szarsz
14.08.14, 13:47
antyprzykład:
z wielkim szumem i hałasem został wprowadzony podręcznik do klas pierwszych. Darmowy, świetny, czy może "świetny", nie o to chodzi. Jak cudownie, nie trzeba będzie wydawać morza kasy na podręczniki dla pierwszaków. Wydano na niego kupę kasy, aby rodzicom dzieci szkolnych było lżej.
No to co się czepiam?
Podręczniki do wszystkich pozostałych klas wszystkich pozostałych szkół podrożały względem ubiegłego roku o 20% mniej więcej...
Ale może jest coś, co jest państwowe i świetnie działa tak, jak założono?