10.11.15, 11:17
Dziewczyny, szukam czegoś takiego jak koc do jogi, ale nie musi mieć wymiarów koca. Ma mi posłużyć do zabezpieczania bioder przy wiszeniu na linie, albowiem, tadam!, mam linę do wiszenia we własnym domu i mogę wreszcie wisieć głową w dół do woli. Tylko właśnie nie mam się czym owinąć, najgrubsze ręczniki się nie sprawdzają i prócz braku komfortu odnotowałam krwiaki na skórze. Domowe koce nie są dostatecznie sztywne, "profesjonalne" koce mają przesolone ceny, jak wszystko, co związane z jogą, poza tym te koce też są różne i ciężko ocenić po zdjęciu w Internecie, czy to o taki koc mi chodzi.
Tak po prawdzie zadowoliłby mnie stary wojłokowy koc, tylko koców takich już nie ma...
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: Koc/filc 10.11.15, 11:37
      Oczywiście nie mam nic do powiedzenia na temat koca (ale nie wiem, w TK maxxie są różne tanie akcesoria typu mata do jogi, może tam?), ale zafascynowało mnie wiszenie głową w dól.

      Hobby? Sport? Relaks? Zalecenia lekarza? Jakieś zdjęcia poglądowe, bo mam kiepską wyobraźnię? :)
      • teresa104 Re: Koc/filc 10.11.15, 11:51
        No właśnie mnie też zafascynowało wiszenie i stwierdziłam, że muszę to mieć w domu.
        Samozdjątko mam sobie zrobić w wiszeniu?;)

        Jakie to daje korzyści - nie mam pojęcia. Jest po prostu przyjemne, rozciąga kręgosłup i bardzo relaksuje, mało co jest tak fajne po całym dniu klepania w klawiaturę. Liny da się wykorzystywać też w inny ćwiczebny sposób. Moje akurat są w kuchni, tam miałam wolny i gładki kawał ściany, procesy kuchenne mają różne nudne momenty, które mogę przeznaczyć teraz na przykład na podciąganie się na rękach albo wymyki. Polecam.
        • yaga7 Re: Koc/filc 10.11.15, 12:13
          Chodziło mi o jakieś zdjęcie z netu, bo kompletnie nie mam pojęcia, jak to wygląda.

          Na razie wiem, że coś polecasz, ale nie wiem, jakbym to miała zamontować i jak na tym wisieć ;)
          • teresa104 Re: Koc/filc 10.11.15, 12:32
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ta/jb/fdu3/S68qgbV3heZNhCmUlX.jpg
            • teresa104 Re: Koc/filc 10.11.15, 12:33
              Do zaczepienia liny użyłam dwóch dużych knag mocowanych w suficie na 4 dużych śrubach każda. Zdjęcia nie dam, bo jeszcze nie pomalowałam sufitu po tej robocie.
              • yaga7 Re: Koc/filc 10.11.15, 13:02
                Dzięki za foto :)

                Kojarzy mi się z narzędziami tortur, ale z drugiej strony pewnie mój kręgosłup byłby wdzięczny.
                • teresa104 Re: Koc/filc 10.11.15, 13:08
                  No właśnie to jest przyjemne, żadnych tortur. I kręgosłup bardzo fajnie odpoczywa.

                  Człowiek na zdjęciu ma pasek, nie musi więc niczym się owijać, bo to się nie wcina. Ja mam sznurek i muszę coś podkładać. Chyba że kupię pasek, ale pasek to znowu stówka i więcej, tyle co za koc, ale koc przynajmniej można jeszcze do czegoś innego używać.
                  • po.rzeczka Re: Koc/filc 11.11.15, 18:17
                    Ale czemu pasek za stówę? Ja znajduję dużo tańsze, nawet mam do odstąpienia. Tylko czy 1 pasek wystarczy?
                    • teresa104 Re: Koc/filc 11.11.15, 19:37
                      Przyznam, że nie robiłam specjalnego rozeznania pasków do wiszenia, sprawdziłam na jednym portalu, chyba tym najpopularniejszym o jodze, połączonym ze sklepem, i tam tyle kosztuje taki pas.
                      www.sklep.joga-joga.pl/joga-pas-uniwersalny-do-wiszenia-5cm-x-340cm-nowosc-p1785.html#
                      Ja paska nie chcę, mam fajną linkę cumowniczą, bialutką, wisi sobie na tle białej ściany i nie rzuca się w oczy. Poza tym nie wiem, ile czasu będzie trwała moja chęć i zdolność do wieszania się i sznurek, tak jak i koc, znajdzie inne zastosowanie, będzie np. cumą, jak planował producent, albo sznurem wisielca, na grubym pasku przecież się nie powieszę, bo byłoby to prawdopodobnie nieskuteczne, a nieudane samobójstwa są takie żałosne.
                      • 100krotna A jakby tak na ten sznur 12.11.15, 00:20
                        ... kawał takiej rury piankowej nadziać?
                        Watoliną owinąć? Albo przeciągnąć go, ten sznur przez poduszkę-wałek gąbkową?
                        Rozciąć i kawałek taśmy po środku dowiązać, żeby się na taśmie wieszać, nie na sznurze.
                        I jeszcze dzięki temu huśtawkę mieć, małym kosztem, do bujania na pocieszenie, jak mleko wykipi.
                        • teresa104 Re: A jakby tak na ten sznur 12.11.15, 07:10
                          Huśtawka za bardzo nie wychodzi, bo musiałaby być dalej od ściany, ale za to jest bardzo miłe siedzonko, choć ciut wysoko. Myślałam nawet o zrobieniu takiej deski nasadzanej na te liny.
    • fanaberia.fanaberia Re: Koc/filc. 10.11.15, 14:33
      Koca jogowego nie było mi dane macać, ale skoro wojłok byłby dobry, to może taki z demobilu Ci się nada? 4 dyszki jedyne.
      • teresa104 Re: Koc/filc. 11.11.15, 19:39
        I chyba tak zrobię, jeszcze knuję, czy coś z domu mi się nie nada, jakaś ściera.
        • teresa104 Hm, rezygnuję z towarów z demobilu 14.11.15, 13:45
          Złożyłam wizytę w sklepie z wojskowymi rzeczami, który mam pod nosem, ale nigdy mnie tam nie ciągnęło.
          Dziwnie się czułam w tłumku łysoni ekwipujących się jak na wojnę (przypuszczam, że szykuje się dym w związku z Paryżem, a może tylko jakieś wydarzenie sportowe), race, koziki, ochraniacze knykci, czarne koszulki z nadrukami. Jednego zniechęciłam do kupna bojówek, bo dostrzegłam to, czego on nie mógł widzieć, mianowicie, że mają przetarte dziury na dupie (użyłam słowa "dupa" żeby się wpisać w poetykę) i że cena 50 złotych nie jest wobec tego taka okazyjna. Wzbudziłam tym chyba wrogość sprzedawcy do mnie, ale jakoś sobie z nią poradzę, tym bardziej, że jednocześnie zyskałam szacun prawdziwych Polaków - rzecz nie do pogardzenia na Bałutach.

          Oglądałam koce i spełniłyby warunki, niestety... one okrutnie śmierdzą, metalicznie - stęchło - papierosowo. Nie upiorę takiego koca w domu, pranie w pralni to będzie znowu parę dych, przestaje się kalkulować.
          • 100krotna Kup sobie otuline na rurę :) 14.11.15, 15:31
            Np taką. Dla efektu wizualnego uszyj na nią poszewkę w odpowiednim kolorze :)
            • teresa104 Re: Kup sobie otuline na rurę :) 14.11.15, 22:17
              To chyba niedobry pomysł, otulina okręca się swobodnie wokół liny i przy lekkiej nonszalancji można rymsnąć siedzeniem (i całym jestestwem) o posadzkę, sama lina daje tarcie, lina z kocem daje tarcie, z takiej konstrukcji się nie wypadnie, na kręcącym się wałku zaś da się wypaść, a skoro się da, to prędzej czy później to się stanie.
              Tak gdybam, próbuję sobie wyobrazić, być może nic podobnego nie miałoby miejsca.
              • 100krotna Re: Kup sobie otuline na rurę :) 15.11.15, 15:43
                ja tak trochę półżartem o tej rurze mówiłam ;)
    • sbarazzina Re: Koc/filc 12.11.15, 09:32
      Moze koc gasniczy? Przy okazji bedziesz miala bezpieczna kuchnie ;)
      • teresa104 Re: Koc/filc 12.11.15, 10:53
        A niech płonie.
    • smallfemme Re: Koc/filc 12.11.15, 14:54
      Chyba nie pomogę, ale zafascynowała mnie ta wizja wiszenia! :) Czy to pomysł własny, czy najpierw chodziłaś powisieć na jakich zorganizowanych zajęciach? To wygląda jak coś, co przydałoby się bardzo mojemu kręgosłupowi, ale wołałabym najpierw przetestować czy dam radę tak powisieć zanim rozwiercę sufit :)
      • teresa104 Re: Koc/filc 12.11.15, 15:11
        Wiszę na zajęciach jogi i uznałam, że jest to tak fajne, że muszę to mieć w domu, zresztą od dzieciństwa miałam marzenie (wśród innych marzeń), żeby mieć w domu drabinkę gimnastyczną i to jest taka namiastka.
        Przeciwskazaniem do wiszenia są kłopoty z ciśnieniem, ciśnieniem w gałce ocznej, zaburzenia równowagi i pewno jeszcze wiele innych schorzeń.
        • smallfemme Re: Koc/filc 13.11.15, 13:47
          W takim razie muszę poszukać w Warszawie takich zajęć, na których można sobie pozwisać! Dzięki za inspirację :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka