Dodaj do ulubionych

[LWW] Panele czy deski? ;)

21.04.16, 11:09
Pewnie wszystkie mi napiszecie, że na podłogę to tylko drewno, a nie jakieś okropne panele ;)

A tak na serio: planuję wymianę podłogi, na razie w jednym pokoju. Normalnego parkietu nie chcę. Ze wzorów podobają nam się długie, szerokie deski i w takim wzorze są i panele, i deski trójwarstwowe. Deska lita odpada ze względu na cenę.

Podłoga powinna być twarda, wytrzymała, łatwa do czyszczenia, bez dziur, z mało widoczną fugą, łatwa w pielęgnacji itp. Będą na niej regularnie przesuwane meble (obecny parkiet jest mega porysowany od tego) i do tego sporo rzeczy się na nią wylewa (tak, jestem fleja, do tego mam kota, z niego też się wylewa i trzeba regularnie czyścić ;) ), więc takie codzienne czyszczenie jest dość istotne.
Gdybym miała ogrzewanie podłogowe, chyba wrzuciłabym płytki, bo wytrzymałe i łatwe do czyszczenia ;) No ale nie mam, mieć nie będę.

Ja wolę wizualnie deskę, ale boję się tego, co mam teraz przy parkiecie - że przy kiepskiej pielęgnacji (a nie ukrywam, nie jestem demonem czystości i o obecny parkiet nie dbam) po paru latach będzie syf. Hasło cyklinowanie całości to w ogóle jakaś abstrakcja, meble trza wynieść itp.
Oglądałam lepsiejsze panele, z jakąś super fakturą, wodoodporne i w ogóle mega trwałe, no ale sama nie wiem.

Na forach w necie oczywiście wszyscy piszą, że za cenę lepszych paneli lepiej kupić deskę, bo to DREWNO. No i owszem, wolałabym może to drewno, ale zastanawiam się jednak, czy ze względu na moje specyficzne wymagania nie powinnam jednak machnąć hiper super paneli, bo będą bardziej wytrzymałe i odporne.

Obserwuj wątek
    • teresa104 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 12:32
      Ja jestem także z frakcji naturalnej, ale pewno bierze się to stąd, że wszystkie panele, jakie kiedykolwiek zwróciły moją uwagę, były zniszczone w sposób tak szkaradny, jak nigdy nie zniszczyłaby się drewniana podłoga, dekadami rysowana i zalewana substancjami z kota. Ale pewnie były to panele tanie i słabe. W dodatku pukają tak dziwnie przy chodzeniu, drewniana podłoga jest niema. Niezniszczone i estetyczne panele mojej uwagi nie przykuwają, ale one muszą gdzieś być, na pewno istnieją.

      (Nie wolisz odnowić posiadanego parkietu? Bo wiesz, żeby położyć nową podłogę, też będziesz musiała wynieść meble:)
      • yaga7 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 12:52
        Ja z kolei widziałam całkiem ładne panele i wiem, że przy dobrym wygłuszeniu jest ok (chodziłam po dobrze wygłuszonej podłodze panelowej).

        Co do odnawiania, to tak, myślałam, ale jest wiele argumentów przeciw 1) oglądam ten parkiet od 30 lat, znudził mi się i mam dość tej cholernej jodełki 2) od początku ten parkiet był kiepskiej jakości i to widać, zwłaszcza po latach 3) być może jest położony na lepik, więc trzeba by go przełożyć, potem cyklinować 4) skoro mam go zrywać i przekładać, to chyba lepiej machnąć podłogę, która wytrzyma kolejne 20 czy 30 lat i która będzie lepiej wyglądać i mieć lepsze parametry. Nie mówiąc o tym, że opcja zerwanie + panele zajmie znacznie mniej czasu niż zerwanie + przełożenie + cyklinowanie lub zerwanie + nowa drewniana podłoga. A czas jest dość istotny.

        Do tego u nas w mieszkaniu jest mega sucho, drewno się mega kurczy, teraz między klepkami parkietu mam w niektórych miejscach po pół centymetra luzu, oczywiście fizycznie luzu za bardzo nie ma, bo jest tam koci żwirek i inszy syf. Wygląda, hmmm, niereprezentacyjnie.

        Aha, no i wiem, że teraz te lakiery do drewna nie utwardzą tego drewna tak, jak będą twarde panele czy nawet ta deska trójwarstwowa utwardzana w fabryce x razy. Więc jak zrobię mój parkiet, to po paru latach będę mieć równie ślicznie porysowany jak teraz, bo jeżdżę po nim meblami i jeździć będę, nie ma innej opcji.
        • teresa104 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 13:25
          To może jednak terakota? Zrywanie, wylewka, układanie.
          Po mieszkaniu chodzę boso (chyba że mam brudno, wtedy w skarpetach, żeby stóp nie brudzić), nie zauważam, by podłoga ceramiczna jakoś gwałtownie raziła mnie chłodem, gdy wychodzę z pomieszczenia z podłogą drewnianą.

          Przyznam, że wizja szpary w klepkach wypełnionej kocim żwirem i "inszym syfem" podziałała mi na wyobraźnię:)
          • yaga7 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 13:31
            Terakota w pokoju odpada :) Mam w kuchni i przedpokoju i jest mi zimno w stópki ;) I tak, ja czuję gigantyczną różnicę w przejściu w skarpetkach z przedpokoju do pokoju z parkietem. Niestety jestem ciepłolubna, mam notorycznie zimne stopy, więc nie wyobrażam sobie tego ;)
            Ale z drugiej strony nawet latem łażę w kapciach z futrem, bo mi zimno, więc może to by była jednak opcja? Tylko przy płytkach z kolei mega się brudzą fugi, nie? Hmm.
            • teresa104 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 13:53
              Fugi się brudzą? Fugi się zaimpregnuje po zrobieniu, nic się nie zabrudzi.
              • yaga7 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 13:59
                Serio? Ja się na tym nie znam, widzę, jakie mam fugi w kuchni i w przedpokoju, są brudne, ale z drugiej strony ze szczoteczką nigdy nie latałam, więc mają prawo.
                No i może kiedyś się nie impregnowało??
                • teresa104 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 15:21
                  Zawsze możesz jeszcze zaimpregnować. Poświęć się raz, wyczyść szczoteczką (mogę chyba polecić środek o nic niemówiącej nazwie Fuga, czarna butelka, Tesco), wysusz i pomaluj impregnatem do fug (stoją na regałach w Castoramie). Mam białe płytki i jasnoszarą fugę i stan ten utrzymuje się od kilkunastu lat. Inna sprawa, że nie odnotowałam wycieku z kotów, raz tylko wpadł przez okno maleńki ptaszek i zrobił kupę, myślałam, że ptaszek umiera, bo uderzył o okno, wybaczyłam mu tę kupę od razu. A on posiedział (obok kupy), oczami pomrugał i odleciał.
                  • yaga7 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 15:28
                    O widzisz, zapiszę sobie. Na pewno czeka mnie porządne szorowanie podłogi w kuchni przed ustawianiem nowych mebli (wymieniam meble, ale bez podłogi), więc wtedy na pewno zaimpregnuję.

                    Mój kot namiętnie wycieka na parkiet, przy wyciekaniu na płytki nie ma sprawy, bo można normalnie zetrzeć, no ale w przypadku dziurawego parkietu jest znacznie gorzej ;)
                    • teresa104 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 15:40
                      Czuję się już odpowiednio uprzedzona do kotów. A już się przełamywałam, z niewiedzy się przełamywałam, z nieznajomości kocich namiętności.
                      • yaga7 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 15:49
                        Eeee, co Ty, koty są fajne ;)
                      • fanaberia.fanaberia W obronie kota 21.04.16, 16:11
                        Przeciętny zdrowy kot nie wycieka bardziej niż przeciętny zdrowy człowiek. A chorób i dolegliwości - cóż, nie wybiera się. Ani kocich, ani psich, ani człowieczych.
                        Do serca przytul psa, weź na kolana kota... :)
                        • teresa104 Re: W obronie kota 21.04.16, 18:08
                          No tak.
            • ananke666 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 27.04.16, 23:31
              1. Płytek z wzorem drewnianym jest skolko ugodno.
              2. Można położyć bezfugowo, problem brudzenia fug odpada sam przez się.
          • yaga7 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 13:32
            teresa104 napisała:

            > Przyznam, że wizja szpary w klepkach wypełnionej kocim żwirem i "inszym syfem"
            > podziałała mi na wyobraźnię:)

            :D
            No, bardzo niereprezentacyjne ;) Dobrze, że z poziomu głowy tego nie widać, a goście raczej nie łażą z nosem przy podłodze ;)
    • ochanomizu Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 13:13
      A co jest pod obecnym parkietem? Krzywa PRL-owska wylewka? Jeśli tak, to bez nowej (pewnie samopoziomującej) się nie obędzie. A takiej pewnie się nie da zrobić w jednym pokoju, bez remontu generalnego. I trzeba uważać, żeby sąsiada z piętra niżej nie zabetonować;)
      Bo panele na krzywej podłodze mamy w domu, piszczą, trzeszczą, szczeliny pomiędzy nimi się pojawiają. IMO szkoda kasy i pieniędzy.
      • yaga7 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 13:28
        Haha, nie mam pojęcia, co jest pod spodem, ale może nie jest tak źle, bo w przedpokoju jakieś 10 lat temu parkiet był zrywany i teraz są tam płytki. I jakoś nie było mega roboty, w sensie dało się to równo zrobić i tak samo przy łączeniach tych płytek z parkietem też jest ok. Ale nie wiem, może do płytek może być bardziej krzywa wylewka? ;)
        • genepi Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 18:40
          U moich znajomych położyli panele na starym parkiecie. Twierdzą że wszystko hula jak trzeba.
          Jednak dźwięk jest. Nigdy nie słyszałam kocich kroków w nocy do momentu kiedy nie spałam w mieszkaniu z panelami.
        • ochanomizu Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 20:42
          Specjalistą nie jestem ;) ale na chłopski rozum płytki można dopoziomować ilością kleju pod spodem. No i płytki są całe przyklejone, a panele pływają - nigdzie nie są przymocowane do podłoża, więc będą się mogły uginać na nierównościach.
    • kocio-kocio Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 15:07
      Deska trójwarstwowa żyje podobnie do parkietu. W sensie, że da się ją porysować i zrobić w niej dziurę.
      Tyle że w panelach też się da.
      Mam porównanie, bo regularnie spada mi żelazko. Na desce dziura odsłoniła głębszą warstwę drewna, podobno można to zaszpachlować, ale nie czuję takiej potrzeby, bo ja to "życie" lubię. Na panelach dziura odsłoniła warstwę prawie czarnych paździerzy, co wyglądało imho gorzej.
      Wielbię moje długie, szerokie deski :)
      • yaga7 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 15:11
        Tak, no właśnie wiem, że deskę rysuje się jak parkiet :( Pan w sklepie mówił też, że teraz zamiast olejować można woskować i przy jakimś małym ubytku można sobie wyczyścić fragment deski i zawoskować, a w przypadku desek lakierowanych już jest gorzej.

        U mnie życie parkietu niestety głównie polega na tym, że się rysuje i mnóstwo rzeczy (i płynów) wpada w te szczeliny, co niestety nie jest fajne.

        Zastanawiam się, czy deski do suchego pomieszczenia to dobry wybór, czy nie zrobią się jednak między nimi dziury. Gość w sklepie mówił właśnie, że powinna być odpowiednia wilgotność powietrza, żeby podłoga dobrze wyglądała. A ja wiem, że u nas jest sucho i sucho będzie.
      • teresa104 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 21.04.16, 18:00
        A w ludzkim odnóżu co się odsłania po upadku na nie żelazka?
        • 100krotna Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 28.04.16, 16:25
          Przypuszczam, że w odnóżu odsłaniają się głębsze warstwy tegoż. Za to w człowieku ogólnie odsłania się wtedy mroczna część natury oraz rynsztok, jeżeli chodzi o aspekt werbalny.
          • ananke666 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 28.04.16, 20:57
            E, żelazko to nie topór. Raczej odnóże subtelnie demonstruje złożoność swej wewnętrznej natury i możliwości zmiany barwy i rozmiaru. Co do natury właściciela odnóża, zgadzam się z całego serca. Jedni wtedy wznoszą okrzyki na cześć dam negocjowalnego afektu z uwzględnieniem ich umiejętności oraz pochodzenia, a inni wzywają imiona bóstw i świętych nadaremnie.
    • fanaberia.fanaberia Korek 21.04.16, 15:46
      Najlepiej nie do samodzielnego lakierowania, tylko z fabryczną powłoką winylową (albo może są już jakieś nowocześniejsze - nie jestem na bieżąco, moja podłoga ma już kilkanaście lat).
      Korek trzeba umieć położyć, bo wymaga idealnie gładkiej wylewki i sprawnego klejenia. Ale korkowa podłoga ma wyłącznie zalety. Szybko się ją kładzie, a dobrze zrobiona jest trwała, wodoodporna, ciepła. I ma maskujący wzór ;) Gdybym teraz miała cokolwiek wykańczać albo remontować, na wszystkich podłogach byłby wyłącznie korek.
      • yaga7 Re: Korek 21.04.16, 15:50
        Sprawdziłam foty i stanowczo podłoga korkowa to nie jest to, co mi się podoba :)
        Ale dzięki za pomysł!
        • fanaberia.fanaberia Re: Korek 21.04.16, 16:07
          Nie żebym zamierzała dyskutować o podobaniu, szczególnie że sama lubię naturalny wzór korka. Ale podłogi korkowe wyglądają na przykład tak (zdjęcia na dole strony).
          Tu przykładowe wzory paneli.
          • yaga7 Re: Korek 21.04.16, 16:13
            Dzięki, to może spróbuję jeszcze obczaić w sklepie i doczytam, tak żeby już mieć pełny obraz sytuacji ;)
    • ansil Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 22.04.16, 14:16
      Yaga, to ja Ci powiem z drugiej strony. Panele na podlogach polozylismy "na chwile" jak wprowadzalismy sie do domu, bo kasy na drewno nie bylo. Wzielismy najtansze ladne (wzor desek).
      I tak sobie chwile, 7 lat, leza, bo nie bardzo jestesmy zmotywowani do wymiany.
      Kot rzyga na nie regularnie, dziecko srednio-regularnie..Dodatkowo, mieszkamy w parteraku, gdzie drzwi do ogrodu otwarte sa jak tylko cieplem zawieje. I wszyscy w butach laza.. Podlodze nic. Znaczy nic jej w miejscach uzywania. Nie wytrzymala natomiast ciezkich palisandrowych mebli- w okolicach komody jak staniesz na laczeniu pojawi sie nierownosc- poderzewam, ze mogly sie rozwarstwic. Ale nie widac tego. No i moje meble waza- salon to byla dostawa 700kg.
      Panele kladlismy na dodatek sami. jeden pokoj kilka godzin- klik-klik, gotowe ;)

      Ja je kiedys zmienie na dechy, jak bede miec duzo czasu (podlogi tylko klejone) i pieniedzy.. Na razie jest dobrze..
      ps. kroki kota slychac, ale slyszalam je tez na parkiecie ;)
    • slotna Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 24.04.16, 17:29
      Mam panele w mieszkaniu polozone chyba 7 lat temu, takie tansze (nawet nie wiem czy nie z najtanszych w ogole). Wygladaja bardzo ladnie, wrecz dopoki nie wiedzialam, ze to panele i nie pomacalam, myslalam, ze to deski. Przesuwane jest wszystko, bylo juz z 10 przemeblowan, robiona szafa na wymiar itd, sa imprezy, wylewa sie na nie co popadnie. Uszkodzily sie tylko w jednym miejscu, pod parapetem, kiedy wylala sie na nie woda z doniczki i to chyba pare razy (nie zauwazylam, ze jedna doniczka przecieka) - rozeszly sie odrobine w tym miejscu. Z tym, ze ta woda tak sobie tam stala i jeszcze jej dokladalam :P Wygladaja jakby mialy przezyc jeszcze z 20 lat. Nie pukaja.

      Mialam tez parkiet oraz nowe i stare deski. Wszystko to trzeszczy niemilosiernie, a nowe deski dodatkowo maja zadziory i seki, zeby nie wiem ile cyklinowac.

      Najbardziej chyba bylam zadowolona z plytek podlogowych, polozylismy je w calym mieszkaniu, i to bylo super rozwiazanie - latwo sie odkurzalo, mylo podloge (mielismy wtedy mase klaczacych zwierzat). Kot moze rzygać ile chcieć i nic sie nie zepsuje ;) A fugi nalezy po prostu zrobic ciemne i to likwiduje problem ewentualnego doczyszczania :)
    • szarsz Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 24.04.16, 23:11
      Ja mam panele pięć lat. Położone, bo nie stać mnie było na drewno. I jest ok, mam je nawet w kuchni i przedpokoju. Z tego wszystkiego tylko ten przedpokój napawa mnie jakimś tam niepokojem, bo piach. Piach jest ostry i pewnie dałby radę porysować, więc mam tam dywanik. Fanem nie jestem, ale trudno.
      Natomiast w kuchni sprawdzają się nadspodziewanie dobrze.

      > sporo rzeczy się na nią wylewa

      Panele z grubsza rzecz biorąc to sprasowany papier, więc od wody namiękają i deformują się nieodwracalnie. Ale to jak nie zauważysz i woda na nich postoi dłużej. Szczególnie na łączeniach łatwo może wniknąć.

      > za cenę lepszych paneli lepiej kupić deskę, bo to DREWNO.

      Owszem, ale to będzie drewno dość podłej jakości. Miękkie.


      Ja bym drugi raz brała panele. Moje kosztowały niezbyt wiele, leżą pięć lat, poleżą jeszcze drugie pięć swobodnie. Deska jest trzy raz droższa i doprawdy, nie sądzę, aby wytrzymała w dobrym stanie trzydzieści lat.
    • iw1978 Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 05.05.16, 11:50
      Mam deski w domu i panele na działce. W pakiecie dwoje dzieci i psa. Wszyscy brudzą i urządzają demolkę :)
      Drewno w mieszkaniu ma już 9 lat. Ma sporo rys, głownie od źle podklejonych mebli i dziecięcych zabawek, trochę od psich pazurów w łazience (pies był czasem zamykany pod naszą nieobecność), ma trochę ubytków (metalowe samochodziki ciśnięte o podłogę), ale pomimo tego wygląda fajnie. Jak mam wenę i oprócz mycia potraktuję je woskiem, nawet bardzo. Jest ciepłe, ciche i pięknie się starzeje.
      Panele w domku na działce mają 4 lata. Kupiliśmy bardzo tanie, patrzyliśmy tylko na twardość i kolor. Znoszą tabuny ludzi, tony piachu, psa naszego i psy znajomych, źle podklejone meble (filc wiecznie gdzieś znika). Są miejscami porysowane, kilka ubytków się znajdzie, ale ogólnie ok i ani nam w głowie wymiana. Po zimie (dom nieużywany i nieogrzewany) w dwóch newralgicznych miejscach lekko się podnoszą, ale kilka ciepłych dni załatwia sprawę. Są chłodniejsze od drewna, głośniejsze (psa słychać bardzo), ale ogólnie jestem zadowolona.
      Moim zdaniem powinnaś pomyśleć albo o bardzo porządnym i dobrze zabezpieczonym drewnie - wymiana podłogi pochłonie sporo czasu i środków, ale będziesz miała sporo spokój na długi czas, albo kupić ładne panele o wysokiej klasie ścieralności - taniej, szybka wymiana, a w razie masakry kolejną wymianę, na poprawionej posadzce zrobicie w jeden dzień. Super hiper panele to dla mnie jest marketingowa ściema. Napatrzyłam się na takie u znajomych. Zapłacili niemal jak za drewno, a panele w eksploatacji wcale nie były takie cudowne jakby to wynikało z opisu.
    • anna-pia Re: [LWW] Panele czy deski? ;) 10.05.16, 16:56
      Mam panele, położone 12 lat temu, takie do biur o dużym natężeniu ruchu, bo dzieci ;) i ponoć niezniszczalne, drogie były. Niestety, dzieci mają jeszcze bardziej niezniszczalne klocki lego i w pokoju dzieci jeden panel jest miejscowo uszkodzony.
      Wygląda toto jak drewno, jest ciche. Kładzione na wcisk, żadnych fug nie ma. Jak przesuwamy meble, to na starym kocu, więc o uszkodzeniach od mebli nie powiem nic. Generalnie jestem zadowolona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka