglądać po latach. Pewnie prędzej czy później trzeba będzie zrobić poprawki, ale na razie jest git i planuję następne.
          • paulinago Re: tatuaż :) 14.01.14, 21:53
            jeaa!
            dobra wiadomość jest taka, że mój będzie trochę mniejszy.
            zła jest taka, że o wiele bardziej pokręcony wzór, więc więcej konturów...
            zachciało mi się wzorów kurpiowskich no!
            • jul-kaa Re: tatuaż :) 15.01.14, 17:56
              Kurpiowski? Super :) Pokaż!
    • bebe.lapin Re: tatuaż :) 14.01.14, 19:20
      paulinago napisała:

      > Szanowne Panie,
      > czy są na sali jakieś obdziargane lobbystki? Zdecydowałam się wytatuować stopę
      > i mam klika pytań technicznych, typu:
      > - ile dni muszę założyć, na chodzenie bez butów?

      Hm, ja robilam swoj w porze roku i przy temperaturach pozwalajacych na noszenie klapek (wyszlo tak calkiem przypadkiem) - moze warto poczekac, az bedzie cieplej? Przynajmniej bedzie czas na przemyslenie decyzji i wzoru

      > - czy jest coś na co szczególnie muszę uważać planując tenże zabieg?
      Higiena, higiena, higiena i oczywiscie umiejetnosci tatuazysty - tu nie warto oszczedzac, za to warto poczekac na znalezienie naprawde dobrego

      > - no i oczywiście czy to rzeczywiście tak przeokropnie boli i czy można zrobić
      > coś, żeby mniej.

      Hehe, boli, okropnie, ale moj robil sie przez godzine, wiec mozna przezyc (moge wyslac zdjecie na priw, zebys miala idee jakiej jest wielkosci, tez mam na stopie). Najgorzej, ze w przez jakis czas musialam tkwic w niewygodnej pozie.

      > Echh, tak to jest, jak się ma kryzys wieku przedśredniego....
      Ha, ja na swoj czekalam 10 lat, w koncu jakos wszystkie elementy sie zlozyly i mam :D Teraz zastanawiam sie nad nastepnym, ale mi sie nie spieszy. Problem w tym, ze mysle o czyms konkretnym, ale nie umiem rysowac, a jakos nie widzialam jeszcze obrazka, ktory by mi przypadl wystarczajaco do gustu aby go nosic na sobie.
      • paulinago Re: tatuaż :) 14.01.14, 19:59
        > Hm, ja robilam swoj w porze roku i przy temperaturach pozwalajacych na noszenie
        > klapek (wyszlo tak calkiem przypadkiem) - moze warto poczekac, az bedzie ciepl
        > ej? Przynajmniej bedzie czas na przemyslenie decyzji i wzoru

        Zostawiłam sobie 4 dni na siedzenie w domu i gojenie - myślisz, że starczy? Później będzie mi trudniej logistycznie bo wyjeżdżam z Polski, a mam tu zaufanie do studia, na które się zdecydowałam.


        > Hehe, boli, okropnie, ale moj robil sie przez godzine, wiec mozna przezyc (moge
        > wyslac zdjecie na priw, zebys miala idee jakiej jest wielkosci, tez mam na sto
        > pie). Najgorzej, ze w przez jakis czas musialam tkwic w niewygodnej pozie.
        >
        > > Echh, tak to jest, jak się ma kryzys wieku przedśredniego....
        > Ha, ja na swoj czekalam 10 lat, w koncu jakos wszystkie elementy sie zlozyly i
        > mam :D Teraz zastanawiam sie nad nastepnym, ale mi sie nie spieszy. Problem w t
        > ym, ze mysle o czyms konkretnym, ale nie umiem rysowac, a jakos nie widzialam j
        > eszcze obrazka, ktory by mi przypadl wystarczajaco do gustu aby go nosic na sob
        > ie.

        Mam dokładnie to samo :) Jak byłam młodsza to najpierw myślałam, że się może kiedyś rozmyślę i co wtedy? Więc jak mi 30 stuknęła to mnie jakoś zmobilizowało, żeby nie odkładać na później, bo chyba nie ma na co czekać. Na plecy też mam już koncepcję zresztą.
        A jak długo masz swój? Czy dzieje się coś z nim z czasem? Będę wdzięczna jak mi podeślesz na gazetowego maila swój - muszę się na ten ból nastawić :(
        • bebe.lapin Re: tatuaż :) 14.01.14, 20:48
          W maju beda dwa lata, na razie sie nie zmienia ;)
          4 dni powinny, potem musisz tylko pamietac, zeby czesto smarowac odpowiednia mascia (nie wiem, jaka poleca sie w Pl, glownie chodzi o nawilzanie i zapewnienie ladnego gojenia bez blizn).

          Wyslac na gazetowego lub jakis inny? Jesli nie chcesz tu podawac, mozesz wyslac pusty mail na moj gazetowy.
          • paulinago Re: tatuaż :) 14.01.14, 21:50
            Gazetowy jest ok :)
    • neiti89 Re: tatuaż :) 15.01.14, 10:51
      Mam znajomą, która robiła latem tatuaż na przedramieniu po wewnętrznej stronie, tuż pod zgięciem łokcia. Czarny, jakieś 8x8cm. Mówiła, że było super i była zdziwiona, że w zasadzie nie bolało. Jakieś mrowienie odczuwała, ale kilka razy podkreślała, że spodziewała się czegoś znacznie gorszego :) Mówiła też, że piekielnie swędział przez kilka dni (około tygodnia z tego, co pamiętam) i że smarowała to jakąś nawilżającą maścią. Ogólnie była naprawdę zadowolona :)
    • paulinago Re: tatuaż :) 10.02.14, 22:25
      Więc, teges. Zrobiłam. Jestem zadowolona i nie żałuję. Dla potomności - nie ma co się łudzić, boli bardzo nieprzyjemnie, na tyle, że musiałam trzymać nogę, żeby nie kopnąć tatuażystki :/ Pewnie to też kwestia wzoru, bo dużo konturów we wzorze, który jednak ostatecznie kurpiowski nie był. Tak wyszło:
      www.dropbox.com/s/1lqqwxrx4754k4g/Zdj%C4%99cie%2005.02.2014%2C%2013%2058%2059.jpg
      www.dropbox.com/s/y5ay8xwtzxayzhj/Zdj%C4%99cie%2005.02.2014%2C%2014%2002%2001.jpg
      • neiti89 Re: tatuaż :) 10.02.14, 22:53
        Fajny :) Dobry wybór, by zrobić go tylko w czerni :)
        Jak Ci się wgaja? Nie irytuje swędzenie w bucie? Na ręku, brzuchu, ba!, na łydce czy udzie łatwiej się podrapać, niż na grzbiecie stopy :P
      • mankencja Re: tatuaż :) 11.02.14, 10:17
        ładny :)
      • teresa104 Re: tatuaż :) 11.02.14, 11:24
        Takie motywy cepelijne są modne ostatnio. Kogutki stykające się dzióbkami, kwiatuszki, pawie oka. Dużo tego widziałam u znajomych. Cóż, będziesz już miała ten włocławek na zawsze:)
        • anne_stesia Re: tatuaż :) 16.02.14, 21:41
          No już nie demonizujmy z tym "na zawsze" ;) Usuwanie jest drogie i z efektami różnie bywa, ale w większości się da :) W każdym razie - ja tam podchodzę do swojego na luzie i wiem, że jak coś to kasa na laser będzie ;)
    • roseanne Re: tatuaż :) 14.02.14, 19:53
      mam od kilku lat
      nie na stopie :-)
      bolalo tak sobie
      opatrunek dwa tygodnie,- glownie na zmniejszenie obrzeku 3 dni i wydostanie sie reszty pigmentu

      nie opalac sie, nie moczyc zbyt duzo, nie eksperymentowac z nowymi balsamami i juz
      mozna wziac ibuprofen p.bolowo

      ja ma bratka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka