yaga7
21.04.16, 11:09
Pewnie wszystkie mi napiszecie, że na podłogę to tylko drewno, a nie jakieś okropne panele ;)
A tak na serio: planuję wymianę podłogi, na razie w jednym pokoju. Normalnego parkietu nie chcę. Ze wzorów podobają nam się długie, szerokie deski i w takim wzorze są i panele, i deski trójwarstwowe. Deska lita odpada ze względu na cenę.
Podłoga powinna być twarda, wytrzymała, łatwa do czyszczenia, bez dziur, z mało widoczną fugą, łatwa w pielęgnacji itp. Będą na niej regularnie przesuwane meble (obecny parkiet jest mega porysowany od tego) i do tego sporo rzeczy się na nią wylewa (tak, jestem fleja, do tego mam kota, z niego też się wylewa i trzeba regularnie czyścić ;) ), więc takie codzienne czyszczenie jest dość istotne.
Gdybym miała ogrzewanie podłogowe, chyba wrzuciłabym płytki, bo wytrzymałe i łatwe do czyszczenia ;) No ale nie mam, mieć nie będę.
Ja wolę wizualnie deskę, ale boję się tego, co mam teraz przy parkiecie - że przy kiepskiej pielęgnacji (a nie ukrywam, nie jestem demonem czystości i o obecny parkiet nie dbam) po paru latach będzie syf. Hasło cyklinowanie całości to w ogóle jakaś abstrakcja, meble trza wynieść itp.
Oglądałam lepsiejsze panele, z jakąś super fakturą, wodoodporne i w ogóle mega trwałe, no ale sama nie wiem.
Na forach w necie oczywiście wszyscy piszą, że za cenę lepszych paneli lepiej kupić deskę, bo to DREWNO. No i owszem, wolałabym może to drewno, ale zastanawiam się jednak, czy ze względu na moje specyficzne wymagania nie powinnam jednak machnąć hiper super paneli, bo będą bardziej wytrzymałe i odporne.