Dodaj do ulubionych

LWW Pojemniki na sypkie

27.04.14, 19:48
Muszę sobie kupić pojemniki jakieś na te wszystkie sypkie wynalazki, mąki, kasze itd. Dotąd nie trzymałam większych ilości tego typu rzeczy, bo i mało jedliśmy, więc w razie nagłego ataku moli nie byłoby rozpaczy wywalić 20dag ryżu, no ale teraz muszę porobić trochę zapasu rzeczy, których nie można kupić gdziekolwiek i wolałabym, żeby mi mi szkodniki, w razie pojawienia się, nie wrąbały komosy czy innego amarantusa... No i zastanawiam się, czy takie zwykłe plastikowe pojemniki do żywności się nadadzą? Takie typu jak z Ikei, no zwykłe po prostu. Czy będą wystarczającym zabezpieczeniem przed tymi kuchennymi francami?
Nie chcę dużych pojemników przeznaczonych typowo do tego, bo ze względu na kuchnię wielkości chustki do nosa nie będę przechowywać dużych ilości poszczególnych produktów, ale za to różne, więc wymyśliłam sobie takie mniejsze pojemniki, których można upakować dużo do szafki.
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Re: LWW Pojemniki na sypkie 27.04.14, 20:45
      u mnie swego czasu mole zalęgły się w zamykanych słoikach, więc nie wiem, czy cokolwiek je zatrzyma.
    • jul-kaa Re: LWW Pojemniki na sypkie 27.04.14, 21:04
      Nie da się zabezpieczyć przed molami, wejdą w każdy zamykany pojemnik.
      • madzioreck Re: LWW Pojemniki na sypkie 27.04.14, 21:56
        Aha, rozumiem, znaczy, trzymać sobie w czym mi wygodnie :D
        Dzięki :)
        • dar61 jeśli? 03.05.14, 20:40
          Nie do końca z powyższymi wnioskami się zgodzę.
          Mól [czy mklik] zalęgnięty w młynie, składzie, sklepie - zgoda, lęgnie się i wewnątrz pojemniczka.
          Ten, co złoży jajeczka blisko niedomkniętego, niedokręconego wieczka, przez które mini-mini-larweczka wturla się nawet do słoiczka - zgoda, jw.
          Ale ścisłe dokręcenie szczelnej nakrętki, nakrętki z uszczelką w nią fabrycznie wklejoną, dokładne jej lustrowanie przed każdym odkręceniem - jest skuteczne, izoluje mole i mkliki. Słoiczki z nakrętką plastikową odpadają. Kartonowe pudełeczka na co smaczniejsze [molom, czy mklikom] kuchenne przyprawy były przeżerane na wylot!

          Niejeden rok nam zeszlo, by pozbyć się z szafek kuchennych takich owadów. Wymieniliśmy wtedy plasti/ykowe, przezroczyste pojemniki, w sumie nawet ładne i funkcjonalne, z różnymi tymi okienkami wysypowymi etc., na zwykłe słoiki szklane, dla lepszej upychalności kwadratowe w przekroju.
          Każdy kupowany produkt od razu w nie pakowaliśmy i przyznam, że odtąd nawet w produktach ze sklepów już się w słoikach nie zdążyły wyląc larwy.
          Dziś pomału wracamy do tych plastikowców, co się mają marnować.

          Jednak dla pełni porady dodam, że cała akcja kuchenna miała swą drugą postać - odzieżową.
          Bo walka szła i o szaf kilkanaście, o ich zawartość, pomaminą że tak powiem.
          Dziś tam w ruch idą różne feromony wabiące, lepy dokładniej.
          A to z tego powodu, że jak jednym molom [czy mklikom] głód w szafie zaglądał do oczu, to się te odzieżowe mkliki [czy mole] lepiły na lepy pn. spożywcze, a na te przeciwspożywcze - odzieżowe - co mnie nawet zadziwiało.
          Kupa kasy na lepy poszła, ale nie ma co żałować.
          Albo my - albo one...
          Czego i {Madzioreck'ce} życzę.

          ***
          Sprawdziły się też przeciw molom, choć mniej - jako pomoc, nocą włączane automatycznym gniazdkiem zabójcze lampy elektryczne.
          Nikomu nie życzę mieć w domu kilkunastu pełnych szaf, pawlaczy nie licząc ...
    • szarsz Re: LWW Pojemniki na sypkie 04.05.14, 05:01
      Plastikowe z ikei nie są wystarczające przeciw molom :( Choć nie do końca. ja miałam w ostatnich trzech latach jedną próbę inwazji, to larwy powlaziły do pojemników z kaszami, wylegly sie z nich motyle i tam pozdychaly. Nie mam pojęcia dlaczego nie złożyły jaj tam, gdzie sie wylegly.
      Najskuteczniejsze jest rozpoznanie terenu i kupowanie w "czystych" sklepach. Najlepiej tych wielkich, jak najbliżej produkcji, byc moze ze względu na potencjalne straty. Najgorsze z mojego doświadczenia są małe sklepiki, w jednym pod domem kupiłam ryż z oplotami zaraz pod wieczkiem. No i mój lokalny Lidl jest spalony jako sprzedawca orzechów, pistacje i ziemne z tych dużych worków są zawsze zakażone. A jak one, to i reszta nie jest pewna.
      Nienawidzę ich, juz mnie wszystko swedzi, jak o nich tylko pomyśle :(
    • smallfemme Re: LWW Pojemniki na sypkie 05.05.14, 13:27
      Nie ma pewnych opakowań, to prawda :( Najlepiej jak najczęściej przeglądać szafki, przynajmniej raz w tygodniu wystawić wszystko, i podzielić produkty na 2-3 szafki odseparowane czymś innym - jest szansa, że jeżeli coś przyniesiesz, to nie rozejdzie się od razu po całym mieszkaniu i jeśli coś zauważysz, to trzeba będzie wywalić zawartość jednej szafki, a nie całej kuchni.
    • fanaberia.fanaberia Re: LWW Pojemniki na sypkie 07.05.14, 18:11
      U mnie w 100% bezpieczne okazały się tylko takie pojemniki:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/pd/pd/zm30/IalEUjpL47gDdkiTTX.jpg

      Wydaje mi się, że na sukces złożyły się dwie cechy:
      1. Wieczko wchodzi do środka pojemnika, a nie odwrotnie.
      2. Nad połączeniem przebiega uszczelniający "kołnierzyk".

      Gdyby ktokolwiek zapewnił mi dostęp do pojemników tego rodzaju, tylko prostokątnych, ozłociłabym. Przy owalnych wkurza mnie marnowanie miejsca w szafkach. Zresztą po zredukowaniu zasobów pojemnikowych o dobre 2/3 brałabym z pocałowaniem wszędzie i owalne, ale kompletnie nie pamiętam, skąd je mam, a nawet gdybym pamiętała, to prawdopodobieństwo, że po X latach nadal będą w sprzedaży, jest niestety bliskie zeru.

      PS. Niewiele jest rzeczy bardziej obrzydliwych od różnych faz wylęgu w gwincie słoików tudzież w uszczelkach pojemników "hermetycznych".
    • aankaa Re: LWW Pojemniki na sypkie 07.05.14, 20:31
      przed zakręceniem/zamknięciem pojemnika położyłabym na wierzch folię spożywczą i dopiero domykała - nie powinny, dranie, dać rady
    • madzioreck Re: LWW Pojemniki na sypkie 09.09.14, 23:11
      No i wykrakałam. Wstaję ci ja w nocy na małe co nieco, odnajduję łuskany słonecznik i chcę sobie pochrupać, a tam sobie słonecznik na pajęczynkach wisi... Chyba mnie coś trafi za moment!!!

      Chciałam dopytać o te tam pułapki na mole, naklejane czy jakie - jest teoria, że łapią je na zasadzie przyciągania i owszem, łapią skutecznie, ale za to też je ściągają do domu, od sąsiada itd. (info z WDPD). Prawda to?

      A może istnieją inne odstraszacze? Wolałabym uniknąć płytek owadobójczych i takich tam, bo nie wiem, czy można to trzymać w szafce z żywnością? Na wierzchu odpada (wszędobylskie szczury)...

      Aaaaaaa!
      • szarsz Re: LWW Pojemniki na sypkie 10.09.14, 11:06
        Często zaglądałaś do tego słonecznika? Jeśli wyłapałaś kokon szybko, to masz szansę na opanowanie inwazji + koniecznie przypomnij sobie, skąd masz ten słonecznik, bo jak kupisz tam coś znowu, to znowu przywleczesz. Niestety :(

        Gorzej, jeśli to starsza infekcja, przyniesione z czymś innym, a słonecznik zakażony wtórnie.
      • anulla1974 Re: LWW Pojemniki na sypkie 16.09.14, 09:53
        Epidemia czy co...
        Tylko u mnie zaczęło się od odzieżowych - chyba od sąsiadów przylazły, bo lata toto po klatce.Zwiększyłam ilość zawieszek w szafach i kupiłam pułapki z lepem. W przypływie natchnienia wzięłam też na spożywcze. I wczoraj patrzę - lata mi coś po kuchni...
        Zastanawiam się skąd, bo od przyniesienia ze 3 lata temu zainfekowanego ryżu trzymam wszystko w pojemnikach. W sobotę kupiłam ryż, ale dokładnie go obejrzałam... :(
    • teresa104 Re: LWW Pojemniki na sypkie 10.09.14, 08:17
      Przede wszystkim muszą być prostokątne. Szafki są prostokątne, kartony z kaszą i ryżem też, więcej się mieści w małej szafce przedmiotów kanciastych, okrągłe zabierają miejsce.

      Nie wiem, co z tymi molami, ja pamiętam z mojego życia jedną akcję wywalania wszystkiego, bo się wdały i nigdy później nic podobnego mi się nie przytrafiło. Zdaje się, że lubią owoce kandyzowane, rodzynki i to je mami. Widziałam u ludzi takie tekturki naklejane na drzwiczki od srodka, do tekturek miały przywierać mole i w ten sposób je tępić. Nieszczególnie mi się to podobało.
      • teresa104 Re: LWW Pojemniki na sypkie 10.09.14, 08:19
        Nie mami, tylko wabi:) Leksykografka spod kurzej...
        • martulka_s Re: LWW Pojemniki na sypkie 11.09.14, 20:54
          Ja właśnie z ryżem z Żabki przyniosłam sobie cholerstwa. Kupiłam te płytki przyklejane znanej firmy na R ; ). Zainstalowałam po przetrzebieniu zawartości i wymyciu. I od 4 dni nic, ani jednego złapanego. Może ja muszę je gonić z tą płytką żeby się przyklejały... A może nie zdążyły się rozmnożyć... Oby to drugie.
      • slotna Re: LWW Pojemniki na sypkie 12.09.14, 00:18
        Ja wlasnie mam mole po raz pierwszy. Najpierw przynioslam je w zupkach chinskich (to bylo jedyne, co kupowalam nowego, obejrzalam opakowanie i byly wygryzienia). Wyrzucilam wszystko z szafki, umylam octem, przykleilam lep feromonowy, dolozylam taka trujaca plytke, co sie stawia wysoko. Do lepu przykleilo sie kilka sztuk od razu, a potem wiecej nic, wiec odwazylam sie kupic make, cukier, kasze i schowac do tej szafki. No i pyk, od razu inwazja, lep caly sie ruszal, ble. Najwyrazniej wszystko w tym sklepie jest zainfekowane, a tak mi bylo wygodnie w nim kupowac :(
      • turzyca Re: LWW Pojemniki na sypkie 12.09.14, 15:05
        u nas najlepiej sprawdzały się takie: www.pomocnicykuchenni.pl/foto/3865_1_small.jpg bo kwadratowe, pokrywka z rancikiem, wciskana, a dzięki dodatkowemu mechanizmowi szczelniejsza niż normalna. I są o różnej pojemności.
    • madzioreck Walka w toku 14.09.14, 20:40
      Wymyłam wnętrze szafki, szpary pzeleciałam czubkiem noża tudzież wykałaczką, przykleiłam tekturkę. Przejrzałam wszystkie produkty łącznie z zakamarkami torebek i spinających je klamerek. Wyrzuciłam ryż w woreczkach, najnormalniej w świecie w środku była larwa. Czego mi nie bardzo szkoda, wywaliłam, reszta, otwarte czy nie, odseparowałam w plastikowych pojemnikach, aczkolwiek nie mam aż tylu, że każdą rzecz osobno. Tam produkty przejdą kwarantannę i zobaczy się, jaki będzie ich los. Duże pudło pozwoliło mi ostatnio prześwietlić szczurzą, samorobną karmę - coś mi się wydawało, ale w sumie to nie wiedziałam, no a po 3 dniach już wiedziałam, jak w środku se fruwał malusi motylek. Dobrze, że tylko 2 kilo babom zrobiłam, bo to pierwszy raz, na spróbowanie. Ale mole w karmie były przyniesione z jednym z produktów i nie było ich w kuchni.

      W kuchni, jak pomyślę, to coś tam kiedyś fruwało przed rozwaleniem kuchni, ale niczego nie namierzyłam wtedy (pułapki nie było). No ale teraz kuchnia była zryta łącznie ze ścianami i podłogą, meble stare kuchenne niedługo wylecą, służą jeszcze chwilę za kuchnię w salonie. Nowe się skręcają, no ale to jeszcze chwila.

      No i czekam, co będzie...
      • madzioreck Nosz, żeby je...!!! 18.09.14, 20:20
        W niedzielę przykleiłam pułapkęi wczoraj już byłam ucieszona, że nic się nie złapało przez 3 dni, a tu dziś zaglądam i jest jeden byk, no :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka