02.11.08, 10:39
Dziewczyny,pochwalcie się swoimi zapasami zapachów,co wam się podoba,a od czego was odrzuca :)
Ja ostatnio zakochałam się w La Perla J'aime.Wcześniej miłościa obdarzałam Flowerbomb i Zen Shiseido.Kończę też Diora Pure Poison.
A popularny słonik kenzo działa mi na nerwy,wrr...Jak i męski Farenheit.
Obserwuj wątek
    • ma_go Re: Perfumy 02.11.08, 10:53
      Ja jestem wierna "Chloe" Lagerfeld, od dłuzszego czasu pasuje mi
      "Wish" Chopard.
      Na szybkie wyjścia "R.L.Polo Sport".
      Issey Miyake-uniwersalnie, moze być nawet w wersji męskiej:)))
    • aadrianka Re: Perfumy 02.11.08, 10:55
      Zapachy lubię "ciepłe". Obecnie na codzień używam Amor Amor
      Cacharela, na "wyjścia" Deep Red Hugo Bossa.
      Zen Shiseido dostałam ostatnio w próbce - trochę mnie drażni, bo na
      początku zbyt wyraźnie czuję woń paczuli, ale całkiem ciekawie się
      rozwija.
      Przeważnie nie kupuję drugi raz tych samych perfum, po skończeniu
      opakowania szukam czegoś nowego.
      • winter76 Re: Perfumy 02.11.08, 11:02
        Ja się muszę pilnować,bo podoba mi się co drugi zapach jaki testuję :)
        Ostatnio Amor amor tentation w Super-pharm mnie kusił,ale powstrzymałam się przed zakupem,bo mam kilka butelek w domu i muszę je skończyć.
      • monika3411 Re: Perfumy 02.11.08, 18:35
        Moja najnowsza miłość to "Mania" Armaniego. Zastanawia mnie czy to
        możliwe, żeby ta sama woda we flakoniku 50 ml pachniała troszeczkę
        inaczej, niż ta w 30 ml. Bo mam takie wrażenie.
        Poza tym uwielbiam "Mademoiselle" Chanel. "One" CK jest świetny, bo
        pachnie jak frezje :-)
        Lubię też zapachy Avonu, niestety są bardzo, bardzo nietrwałe...
        • pierwszalitera Re: Perfumy 24.06.09, 21:59
          monika3411 napisała:

          Zastanawia mnie czy to
          > możliwe, żeby ta sama woda we flakoniku 50 ml pachniała troszeczkę
          > inaczej, niż ta w 30 ml. Bo mam takie wrażenie.

          A może masz w jednej eau de toilette, a w drugiej eau de parfum? Wtedy zapach może różnić się intensywnością i wrażliwy nos odbiera go inaczej. Wersja prawdziwych perfum (extrait), które mogą być też w asortymencie niektórych ekskluzywnych marek np. u Diora, pachną często zupełnie inaczej niż woda w większych butelkach.
          Inna możliwość: podróbki. Czasem podrabiane perfumy kupowane gdzieś taniej, na przykład na wakacjach w Turcji, wyglądają jak oryginały, nawet opakowania są prawie identyczne, jednak zawartość jest inna. Jeszcze inna możliwość: jedna butelka jest sporo starsza, albo była przechowywana w niekorzystnych warunkach. Gdzieś po dwóch, najpóźniej czeterech latach zapach perfum się zmienia, "załamuje". Dlatego bardzo drogie perfumy, które chce zachować się na długo, warto przechowywać w lodówce.
    • tfu.tfu Re: Perfumy 02.11.08, 11:14
      odkąd moja alergia oszalała, to własciwie niczego nie używam, wcześniej
      namiętnie Dune Diora (póki nie uczuliło ;)), z męskich mam nieustającą fazę na
      Hattricka ;) ja nie wiem dlaczego, ale serio, kocham ten zapach :D
    • yaga7 Re: Perfumy 02.11.08, 11:26
      Pod wpływem Wizażu zakochałam się w kadzidłach i marzy mi się cała kadzidlana
      sercia CdG - na razie mam tylko Jaisalmera.
      Do tego NU edp, Tygrys Kenzo, Crystal Noir. Pure Poison też lubię :)
      • winter76 Re: Perfumy 02.11.08, 11:28
        Ja na Wizażu odkryłam targowisko i możliwość wymiany perfum-to coś dla mnie,bo mnie się niektóre perfumy szybko nudzą.
        • yaga7 Re: Perfumy 02.11.08, 11:42
          Ja na targowisku też wymieniam, z tym że kosmetyki.
          Perfumy akurat wymieniam rzadko, bo jak mi się coś bardzo spodoba, to już na
          zawsze ;)
          • winter76 Re: Perfumy 02.11.08, 11:51
            mnie się tylko raz zdarzyło wrócić do jakiegoś zapachu-to był Truth CK.A tak to jeden skończę i kupuję nastepny,zupełnie inny.
      • certain_whatsit Re: Perfumy 02.11.08, 13:11
        yaga7 napisała:

        > Pod wpływem Wizażu zakochałam się w kadzidłach i marzy mi się cała
        kadzidlana
        > sercia CdG - na razie mam tylko Jaisalmera.
        > Do tego NU edp, Tygrys Kenzo, Crystal Noir. Pure Poison też
        lubię :)
        >

        O, siostra zapachowa :) Uwielbiam Jaisalmer i Ouarzazate, ale
        najbardziej Zagorsk. Zapach szczęścia po prostu, choć taki
        melancholijny. Jodłowy las, niebo gwiaździste nade mną, kopny śnieg
        pode mną...
        Bardzo długo używałam też Black Cashmere. Ostatnio Les Perles de
        Lalique (róże i stęchlizna;)). Latem Ogródek Śródziemnomorki i Eau
        des Merveilles Hermesa. I cynamonowo-mydlany Rousse Lutensa.
        • yaga7 Re: Perfumy 02.11.08, 18:55
          Jak miło mieć siostrę zapachową :D

          Ja do swoich zapachów wymienionych wcześniej dodam jeszcze Lolity - też lubię :)
      • heliamphora Re: Perfumy 02.11.08, 14:57
        Ja też uwielbiam Incensy CdG (mogłabym mieć wszystkie oprócz Avignonu), Nu edp i
        nieodżałowanego Tygrysa :)
        • yaga7 Re: Perfumy 02.11.08, 18:55
          To widzę, że nas więcej, fajnie :)

          A Tygrysa to już mam zapasy na hoho do przodu ;)
    • madzioreck Re: Perfumy 02.11.08, 11:42
      Pure Poison Diora są dla mnie the best. Kiedyś była jeszcze "Organza", ale teraz
      już chyba nie do kupienia...
    • babajaga87 Kenzo - Le Monde est beau 02.11.08, 11:45
      Ja kocham od lat i już chyba kochać nie przestanę Kenzo - Le Monde est beau :)
      Już prawie nigdzie nie da się ich kupić, ale są moim zdaniem idealne :)

      A ogólnie to lubię słodko-owocowe zapachy, oprócz tego Kenzo to uwielbiam
      jeszcze In Love Again - YSL.
      • evolet Re: Kenzo - Le Monde est beau 02.11.08, 13:24
        uwielbiam uwielbiam uwielbiam!:)
        Z jednej strony lubię takie cytrusowe zapachy, a z drugiej totalnie słodkie:
        Versace Woman, Lolita Lempicka, Amarige Givenchy, Addict Diora.
        Tylko w Angelu coś mnie denerwuje i byłam nieszczęśliwa jak w gazetach dorzucili
        kupony na próbki w Sephorze, bo całe miasto tym pachniało:/
    • samo_zloto Re: Perfumy 02.11.08, 11:51
      a ja kocham miłością bezwarunkową Miracle Lancome'a. A na klimaty
      jesienno-zimowe Burberry Brit. (a do zakupów perfumowych polecam perfumeria.pl,
      ceny lepsze niż truskawka)
      I jeszcze fajna historia perfumowa. Kilka lat temu tuż przed wyjazdem do Londynu
      dostałam Acqua di Gio, naturalnie wzięłam je ze sobą i używałam codziennie. Od
      tej pory za każdym razem je poczuję przypominam sobie Londyn, a szczególnie
      poranna drogę do metra :D
      • lasillaamarilla ja też uwielbiam Miracle ;) 02.11.08, 13:26
        Były to moje pierwsze "drogie" perfumy. Za kaskę z 18 urodzin znajoma kupiła mi
        podczas wycieczki na Gran Canarię pierwszą buteleczkę tych perfum z różowym
        kuferkiem na kosmetyki gratis ;) Od tamtej pory z małymi przerwami ( brak kasy
        na nowe ;) )cały czas jestem wierna temu cudnemu zapachowi. A wybierałam go
        bardzo starannie. Chodziłam po perfumeriach, wąchałam i wybrałam kilka zapachów,
        które mi się podobały. Potem wypróbowywałam je na sobie i Miracle najlepiej
        współgra z moją skórą i osobowością ;) Inne perfumy odpadają w przedbiegach,
        podobają mi się na kimś, na mnie już nie. Z zapachów do których się przywiązałam
        i które podobają się mojemu Misiakowi zaliczam jeszcze DKNY - Donna Karan New
        York, optymistyczny zapach na dzień, zapewnia mi dobry humor zimą i latem ;))
        troszkę się rozpisałam ;)
    • matylda07 Re: Perfumy 02.11.08, 12:13
      Ja obecnie zakochana jestem w Dolce Vita na przemian z Organzą Indecence, którą
      sobie dozuję bardzo oszczędnie.
      W zależnosci od nastroju czasem sięgam po Cerruti Image, Bvlgari Femme, Pamplelune
      Tygryska kupiłam w ciemno i niestety nie mogę go nosic. Głowa mi od niego pęka:(
    • masza.s Re: Perfumy 02.11.08, 13:32
      L'Eau des Merveilles Hermesa - dostałam od znajomej Francuzki, kiedy miałyśmy
      szkolną wymianę - cudo.
      Dolce & Gabbana Light Blue - ładne, ładne. Ja kupuję perfumy wyłącznie zagranicą
      - są kilka razy tańsze.
      Babydoll YSL bodajże - słodkie, świetne.
      Miracle Lancome też się pojawiło.
      Te miałam, zużyłam.

      Obecne - psikam się maminym Burberry Weekend, które w zasadzie jest już moje.
      Używam też Estee Lauder Emerald Dream - też od mamy, która dostała jakoś te
      perfumy i jej nie pasują - mi tak, piękny zapach. Oraz YSL Young Sexy Lovely czy
      inna głupia nazwa, które kupiłam sobie sama.

      Wszystkie z tych zapachów uważam za godne polecenia.
    • balbina_alexandra Re: Perfumy 02.11.08, 13:32
      Jestem i byłam wielką miłośniczką perfum, uzbierałam wielką kolekcję, udzielałam
      się swego czasu mocno na forach perfumowych. Dziś już z wielu względów tego nie
      robię, ale nadal lubię testować choć kupowanie staram się mocno ograniczyć.
      Podobają mi się bardzo różne zapachy, począwszy od ciężkich, dymnych i
      kadzidlanych po ukochane róże i białe kwiaty. Moje signature scents to od wieków
      przede wszystkim Shalimar Guerlaina i czarna klasyczna Coco edp Chanel, Black
      Cashmere DK, Organza Indecence Givenchy, Ambre Sultan i Un Bois de Vanille Serge
      Lutensa, NU edp, Histoire d'Eau Mauboussin, Le Baiser du Dragon Cartiera, czarna
      Mania Armaniego - ale nie te mdłe które są dostępe w każdej Sephorze, tylko ta
      oryginalna już niedostępna Mania edp z czarnym korkiem, w matowej butelce,
      piękny kadzidlany zapach - za dobrych czasów zrobiłam zapasik, mam wodę i cudny
      ekstrakt perfum. Ale przepadam również za diametralnie różnymi zapachami takimi
      jak kwiatowy Chaumet, Un Zeste de Rose Rosine, mam 3 różne wersje So Pretty
      Cartiera, bardzo długo moim znakiem rozpoznawczym był Narciso Rodriguez edt,
      uwielbiam na formalne okazje Eau du Soir Sisley. Ciągle opłakuję wycofanie Le
      Feu... był to dla mnie jeden z wielkich zapachów w ogóle.
      Ostatnio jestem bardzo monotematyczna i pachnę w kółko swoją największą miłością
      - Black Orchid Toma Forda!
    • lawendowata Re: Perfumy 02.11.08, 14:51
      obecnie dręcżę otoczenie Angel Rose Muglera ]:-> chociaż lubię też lżejsze
      zapachy, to taki szaliczek na zimę... a męskiego Fahrenheita kocham szalenie (TŻ
      nie) i może kiedyś sama sobie kupię... :P
      • pierwszalitera Re: Perfumy 03.11.08, 00:46
        lawendowata napisała:

        a męskiego Fahrenheita kocham szalenie (T
        > Ż
        > nie) i może kiedyś sama sobie kupię... :P

        Dziwne, mój facet też zlekceważył, no to przez jakiś czas używałam sama. ;-)
    • madzioreck Re: Perfumy 02.11.08, 15:02
      Kiedyś miałam perfumy Constance Carroll, wyglądały jak błyszczyk w kulce i tak
      tez działały, takie bardzo gęste. Ja miałam Paradise, przepiękny zapach, troszkę
      cierpki, tez już nie do zdobycia.
    • heliamphora Re: Perfumy 02.11.08, 15:07
      Perfumy to jedna z moich pasji, obecnie mocno (z powodów czasowych i
      finansowych) ograniczona - kolekcja zawiera "tylko" ok. 30 flakonów. Zapachami
      mojego życia są Cabotine de Gres, Villoresi Musk i Alamut, Arabie Lutensa,
      Philosykos Diptyque, Caron Aimez-moi i pewnie jeszcze kilka innych, ale trudno
      je wyróżnić z tłumu innych, które bardzo lubię i często używam. A że wiele z
      nich to zapachy trwałe i wyraziste, zawsze uważnie obwąchuję stanik, czy sprały
      się z niego poprzednie perfumy :))

      Nie lubię zapachów ogórkowo-ozonowych, jednowątkowych słodkich "hitów sezonu" z
      Sephory i perfum z wyraźną nutą gardenii albo kwiatu pomarańczy. Bardzo źle
      znoszę też Angela i Eaux de Caron Forte.
    • kura17 Re: Perfumy 02.11.08, 17:19
      czy tutaj sa kary za offtopy??? ;)))
      bo ja w zasadzie chce o cos offtopowo zapytac...

      ... jak Wy znajdujecie ulubione perfumy?
      bo ja, zak naprawde, przypadkiem...
      jak wchodze do perfumerii, to moge powachac co najwyzej 5 zapachow, potem juz
      wszytsko zlewa mi sie w jedno... a jak ide nastepnym razem, to nie pamietam, co
      wachalam poprzednio ;)
      zwlaszcza po ciazach mam bardzo czuly nos i na ogol, niestety, juz dosc daleko
      od perfumerii odrzuca mnie zapach :(
      wiec od lat nie mam nic nowego...

      a wierna jestem "marbert woman" w chlodne dni i jill sanders sun w cieple :)
      lubie jeszcze hipnotic poison diora, dune (mmmm!) i taka stara nine ricci,
      ktorej juz nie produkuja...

      a moze ktoras zna perfumy, ktore pachna JASMINEM? ale naprawde nim pachna ;) bo
      jak poprosilam kiedys w perfumerii pania o rade, to dala mi chyba 10 perfum do
      powachania i w ani jednym zapachu nie wyczulam jasminu...
      ... a mi sie marza jasminowe perfumy...
      • yaga7 Re: Perfumy 02.11.08, 18:57
        Trzeba dużo wąchać.
        Ja też na raz nie jestem w stanie wywąchać wielu zapachów, nie da się.
        Można się wymieniać próbkami na różnych forach :)

        A co do jaśminu to chyba Serge Lutens ma jakiś super jaśminowy zapach, jak się
        nie mylę :)
      • pierwszalitera Re: Perfumy 03.11.08, 01:02
        kura17 napisała:

        > ... jak Wy znajdujecie ulubione perfumy?
        > bo ja, zak naprawde, przypadkiem...
        > jak wchodze do perfumerii, to moge powachac co najwyzej 5 zapachow, potem juz
        > wszytsko zlewa mi sie w jedno... a jak ide nastepnym razem, to nie pamietam, co
        > wachalam poprzednio ;)

        Pamiętaj, że wiele zapachów zmienia się po czasie na skórze, dlatego warto najpierw popsikać kilka zapachów na papierek, wybrać dwa najlepsze i spryskać nimi nadgarstki. Jeżeli do wieczora nadal któryś ci się podoba, to fajnie, jak nie, to szukasz dalej. Ja nigdy ni kupuję perfum spontanicznie, bo wtedy jest zbyt duże niebezpieczeństwo, że kierujesz się wyglądem butelki, kolorem, albo modą. Perfumy muszą pasować do własnego zapachu skóry, na każdym rozwijają się bowiem inaczej. Ja kiedyś tak spontanicznie kupiłam Angela, dobrze, że spryskałam się testerem, bo po godzinie wróciłam z bólem głowy do perfumerii i miła ekspedientka pozwoliła mi zwrócić butelkę i wybrać coś innego. Teraz proszę zawsze o próbki w buteleczce i testuję zapach kilka dni w domu.
    • kasica_k Lutens 03.11.08, 00:37
      Mam pytanie do wszystkich Lutensiar - czy Lutensy są trwałe? Eksperymenty z
      testerami w Douglasie wykazują, że raczej tak, ale wiecie, jak to z testerami
      bywa - miejska legenda głosi, że zawsze są lepsze od produktu ;) Zakochałam się
      w 5 O'Clock au Gingembre i aktualnie szukam jakiegoś argumentu przeciw kupieniu
      fafnastego zapachu ;)
      • tfu.tfu Re: Lutens 03.11.08, 00:53
        jedynym rozsądnym argumentem contra mogłaby być alergia ;)
        udanych zakupów :D
      • certain_whatsit Re: Lutens 03.11.08, 11:17
        kasica_k napisała:

        > Mam pytanie do wszystkich Lutensiar - czy Lutensy są trwałe?
        Eksperymenty z
        > testerami w Douglasie wykazują, że raczej tak, ale wiecie, jak to
        z testerami
        > bywa - miejska legenda głosi, że zawsze są lepsze od produktu ;)
        Zakochałam się
        > w 5 O'Clock au Gingembre i aktualnie szukam jakiegoś argumentu
        przeciw kupieniu
        > fafnastego zapachu ;)
        >

        Zmartwię Cię ;) - moim zdaniem trwałe jak cholera. Gdy psiknę sobie
        w dekolt, bluzka pachnie jeszcze po praniu. Co nie do końca jest dla
        mnie plusem, bo zmieniam zapachy zależnie od nastroju. Nie
        wiedziałam, że już są w Douglasie, cieszy mnie to niezmiernie :)
      • heliamphora Re: Lutens 03.11.08, 13:09
        BARDZO trwałe są - właściwie nie spotkałam żadnego nawet średnio trwałego.
        Uważam, że to wspaniałe, bo na mnie wiele zapachów trzyma się niezwykle krótko :(
        • kasica_k Re: Lutens 03.11.08, 13:41
          Jesteście STRASZNE. A tak na Was liczyłam!

          Tak, są w Douglasie, można obwąchiwać ile wlezie. Ani się obejrzymy, a cały kraj
          będzie pachniał Lutensem ;)

          Swoją drogą, jestem w wielkiej żałobie po dwuzłotowym dolarze :( Truskawa
          zrobiła się znacznie mniej opłacalna :( Grrr...
          • certain_whatsit Lutensy - buu! 03.11.08, 22:54
            A właśnie u mnie jeszcze nie ma! Zaraz po pracy pognałam, natchniona
            Twoim postem, z nadzieją, że nareszcie będę mogła dokładnie i po
            kolei... Z truskawy raczej nie korzystałam, zawsze po prostu czaiłam
            się na nie zagranicą, ale tak zrywami, więc teraz liczyłam na jakieś
            usystematyzowanie mojej biblioteki olfaktorycznej. Tymczasem pani w
            D. w ogóle nie wiedziała o co chodzi. Może to tylko w Wawie(?)
            wprowadzają?
            • kasica_k Re: Lutensy - buu! 04.11.08, 03:15
              Zapraszam do Warszawy, Galeria Mokotów - jest Lutens, TDC, Etra... :)
              Rzeczywiście nie wiem, czy we wszystkich Douglasach jest, ale mam wrażenie, że w
              W-wie w Złotych Tarasach też, i że gdzieś w Krakowie też, więc może to nie
              zależy od miasta, ale od konkretnego sklepu.
    • thorrey Re: Perfumy 03.11.08, 17:39
      Sa takie perfumy Escady, które pojawiły się jakieś 8 lat temu i od
      tego czasu z pięć razy zmienił się kolor butelki (kształt ten sam) i
      nazwa. Nazwa za każdym razem beznadziejna (jakiś tam Tropical Fruit
      czy Pacific Paradise), ale zapach za każdym razem ten sam - świeżo
      nadgryziona nektarynka, brzoskwinia i cytrusy. Kupuję od lat.

      Ostatnio trochę się popsuł, to odkryłam Guerlain Aqua
      Allegoria "Mandarine-Basilic" - podobny klimat świeżych owoców. I
      niestety nic innego mi nie pasuje. Próbowałam "Diorissimo", ostatnio
      Ralh Lauren "Romance", ale ja chyba jakaś taka bardzo owocowa jestem
      i nic innego mi nie leży. Może znacie jakieś inne fajne owocowe
      perfumy, bo cos mi się wydaje, że już tej Mandarynki Guerlain nie
      produkuje?
    • daslicht Re: Perfumy 04.11.08, 00:42
      Ja lubię perfumy z kolorami w nazwie, np:
      Hugo Boss - Deep Red
      Avon - Little Black Dress (całą serię mam)
      i mój ostatni hit sezonu: Salvador Dali - Black Sun (mmmmm... ^^ )

      oraz oczywiście Opium :)

      Ogólnie jednak nie przepadam za pachniuchami, bo za dobry węch mam
      na to ;) Perfum ma uzupełniać mój naturalny zapach, podbijać go, a
      nie zasmradzać... z tego powodu nie cierpię większości damskich
      perfum

      Najbardziej cuchnące świństwo: CK - One (to w czarnej butelce).
      Pachnie jak moje przepocone skarpety. Jesli to takie fajne, to chyba
      sprzedam firmie CK wywar z moich skarpet, albo dam się skrobać z
      nadpsutego nieco potu ;)
      Podobnie pachnie również Pacyfa Kenzo... hmmm... to do której firmy
      lepiej uderzyć? ;)
      • pierwszalitera Re: Perfumy 04.11.08, 01:01
        daslicht napisała:

        > Najbardziej cuchnące świństwo: CK - One (to w czarnej butelce).
        > Pachnie jak moje przepocone skarpety. Jesli to takie fajne, to chyba
        > sprzedam firmie CK wywar z moich skarpet, albo dam się skrobać z
        > nadpsutego nieco potu ;)
        > Podobnie pachnie również Pacyfa Kenzo... hmmm... to do której firmy
        > lepiej uderzyć? ;)
        >

        Chyba mamy podobny problem, CK One przyprawia mnie o mdłości, a wszystkich Japończyków typu Kenzo, Issey Miyake i podobne wyczyny nie zdzierżę nawet 5 minut w autobusie. ;-)
      • kaemka Re: Perfumy 24.06.09, 19:45
        To chyba CK Be, bo CK One jest w jasnej butelce.
    • luliluli Re: Perfumy 04.11.08, 11:13
      Flower od Kenzo - z poszukiwaniem damskich perfum idzie mi owiele
      trudniej niż z szukaniem pięknych męskich zapachów:D
    • paskudek1 Re: Perfumy 04.11.08, 19:01
      a co powiecie na woe?e toaletową Freya?:)
      au9g.gu.ma/
    • panistrusia Re: Perfumy 05.11.08, 11:53
      To ja teraz podrażnię wytrawne nosy (miło mi tu widzieć 'stare' znajome z 'o
      perfumach':)).
      Odkąd jest mi dane mieszkać w mieście, gdzie każda apteka mająca trochę więcej
      niż 50 lat ma swoją pracownię perfumiarską przerzuciłam się na ichniejsze wyroby.
      Najbardziej lubię 'I profumi di Firenze' a mój ulubiony, robiony według
      kilkusetletniej, wymyślonej dla Katarzyny Medycejskiej receptury zapach,
      baaaardzo w klimacie Messe de minuit kosztuje tylko 20e za 50ml.
      Kto chce prezent na gwiazdkę;)?
      • panistrusia Re: Perfumy 05.11.08, 11:58
        A co mi tam, wklejam link, cierpcie;)
        www.beautyhabit.com/profumi_firenze.html
        Ten 'mój' to 'Spezie de Medici', a teraz mknę się spsikać Peperoncino, mmm.
    • chocochoco Re: Perfumy 24.06.09, 16:48
      Chciałam sama założyć wątek o perfumach, ale widzę, że już kiedyś był, więc go
      "odgrzebuję" jakich używacie i jakie byście poleciły??
      Ja mam i używam czterech na zmianę, bo nie lubię codziennie tak samo pachnieć, a
      poza tym dużo zależy od pogody i temperatury:
      Mam:
      Nina Ricci- Nina
      YSL- In love again
      Lanvin- Eclat D'Arpege
      Moschino- I love love

      Nina i In love again są słodsze i cięższe, więc teraz poszły w odstawkę, są
      dobre ewentualnie na zimniejszy wieczór, moim faworytem na teraz jest Eclat
      D,Arpege :-)))
      • chocochoco A z męskich... 24.06.09, 16:51
        To uwielbiam Hugo Boss In Motion Green, mój TŻ używa już od ponad 2 lat i nam
        obojgu się chyba nigdy nie znudzi :-)))
    • skrzydlasta Perfumy czy woda toaletowa? 24.06.09, 22:04
      Ja osobiście uważam perfumy za zbyt intensywne, zarówno na mnie, jak i na
      osobach, w których towarzystwie jestem. Dużo lepiej czuję się z wodą toaletową.
      Lubicie perfumy na co dzień czy tylko na specjalne okazje?
      • juannita Re: Perfumy czy woda toaletowa? 25.06.09, 23:13
        Ja tez wole wode toaletowa. Mniejsze ryzyko, ze bede smierdziec na kilometr. Sama bardzo nie lubie, kiedy od kogos obok w metrze jedzie perfuma z daleka. Potrafi mnie zaczac dusic.

        I lubie takie dosc lekkie zapachy. Mam dwa ulubione:
        Light Blue Dolce & Gabanna
        Le Monde est beau Kenzo

        A w zimie nosze Le feu light Issey Miyake.

        Nie zmieniam zbyt czesto, bo rzadko mi sie cos nowego spodoba, wiekszosc zapachow wydaje mi sie banalna.

        A w ogole to mi sie zmienil zupelnie gust zapachowy! kiedys uwielbialam zapachy ciezkie i mocne : Ambre Sultane Lutensa, Chalimar i l'Heure bleu Guerlaina, Angel, Jungle Kenzo itp. A nagle stopniowo przestalam znosic tego typu zapachy. Cala kolekcje oddalam Mamie, ktora byla zachwycona!

        A nienawidze Poison Diora a z meskich Farenheita.
    • kotbert Re: Perfumy 24.06.09, 22:58
      Nie jestem specjalistką od zapachów, chociaż sporo różnych już się w mojej łazience pałętało. No ale cóż, kiedy po każdej zużytej butelce czegoś nowego, wracam pokornie z podkulonym ogonem do Envy Gucciego i nie rozumiem, czemu coraz ciężej je kupić. Zużywam radośnie całą flachę, rzucam się na coś nowego, a skutek ciągle jest taki sam - ukradkowy powrót do Envy :)
    • grecz Champs Elysees Guerlain 25.06.09, 22:56
      własnie sobie kupiłam seteczkę ;)
      • chocochoco Re: Champs Elysees Guerlain 29.06.09, 22:49
        Moja mama go uwielbia, to jedyny perfum do którego stale wraca, ja do niego tak
        średnio jestem nastawiona bo dla mnie pachnie bzami, a nie lubię bzów. Co dziwne
        moja mam w ogóle nie czuje w nim bzów :-)))
        • grecz Re: Champs Elysees Guerlain 21.09.09, 16:37
          bzy? gdzie bzy? ;) też nie czuję ;) ale w naturze je uwielbiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka